Karol Gac: Konfrontacja z prezydentem jest dziś jedynym paliwem politycznym rządu

Rząd, który zapowiadał dialog i odbudowę instytucji, coraz wyraźniej opiera swoją strategię na otwartym starciu z prezydentem Karolem Nawrockim: od „pięciu przykazań” Donalda Tuska, przez ofensywę Włodzimierza Czarzastego, po groźby ministra Waldemara Żurka.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W ocenie autora, rząd Donalda Tuska i nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty obrali otwarcie konfrontacyjny kurs wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Przyczyny tego upatruje zaś w próbie przykrycia własnych zaniedbań i rosnącego niezadowolenia społecznego.

 

Zaostrzanie kursu

Pięć „przykazań” Donalda Tuska, zapowiedź „marszałkowskiego weta” czy buńczuczne zapowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka ws. odpowiedzialności prawnej prezydenta Karola Nawrockiego jasno pokazują, że rząd obrał kurs na konfrontację z Pałacem Prezydenckim.

W ostatnim akapicie poprzedniego felietonu zwróciłem Państwa uwagę na wiernopoddańczy hołd nowego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, jaki ten złożył względem Donalda Tuska, a także na jego zapowiedzi. Co oczywiste, nie mogłem wiedzieć, że zaledwie kilka dni później Czarzasty wystąpi z orędziem do narodu. Orędziem, w którym w pełni potwierdził moją diagnozę.

 

Orędzie Czarzastego

Nowy marszałek Sejmu nie tylko stwierdził, że „prezydent reprezentuje, rząd rządzi”, ale również zapowiedział, że będzie „stosował marszałkowskie weto wobec szkodliwych projektów legislacyjnych służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa”, mając zapewne na myśli „zamrażarkę sejmową”. To sygnał, że rząd zamiast próby dialogu wybiera konfrontację, eskalację i demonstrację siły. Zwłaszcza gdy Włodzimierz Czarzasty wprost wypowiada wojnę zarówno prezydentowi, jak i opozycji.

Jakby tego było mało, Donald Tusk postanowił ogłosić w Sejmie „pięć przykazań” odpowiedzialnego polityka na 2026 rok. Znalazł się tam m.in. punkt mówiący o końcu wet i sabotażu legislacyjnego. I choć całość ma charakter groteskowy, zwłaszcza gdy nałoży się na to działanie samego premiera i jego rządu, to trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny przykład dążenia do zwarcia z Pałacem Prezydenckim.

Do pieca dołożył także Waldemar Żurek, który na spotkaniu z kaliskim oddziałem stowarzyszenia sędziów Iustitia przyznał nie tylko, że był zwolennikiem scenariusza, w myśl którego po 1 czerwca to Szymon Hołownia powinien zostać „na chwilę” prezydentem, by podpisać, co trzeba, ale również, że wraz z rządem będzie robił wszystko, co możliwe, aby wywierać maksymalną presję na Karolu Nawrockim, by ten „nie czuł się bezkarny”.

 

Konfrontacja zamiast rządzenia

Te trzy powyższe sytuacje układają się w jedną całość. Koalicja, która obiecywała odbudowę państwa prawa, dialog i instytucjonalny spokój, podniosła konfrontację do rangi strategii państwa. Na ironię zakrawa fakt, że czynią to ci, którzy przez osiem lat Zjednoczonej Prawicy narzekali na politykę konfliktu, a sami praktykują ją z gorliwością, na którą nikt wcześniej się nie zdobył. Głównym celem rządzących stał się więc prezydent Karol Nawrocki, który, co trzeba mu oddać, nie cofa się, lecz celnie wyprowadza swoje ciosy.

Konfrontacja jest dziś właściwie jedynym paliwem politycznym rządu i pozwala mu przysłonić niezrealizowane obietnice, zapaść w państwie, rosnące niezadowolenie społeczne i brak widocznych sukcesów. Władza uznała, że najłatwiej jej będzie utrzymać poparcie, serwując Polakom kolejny spektakl. Czy słusznie? Przekonamy się za dwa lata.

[Tytuł, lead, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Nieoficjalnie: Umowa ws. Grenlandii może obejmować suwerenność USA nad niewielkimi obszarami z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Umowa ws. Grenlandii może obejmować suwerenność USA nad niewielkimi obszarami

Zapowiedziana przez prezydenta USA Donalda Trumpa umowa dotycząca Grenlandii może obejmować amerykańską suwerenność nad niewielkimi częściami terytorium Grenlandii, na których mogłyby powstać bazy wojskowe – napisał w środę dziennik „New York Times”.

„To wygląda bardzo źle”. Lewica rozważa zawieszenie Andrzeja Szejny z ostatniej chwili
„To wygląda bardzo źle”. Lewica rozważa zawieszenie Andrzeja Szejny

W Lewicy narasta napięcie wokół majątku jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków formacji, Andrzeja Szejny. Sprawa dotyczy luksusowego zegarka i możliwych konsekwencji, włącznie z zawieszeniem w prawach członka klubu.

Davos: Trump dziś założy Radę Pokoju. Przystąpi do niej około 35 przywódców z ostatniej chwili
Davos: Trump dziś założy Radę Pokoju. Przystąpi do niej około 35 przywódców

Prezydent USA Donald Trump podpisze w czwartek dokument założycielski Rady Pokoju, do której przystąpiło dotąd około 30 przywódców. Zaproszenie otrzymał też prezydent Karol Nawrocki. Potwierdził on swój udział w spotkaniu, ale – jak poinformował Marcin Przydacz – nie złoży podpisu pod dokumentem.

Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć z ostatniej chwili
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w środę o kwestię ułaskawienia legendarnego działacza Solidarności Adama Borowskiego. – Jestem przygotowany do podjęcia decyzji w sprawie pana Adama Borowskiego w tym pierwszym pakiecie moich ułaskawień – poinformował.

Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że jego środowe spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Davos dotyczyło m.in. kwestii bezpieczeństwa, Rady Pokoju oraz potwierdzenia obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Nie nałożę ceł. Trump zmienia zdanie z ostatniej chwili
"Nie nałożę ceł". Trump zmienia zdanie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci” z ostatniej chwili
Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci”

To, co zobaczyliśmy w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest pokazem siły rządu Donalda Tuska – to demonstracja jego słabości.

Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat z ostatniej chwili
Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat

Smutna wiadomość ze szwedzkiego dworu królewskiego. Nie żyje Dezyderia Bernadotte. Król Karol XVI Gustaw opublikował pilne oświadczenie.

Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: Katastrofa z ostatniej chwili
Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: "Katastrofa"

Europarlament w środę poparł wniosek o skierowanie do TSUE umowy handlowej z państwami Mercosuru. Decyzja PE wywołała falę komentarzy niemieckich polityków.

Doda ostro do Owsiaka: To mi się w głowie nie mieści z ostatniej chwili
Doda ostro do Owsiaka: "To mi się w głowie nie mieści"

Doda opublikowała nagranie, w którym zaapelowała do Jerzego Owsiaka. – Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii… – powiedziała.

REKLAMA

Karol Gac: Konfrontacja z prezydentem jest dziś jedynym paliwem politycznym rządu

Rząd, który zapowiadał dialog i odbudowę instytucji, coraz wyraźniej opiera swoją strategię na otwartym starciu z prezydentem Karolem Nawrockim: od „pięciu przykazań” Donalda Tuska, przez ofensywę Włodzimierza Czarzastego, po groźby ministra Waldemara Żurka.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • W ocenie autora, rząd Donalda Tuska i nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty obrali otwarcie konfrontacyjny kurs wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Przyczyny tego upatruje zaś w próbie przykrycia własnych zaniedbań i rosnącego niezadowolenia społecznego.

 

Zaostrzanie kursu

Pięć „przykazań” Donalda Tuska, zapowiedź „marszałkowskiego weta” czy buńczuczne zapowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka ws. odpowiedzialności prawnej prezydenta Karola Nawrockiego jasno pokazują, że rząd obrał kurs na konfrontację z Pałacem Prezydenckim.

W ostatnim akapicie poprzedniego felietonu zwróciłem Państwa uwagę na wiernopoddańczy hołd nowego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, jaki ten złożył względem Donalda Tuska, a także na jego zapowiedzi. Co oczywiste, nie mogłem wiedzieć, że zaledwie kilka dni później Czarzasty wystąpi z orędziem do narodu. Orędziem, w którym w pełni potwierdził moją diagnozę.

 

Orędzie Czarzastego

Nowy marszałek Sejmu nie tylko stwierdził, że „prezydent reprezentuje, rząd rządzi”, ale również zapowiedział, że będzie „stosował marszałkowskie weto wobec szkodliwych projektów legislacyjnych służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa”, mając zapewne na myśli „zamrażarkę sejmową”. To sygnał, że rząd zamiast próby dialogu wybiera konfrontację, eskalację i demonstrację siły. Zwłaszcza gdy Włodzimierz Czarzasty wprost wypowiada wojnę zarówno prezydentowi, jak i opozycji.

Jakby tego było mało, Donald Tusk postanowił ogłosić w Sejmie „pięć przykazań” odpowiedzialnego polityka na 2026 rok. Znalazł się tam m.in. punkt mówiący o końcu wet i sabotażu legislacyjnego. I choć całość ma charakter groteskowy, zwłaszcza gdy nałoży się na to działanie samego premiera i jego rządu, to trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny przykład dążenia do zwarcia z Pałacem Prezydenckim.

Do pieca dołożył także Waldemar Żurek, który na spotkaniu z kaliskim oddziałem stowarzyszenia sędziów Iustitia przyznał nie tylko, że był zwolennikiem scenariusza, w myśl którego po 1 czerwca to Szymon Hołownia powinien zostać „na chwilę” prezydentem, by podpisać, co trzeba, ale również, że wraz z rządem będzie robił wszystko, co możliwe, aby wywierać maksymalną presję na Karolu Nawrockim, by ten „nie czuł się bezkarny”.

 

Konfrontacja zamiast rządzenia

Te trzy powyższe sytuacje układają się w jedną całość. Koalicja, która obiecywała odbudowę państwa prawa, dialog i instytucjonalny spokój, podniosła konfrontację do rangi strategii państwa. Na ironię zakrawa fakt, że czynią to ci, którzy przez osiem lat Zjednoczonej Prawicy narzekali na politykę konfliktu, a sami praktykują ją z gorliwością, na którą nikt wcześniej się nie zdobył. Głównym celem rządzących stał się więc prezydent Karol Nawrocki, który, co trzeba mu oddać, nie cofa się, lecz celnie wyprowadza swoje ciosy.

Konfrontacja jest dziś właściwie jedynym paliwem politycznym rządu i pozwala mu przysłonić niezrealizowane obietnice, zapaść w państwie, rosnące niezadowolenie społeczne i brak widocznych sukcesów. Władza uznała, że najłatwiej jej będzie utrzymać poparcie, serwując Polakom kolejny spektakl. Czy słusznie? Przekonamy się za dwa lata.

[Tytuł, lead, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane