[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: I cóż po kosmosie bez człowieka?

Wszyscy mamy sprawy. Wiadomo, dla mnie moje są najważniejsze. A dla Was Wasze. Mamy swoje stresy, radości, trafia nas szlag albo się czymś bardzo zachwycamy. Żyjemy. Umieramy. Kochamy się. Nienawidzimy. Z naszego punktu widzenia to bardzo istotne, ale mało kto zastanawia się nad tym, że już kilkadziesiąt kilometrów nad nami, wobec absolutnej pustki, w której nie bylibyśmy w stanie przeżyć bez zaawansowanej techniki, staje się to w zasadzie bez znaczenia.
/ pixabay.com

80 kilometrów to mniej niż odległość z Warszawy do Siedlec. Na takim odcinku ludzkie wszystko zamienia się w kompletne nic. No prawie kompletne. Szczególnie w sensie materialnym.

A potem jest tylko coraz bardziej przytłaczająco. Do najbliższego nam ciała niebieskiego, czyli Księżyca, mamy ok. 380 tysięcy kilometrów, a do Marsa, na który marzymy podróżować, ok. 60 milionów kilometrów. Zarówno Ziemia, jak i Księżyc czy Mars są niewielkimi grudkami w Układzie Słonecznym, który z kolei jest mało istotnym pyłkiem na Drodze Mlecznej. Zresztą, wobec bezmiaru kosmosu Droga Mleczna również jest czymś, co zapewne, o ile się nie jest jej mieszkańcem, dość łatwo pominąć. Kosmos jest niewyobrażalnie ogromny. A co, jeśli jest częścią czegoś jeszcze większego?

Jako chłopak interesowałem się astronomią. Wiedzy na jej temat dostarczały mi popularno-naukowe periodyki, ale też książki, które z niemałym trudem w czasach powszechnych niedoborów wyszukiwałem w antykwariatach. Z całą pewnością wtedy wiedziałem na temat astronomii znacznie więcej niż teraz, kiedy jako dorosłego pochłonęły mnie, jak już wykazałem powyżej, wcale nie większe skalą sprawy dorosłych.

Ale pomimo tego zmniejszenia skali z zainteresowaniem, ba, z zachwytem obserwuję pierwsze efekty pracy nowego kosmicznego teleskopu Jamesa Webba. Gigantyczne obłoki gazu jak niesamowite klify pod rozgwieżdżonym niebem. Grupy galaktyk połączone we wzajemnie rozrywającym ich materię grawitacyjnym tańcu. Mgławice o fantastycznych kształtach i pozostałości po wybuchach gwiazd niczym oczy Boga.

Niesamowite wrażenie pogłębia świadomość, że wszystkie dawno już nie istnieją. Są obrazem sprzed miliardów lat, który – żeby dotrzeć za pośrednictwem kosmicznego teleskopu do naszych oczu – musiał przebyć miliardy lat świetlnych. Patrzymy na to niby w obiektyw maszyny czasu, która przenosi nas o eony. Dziś zapewne wygląda to zupełnie inaczej. Jak? Co tam teraz jest? Może nic? Przyznacie, że to elektryzujące pytanie.

I tutaj wracamy do skali ludzkiej. Bo żeby sobie to pytanie zadać, musimy być istotami rozumnymi. A żeby się tym wszystkim zachwycić, musimy, niezależnie od tego, w co kto wierzy, posiadać duszę. I to, co wydaje mi się w tym wszystkim najważniejsze. Cóż po tych wszystkich niesamowitych i przeogromnych dziwach, jeśli nie byłoby nikogo, kto mógłby ich doświadczyć, nikogo, kto mógłby się nimi zachwycić?

 

 

 

 

 


 

POLECANE
Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu wrócili do kraju z ostatniej chwili
Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu wrócili do kraju

W sobotę o godz. 20.16 w Warszawie wylądował pierwszy z dwóch samolotów wojskowych wracających z Rijadu; na pokładach dwóch samolotów do kraju wraca 106 ewakuowanych z rejonu Bliskiego Wschodu - przekazało Dowództwo Operacyjne RSZ.

Tragiczny wypadek w Tatrach. Turysta spadł ze stromego zbocza z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek w Tatrach. Turysta spadł ze stromego zbocza

Turysta zginął w sobotę w Tatrach Zachodnich po upadku stromym, ośnieżonym zboczem w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Mimo szybkiej akcji ratowników TOPR i ponad półgodzinnej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.

Będę mieć święty spokój. Szczere wyznanie znanego aktora Wiadomości
"Będę mieć święty spokój". Szczere wyznanie znanego aktora

Cezary Żak coraz częściej mówi o tym, że zbliża się moment zakończenia jego wieloletniej kariery aktorskiej. Artysta, znany m.in. z roli w serialu „Ranczo”, podkreśla, że w życiu zaczynają być dla niego ważne inne rzeczy niż praca zawodowa.

Tomasiak w TOP 10 w Lahti. Trzech Polaków odpadło po pierwszej serii Wiadomości
Tomasiak w TOP 10 w Lahti. Trzech Polaków odpadło po pierwszej serii

Kacper Tomasiak zajął 10. miejsce, Piotr Żyła był 22., a Maciej Kot - 28. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Lahti. Po pierwszej serii odpadli 34. Kamil Stoch, 41. Dawid Kubacki i 47. Paweł Wąsek. Wygrał Austriak Daniel Tschofenig.

Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu Wiadomości
Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu

Policjanci z Radomia zatrzymali 65-letniego mężczyznę, który przez wiele lat unikał odpowiedzialności karnej. Poszukiwany ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości aż 16 lat.

Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki Wiadomości
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci aktorki Magdaleny Majtyki. Ciało 41-letniej artystki odnaleziono w piątek w Biskupicach Oławskich. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona najwcześniej w poniedziałek. Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad Europą dominować będą układy wysokiego ciśnienia, jedynie częściowo Skandynawia oraz Wyspy Brytyjskie znajdą się pod wpływem niżów. Polska będzie w zasięgu rozległego wyżu z centrum nad Białorusią, w ciepłym i dość suchym powietrzu polarnym.

Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS

Po zakończeniu konwencji PiS w Krakowie Komitet Polityczny partii jednogłośnie udzielił poparcia wiceprezesowi ugrupowania Przemysławowi Czarnkowi jako kandydatowi na premiera - przekazał poseł PiS Jacek Sasin.

Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach Wiadomości
Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach

Sześciu polskich skoczków narciarskich awansowało do sobotniego konkursu Pucharu Świata w fińskim Lahti. W kwalifikacjach Kamil Stoch zajął 15. miejsce, Paweł Wąsek był 23., Dawid Kubacki - 29., Maciej Kot - 31., Kacper Tomasiak - 42., a Piotr Żyła - 47.

Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć tylko u nas
Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć

Naukowcy po raz pierwszy mogli bezpośrednio zobaczyć tzw. kryształ czasu – niezwykły stan materii, który przez lata uznawano za czysto teoretyczny. Struktura ta powtarza swój wzór nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Odkrycie może mieć znaczenie dla komputerów kwantowych i nowych technologii optycznych.

REKLAMA

[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: I cóż po kosmosie bez człowieka?

Wszyscy mamy sprawy. Wiadomo, dla mnie moje są najważniejsze. A dla Was Wasze. Mamy swoje stresy, radości, trafia nas szlag albo się czymś bardzo zachwycamy. Żyjemy. Umieramy. Kochamy się. Nienawidzimy. Z naszego punktu widzenia to bardzo istotne, ale mało kto zastanawia się nad tym, że już kilkadziesiąt kilometrów nad nami, wobec absolutnej pustki, w której nie bylibyśmy w stanie przeżyć bez zaawansowanej techniki, staje się to w zasadzie bez znaczenia.
/ pixabay.com

80 kilometrów to mniej niż odległość z Warszawy do Siedlec. Na takim odcinku ludzkie wszystko zamienia się w kompletne nic. No prawie kompletne. Szczególnie w sensie materialnym.

A potem jest tylko coraz bardziej przytłaczająco. Do najbliższego nam ciała niebieskiego, czyli Księżyca, mamy ok. 380 tysięcy kilometrów, a do Marsa, na który marzymy podróżować, ok. 60 milionów kilometrów. Zarówno Ziemia, jak i Księżyc czy Mars są niewielkimi grudkami w Układzie Słonecznym, który z kolei jest mało istotnym pyłkiem na Drodze Mlecznej. Zresztą, wobec bezmiaru kosmosu Droga Mleczna również jest czymś, co zapewne, o ile się nie jest jej mieszkańcem, dość łatwo pominąć. Kosmos jest niewyobrażalnie ogromny. A co, jeśli jest częścią czegoś jeszcze większego?

Jako chłopak interesowałem się astronomią. Wiedzy na jej temat dostarczały mi popularno-naukowe periodyki, ale też książki, które z niemałym trudem w czasach powszechnych niedoborów wyszukiwałem w antykwariatach. Z całą pewnością wtedy wiedziałem na temat astronomii znacznie więcej niż teraz, kiedy jako dorosłego pochłonęły mnie, jak już wykazałem powyżej, wcale nie większe skalą sprawy dorosłych.

Ale pomimo tego zmniejszenia skali z zainteresowaniem, ba, z zachwytem obserwuję pierwsze efekty pracy nowego kosmicznego teleskopu Jamesa Webba. Gigantyczne obłoki gazu jak niesamowite klify pod rozgwieżdżonym niebem. Grupy galaktyk połączone we wzajemnie rozrywającym ich materię grawitacyjnym tańcu. Mgławice o fantastycznych kształtach i pozostałości po wybuchach gwiazd niczym oczy Boga.

Niesamowite wrażenie pogłębia świadomość, że wszystkie dawno już nie istnieją. Są obrazem sprzed miliardów lat, który – żeby dotrzeć za pośrednictwem kosmicznego teleskopu do naszych oczu – musiał przebyć miliardy lat świetlnych. Patrzymy na to niby w obiektyw maszyny czasu, która przenosi nas o eony. Dziś zapewne wygląda to zupełnie inaczej. Jak? Co tam teraz jest? Może nic? Przyznacie, że to elektryzujące pytanie.

I tutaj wracamy do skali ludzkiej. Bo żeby sobie to pytanie zadać, musimy być istotami rozumnymi. A żeby się tym wszystkim zachwycić, musimy, niezależnie od tego, w co kto wierzy, posiadać duszę. I to, co wydaje mi się w tym wszystkim najważniejsze. Cóż po tych wszystkich niesamowitych i przeogromnych dziwach, jeśli nie byłoby nikogo, kto mógłby ich doświadczyć, nikogo, kto mógłby się nimi zachwycić?

 

 

 

 

 



 

Polecane