W Regionie Mazowsze "S" odbyła się konferencja "Dwa światy – jedna ulica''. Ratujmy warszawskie taksówki
Co musisz wiedzieć:
- W siedzibie Regionu Mazowsze NSZZ "Solidarność" odbyła się konferencja panelowa pt. "Dwa światy – jedna ulica". Ratujmy warszawskie taksówki.
- W czasie debaty rozmawiano nad rozwiązaniami dotyczącymi regulacji rynku przewozów płatnych.
"Każdy pasażer ma prawo do bezpiecznego przewozu"
Debatę otworzył Paweł Saturski, przewodniczący NSZZ ''Solidarność'' Taksówkarzy Zawodowych m.st. Warszawy. Wzięli w niej udział poseł na Sejm Janusz Cieszyński, Marcin Moczyróg, Dyrektor Zarządzający Uber na Europie Środkowo-Wschodniej, Andrzej Padziński z iTaxi oraz adwotak Paweł Janus.
Zebrani wyrazili uznanie dla wspólnego spotkania i byli zgodni, że każdy pasażer ma prawo do bezpiecznego przewozu i korzystania z usługi. W panelu sporo miejsca poświęcono skutkom wprowadzania w Polsce tzw. Lex Uber, czyli nowelizacji ustawy o transporcie drogowym wchodzącej w życie etapami od 2020 r. Kluczowe zmiany regulujące działalność przewozów na aplikacje w m.in., Uber, Bolt, Free Now to: konieczność licencji taksówkarskiej, weryfikacja niekaralności, badania lekarskie oraz odpowiednie oznakowanie pojazdów, ważna jest także znajomość języka polskiego.
Co z weryfikacją kierowców?
Okazuje się, że weryfikacja kierowców nie jest zadowalająca, a system nie jest szczelny. Strona związkowa podawała fakty o niedawnych kontrolach wykazujących poszukiwania kierowcy listem gończym lub braku posiadania przez niego prawa jazdy.
Paweł Saturski pytany przez portal Tysol.pl o konferencję, odpowiedział:
Znaleźliśmy jako taksówkarze indywidualni z podmiotami aplikacyjnymi wspólną drogę do koniecznych regulacji ustawowych, jeśli chodzi o dwie strony odwiecznego sporu. Środowisko taksówkowe podnosi to od kilku lat. Dzisiaj okazuje się, że platformy aplikacyjne też widzą problem jako konieczny do rozwiązania – chodzi o weryfikację kierowców. Następuje dialog między związkami zawodowymi a partnerami flotowymi, którzy sami dostrzegają potrzebę, by identyfikator kierowcy taxi był także certyfikatem uprawnień tego kierowcy, ponieważ dzisiaj kierowca jest pracownikiem, który w świetle ustaw nie ma żadnego certyfikatu i uprawnień do prowadzenia tego pojazdu. Natomiast chcemy uzbroić kierowcę świadczącego usługi bez względu na to, czy jest to kierowca zatrudniony przez pracodawcę, czy jest to kierowca wykonujący działalność na jednoosobowej działalności w identyfikator, który będzie obowiązkowy w całej Polsce i będzie świadectwem jego kwalifikacji.

Walka z nieuczciwą konkurencją to nie tylko kwestia kierowców i świadczonych przez nich usług.
Dziś bardzo istotna do rozwiązania jest kwestia tych nieszczęsnych karuzeli spółek, gdzie otwiera się dziesiątki spółek sióstr, braci, szwagrów, szwagierek i wszystkich innych po to, by w momencie, kiedy jedna firma traci uprawnienia do prowadzenia takiej działalności, natychmiast przenieść aktywa do już otwartej spółki i to generalnie nie ma końca. Na tej płaszczyźnie także znaleźliśmy wspólne porozumienie, z czego się bardzo cieszę
– tłumaczył Paweł Saturski.
- Ministerstwo tłumaczy reformę PIP za pomocą filmiku z kotkami. Na konsultacje społeczne czasu zabrakło
- Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę
- Duży protest w Bychawie. Solidarność: prawa pracownicze są łamane
- Podpięci pod awans. Jak polscy artyści zostali politycznym zapleczem władzy
- Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie
Weryfikacja kierowców
Kolejnym etapem porozumienia jest weryfikacja kierowcy odnośnie zaświadczenia o niekaralności.
Podpisaliśmy porozumienie z platformami aplikacyjnymi, w którym zapisaliśmy, że kierowca świadczący usługi odpłatnego przewozu osób pochodzący spoza obszaru Unii Europejskiej powinien przedstawić zaświadczenie o niekaralności ze swojego kraju pochodzenia. Dalej idziemy w kierunku, by weryfikacja kierowcy była dokonywana przez państwo. To nie może być weryfikacja dokonywana przez pracodawcę. Trzeba zaznaczyć, że aplikacje jako sama forma zamówienia taksówki nie jest zła. Natomiast cało zło wynika z tego, z kim te aplikacje współpracują. Musimy wiedzieć, czy kierowca ma prawo jazdy wyrobione w Polsce, czy mówi po polsku, czy nie był karany. To podstawowe dane. I jeszcze jedno, te aplikacje jako sama forma zamówienia taksówki nie jest zła. I tutaj trzeba to przyznać. Natomiast cało zło leży z kim te aplikacje współpracują. Musimy wiedzieć czy kierowca ma prawo jazdy wyrobione w Polsce, czy mówi po polsku, czy nie był karany. To podstawowe dane
– powiedział przewodniczący.
W kierunku dyrektywy o pracy platformowej
Mateusz Szymański, kierownik Biura Zagranicznego NSZZ "Solidarność", odnosząc się do warunków pracy w przewozach płatnych mówił:
Twarde dane są takie, że po prostu spadły dochody. I to oczywiście było przedstawiane i jest nadal jako uelastycznienie i że miewa to swoje dobre strony, ale zawsze jest pytanie, czyim kosztem jest to uelastycznienie i czy możemy zrobić coś, żeby było ono zarazem wygodnie, ale nie było źródłem łamania praw pracowniczych. Szkoda, że powoli idą prace, jeżeli chodzi o wdrożenie dyrektywy o pracy platformowej, bo to jest absolutny punkt startu, którego potrzebujemy jak najszybciej.

Paweł Saturski zwrócił uwagę, że w 2023 roku firm przewozowych w Polsce było 136 tysięcy. W tym były to jednoosobowe działalności gospodarcze. Na dzień dzisiejszy zostało 36 tysięcy.
To świadczy o tym, że rynek jednoosobowych działalności gospodarczych, czyli tych małych firm, które w zębach przynoszą podatek do samorządu, do państwa, budują w jakiś sposób budżet, one zostały zlikwidowane. Co nie oznacza, że te osoby zrezygnowały z pracy jako taksówkarz. Nie. Optymalizacja kosztów i wzrost opłat prowadzenia działalności gospodarczej spowodował to, że ci kierowcy poszli na umowy śmieciowe
– dodał szef Solidarności warszawskich taksówkarzy.




