Szukaj
Konto

Ekspert: Zełenski miał jedno zadanie - zapewnić pomoc wojskową

01.03.2025 12:18
Wołodymyr Zełenski
Źródło: EPA/SHAWN THEW Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Nie ustaje burza po wczorajszej awanturze w Białym Domu pomiędzy Donaldem Trumpem i J.D. Vance'm, a Wołodymyrem Zełenskim. Swoją opinię wyraziła również Welina Czakarowa, znana bułgarska politolog i ekspert ds. międzynarodowych.

- Zełenski miał tylko jedno zadanie - zapewnić sobie pomoc wojskową od Stanów Zjednoczonych. Bądźmy szczerzy - mocarstwa europejskie nie wywiązywały się ze swoich zobowiązań dotyczących pomocy wojskowej przez ostatnie trzy lata.

Nadmiernie emocjonalny i hipokrytyczny krzyk Europy w sprawie Ukrainy stał się nie do zniesienia. Te puste banały są tworzone, aby wywołać właściwe reakcje emocjonalne, a nie popychać do znaczących działań (...).

Na początku pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą wola walki Ukrainy była niezachwiana, a jej żołnierze byli najlepiej przygotowani, ale jej zdolność do przeciwstawienia się rosyjskim atakom z pięciu kierunków w dużej mierze zależała od natychmiastowego wsparcia USA. Bez wczesnego dzielenia się informacjami wywiadowczymi, kluczowej broni i infrastruktury łączności na polu bitwy Ukraina mogłaby stanąć w obliczu szybkiej porażki lub przynajmniej znacznych strat terytorialnych w pierwszych miesiącach wojny. Pomoc USA była decydującym mnożnikiem siły i prawdziwym czynnikiem zmieniającym zasady gry, który utrzymał Ukrainę w walce i odwrócił losy wojny przeciwko Rosji.

Większość z was jest zbyt emocjonalna, aby czytać geopolityczny pokój w 2025 roku. W ten sposób staniecie się ofiarami własnych emocji - konstruując fałszywą rzeczywistość i wierząc w to, co je karmi, zamiast widzieć i stawiać czoła rzeczywistości takiej, jaka jest. A rzeczywistość jest brutalna. Naprawdę brutalna.

- pisze Czakarowa.

Trump i Zełenski nie podpisali umowy

Planowana wczoraj na godz. 19 konferencja prasowa Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego się nie odbyła. To właśnie wtedy miało dojść do podpisania umowy w sprawie wydobycia metali ziem rzadkich. Chwilę później amerykańskie media poinformowały, że prezydent Ukrainy przedwcześnie opuścił Biały Dom.

Wcześniej, podczas spotkania w Gabinecie Owalnym, pomiędzy prezydentami doszło do ostrej kłótni. - Nie mów nam, co mamy czuć. Próbujemy rozwiązać problem. Nie mów nam, co mamy czuć. Nie jesteś w pozycji, aby dyktować. To właśnie robisz - mówił Donald Trump do Wołodymyra Zełenskiego.

Ekspert komentuje

Dr Adam Eberhardt stwierdził, że prezydent Wołodymyr Zełenski przyleciał do Waszyngtonu, aby "osiągnąć konkretne cele polityczne, a mianowicie wyciszyć napięcia w relacjach ukraińsko-amerykańskich i oswoić ze sobą amerykańską administrację". Jego zdaniem z punktu widzenia interesów ukraińskich efekt wizyty Zełenskiego jest "potencjalnie koszmarny".

W momencie, kiedy rozpoczyna się proces pokojowy, wynik wizyty utwierdza administrację Donalda Trumpa w przeświadczeniu, że to rzekomo przywódca Rosji Władimir Putin chce porozumienia i pokoju, a targany emocjami Zełenski nie jest do tego zdolny

- ocenił ekspert.

To groźny dla przyszłości Ukrainy brak profesjonalizmu (...) Dzisiejsze wydarzenia w Białym Domu nie wykluczają podpisania umowy. Natomiast Zełenski stracił okazję na to, aby znormalizować relacje z administracją Trumpa. Wręcz przeciwnie, doszło do ich zaognienia, co zupełnie nie leży w interesie Ukrainy

- dodał Eberhardt.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2025 12:18
Źródło: tysol.pl