Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": 32. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków

- Tegoroczny, 32. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków zapowiada się wyjątkowo interesująco. Do startu szykuje się liczne grono kolarzy, a o zwycięstwie prawdopodobnie zadecyduje postawa na licznych premiach sprinterskich – czytamy w najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność”, który poświęcony jest rozpoczynającej się imprezie.
/ Tygodnik Solidarność

 

 

Przypominamy, że "Tygodnik Solidarność" w wersji cyfrowej jest do pobrania za darmo w naszej aplikacji mobilnej.

By bezpłatnie czytać "TS" wystarczy pobrać naszą aplikację z Google Play i App Store. Dostępne są w niej wszystkie wydania Tygodnika.
LINK DO APLIKACJI

Więcej o tegorocznym Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków pisze Mateusz Kosiński: 

Marek Leśniewski, wicemistrz olimpijski z Seulu w 1988 r., aktualnie dyrektor sportowy PZKol, od lat ambasador Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, wskazał polskich faworytów do zwycięstwa. – To będą sprinterzy, którzy dobrze radzą sobie także na pagórkach, a w tym roku mamy tylko jeden taki etap z Tomaszowa Mazowieckiego do Kielc. Pozostałe są płaskie. Spodziewam się, że jeśli pogoda nie sprawi psikusa, na metę każdego przyjedzie cały peleton lub większość kolarzy. Warto wygrywać finisze i przeliczać je na bonifikaty. Na każdej premii można zdobyć 3, 2 i 1 sekundę, pierwszego dnia na krótkich etapach: 6, 4 i 2 sekundy oraz na pozostałych: 10, 6 i 4 sekundy. Zwycięzca wszystkich może zgarnąć na trasie 1 minutę i 22 sekundy. Tak zapewne się nie zdarzy, ale o końcowym zwycięstwie będą decydować niewielkie różnice, wręcz kilkusekundowe, więc każda bonifikata może być na miarę ostatecznego zwycięstwa – zaznacza Leśniewski. 

I rzeczywiście tegoroczna trasa wydaje się bardzo ciekawa. Już pierwszego dnia kibiców czekają dwa etapy – do południa kolarze przejadą 75,1 kilometra z Pabianic do Łodzi, gdzie czeka ich sprint po bruku ulicy Piotrkowskiej, po południu emocje pojawią się na 96,9 kilometrach między Kutnem a Płockiem. Następnego dnia peleton czeka ściganie się między Koluszkami a Sieradzem (191,6 km). Trzeci dzień to najdłuższy i najbardziej górzysty etap między Tomaszowem Mazowieckim a Kielcami (210 km). Wszystko rozstrzygnie się na płaskiej, 165-kilometrowej trasie między Ostrowcem Świętokrzyskim a Stalową Wolą. Łącznie podczas wyścigu czeka nas 11 premii lotnych i 7 premii górskich. 

Z Waldemarem Krencem  przewodniczącym Zarządu NSZZ „Solidarność” Regionu Ziemia Łódzka i szefem komitetu organizacyjnego 32. Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków rozmawia Marcin Krzeszowiec. 

Na pewno pandemia spowodowała, że dużo imprez ubyło. W kolarstwie to szczególnie widać w Polsce – znikają nam drużyny zawodowe. Kryzys spowodował, że sponsor CCC zrezygnował z jednej z najlepszych kolarskich drużyn, które ścigały się na świecie. Mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o rok ubiegły, to była katastrofa dla sportu, również dla naszego wyścigu kolarskiego. Pandemia spowodowała, że wiele miast się wycofało, bo szukało oszczędności na sporcie.
Wyścig kolarski musi mieć szereg zgód od wielu instytucji, co jest trudne do zorganizowania, gdy trwa paraliż urzędów. Do tego dochodzi planowanie budżetów na wyścig, którego koszt to mniej więcej milion złotych. Jeżeli w samorządach nie znajdą się środki, to mamy katastrofę. W tamtym roku wiele miast się wycofało i gdyby nie pomoc wielu moich kolegów działaczy związkowych z przewodniczącym na czele – to być może katastrofa finansowa spowodowałaby, że wyścig by się nie odbył. Ten rok jest już doświadczeniem radzenia sobie w kryzysie. W tej chwili organizacyjnie wyścig jest dopięty. Mamy zgodę na użytkowanie dróg, a na peletonie kolarskim będziemy mieli łącznie z obsługą około 500 osób. Na wyścig zapisało się 176 kolarzy z 28 drużyn, a 40 czeka w rezerwie. To będzie ogromne wydarzenie sportowe w świecie kolarskim. 

O geopolitycznych zmianach w naszej części Eruopy z dr Rafałem Brzeskim, specjalistą ds. służb specjalnych i polityki zagranicznej rozmawia Jakub Pacan. 

Kleszcze się zaciskają. Te same co już tyle razy w przeszłości. Wzajemne ciągoty Rosji i Niemiec trwają od stuleci i od stuleci na drodze stoi im Polska. Kiedy Angela Merkel objęła urząd, dziennikarzy, którzy odwiedzili jej gabinet uderzył niecodzienny portret stojący na biurku. Na ogół na biurku do pracy ludzie stawiają zdjęcie lub portret kogoś, z kim chcą w chwili zadumy porozmawiać w duchu, poradzić się, poszukać natchnienia. Pani kanclerz postawiła portret Katarzyny Wielkiej. Nie wiem, kto był inicjatorem, ale to Władimir Putin przedstawił publicznie wizję gospodarczo-politycznej unii Rosji i Niemiec. Zrobił to pół roku po masakrze polskiej elity państwowej pod Smoleńskiem. W listopadzie 2010 roku zaprezentował w Berlinie 300 najbardziej wpływowym politykom i przemysłowcom Niemiec koncepcję „harmonijnej wspólnoty gospodarczej” rozciągającej się od Władywostoku po Lizbonę i zarządzanej wspólnie przez Rosję oraz Niemcy. Rozwinął ją w rozmowie z Angelą Merkel. Wszystkie późniejsze wydarzenia w Polsce i w Europie warto rozpatrywać i analizować w kontekście tej propozycji, gdyż wówczas kamyczki mozaiki trafiają na właściwe miejsca.

„Chlebem się nie przełamali” o spotkaniu między Joe Bidenem a Władimirem Putinem pisze Teresa Wójcik. 

Europejska podróż prezydenta Joe Bidena trwała sześć dni. Zaczęła się w Wielkiej Brytanii 11 czerwca od spotkania państw Grupy G7. Potem był szczyt NATO, a ostatni dzień podróży, 16 czerwca, prezydent USA spędził w Genewie, gdzie spotkał się z prezydentem Rosji. Jak się spodziewano, rozmowy odbyły w chłodnej atmosferze, wiadomo na pewno o nich tyle, ile powiedział każdy z prezydentów na osobnych konferencjach prasowych.
Spotkanie prezydentów USA i Rosji odbyło się w chłodnej atmosferze. Nie było wspólnego posiłku. – Nie przełamali się chlebem – skomentowano. Nie było wspólnej konferencji prasowej. A konkrety? Biały Dom opublikował wspólne oświadczenie Bidena i Putina. 

O europejskiej wojnie szpiegów pisze Aleksander Żywczyk. ]

Europejskie stolice zaczynają przypominać miasta opisywane w powieściach szpiegowskich. To efekt wywiadowczej wojny prowadzonej przez Rosję i jej sojuszników. Echa tej wojny to masowe wydalanie dyplomatów z Europy – i, zawsze symetryczne, z Rosji. Podręczniki sztuki wojennej zakładają, że wzmocniona działalność wywiadowcza może oznaczać przygotowania do wojny. Analitycy obronności przekonują, że taką wojnę z Zachodem Rosja już prowadzi – na razie w cyberprzestrzeni. Odnosząc pierwsze sukcesy – to hakerskie ataki na kluczowe branże gospodarcze w USA, czy – nie mniej groźne, choć zwykle nieskuteczne – włamania do systemów bezpieczeństwa krajów UE oraz na prywatne konta pocztowe m.in. polskich polityków.

A co jeszcze w numerze: 

  • "Ogromna rezerwa w głowie" Jakub Pacan rozmawia a Aleksandrą Adamiec, psychologiem sportu
  • "Wojna o rynek gazu" Teresa Wójcik pisze o Nord Strem 2 
  • Marcin Krzeszowiec relacjonuje I Forum Morskie Radia Gdańsk 
  • "Rewolucja na Ukrainie" Aleksander Żywczyk pisze o ukraińskich próbach powstrzymania oligarchów 
  • Wspominamy Zbigniewa Majchrzaka
  • "Serce Boga" Agnieszka Żurek pisze o Kulcie Serca Jezusowego
  • "Romek" Barbara Michałowska pisze o Romanie Strzałkowskim, jednej z ofiar poznańskiego czerwca 1956 r. 
  • "Chodźcie, dziś nie biją" - ta sama autorka pisze o czerwcu 1976 r. 
  • "Powszechność fałszywych percepcji" prof. Marka Jana Chodakiewicza 
  • "Nie chce być produktem sezonowym" Bartosz Boruciak rozmawia z Pawłem Turem 
  • "Dochodzenie" Sebastian Pytel recenzuje film "Mare z Easttown" 
  • "Związkowcy w sporze z Carrefour Polska" Marcin Koziestański rozmawia z Pawłem Skowronem i Alicją Forusiuk przewodniczącym i wiceprzewodnicząca Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze w Carrefour Polska Sp. z.o.
  • "Godność kobiet w Polsce i w Europie" Agnieszka Żurek relacjonuje IV Forum Kobiet Solidarności a Marcin Koziestański relacjonuje "Posiedzenie Rady Sekretariatu Spożywców" 
  • W dziale sport: Łukasz Bobruk przedstawia reprezentację Szwecji a Barbara Michałowska pisze o aferze wokół koszulek reprezentacji Ukrainy 


 

POLECANE
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca Wiadomości
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani ogłosił w niedzielę stan wyjątkowy w mieście z powodu prognozowanej niezwykle silnej śnieżycy. Wprowadził zakaz przemieszczania się oraz zdecydował o zamknięciu w poniedziałek szkół publicznych. Władze ostrzegają przed zagrożeniem życia i całkowitym paraliżem komunikacyjnym.

GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać Wiadomości
GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać

Z półek sklepów sieci ALDI znika popularny makaron. Decyzja o wycofaniu zapadła po tym, jak wykryto błąd w oznakowaniu - na etykiecie nie wyróżniono obecności pszenicy, czyli alergenu zawierającego gluten. O sprawie poinformował Główny Inspektorat Sanitarny.

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska

28 lutego na wieczornym niebie będzie można zobaczyć tzw. paradę planet. To zjawisko polega na tym, że kilka planet – z perspektywy Ziemi – wydaje się ustawiać w jednej linii. Choć w rzeczywistości dzielą je ogromne odległości, na niebie pojawiają się w tym samym czasie wzdłuż jednej linii zwanej ekliptyką.

Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami Wiadomości
Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami

Na trasie Opole - Suchy Bór doszło do wykolejenia lokomotywy elektrycznej. Nikt nie został ranny. Na miejscu pracują strażacy i policja. Utrudnienia w ruchu dotyczą pociągów jadących trasą Tarnowskie Góry - Opole Główne.

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni Wiadomości
Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni

Ostatni odcinek kultowego teleturnieju „Familiada” wywołał kolejną falę komentarzy w internecie. W studiu rywalizowały drużyny „Aniołki Weroniki” i „Kwartet Podatkowy”, a emocje wywołała szczególnie odpowiedź na pytanie o białego, rasowego psa. Ostatecznie zabrakło 28 punktów do wygranej, a najwyżej punktowaną odpowiedzią, jak podano na profilu programu, był maltańczyk.

Zima na finiszu? W najbliższych dniach temperatury pójdą w górę z ostatniej chwili
Zima na finiszu? W najbliższych dniach temperatury pójdą w górę

Najbliższe dni przyniosą wyraźne ocieplenie i odejście od zimowej aury. Jak zapowiada znany synoptyk, czeka nas zupełnie nowy trend pogodowy, a mróz stanie się jedynie epizodem.

Walka o kolejne medale. Wiadomo, co dalej z Kacprem Tomasiakiem z ostatniej chwili
Walka o kolejne medale. Wiadomo, co dalej z Kacprem Tomasiakiem

Polski Związek Narciarski ogłosił skład na mistrzostwa świata juniorów w skokach. W kadrze znalazł się Kacper Tomasiak, który po historycznych igrzyskach stanie przed kolejną szansą na medal.

Nie żyje wybitny polski sportowiec. Olbrzym z Rzeszowa miał 73 lata z ostatniej chwili
Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata

W sobotę w wieku 73 lat zmarł w Witten w Niemczech Adam Sandurski, jeden z najwybitniejszych polskich zapaśników w stylu wolnym, medalista olimpijski z Moskwy - poinformowała PAP rodzina sportowca. Mierzący 214 cm zawodnik stawał też na podium mistrzostw Polski, świata i Europy.

Poważna awaria na północy Norwegii. Nie działają telefony i terminale Wiadomości
Poważna awaria na północy Norwegii. Nie działają telefony i terminale

W regionie Finnmark w Norwegii, graniczącym z Rosją, doszło do poważnej awarii sieci komórkowej i internetu wywołana została uszkodzeniem podmorskiego kabla światłowodowego.

Więzień nr 6535. Tajemnica obozowego zdjęcia tylko u nas
Więzień nr 6535. Tajemnica obozowego zdjęcia

Przez dziesięciolecia był tylko numerem – 6535. Anonimowy więzień z obozowego zdjęcia w archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau okazał się bratem legendarnego kuriera Jana Karskiego. Odkrycie rzuca nowe światło na dramatyczne losy Mariana Kozielewskiego – oficera, konspiratora i więźnia Auschwitz.

REKLAMA

Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": 32. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków

- Tegoroczny, 32. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków zapowiada się wyjątkowo interesująco. Do startu szykuje się liczne grono kolarzy, a o zwycięstwie prawdopodobnie zadecyduje postawa na licznych premiach sprinterskich – czytamy w najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność”, który poświęcony jest rozpoczynającej się imprezie.
/ Tygodnik Solidarność

 

 

Przypominamy, że "Tygodnik Solidarność" w wersji cyfrowej jest do pobrania za darmo w naszej aplikacji mobilnej.

By bezpłatnie czytać "TS" wystarczy pobrać naszą aplikację z Google Play i App Store. Dostępne są w niej wszystkie wydania Tygodnika.
LINK DO APLIKACJI

Więcej o tegorocznym Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków pisze Mateusz Kosiński: 

Marek Leśniewski, wicemistrz olimpijski z Seulu w 1988 r., aktualnie dyrektor sportowy PZKol, od lat ambasador Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, wskazał polskich faworytów do zwycięstwa. – To będą sprinterzy, którzy dobrze radzą sobie także na pagórkach, a w tym roku mamy tylko jeden taki etap z Tomaszowa Mazowieckiego do Kielc. Pozostałe są płaskie. Spodziewam się, że jeśli pogoda nie sprawi psikusa, na metę każdego przyjedzie cały peleton lub większość kolarzy. Warto wygrywać finisze i przeliczać je na bonifikaty. Na każdej premii można zdobyć 3, 2 i 1 sekundę, pierwszego dnia na krótkich etapach: 6, 4 i 2 sekundy oraz na pozostałych: 10, 6 i 4 sekundy. Zwycięzca wszystkich może zgarnąć na trasie 1 minutę i 22 sekundy. Tak zapewne się nie zdarzy, ale o końcowym zwycięstwie będą decydować niewielkie różnice, wręcz kilkusekundowe, więc każda bonifikata może być na miarę ostatecznego zwycięstwa – zaznacza Leśniewski. 

I rzeczywiście tegoroczna trasa wydaje się bardzo ciekawa. Już pierwszego dnia kibiców czekają dwa etapy – do południa kolarze przejadą 75,1 kilometra z Pabianic do Łodzi, gdzie czeka ich sprint po bruku ulicy Piotrkowskiej, po południu emocje pojawią się na 96,9 kilometrach między Kutnem a Płockiem. Następnego dnia peleton czeka ściganie się między Koluszkami a Sieradzem (191,6 km). Trzeci dzień to najdłuższy i najbardziej górzysty etap między Tomaszowem Mazowieckim a Kielcami (210 km). Wszystko rozstrzygnie się na płaskiej, 165-kilometrowej trasie między Ostrowcem Świętokrzyskim a Stalową Wolą. Łącznie podczas wyścigu czeka nas 11 premii lotnych i 7 premii górskich. 

Z Waldemarem Krencem  przewodniczącym Zarządu NSZZ „Solidarność” Regionu Ziemia Łódzka i szefem komitetu organizacyjnego 32. Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków rozmawia Marcin Krzeszowiec. 

Na pewno pandemia spowodowała, że dużo imprez ubyło. W kolarstwie to szczególnie widać w Polsce – znikają nam drużyny zawodowe. Kryzys spowodował, że sponsor CCC zrezygnował z jednej z najlepszych kolarskich drużyn, które ścigały się na świecie. Mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o rok ubiegły, to była katastrofa dla sportu, również dla naszego wyścigu kolarskiego. Pandemia spowodowała, że wiele miast się wycofało, bo szukało oszczędności na sporcie.
Wyścig kolarski musi mieć szereg zgód od wielu instytucji, co jest trudne do zorganizowania, gdy trwa paraliż urzędów. Do tego dochodzi planowanie budżetów na wyścig, którego koszt to mniej więcej milion złotych. Jeżeli w samorządach nie znajdą się środki, to mamy katastrofę. W tamtym roku wiele miast się wycofało i gdyby nie pomoc wielu moich kolegów działaczy związkowych z przewodniczącym na czele – to być może katastrofa finansowa spowodowałaby, że wyścig by się nie odbył. Ten rok jest już doświadczeniem radzenia sobie w kryzysie. W tej chwili organizacyjnie wyścig jest dopięty. Mamy zgodę na użytkowanie dróg, a na peletonie kolarskim będziemy mieli łącznie z obsługą około 500 osób. Na wyścig zapisało się 176 kolarzy z 28 drużyn, a 40 czeka w rezerwie. To będzie ogromne wydarzenie sportowe w świecie kolarskim. 

O geopolitycznych zmianach w naszej części Eruopy z dr Rafałem Brzeskim, specjalistą ds. służb specjalnych i polityki zagranicznej rozmawia Jakub Pacan. 

Kleszcze się zaciskają. Te same co już tyle razy w przeszłości. Wzajemne ciągoty Rosji i Niemiec trwają od stuleci i od stuleci na drodze stoi im Polska. Kiedy Angela Merkel objęła urząd, dziennikarzy, którzy odwiedzili jej gabinet uderzył niecodzienny portret stojący na biurku. Na ogół na biurku do pracy ludzie stawiają zdjęcie lub portret kogoś, z kim chcą w chwili zadumy porozmawiać w duchu, poradzić się, poszukać natchnienia. Pani kanclerz postawiła portret Katarzyny Wielkiej. Nie wiem, kto był inicjatorem, ale to Władimir Putin przedstawił publicznie wizję gospodarczo-politycznej unii Rosji i Niemiec. Zrobił to pół roku po masakrze polskiej elity państwowej pod Smoleńskiem. W listopadzie 2010 roku zaprezentował w Berlinie 300 najbardziej wpływowym politykom i przemysłowcom Niemiec koncepcję „harmonijnej wspólnoty gospodarczej” rozciągającej się od Władywostoku po Lizbonę i zarządzanej wspólnie przez Rosję oraz Niemcy. Rozwinął ją w rozmowie z Angelą Merkel. Wszystkie późniejsze wydarzenia w Polsce i w Europie warto rozpatrywać i analizować w kontekście tej propozycji, gdyż wówczas kamyczki mozaiki trafiają na właściwe miejsca.

„Chlebem się nie przełamali” o spotkaniu między Joe Bidenem a Władimirem Putinem pisze Teresa Wójcik. 

Europejska podróż prezydenta Joe Bidena trwała sześć dni. Zaczęła się w Wielkiej Brytanii 11 czerwca od spotkania państw Grupy G7. Potem był szczyt NATO, a ostatni dzień podróży, 16 czerwca, prezydent USA spędził w Genewie, gdzie spotkał się z prezydentem Rosji. Jak się spodziewano, rozmowy odbyły w chłodnej atmosferze, wiadomo na pewno o nich tyle, ile powiedział każdy z prezydentów na osobnych konferencjach prasowych.
Spotkanie prezydentów USA i Rosji odbyło się w chłodnej atmosferze. Nie było wspólnego posiłku. – Nie przełamali się chlebem – skomentowano. Nie było wspólnej konferencji prasowej. A konkrety? Biały Dom opublikował wspólne oświadczenie Bidena i Putina. 

O europejskiej wojnie szpiegów pisze Aleksander Żywczyk. ]

Europejskie stolice zaczynają przypominać miasta opisywane w powieściach szpiegowskich. To efekt wywiadowczej wojny prowadzonej przez Rosję i jej sojuszników. Echa tej wojny to masowe wydalanie dyplomatów z Europy – i, zawsze symetryczne, z Rosji. Podręczniki sztuki wojennej zakładają, że wzmocniona działalność wywiadowcza może oznaczać przygotowania do wojny. Analitycy obronności przekonują, że taką wojnę z Zachodem Rosja już prowadzi – na razie w cyberprzestrzeni. Odnosząc pierwsze sukcesy – to hakerskie ataki na kluczowe branże gospodarcze w USA, czy – nie mniej groźne, choć zwykle nieskuteczne – włamania do systemów bezpieczeństwa krajów UE oraz na prywatne konta pocztowe m.in. polskich polityków.

A co jeszcze w numerze: 

  • "Ogromna rezerwa w głowie" Jakub Pacan rozmawia a Aleksandrą Adamiec, psychologiem sportu
  • "Wojna o rynek gazu" Teresa Wójcik pisze o Nord Strem 2 
  • Marcin Krzeszowiec relacjonuje I Forum Morskie Radia Gdańsk 
  • "Rewolucja na Ukrainie" Aleksander Żywczyk pisze o ukraińskich próbach powstrzymania oligarchów 
  • Wspominamy Zbigniewa Majchrzaka
  • "Serce Boga" Agnieszka Żurek pisze o Kulcie Serca Jezusowego
  • "Romek" Barbara Michałowska pisze o Romanie Strzałkowskim, jednej z ofiar poznańskiego czerwca 1956 r. 
  • "Chodźcie, dziś nie biją" - ta sama autorka pisze o czerwcu 1976 r. 
  • "Powszechność fałszywych percepcji" prof. Marka Jana Chodakiewicza 
  • "Nie chce być produktem sezonowym" Bartosz Boruciak rozmawia z Pawłem Turem 
  • "Dochodzenie" Sebastian Pytel recenzuje film "Mare z Easttown" 
  • "Związkowcy w sporze z Carrefour Polska" Marcin Koziestański rozmawia z Pawłem Skowronem i Alicją Forusiuk przewodniczącym i wiceprzewodnicząca Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze w Carrefour Polska Sp. z.o.
  • "Godność kobiet w Polsce i w Europie" Agnieszka Żurek relacjonuje IV Forum Kobiet Solidarności a Marcin Koziestański relacjonuje "Posiedzenie Rady Sekretariatu Spożywców" 
  • W dziale sport: Łukasz Bobruk przedstawia reprezentację Szwecji a Barbara Michałowska pisze o aferze wokół koszulek reprezentacji Ukrainy 



 

Polecane