Szukaj
Konto

Protest głodowy w Solino. Solidarność: Na razie dostaliśmy komunikat w stylu: „Proszę się rozejść, nic się nie dzieje”

17.03.2026 09:52
Sól - zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. pexels.com
Komentarzy: 0
Trzeci dzień trwa protest głodowy w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” SA. Przedstawiciele Solidarności odnieśli się dziś do wczorajszego komunikatu Zarządu Inowrocławskich Kopalń Soli „Solino” SA na temat sytuacji w firmie.
Co musisz wiedzieć
  • Solino to firma będąca największym producentem solanki w Polsce. W portfolio spółki znajduje się sól spożywcza wykorzystywana w gastronomii, produkty do zmiękczania wody czy wyroby stosowane w przemyśle i rolnictwie.
  • Przedsiębiorstwo należy do Grupy Orlen i odgrywa bardzo ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ posiada magazyny, gdzie przechowywana jest ropa oraz paliwa.
  • W niedzielę - jak poinformowała zakładowa Solidarność - pracownicy Solino rozpoczęli protest głodowy.

 

Komunikat pracodawcy

W reakcji na ogłoszenie przez Solidarność w Inowrocławskich Kopalniach Soli "Solino" SA protestu głodowego Zarząd Inowrocławskich Kopalń Soli "Solino" SA wydał oświadczenie, w którym pisze m.in.

Protest został wszczęty bez jakichkolwiek mediacji i wcześniejszych rozmów i jest prowadzony przez 4 osoby, spośród ponad 250 zatrudnionych, reprezentujących jeden z pięciu związków zawodowych.

Przedstawiciele pracodawcy podkreślili, że protest nie wpływa na bieżące funkcjonowanie spółki ani realizację zadań operacyjnych.

Spółka pozostaje w bieżącym i konstruktywnym dialogu ze stroną społeczną. Pozostałe cztery organizacje związkowe uczestniczyły w dialogu społecznym i w dniu 9 marca br. podpisały porozumienie płacowe, które gwarantuje pracownikom podwyżki oraz dodatkowe benefity. Zarząd oraz Rada Nadzorcza Solino prowadzą dialog z reprezentacją organizacji zrzeszających około 80% uzwiązkowionych pracowników

- przekazali przedstawiciele firmy.

"Odporność na rzeczywistość"

Do oświadczenia odnieśli się dziś przedstawiciele Solidarności przy Inowrocławskich Kopalniach Soli "Solino" SA, którzy reprezentują protestujących.

Biuro Prasowe ORLEN-u postanowiło wyjaśnić Polsce, że protest głodowy to w zasadzie nie skutek narastającego konfliktu i realnych zagrożeń, lecz niemal kaprys ludzi, którzy najwyraźniej nie mieli co robić w niedzielny wieczór. Z korporacyjnego komunikatu wynika bowiem, że wszystko jest znakomicie: nie ma redukcji, nie ma zagrożenia, nie ma degradacji infrastruktury, nie ma problemu, nie ma kryzysu

- piszą przedstawiciele Solidarności przy Inowrocławskich Kopalniach Soli "Solino" SA w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Jest za to "konstruktywny dialog", "otwartość na rozmowę" i cały zestaw PR-owych zaklęć, które - jak zwykle - mają zastąpić fakty

- dodają.

Jest jeden drobny problem: ludzie nie podejmują protestu głodowego dlatego, że są zachwyceni sytuacją w zakładzie. Naprawdę trzeba wykazywać wyjątkową korporacyjną odporność na rzeczywistość, by w chwili, gdy pracownicy ryzykują ZDROWIEM, opowiadać mediom, że wszystko przebiega zgodnie z planem, a jedyny kłopot polega na tym, że niewłaściwy związek nie zapukał wystarczająco grzecznie do właściwych drzwi

- podkreślają związkowcy.

"Próba odwrócenia uwagi"

To nie jest odpowiedź na zarzuty. To jest KLASYCZNA próba odwrócenia uwagi. Bo przecież nie rozmawiamy dziś o błahostkach. Rozmawiamy o strategicznych aktywach, bezpieczeństwie surowcowym, przyszłości regionu, miejscach pracy i degradacji potencjału przemysłowego. A tymczasem opinii publicznej serwuje się opowieść, że problemem jest rzekomo niewłaściwa forma zgłoszenia postulatów

- przekazują autorzy komunikatu.

ORLEN powołuje się również na porozumienie podpisane 9 marca 2026 r. z innymi organizacjami związkowymi. Tylko że warto powiedzieć to UCZCIWIE i do końca: to porozumienie dotyczyło spraw płacowych. Tymczasem żaden z postulatów protestu głodowego nie dotyczy podwyżki wynagrodzeń. Nie chodzi więc o pieniądze. Chodzi o rzeczy znacznie poważniejsze: o przyszłość zakładu, o miejsca pracy, o strategiczną infrastrukturę, o bezpieczeństwo magazynowe i surowcowe państwa oraz o to, czy ktoś w ogóle zamierza traktować te kwestie serio

- przekonują przedstawiciele Solidarności.

Według związkowców przywoływanie porozumienia płacowego jako rzekomego dowodu, że "dialog działa", w sytuacji gdy protest dotyczy zupełnie innych spraw, jest próbą zamazania istoty problemu.

"Niech pokażą pełne dane"

Autorzy komunikatu odnoszą się również do stwierdzenia, że mimo protestu oddział pracuje zgodnie z planem.

Świetnie. To niech pokaże PEŁNE DANE. Niech pokaże rzeczywisty stan produkcji, rzeczywisty stan surowca, realne plany wobec infrastruktury i rzeczywiste zamiary wobec pracowników. Niech odpowie faktami, a nie sloganami. Bo na razie dostaliśmy komunikat w stylu: "proszę się rozejść, nic się nie dzieje", podczas gdy ludzie rozpoczęli najbardziej dramatyczną formę protestu, jaką pracownik może podjąć

- podkreślają przedstawiciele Solidarności.

Nie da się uciszyć prawdy komunikatem prasowym. Nie da się unieważnić realnego zagrożenia zestawem okrągłych zdań o "benefitach" i "ciągłości pracy". I nie da się w nieskończoność udawać, że problemem są ci, którzy biją na alarm, a nie to, przed czym alarmują

- podsumowują związkowcy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.03.2026 09:52
Źródło: Biuro Prasowe Orlen/fb.com/NSZZ "S" przy Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” S.A.