Związkowcy ujawniają kulisy kryzysu w transporcie

– Nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, transportowego, wojskowego, medycznego czy żywnościowego kontrolę musi mieć państwo – mówi Zdzisław Jasiński, przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Agnieszką Żurek.
Tory kolejowe
Tory kolejowe / Pixabay / Manfredrichter

Co musisz wiedzieć:

  • Rozmówca stwierdza, że transportowa zmaga się jednocześnie z kryzysem w PKP Cargo i boomem inwestycyjnym w PLK, co powoduje skrajnie różne nastroje wśród pracowników.
  • Związkowcy mówią o pozorowanym dialogu rządu i ostrzegają, że „integracja” zakładów PLK to faktyczna likwidacja jednostek prowadząca do cichych zwolnień.
  • Solidarność alarmuje o poważnych zagrożeniach dla bezpieczeństwa: od braków w systemach kolejowych po ryzyka w portach morskich i możliwą „cichą prywatyzację” infrastruktury strategicznej.

 

Suwerenność to nie tylko język i granice

Agnieszka Żurek (Tygodnik Solidarność): Jakie nastroje panują w branży transportowej wśród członków Związku?

Zdzisław Jasiński (przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”): Jeżeli chodzi o szeroko pojętą branżę transportową – mam tu na myśli kolejarzy, transport samochodowy, lotniczy i morski – mierzymy się z wieloma problemami, zarówno takimi, które znamy od dawna, jak i tymi, które spadły na nas ostatnio znienacka. Palącą kwestią jest chociażby sytuacja w PKP Cargo.

– Co tam się obecnie dzieje?

– Po jednej serii zwolnień nastąpiły kolejne. Nie widać światła w tunelu.

– Co mogłoby nim być?

– Zwiększenie wolumenu transportu drogą kolejową. Ta kwestia dotyczy zresztą nie tylko Polski, ale i całej Europy. Wszelkie próby spowodowania, aby większy wolumen transportu towarowego trafiał na wagony, niestety na razie nie przynoszą korzyści. A co za tym idzie? Jeżeli nie ma przewozu towarów, to nie ma zapotrzebowania na pracę, a jak nie ma zapotrzebowania na pracę, to mamy kolejne redukcje i zwolnienia. Tak się właśnie dzieje w spółce PKP Cargo, która jest w sanacji i przeżywa ogromne problemy.

W spółce Cargo mamy problem ekonomiczny, ale z kolei w obszarze działania Polskich Linii Kolejowych mamy boom inwestycyjny. Po co więc tutaj cokolwiek likwidować, optymalizować, zmniejszać, jeżeli nie mamy problemów ekonomicznych? Będziemy raczej mieć duży problem, żeby dobrze przepracować środki unijne i żeby mądrze wydać je na rozwój i modernizację infrastruktury kolejowej.

 

Dialog udawany

– Demonstrowali Państwo ostatnio przed Ministerstwem Aktywów Państwowych. Czy ta manifestacja odniosła jakiś skutek? Czy istnieje wola dialogu ze strony rządu?

– Niestety mam przykre doświadczenia, jeżeli chodzi o prowadzenie dialogu ze stroną rządową. Jest to udawany dialog. Na poparcie tej tezy przywołam sytuację, z którą mamy teraz do czynienia w Polskich Liniach Kolejowych. Zostaliśmy jako strona społeczna zaskoczeni propozycją zarządu spółki, który zdecydował o łączeniu zakładów, czyli de facto o likwidacji sześciu jednostek wykonawczych. Ten proces nazwano – o ironio – „integracją”.

Był on przygotowywany tak skrycie, że nikt nie wiedział, iż zarząd planuje tak daleko idące zmiany. Konsultacje społeczne zostały przeprowadzone już po podjęciu decyzji przez kierownictwo spółki i polegały na tym, że pełnomocnik zarządu odbył spotkania z pracownikami, na których zapewnił ich, że wszystko będzie w porządku, że nikt nie zostanie zwolniony, że skutki zmian odczują ewentualnie jedynie dyrekcje likwidowanych jednostek i naczelnicy wydziałów, a szeregowi pracownicy będą bezpieczni.

– Co Państwo na to?

– My w takie rzeczy nie wierzymy. Przecież pracownicy będą z biegiem czasu zmuszani do dojeżdżania do innych, dalej położonych miejsc pracy i do zmieniania stanowisk – bo przecież nowe miejsca pracy nie będą dokładnym odzwierciedleniem dotychczasowych. A jeżeli pracownicy nie podpiszą nowych umów, będzie to najtańszy sposób ich zwolnienia, bez odpraw etc. To nie jest dialog. Jeżeli firma ma przygotowaną całą mapę drogową restrukturyzacji, łącznie z datami, kiedy co ma nastąpić, to pytanie, czy w ogóle prowadzi ona jakiekolwiek konsultacje, wydaje się retoryczne.

– No tak, to jest po prostu wdrażanie planu.

– Tak. Wdraża się plan i jedynie odhacza się formalności – odbyło się spotkanie, przyjechał pełnomocnik zarządu, porozmawiał, problemów nie zauważył.

– Pozorowany dialog jest trudniejszy niż otwarta wrogość?

– Zawsze uważamy, że ostatnią rzeczą jest wyjście na ulicę, strajk generalny czy inne formy protestu. Żyjemy przecież w XXI wieku, w 20. gospodarce świata, więc nie byłoby dobrze, gdybyśmy wracali do epoki, kiedy rzucamy kamieniami czy palimy opony. Jesteśmy otwarci na jakiś kompromis, ale to trzeba wypracować, a nie oświadczyć załodze wolę zarządu i nazwać to konsultacjami.

 

Media versus związki

– Jeżeli w końcu związkowcy nie wytrzymają i faktycznie wrócą do palenia opon, zostaną w mediach przedstawieni jako wichrzyciele i awanturnicy.

– Oczywiście, że tak. Widocznie komuś zależy, żebyśmy mieli jako związki zawodowe dorobioną „gębę” zadymiarzy. A my przecież mamy swoich ekspertów, mamy swoje badania i chcemy rozmawiać na poważnie, być traktowani po partnersku, z szacunkiem. Solidarność opracowała właśnie kolejny raport na temat tzw. Zielonego Ładu. Eksperci przeanalizowali merytorycznie wpływ tej polityki na gospodarkę. Podali konkretne liczby i opisali konkretne mechanizmy. O tym właśnie chcemy rozmawiać i chcemy to robić w oparciu o argumenty. Wracając do kolei, następna sprawa to bezpieczeństwo. W polskich liniach kolejowych, patrząc na Europę, jesteśmy trochę z tyłu, jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

– To znaczy?

– Mam tu na myśli sprawę systemu GSM-R, czyli systemu łączności pomiędzy kierującym pojazdem a dyżurnym ruchu. Mamy analogową łączność pociągową, która narażona jest na różne cyberataki czy nawet na głupie pomysły ludzi bawiących się radiotelefonami. Jeśli wejdą oni na używane przez kolej częstotliwości, mogą spowodować duże nieszczęście, zakłócając polecenia wydawane maszyniście.

Nie mamy ETCS-u, czyli nowoczesnego systemu zarządzania ruchem kolejowym, który w Unii Europejskiej jest już dalece rozwinięty i dzięki któremu bezpieczeństwo prowadzenia ruchu pociągu jest tam na o wiele wyższym poziomie niż w naszym kraju. To są problemy, którymi powinny zajmować się zarządy spółek kolejowych, tym bardziej w obecnej sytuacji geopolitycznej.

To zresztą nie jest jedyny obszar dotyczący naszego bezpieczeństwa. Warto w tym kontekście wspomnieć o problemach pracowników portów morskich, o których od dawna mówi Solidarność i które dotyczą kwestii zatrudniania tam ludzi przez agencje pracy tymczasowej. Jest to praca w obszarze infrastruktury krytycznej – w dokach, na holownikach, podczas przeładunków etc. Zatrudnia się tam ludzi z całego świata, często nieznających języka polskiego. Przy tego rodzaju pracach istnieje bardzo duże ryzyko wyrządzenia szkód i – jeśli ktoś by tego chciał – przeprowadzenia sabotażu na infrastrukturę krytyczną. Tymczasem nikt tego nie sprawdza, nie kontroluje, liczy się jedynie rachunek ekonomiczny. Wydaje mi się jednak, że w dobie wojny na Ukrainie i w czasach cyberataków ze strony Rosji powinniśmy być bardziej ostrożni, jeżeli chodzi o zatrudnianie pracowników w infrastrukturze krytycznej.

 

"Cicha prywatyzacja"

– Związkowców niepokoi groźba „cichej prywatyzacji” strategicznych spółek Skarbu Państwa. Dotyczy to szczególnie obszaru energetyki, ściśle powiązanej przecież z transportem.

– Moim zdaniem energetyka kolejowa powinna być spółką zależną w strukturach Polskich Linii Kolejowych i to byłoby najlepsze rozwiązanie. Mielibyśmy wówczas gwarancję, że tak jak Polskie Linie Kolejowe nie są brane pod uwagę w kwestii prywatyzacji, podobnie będzie z dotyczącą ich strukturą energetyczną. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sprywatyzował tory kolejowe, tak samo jak nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sprywatyzował autostrady. Na razie na szczęście przynajmniej takich pomysłów nie ma, ale żeby infrastruktura kolejowa stanowiła całość i była odpowiednio chroniona, energetyka również powinna stanowić jej integralną część. Drogi kolejowe i zasilanie powinny być w tych samych rękach, a nie – tak jak to do tej pory się zdarzało – nawet w rękach zagranicznych przedsiębiorców. Wiemy doskonale, że prywatny przedsiębiorca dzisiaj handluje samochodami, jutro może handlować gruszkami, a pojutrze w ogóle zlikwidować działalność. Nie może być tak, że w imię dobrego zarządzania będziemy prywatyzowali strategiczne spółki. Nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, transportowego, wojskowego, medycznego czy żywnościowego kontrolę musi mieć państwo.

W ubiegłym tygodniu, już po przeprowadzeniu tej rozmowy, Zarząd PLK S.A. poinformował, że podjął decyzję o wstrzymaniu integracji Zakładów Linii Kolejowych w trybie przedstawionym do konsultacji społecznych.

***

Zdzisław Jasiński jest przewodniczącym Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”, a także przewodniczącym Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. Pochodzi z gminy Wieruszów i od lat działa na rzecz tamtejszej lokalnej społeczności. Jest również współtwórcą i głównym organizatorem Mistrzostw Polski w Wyścigach Drezyn Ręcznych w Wieruszowie oraz kibicem sportowym.

[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Marek Jakubiak wziął ślub. Zdjęcie obiegło sieć z ostatniej chwili
Marek Jakubiak wziął ślub. Zdjęcie obiegło sieć

Marek Jakubiak i Irmina Ochenkowska wzięli ślub w Mikołajkach. Poinformował o tym sam polityk za pośrednictwem Facebooka.

Fala bankructw w Niemczech. Konsekwencje dla Polski  Wiadomości
Fala bankructw w Niemczech. Konsekwencje dla Polski

Niemiecka gospodarka wysyła coraz bardziej niepokojące sygnały. Najnowsze dane pokazują gwałtowny wzrost liczby upadłości przedsiębiorstw, który osiągnął poziom nienotowany od ponad dziesięciu lat. Eksperci alarmują, że może to być dopiero początek głębszego kryzysu, którego konsekwencje odczują także kraje silnie powiązane z Niemcami — w tym Polska.

Plan pokojowy dla Ukrainy. Koniec drugiej rundy rozmów Zełenskiego z amerykańską delegacją z ostatniej chwili
Plan pokojowy dla Ukrainy. Koniec drugiej rundy rozmów Zełenskiego z amerykańską delegacją

W Berlinie wznowione zostały w poniedziałek rozmowy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z amerykańskimi negocjatorami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, których celem jest zakończenie wojny wywołanej przez Rosję – podała AFP, powołując się na wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika.

Nowa prognoza pogody na święta. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
Nowa prognoza pogody na święta. Oto co nas czeka

Pierwsze długoterminowe prognozy na grudzień studziły świąteczne nastroje, ale najnowsze wyliczenia modeli meteorologicznych zmieniają ton przewidywań. Synoptycy coraz częściej wskazują na możliwość wyraźnego ochłodzenia tuż przed Bożym Narodzeniem, co ponownie otwiera scenariusz białych świąt — przynajmniej w części kraju.

Pawełczyk-Woicka: Żurek znów w siedzibie KRS z obstawą z ostatniej chwili
Pawełczyk-Woicka: Żurek znów w siedzibie KRS z "obstawą"

Minister Waldemark Żurek znowu w siedzibie KRS z obstawą pracowników i Joanną Raczkowską – informuje dziś przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Lewicowa poseł zareagowała na publikację „Wyborczej”: To wybitne skur****stwo z ostatniej chwili
Lewicowa poseł zareagowała na publikację „Wyborczej”: To wybitne skur****stwo

„Gazeta Wyborcza” napisała o rzekomych informacjach na temat leczenia Sławomira Cenckiewicza, szefa BBN. Publikacja wywołała burzę i oburzenie polityków tak z prawej, jak i z lewej strony sceny politycznej. „Uprawianie polityki na ujawnieniu, kto bierze jakie leki to wybitne skur****stwo” – napisała na X poseł Marcelina Zawisza z partii Razem.

Wiadomości
W Gdyni odbędzie się wyjątkowy koncert upamiętniający "Czarny Czwartek"

Już 17 grudnia 2025 roku, dokładnie w 55. rocznicę tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu, Gdynia odda hołd ofiarom komunistycznego reżimu. W historycznym kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa odbędzie się multimedialny koncert zespołu „Sonanto”, przywołujący pieśni oporu i pamięć o bohaterach tamtych dni.

Oto, co Ukraińcy sądzą o planie pokojowym. Jest sondaż z ostatniej chwili
Oto, co Ukraińcy sądzą o planie pokojowym. Jest sondaż

Prawie trzy czwarte Ukraińców deklaruje gotowość poparcia planu pokoju opartego na zamrożeniu frontu i gwarancjach bezpieczeństwa – wynika z sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii.

Tunele pod wschodnią granicą. „Ściągnęli fachowców z Bliskiego Wschodu” z ostatniej chwili
Tunele pod wschodnią granicą. „Ściągnęli fachowców z Bliskiego Wschodu”

Straż Graniczna zatrzymała dziewięciu kolejnych migrantów, którzy przedostali się do Polski podziemnym tunelem wykopanym pod granicą z Białorusią. To część większej operacji przerzutowej, w ramach której do kraju nielegalnie weszło około 180 osób. Służby mówią wprost: zmienia się modus operandi przemytników, a system ochrony granicy musi zostać dostosowany do nowych zagrożeń.

PiS składa zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o sprawę szefa BBN z ostatniej chwili
PiS składa zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o sprawę szefa BBN

Posłowie PiS składają zawiadomienie do prokuratury wobec szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka.

REKLAMA

Związkowcy ujawniają kulisy kryzysu w transporcie

– Nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, transportowego, wojskowego, medycznego czy żywnościowego kontrolę musi mieć państwo – mówi Zdzisław Jasiński, przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Agnieszką Żurek.
Tory kolejowe
Tory kolejowe / Pixabay / Manfredrichter

Co musisz wiedzieć:

  • Rozmówca stwierdza, że transportowa zmaga się jednocześnie z kryzysem w PKP Cargo i boomem inwestycyjnym w PLK, co powoduje skrajnie różne nastroje wśród pracowników.
  • Związkowcy mówią o pozorowanym dialogu rządu i ostrzegają, że „integracja” zakładów PLK to faktyczna likwidacja jednostek prowadząca do cichych zwolnień.
  • Solidarność alarmuje o poważnych zagrożeniach dla bezpieczeństwa: od braków w systemach kolejowych po ryzyka w portach morskich i możliwą „cichą prywatyzację” infrastruktury strategicznej.

 

Suwerenność to nie tylko język i granice

Agnieszka Żurek (Tygodnik Solidarność): Jakie nastroje panują w branży transportowej wśród członków Związku?

Zdzisław Jasiński (przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”): Jeżeli chodzi o szeroko pojętą branżę transportową – mam tu na myśli kolejarzy, transport samochodowy, lotniczy i morski – mierzymy się z wieloma problemami, zarówno takimi, które znamy od dawna, jak i tymi, które spadły na nas ostatnio znienacka. Palącą kwestią jest chociażby sytuacja w PKP Cargo.

– Co tam się obecnie dzieje?

– Po jednej serii zwolnień nastąpiły kolejne. Nie widać światła w tunelu.

– Co mogłoby nim być?

– Zwiększenie wolumenu transportu drogą kolejową. Ta kwestia dotyczy zresztą nie tylko Polski, ale i całej Europy. Wszelkie próby spowodowania, aby większy wolumen transportu towarowego trafiał na wagony, niestety na razie nie przynoszą korzyści. A co za tym idzie? Jeżeli nie ma przewozu towarów, to nie ma zapotrzebowania na pracę, a jak nie ma zapotrzebowania na pracę, to mamy kolejne redukcje i zwolnienia. Tak się właśnie dzieje w spółce PKP Cargo, która jest w sanacji i przeżywa ogromne problemy.

W spółce Cargo mamy problem ekonomiczny, ale z kolei w obszarze działania Polskich Linii Kolejowych mamy boom inwestycyjny. Po co więc tutaj cokolwiek likwidować, optymalizować, zmniejszać, jeżeli nie mamy problemów ekonomicznych? Będziemy raczej mieć duży problem, żeby dobrze przepracować środki unijne i żeby mądrze wydać je na rozwój i modernizację infrastruktury kolejowej.

 

Dialog udawany

– Demonstrowali Państwo ostatnio przed Ministerstwem Aktywów Państwowych. Czy ta manifestacja odniosła jakiś skutek? Czy istnieje wola dialogu ze strony rządu?

– Niestety mam przykre doświadczenia, jeżeli chodzi o prowadzenie dialogu ze stroną rządową. Jest to udawany dialog. Na poparcie tej tezy przywołam sytuację, z którą mamy teraz do czynienia w Polskich Liniach Kolejowych. Zostaliśmy jako strona społeczna zaskoczeni propozycją zarządu spółki, który zdecydował o łączeniu zakładów, czyli de facto o likwidacji sześciu jednostek wykonawczych. Ten proces nazwano – o ironio – „integracją”.

Był on przygotowywany tak skrycie, że nikt nie wiedział, iż zarząd planuje tak daleko idące zmiany. Konsultacje społeczne zostały przeprowadzone już po podjęciu decyzji przez kierownictwo spółki i polegały na tym, że pełnomocnik zarządu odbył spotkania z pracownikami, na których zapewnił ich, że wszystko będzie w porządku, że nikt nie zostanie zwolniony, że skutki zmian odczują ewentualnie jedynie dyrekcje likwidowanych jednostek i naczelnicy wydziałów, a szeregowi pracownicy będą bezpieczni.

– Co Państwo na to?

– My w takie rzeczy nie wierzymy. Przecież pracownicy będą z biegiem czasu zmuszani do dojeżdżania do innych, dalej położonych miejsc pracy i do zmieniania stanowisk – bo przecież nowe miejsca pracy nie będą dokładnym odzwierciedleniem dotychczasowych. A jeżeli pracownicy nie podpiszą nowych umów, będzie to najtańszy sposób ich zwolnienia, bez odpraw etc. To nie jest dialog. Jeżeli firma ma przygotowaną całą mapę drogową restrukturyzacji, łącznie z datami, kiedy co ma nastąpić, to pytanie, czy w ogóle prowadzi ona jakiekolwiek konsultacje, wydaje się retoryczne.

– No tak, to jest po prostu wdrażanie planu.

– Tak. Wdraża się plan i jedynie odhacza się formalności – odbyło się spotkanie, przyjechał pełnomocnik zarządu, porozmawiał, problemów nie zauważył.

– Pozorowany dialog jest trudniejszy niż otwarta wrogość?

– Zawsze uważamy, że ostatnią rzeczą jest wyjście na ulicę, strajk generalny czy inne formy protestu. Żyjemy przecież w XXI wieku, w 20. gospodarce świata, więc nie byłoby dobrze, gdybyśmy wracali do epoki, kiedy rzucamy kamieniami czy palimy opony. Jesteśmy otwarci na jakiś kompromis, ale to trzeba wypracować, a nie oświadczyć załodze wolę zarządu i nazwać to konsultacjami.

 

Media versus związki

– Jeżeli w końcu związkowcy nie wytrzymają i faktycznie wrócą do palenia opon, zostaną w mediach przedstawieni jako wichrzyciele i awanturnicy.

– Oczywiście, że tak. Widocznie komuś zależy, żebyśmy mieli jako związki zawodowe dorobioną „gębę” zadymiarzy. A my przecież mamy swoich ekspertów, mamy swoje badania i chcemy rozmawiać na poważnie, być traktowani po partnersku, z szacunkiem. Solidarność opracowała właśnie kolejny raport na temat tzw. Zielonego Ładu. Eksperci przeanalizowali merytorycznie wpływ tej polityki na gospodarkę. Podali konkretne liczby i opisali konkretne mechanizmy. O tym właśnie chcemy rozmawiać i chcemy to robić w oparciu o argumenty. Wracając do kolei, następna sprawa to bezpieczeństwo. W polskich liniach kolejowych, patrząc na Europę, jesteśmy trochę z tyłu, jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

– To znaczy?

– Mam tu na myśli sprawę systemu GSM-R, czyli systemu łączności pomiędzy kierującym pojazdem a dyżurnym ruchu. Mamy analogową łączność pociągową, która narażona jest na różne cyberataki czy nawet na głupie pomysły ludzi bawiących się radiotelefonami. Jeśli wejdą oni na używane przez kolej częstotliwości, mogą spowodować duże nieszczęście, zakłócając polecenia wydawane maszyniście.

Nie mamy ETCS-u, czyli nowoczesnego systemu zarządzania ruchem kolejowym, który w Unii Europejskiej jest już dalece rozwinięty i dzięki któremu bezpieczeństwo prowadzenia ruchu pociągu jest tam na o wiele wyższym poziomie niż w naszym kraju. To są problemy, którymi powinny zajmować się zarządy spółek kolejowych, tym bardziej w obecnej sytuacji geopolitycznej.

To zresztą nie jest jedyny obszar dotyczący naszego bezpieczeństwa. Warto w tym kontekście wspomnieć o problemach pracowników portów morskich, o których od dawna mówi Solidarność i które dotyczą kwestii zatrudniania tam ludzi przez agencje pracy tymczasowej. Jest to praca w obszarze infrastruktury krytycznej – w dokach, na holownikach, podczas przeładunków etc. Zatrudnia się tam ludzi z całego świata, często nieznających języka polskiego. Przy tego rodzaju pracach istnieje bardzo duże ryzyko wyrządzenia szkód i – jeśli ktoś by tego chciał – przeprowadzenia sabotażu na infrastrukturę krytyczną. Tymczasem nikt tego nie sprawdza, nie kontroluje, liczy się jedynie rachunek ekonomiczny. Wydaje mi się jednak, że w dobie wojny na Ukrainie i w czasach cyberataków ze strony Rosji powinniśmy być bardziej ostrożni, jeżeli chodzi o zatrudnianie pracowników w infrastrukturze krytycznej.

 

"Cicha prywatyzacja"

– Związkowców niepokoi groźba „cichej prywatyzacji” strategicznych spółek Skarbu Państwa. Dotyczy to szczególnie obszaru energetyki, ściśle powiązanej przecież z transportem.

– Moim zdaniem energetyka kolejowa powinna być spółką zależną w strukturach Polskich Linii Kolejowych i to byłoby najlepsze rozwiązanie. Mielibyśmy wówczas gwarancję, że tak jak Polskie Linie Kolejowe nie są brane pod uwagę w kwestii prywatyzacji, podobnie będzie z dotyczącą ich strukturą energetyczną. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sprywatyzował tory kolejowe, tak samo jak nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sprywatyzował autostrady. Na razie na szczęście przynajmniej takich pomysłów nie ma, ale żeby infrastruktura kolejowa stanowiła całość i była odpowiednio chroniona, energetyka również powinna stanowić jej integralną część. Drogi kolejowe i zasilanie powinny być w tych samych rękach, a nie – tak jak to do tej pory się zdarzało – nawet w rękach zagranicznych przedsiębiorców. Wiemy doskonale, że prywatny przedsiębiorca dzisiaj handluje samochodami, jutro może handlować gruszkami, a pojutrze w ogóle zlikwidować działalność. Nie może być tak, że w imię dobrego zarządzania będziemy prywatyzowali strategiczne spółki. Nad kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, transportowego, wojskowego, medycznego czy żywnościowego kontrolę musi mieć państwo.

W ubiegłym tygodniu, już po przeprowadzeniu tej rozmowy, Zarząd PLK S.A. poinformował, że podjął decyzję o wstrzymaniu integracji Zakładów Linii Kolejowych w trybie przedstawionym do konsultacji społecznych.

***

Zdzisław Jasiński jest przewodniczącym Rady Krajowego Sekretariatu Transportowców NSZZ „Solidarność”, a także przewodniczącym Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”. Pochodzi z gminy Wieruszów i od lat działa na rzecz tamtejszej lokalnej społeczności. Jest również współtwórcą i głównym organizatorem Mistrzostw Polski w Wyścigach Drezyn Ręcznych w Wieruszowie oraz kibicem sportowym.

[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane