Tȟašúŋke Witkó: Analiza wsteczna zawsze skuteczna

Całkowicie przypadkowo natrafiłem na krążącą w przestrzeni medialnej grafikę, w mej ocenie – czyli cynicznego i wyzutego z uczuć wyższych indywiduum – znakomitą. Przedstawia ona kobietę dzierżącą w dłoni wielki, plastikowy worek, na boku którego widnienie rosyjska flaga, a tuż obok stoi dziewczynka w wieku szkolnym, z tornistrem na plecach, i – patrząc na dorosłą niewiastę – mówi: „Mamo, tata wrócił!”.
Czołg PT-91
Czołg PT-91 "Twardy" / Wikipedia domena publiczna

Każdemu oglądającemu ten obrazek natychmiast nasuwa się skojarzenie, że opakowanie zawiera doczesne szczątki pana domu, który poległ z rąk Ukraińców, gdzieś na froncie. Ilustracja ta, dla mnie osobiście jest wręcz ikoniczna, bowiem przypomina mi o tym, że każdego dnia iluś tam rosyjskich mężczyzn opuszcza – i to w sposób gwałtowny – nasz padół łez, a rzecz cała dzieje się także dzięki nam, Polakom.

 

Kto? Co? Kiedy? Dlaczego?

Moi Czytelnicy zastawiają się zapewne, dlaczego po raz kolejny wracam do polskiej roli w konflikcie Moskwy z Kijowem, prawda? Już wyjaśniam! Otóż, obecnie wielu polityków, którzy byli w opozycji podczas rządów Zjednoczonej Prawicy wciąż próbuje zbijać kapitał wizerunkowy na negacji pomocy, jakiej Warszawa udzieliła Kijowowi kilka lat temu. Dziś, jesienią roku 2025, wszyscy doskonale wiedzą, jak to wówczas powinno wyglądać i jak oni by to rozegrali. Oczyma wyobraźni już widzę tych różowiutkich i pulchniutkich dzisiejszych „twardzieli” i „gierojów”, którzy w lutym 2022 roku zapewne biegali, niczym wściekli, zastanawiając się, komu najszybciej spieniężyć posiadane nieruchomości i dokąd uciekać, w razie przekroczenia Bugu przez tanki ze wstęgą świętego Jerzego na burtach. Założę się o ostatni grosz, że ci – dziś najgłośniej wrzeszczący o błędach popełnionych przez gabinet Morawieckiego – pędzili wtedy do garażu, aby sprawdzić, ile mają paliwa z zbiornikach swych aut i na ile kilometrów jazdy w kierunku zachodnim im to starczy. Skąd to wiem? Stąd, że sam doskonale znam uczucie strachu o swoich bliskich i siebie, jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by dla własnej korzyści negować czyny tych, którzy walnie przyczynili się do zatrzymania pochodu rosyjskiego pancernego walca.

 

Klimat tamtych dni

Pamiętacie Państwo drugą połowę sierpnia roku 2021, nieprawdaż? Oczywiście, pamiętacie także bezładną ucieczkę armii Stanów Zjednoczonych z błyskawicznie zajmowanego przez talibów Afganistanu, na którą z zażenowaniem patrzył cały świat. Naturalnie, pamiętacie blamaż Bundeswehry, która nie była w stanie wywieźć z Mazar-e-Sharif i Kabulu swoich lokalnych współpracowników, zostawiając ich na pastwę fanatyków religijnych, ale za to potrafiącą ewakuować z azjatyckich dzikich gór tysiące litrów piwska oraz wina i bezpiecznie, drogą lotniczą, przetransportować ów ładunek do Berlina. Pamiętacie też zapewne majstersztyk operacyjno-strategiczny Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, które w wielkim porządku opuściły swoje afgańskie bazy i zabrały stamtąd wszystko, co tylko należało zabrać, ale o tym ówczesna obłąkana opozycja, zajadle broniąca kacapskiego szpiega Rubcowa, nawet nie chciała słuchać. Generalnie, w Polsce panował wtedy przestrach, gdyż każdy zadawał sobie pytanie, co warte są wojska Zachodu.

 

„Druga armia świata”

Pamiętacie doniesienia agencji prasowych, opisujących sprawne przemieszczenie rosyjskich wojsk znad Morza Japońskiego na Białoruś, prawda? Pamiętacie te magicznie brzmiące nazwy kolejnych pancernych dywizji gwardyjskich, zmierzających eszelonami w rejony rozśrodkowania, by wziąć udział a ćwiczeniach „Zapad 2021”. Pamiętacie te filmy ukazujące sprawność spadochroniarzy z Tuły i siłę piechocińców morskich z Bałtyjska. To wszystko wytworzyło obraz niezwyciężonej potęgi, bezlitośnie sunącej na Ukrainę, a następnie gotowej zagrozić Warszawie, Tallinnowi, Rydze i Wilnu. A ową zbrojną machinę okrzyknięto drugą armią świata.

 

Analiza wsteczna zawsze skuteczna

I ten stalowy walec, tych maszerujących równo sołdatów zatrzymały stare polskie czołgi T-72 i jeszcze starsze od nich bojowe wozy piechoty BWP-1. Rosyjski niedźwiedź okazał się nagi – po konfrontacji zbrojnej wyszła jedna, wielka, przeżarta korupcją wydmuszka, całkowicie pusta w środku, dlatego głośna. Ale o tym dowiedzieliśmy się dopiero w lipcu 2022 roku, po tym, kiedy Ukraińcy stawili Rosjanom zaciekły opór. Wtedy też pojawili się mędrcy narzekający, że Warszawa dała Kijowowi wszystko za darmo, a inni sprzedawali. Tak, prawda, ale to Warszawa leżała najbliżej linii styczności wojsk, a nie Berlin czy Paryż. To Warszawa nie miała czasu na dywagacje i debaty, bo to ona była najbardziej znienawidzona w Moskwie, a nie Berlin czy Paryż. To Warszawa byłaby kolejnym celem kacapskich tanków, a nie Berlin, bowiem to zdradziecki Niemiec budował rurę gazową po dnie Bałtyku, a w Gabinecie Owalnym siedział dziadek, zasypiający stale w fotelu. Dziś, każdy udaje mędrca, ale to nasz rząd – owszem, popełniając wiele błędów – przyczynił się do osłabienia armii najeźdźczej, dzięki czemu dostaliśmy kilka bezcennych lat na przygotowanie machiny odstraszającej zbrodniarza Putina i jego ewentualnego następcę. O codziennym osłabianiu rosyjskiej armii należy i trzeba pamiętać, dlatego tak bardzo spodobała mi się opisana powyżej grafika. I proszę, by Państwo też o tym pamiętali, kiedy będzie słuchać krytyki polskich poczynań z zimy 2022 roku.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 21 listopada 2025 r.

[Autor jest emerytowanym oficerem wojsk powietrznodesantowych. Miłośnik kawy w dużym kubku ceramicznym – takiej czarnej, parzonej, słodzonej i ze śmietanką. Samotnik, cynik, szyderca i czytacz politycznych informacji. Dawniej nerwus, a obecnie już nie nerwus]


 

POLECANE
Jako najważniejszego partnera Polski Polacy wskazali USA. UE na drugim miejscu Wiadomości
Jako najważniejszego partnera Polski Polacy wskazali USA. UE na drugim miejscu

W najnowszym sondażu przeprowadzonym przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski Polacy zostali zapytani o kluczowych partnerów kraju w kwestiach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej w 2026 roku.

UE zwołuje spotkanie przywódców w sprawie Grenlandii z ostatniej chwili
UE zwołuje spotkanie przywódców w sprawie Grenlandii

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach planuje zwołać nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie Grenlandii. Według źródeł unijnych miałoby się ono odbyć w najbliższy czwartek, 22 stycznia.

Pałac Buckingham: Nowe doniesienia ws. księżnej Kate Wiadomości
Pałac Buckingham: Nowe doniesienia ws. księżnej Kate

Księżna Kate ponownie przyciągnęła uwagę mediów, tym razem swoim nietypowym zachowaniem podczas oficjalnego spotkania. W czwartek, 15 stycznia, żona księcia Williama odwiedziła Windsor, aby spotkać się z angielską kadrą rugby kobiet.

Warszawa bez wody w kilku dzielnicach. Mróz wywołuje kolejne awarie Wiadomości
Warszawa bez wody w kilku dzielnicach. Mróz wywołuje kolejne awarie

W Warszawie silny mróz znów daje się we znaki. W niedzielę, 18 stycznia, MPWiK zgłosiło osiem awarii w siedmiu dzielnicach, przez co 83 adresy nie mają wody.

Grafzero: Co się kręci w Polsce 2026? z ostatniej chwili
Grafzero: Co się kręci w Polsce 2026?

Polskie premiery filmowe 2026! Postapokalipsa, filmy historyczne, dramaty obyczajowe i wiele innych. Grafzero vlog literacki sprawdza co warto obejrzeć w 2026 roku.

Astronomowie nie kryją zaskoczenia. Ten obiekt nie był aktywny od 100 mln lat Wiadomości
Astronomowie nie kryją zaskoczenia. Ten obiekt nie był aktywny od 100 mln lat

W odległej galaktyce o nazwie J1007+3540 astronomowie zaobserwowali niezwykłe zjawisko. Supermasywna czarna dziura znajdująca się w jej centrum po bardzo długim okresie ciszy znów wykazała aktywność. Przez niemal 100 milionów lat była uśpiona, a teraz najwyraźniej wróciła do życia.

Medal na zakończenie mistrzostw. Polska sztafeta trzecia w Europie Wiadomości
Medal na zakończenie mistrzostw. Polska sztafeta trzecia w Europie

Felix Pigeon, Michał Niewiński, Diane Sellier i Łukasz Kuczyński w sztafecie wywalczyli brązowy medal mistrzostw Europy w short tracku. To była ostatnia konkurencja imprezy zakończonej w holenderskim Tilburgu.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad Europą dominował będzie układ wysokiego ciśnienia z centrum na pograniczu Białorusi i Ukrainy, jedynie południe kontynentu oraz rejon Wysp Brytyjskich znajdzie się w zasięgu niżów. Polska będzie pod wpływem wyżu, w powietrzu polarnym kontynentalnym.

KE otworzyła rynek UE na brazylijskie kurze jaja zanim podpisała umowę z Mercosur z ostatniej chwili
KE otworzyła rynek UE na brazylijskie kurze jaja zanim podpisała umowę z Mercosur

„Wystarczyła jedna decyzja Komisji Europejskiej o szerszym otwarciu rynku na jaja konsumpcyjne brazylijskiego pochodzenia” - poinformowała Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.

Nie żyje legenda disco polo Wiadomości
Nie żyje legenda disco polo

Środowisko muzyki disco polo pogrążyło się w żałobie. W wieku 50 lat zmarł Krzysztof Chiliński - współzałożyciel, wokalista i twarz legendarnego zespołu Vabank. Był on ostatnim żyjącym członkiem pierwotnego składu grupy, która w latach 90. cieszyła się popularnością na polskiej scenie muzyki tanecznej.

REKLAMA

Tȟašúŋke Witkó: Analiza wsteczna zawsze skuteczna

Całkowicie przypadkowo natrafiłem na krążącą w przestrzeni medialnej grafikę, w mej ocenie – czyli cynicznego i wyzutego z uczuć wyższych indywiduum – znakomitą. Przedstawia ona kobietę dzierżącą w dłoni wielki, plastikowy worek, na boku którego widnienie rosyjska flaga, a tuż obok stoi dziewczynka w wieku szkolnym, z tornistrem na plecach, i – patrząc na dorosłą niewiastę – mówi: „Mamo, tata wrócił!”.
Czołg PT-91
Czołg PT-91 "Twardy" / Wikipedia domena publiczna

Każdemu oglądającemu ten obrazek natychmiast nasuwa się skojarzenie, że opakowanie zawiera doczesne szczątki pana domu, który poległ z rąk Ukraińców, gdzieś na froncie. Ilustracja ta, dla mnie osobiście jest wręcz ikoniczna, bowiem przypomina mi o tym, że każdego dnia iluś tam rosyjskich mężczyzn opuszcza – i to w sposób gwałtowny – nasz padół łez, a rzecz cała dzieje się także dzięki nam, Polakom.

 

Kto? Co? Kiedy? Dlaczego?

Moi Czytelnicy zastawiają się zapewne, dlaczego po raz kolejny wracam do polskiej roli w konflikcie Moskwy z Kijowem, prawda? Już wyjaśniam! Otóż, obecnie wielu polityków, którzy byli w opozycji podczas rządów Zjednoczonej Prawicy wciąż próbuje zbijać kapitał wizerunkowy na negacji pomocy, jakiej Warszawa udzieliła Kijowowi kilka lat temu. Dziś, jesienią roku 2025, wszyscy doskonale wiedzą, jak to wówczas powinno wyglądać i jak oni by to rozegrali. Oczyma wyobraźni już widzę tych różowiutkich i pulchniutkich dzisiejszych „twardzieli” i „gierojów”, którzy w lutym 2022 roku zapewne biegali, niczym wściekli, zastanawiając się, komu najszybciej spieniężyć posiadane nieruchomości i dokąd uciekać, w razie przekroczenia Bugu przez tanki ze wstęgą świętego Jerzego na burtach. Założę się o ostatni grosz, że ci – dziś najgłośniej wrzeszczący o błędach popełnionych przez gabinet Morawieckiego – pędzili wtedy do garażu, aby sprawdzić, ile mają paliwa z zbiornikach swych aut i na ile kilometrów jazdy w kierunku zachodnim im to starczy. Skąd to wiem? Stąd, że sam doskonale znam uczucie strachu o swoich bliskich i siebie, jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by dla własnej korzyści negować czyny tych, którzy walnie przyczynili się do zatrzymania pochodu rosyjskiego pancernego walca.

 

Klimat tamtych dni

Pamiętacie Państwo drugą połowę sierpnia roku 2021, nieprawdaż? Oczywiście, pamiętacie także bezładną ucieczkę armii Stanów Zjednoczonych z błyskawicznie zajmowanego przez talibów Afganistanu, na którą z zażenowaniem patrzył cały świat. Naturalnie, pamiętacie blamaż Bundeswehry, która nie była w stanie wywieźć z Mazar-e-Sharif i Kabulu swoich lokalnych współpracowników, zostawiając ich na pastwę fanatyków religijnych, ale za to potrafiącą ewakuować z azjatyckich dzikich gór tysiące litrów piwska oraz wina i bezpiecznie, drogą lotniczą, przetransportować ów ładunek do Berlina. Pamiętacie też zapewne majstersztyk operacyjno-strategiczny Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, które w wielkim porządku opuściły swoje afgańskie bazy i zabrały stamtąd wszystko, co tylko należało zabrać, ale o tym ówczesna obłąkana opozycja, zajadle broniąca kacapskiego szpiega Rubcowa, nawet nie chciała słuchać. Generalnie, w Polsce panował wtedy przestrach, gdyż każdy zadawał sobie pytanie, co warte są wojska Zachodu.

 

„Druga armia świata”

Pamiętacie doniesienia agencji prasowych, opisujących sprawne przemieszczenie rosyjskich wojsk znad Morza Japońskiego na Białoruś, prawda? Pamiętacie te magicznie brzmiące nazwy kolejnych pancernych dywizji gwardyjskich, zmierzających eszelonami w rejony rozśrodkowania, by wziąć udział a ćwiczeniach „Zapad 2021”. Pamiętacie te filmy ukazujące sprawność spadochroniarzy z Tuły i siłę piechocińców morskich z Bałtyjska. To wszystko wytworzyło obraz niezwyciężonej potęgi, bezlitośnie sunącej na Ukrainę, a następnie gotowej zagrozić Warszawie, Tallinnowi, Rydze i Wilnu. A ową zbrojną machinę okrzyknięto drugą armią świata.

 

Analiza wsteczna zawsze skuteczna

I ten stalowy walec, tych maszerujących równo sołdatów zatrzymały stare polskie czołgi T-72 i jeszcze starsze od nich bojowe wozy piechoty BWP-1. Rosyjski niedźwiedź okazał się nagi – po konfrontacji zbrojnej wyszła jedna, wielka, przeżarta korupcją wydmuszka, całkowicie pusta w środku, dlatego głośna. Ale o tym dowiedzieliśmy się dopiero w lipcu 2022 roku, po tym, kiedy Ukraińcy stawili Rosjanom zaciekły opór. Wtedy też pojawili się mędrcy narzekający, że Warszawa dała Kijowowi wszystko za darmo, a inni sprzedawali. Tak, prawda, ale to Warszawa leżała najbliżej linii styczności wojsk, a nie Berlin czy Paryż. To Warszawa nie miała czasu na dywagacje i debaty, bo to ona była najbardziej znienawidzona w Moskwie, a nie Berlin czy Paryż. To Warszawa byłaby kolejnym celem kacapskich tanków, a nie Berlin, bowiem to zdradziecki Niemiec budował rurę gazową po dnie Bałtyku, a w Gabinecie Owalnym siedział dziadek, zasypiający stale w fotelu. Dziś, każdy udaje mędrca, ale to nasz rząd – owszem, popełniając wiele błędów – przyczynił się do osłabienia armii najeźdźczej, dzięki czemu dostaliśmy kilka bezcennych lat na przygotowanie machiny odstraszającej zbrodniarza Putina i jego ewentualnego następcę. O codziennym osłabianiu rosyjskiej armii należy i trzeba pamiętać, dlatego tak bardzo spodobała mi się opisana powyżej grafika. I proszę, by Państwo też o tym pamiętali, kiedy będzie słuchać krytyki polskich poczynań z zimy 2022 roku.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 21 listopada 2025 r.

[Autor jest emerytowanym oficerem wojsk powietrznodesantowych. Miłośnik kawy w dużym kubku ceramicznym – takiej czarnej, parzonej, słodzonej i ze śmietanką. Samotnik, cynik, szyderca i czytacz politycznych informacji. Dawniej nerwus, a obecnie już nie nerwus]



 

Polecane