Szukaj
Konto

Michał Ossowski: Dziękuję za wspólną drogę z "Tygodnikiem Solidarność"

25.02.2026 15:35
Michał Ossowski
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy i Przyjaciele „Tygodnika Solidarność”, są takie momenty w życiu człowieka, kiedy warto na chwilę zatrzymać się w biegu codzienności i spojrzeć na drogę, którą przeszło się razem z innymi. Dla mnie takim momentem jest ten tekst. Szczególny także dlatego, że w tym roku „Tygodnik Solidarność” obchodzi swoje 45-lecie. To piękny jubileusz pisma, które od samego początku było czymś więcej niż tylko gazetą: było głosem wolności, ludzi pracy, godności i wspólnoty. I dziś, po tylu latach, widać wyraźnie, że ta tradycja nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz zobowiązaniem, by solidarnościowe media dalej się rozwijały i odpowiadały na wyzwania współczesności.

Przez ostatnie lata miałem zaszczyt kierować "Tygodnikiem Solidarność" - pismem wyjątkowym, zakorzenionym nie tylko w historii, ale przede wszystkim w wartościach, które wciąż są żywe: w szacunku do pracy, w trosce o godność człowieka, w przekonaniu, że Polska potrzebuje wspólnoty, a nie wszechobecnego w ostatnich latach cynizmu.

Moja przygoda z "Tygodnikiem…" rozpoczęła się w 2015 roku, gdy podjąłem współpracę z "TySolem" z przekonaniem, że media solidarnościowe muszą się rozwijać i umacniać swoją obecność w przestrzeni publicznej. W 2018 roku objąłem funkcję redaktora naczelnego "TS", świadomy odpowiedzialności, która wiąże się z prowadzeniem pisma o takiej tradycji.

W redakcji staraliśmy się być głosem tych, którzy często nie mają dostępu do medialnych salonów, a którzy codziennie budują naszą ojczyznę. Pisaliśmy o sprawach pracowniczych, społecznych, o wielkich sporach politycznych, ale też o rzeczach najprostszych - o tym, co dzieje się w zakładach pracy, w rodzinach, w zwykłym życiu.

Nie udałoby się to bez mojego zespołu - wspaniałych ludzi pełnych wiary w to, że media mogą być otwarte, tolerancyjne pomimo różniących nas poglądów, a przede wszystkim odpowiedzialne. Dziękuję wszystkim współpracownikom, autorom i Czytelnikom, którzy zawsze byli dla mnie punktem odniesienia, przypominając, że to, co robię, ma sens.

Moja misja nie kończy wraz ze zmianą funkcji

Dziś przychodzi czas na zmianę - jestem w pełni przekonany, że to krok naprzód. Ster redakcyjny przejmuje Rafał Woś - dotychczasowy zastępca redaktora naczelnego, publicysta świetnie rozumiejący zarówno wyzwania współczesności, jak i ducha "Tygodnika…". Jestem przekonany, że Rafał wniesie do naszego pisma nową energię, świeże spojrzenie i jednocześnie zachowa to, co najważniejsze - wartości, które towarzyszyły "TS" przez 45 lat. Pomimo zmian "Tygodnik Solidarność" pozostaje dla mnie sprawą osobistą i ważną. Nadal będę blisko projektów, które wspólnie tworzymy - także od strony wydawcy - i dalej będę wspierał rozwój naszych mediów tam, gdzie będzie to najbardziej potrzebne. Bo moja misja nie kończy się wraz ze zmianą funkcji, jest wręcz przeciwnie - ona trwa dalej.

Dziękuję za wspólną drogę i proszę: zostańcie z nami. Przed "Tygodnikiem…" kolejne rozdziały - wierzę, że będą one równie ważne, jak te dotychczasowe. Solidarność to nie tylko historia - to przede wszystkim zobowiązanie wobec teraźniejszości i przyszłości.

[Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.02.2026 15:35
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 7/2026