loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Czas na żądanie odszkodowań? Ekspert: "Rosja jest nam winna 54 miliardy dolarów"
Opublikowano dnia 20.01.2020 16:38
Jak wynika z tekstu Dariusza Kalińskiego opublikowanego na łamach "Wirtualnej Polski" w 2017 roku Sowieci podczas "wyzwalania" Polski ograbili nasz kraj z dóbr wartych co najmniej kilkadziesiąt miliardów dolarów. Patrząc na ostatnie działania Władimira Putina, który kłamliwie atakuje Polskę pisząc historię II wojny światowej, może czas, by Polska upomniała się u "przyjaciół ze wschodu" o dobra, które zostały jej przez "bratnią" Armię Czerwoną zagrabione?

fot. Herman Van Rompuy, Flickr.com CC BY 2.0

Rosja jest nam winna 54 miliardy dolarów. Poznaj prawdę o tym, jak Sowieci ograbili Polskę

Tysiące sztuk bydła pędzone w wielkich stadach do Związku Radzieckiego. Setki składów kolejowych, wyładowanych urządzeniami przemysłowymi, podążające w kierunku naszej wschodniej granicy. Chłopi grabieni przez sowieckich żołnierzy. Tak wyglądało wyzwolenie Polski przez "bratnią" Armię Czerwoną.


- czytamy w tekście opublikowanym na "Wirtualnej Polsce". Autorem publikacji jest Dariusz Kaliński, pisarz i publicysta, specjalista od II wojny światowej i działań sił specjalnych, a także jeden z najpoczytniejszych w polskim internecie autorów z tej dziedziny. Od 2014 roku stały publicysta "Ciekawostek historycznych.pl". 

Kaliński pisze o raportach na temat zdobyczy wojennych z zajętych przez Armię Czerwoną terenów północno-zachodniej Polski i wschodnich Niemiec. Informowano w nich o zakładach przemysłowych, kopalniach itp., które niemal nietknięte wpadły w ręce żołnierzy radzieckich. Wymienia, że sowieci zajęli w całości fabryki m.in. w Łodzi, Tomaszowie, Radomiu, Bydgoszczy i innych mniejszych miejscowościach. 
 

Przemysł ten znajdował się na terenach przedwojennej Polski i na ziemiach niemieckich, przyznanych nam jako rekompensatę za utracone Kresy. Wydawało się więc naturalnym, że zostanie przejęty przez państwo polskie, tym bardziej że od początku wojny byliśmy członkiem koalicji antyhitlerowskiej, a Wojsko Polskie walczyło również u boku Sowietów. 

Nic bardziej mylnego. Sowiecki dyktator podjął decyzję, która najdobitniej pokazuje, jaki charakter miało mieć to nasze „wyzwolenie”


- wskazuje Kaliński. Sowieci powołali Komitet Specjalny, który miał za zadanie centralnie koordynować wywóz zdobyczy wojennych i rozdzielanie ich na terenie ZSRR. Wojsko miało zająć się konfiskatą łupów, a następnie przekazać je odpowiednim cywilnym przedstawicielom komisariatów ludowych, którzy organizowali wywóz dóbr do ZSRR. Wywozowi podlegały praktycznie wszystkie rzeczy posiadające jakąkolwiek wartość materialną. 

W tym celu utworzono tzw. "trofiejne otriady", czyli jednostki, które liczyły od 50 do 500 osób (łączna liczba członków tych band szacowana jest na około 100 tys. ludzi), które wkrótce rozpoczęły grabież Polski na olbrzymią skalę.
 

Z samego Górnego Śląska Sowieci zamierzali wywieźć między 1 kwietnia a 1 czerwca 1945 roku 975 tys. ton węgla, który wówczas był surowcem o znaczeniu strategicznym


- podaje redaktor. 

Sowieci zdemontowali również szereg zakładów przemysłowych - huty w Bobrku koło Bytomia oraz Łabędac. Demontowano również elektrownie - dotyczyło to zakładów w Miechowicach, Zabrzu, Zdzieszowicach, Mikulczycach, Blachowni Śląskiej i Chełmsku Śląskim. Wywiezienie całej aparatury z Miechowic wymagało użycia 834 wagonów. 

Sowieci demontowali również przedsiębiorstwa przemysłowe w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Częstochowie, Zgodzie, Chorzowie, Siemianowicach, Poznaniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, Toruniu, Inowrocławiu, Włocławku, Chojnicach, Łodzi, Dziedzicach, Oświęcimiu i Chorzowie. Z samej Bydgoszczy do ZSRR miało być wywiezionych 30 dużych zakładów. W Toruniu z zakładów spirytusowych skonfiskowano prawie 4 mln litrów spirytusu, a zakład komunalny utracił swoje śmieciarki.

Zdemontowano niemieckie zakłady paliw syntetycznych - głównie w Blachowni Śląskiej, które docelowo mogły produkować 350 tys. ton paliw rocznie. Do ZSRR pojechało prawie 10 tys. wagonów wyładowanych urządzeniami tego przedsiębiorstwa. 14 tys. wagonów potrzeba było do wywiezienia zakładów benzyny syntetycznej w Policach.

Rozbierano także trakcje kolejowe - z terenów dzisiejszej Polski zniknęło około 5500 km linii kolejowych. Jak wielka jest to liczba pomoże uświadomić nam fakt, iż łączna długość linii kolejowych w Polsce w 2010 roku wynosiła około 22 tys. kilometrów.

Grabieży nie uniknęło również rolnictwo. Zarekwirowano 506 tys. sztuk bydła, ponad 114 tys. owiec i 206 tys. koni, 72 tys. ton cukru. Ponadto "rząd polski" zobowiązał się dostarczyć na wschód 150 tys. ton zboża, 250 tys. ton ziemniaków, 100 tys. ton słomy i 25 tys. ton mięsa.
 

Do rozboju firmowanego przez państwo radzieckie dochodził jeszcze prywatny szaber prowadzony przez czerwonoarmistów (...) Zaiste, słono musieliśmy płacić za przywilej „wyzwolenia” przez "bratnie" oddziały radzieckie. Może najwyższa pora poprosić przyjaciół ze wschodu o rekompensatę?


- podsumowuje red. Kaliński. 

Komentarz Tysol: Warto odnotować, iż kwota 54 miliardów dolarów są to jedynie szacunki i to w dodatku bardzo ostrożne. Ta suma bardzo ogólnie określa wartość tego, co Sowieci wywieźli. A przecież należy doliczyć do tego zabitych ludzi, zniszczone domy, zniszczone mienie państwowe i prywatne od rozpoczęcia wojny w 1939 roku, a także wielkie odszkodowania i odsetki za dobra, które mogły przez lata przynosić Polsce zyski, a co zostało uniemożliwione przez grabież...

źródło: wp.pl

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Skorzystaj z poniższego linku aby dowiedzieć się gdzie możesz kupić "Tygodnik Solidarność" w wersji papierowej:
https://www.poczyta.pl/tygodnik-solidarnosc-nr-102020,1517,czasopismo.html

Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Co kto może
Hiobowscy pojechali na miasto i zaparkowali w jednej z uliczek, wśród wielu innych aut. Kiedy wrócili, czekała ich niemiła niespodzianka. Po ulicy chodził jakiś facet z identyfikatorem i puszką. Twierdził, że jest właścicielem ulicy i domagał się opłaty za parkowanie.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Czy Jadwiga Emilewicz ma problemy gastryczne?
Głosowanie nad poprawkami Senatu do głosowania korespondencyjnego staje się kluczowym momentem dla Prawa i Sprawiedliwości. Rokosz partii Jarosława Gowina może stanowić koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. Wszystkie ręce na pokład! Za wszelką cenę trzeba uratować sejmową większość.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Hipotetycznie: Budka i Hołownia apelują
Bo co nas czeka? Setki kilometrów kolejek do skrzynek pocztowych*** w całej Polsce, w których koronawirus będzie zarażał i zabijał ludzi. Taką drogą idzie PiS, drogą ku śmierci.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.