Szukaj
Konto

Pracownicy Solino rozpoczęli protest głodowy

16.03.2026 07:49
pilne
Źródło: fot. tysol
Komentarzy: 0
NSZZ „Solidarność” przy Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. poinformowała, że wczoraj pracownicy zakładu rozpoczęli protest głodowy. Ma to być wyraz sprzeciwu wobec "dalszego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz braku zdecydowanych działań państwa w sprawach mających znaczenie dla bezpieczeństwa surowcowego, przemysłowego i energetycznego Polski".
Co musisz wiedzieć
  • Solino to firma będąca największym producentem solanki w Polsce. W portfolio spółki znajduje się sól spożywcza wykorzystywana w gastronomii, produkty do zmiękczania wody czy wyroby stosowane w przemyśle i rolnictwie.
  • Przedsiębiorstwo należy do Grupy Orlen i odgrywa bardzo ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ posiada magazyny, gdzie przechowywana jest ropa oraz paliwa.
  • Wczoraj - jak poinformowała zakładowa Solidarność - pracownicy Solino rozpoczęli protest głodowy.
  • - Protest głodowy jest aktem najwyższej desperacji pracowników, którzy zostali doprowadzeni do granicy wytrzymałości przez wieloletnie lekceważenie ostrzeżeń strony społecznej - napisali przedstawiciele "S" w Solino.

 

Protest głodowy

- NSZZ "Solidarność" przy Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. informuje, że w dniu 15 marca 2026 r. o godz. 20:00 pracownicy zakładu rozpoczęli protest głodowy. Protest jest wyrazem sprzeciwu wobec dalszego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz braku zdecydowanych działań państwa w sprawach mających znaczenie dla bezpieczeństwa surowcowego, przemysłowego i energetycznego Polski - przekazali związkowcy.

Członkowie "S" zaapelowali też do premiera Donalda Tuska i ministra energii Miłosza Motyki o podjęcie pilnych działań w odpowiedzi na postulaty strony społecznej.

Postulaty głodujących

W piśmie do premiera Tuska i ministra Motyki, prowadzący głodówkę napisali, że "od lat strona społeczna alarmuje, że dochodzi do systematycznego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz zaplecza technologicznego niezbędnego do budowy i utrzymania podziemnych magazynów surowców energetycznych".

- Proces ten uderza nie tylko w miejsca pracy i stabilność gospodarczą regionu, ale również w bezpieczeństwo surowcowe, przemysłowe i energetyczne Rzeczypospolitej Polskiej - podkreślili.

W pierwszym postulacie pracownicy domagają się "bezwzględnego przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami Qemetica związanymi z produkcją sody, soli oraz budową i utrzymaniem systemów magazynowych".

Protestujący chcą także przedłożenia przez Radę Ministrów rządowego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach w celu zagospodarowania złóż Łanięta, Lubień i Damasławek.

- Program ten powinien przewidywać wykorzystanie tych złóż dla potrzeb krajowego kompleksu energetyczno-solno-sodowego, w szczególności pod budowę magazynów kawernowych gazu, paliw płynnych, ropy naftowej oraz innych nośników energii, w tym wodoru - dodali.

Kolejne postulaty dotyczą budowy warzelni soli i natychmiastowego wstrzymania wszelkich działań prowadzących do "nieodwracalnej likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym".

- Do czasu zakończenia audytu państwowego oraz przedstawienia rządowego programu zagospodarowania złóż nie może dochodzić do dalszej degradacji majątku, który może być niezbędne dla interesu publicznego. Sytuacja ma już charakter alarmowy: Oddział Produkcji Soli obecnie nie prowadzi przetwórstwa soli z powodu braku podstawowego surowca, a około jednej czwartej załogi pozostaje realnie zagrożone zwolnieniem - wskazali w piśmie do premiera Tuska i Ministra Energii.

Pracownicy domagają się także powołania spółki celowej z udziałem Skarbu Państwa oraz z udziałem m.in. spółek państwowych z sektora energii. Celem takiej spółki miałoby być przejęcie i zabezpieczenie strategicznych aktywów, koordynacja zagospodarowania złóż, budowa warzelni, realizacja programu budowy magazynów kawernowych, a także ochrona miejsc pracy i utrzymanie kompetencji technologicznych w regionie.

Prowadzący głodówkę chcieliby także, aby rząd przedstawił pełną informację "dotyczącą losów rynków sodowych obsługiwanych wcześniej przez Qemetica w Janikowie i w Rumunii".

- Nie godzimy się na dalsze demontowanie kompleksu sodowo-solnego, który stanowi zaplecze dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Państwo nie może pozostawać bierne wobec utraty kontroli nad infrastrukturą, złożami i rynkami, które mają znaczenie strategiczne - zaznaczyli.

Oświadczyli też, że zwrócili się do NSZZ "Solidarność" przy Inowrocławskich Kopalniach Soli "Solino" o reprezentowanie ich przed organami administracji publicznej, pracodawcą, a także innymi podmiotami w sprawach związanych z protestem.

Ile osób protestuje?

Związkowcy z NSZZ "Solidarność" w piśmie do Premiera i ministra Motyki napisali, że "protest głodowy jest aktem najwyższej desperacji pracowników, którzy zostali doprowadzeni do granicy wytrzymałości przez wieloletnie lekceważenie ostrzeżeń strony społecznej".

Jak przekazał nam przewodniczący Solidarności w Solino Jerzy Gawęda, obecnie protest głodowy prowadzi czterech pracowników spółki. Solidarność udostępniła im swoje biuro, które znajduje się w biurowcu administracyjnym Solino w Inowrocławiu.

- Domagamy się podjęcia natychmiastowych rozmów ze stroną rządową i niezwłocznego przedstawienia planów dla kompleksu energetycznego, w tym budowy i zagospodarowania trzech złóż: Łanięta, Lubień i Damasławek - powiedział nam przewodniczący Gawęda.

- Powinniśmy mieć duże zapasy złożonych węglowodorów i duże rezerwy magazynów, które mogą być przygotowane na wypadek zwiększonych potrzeb lub pojawienia się kontrahentów z Europy Środkowo-Wschodniej - zaznaczył.

Protesty głodowe w Solino były prowadzone także w poprzednich latach. W październiku 2014 roku pracownicy domagali się m.in. odwołania Zarządu Solino oraz przywrócenia wypowiedzianego układu zbiorowego pracy. Strajk głodowy w obronie miejsc pracy prowadzony był także w 2007 roku. Wspomniane protesty były prowadzone przez kilkadziesiąt dni w sposób rotacyjny. Podobnie może być i tym razem.

- Nauczeni doświadczeniem poprzednich lat jesteśmy przygotowani na prowadzenie długofalowego protestu, jeżeli strona rządowa będzie starała się nas przeczekać - zaznaczył przewodniczący Gawęda.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.03.2026 07:49
Źródło: tysol.pl / solino.orlen.pl / expressbydgoski.pl