loading
Proszę czekać...
Ryszard Czarnecki: Eurosceptycyzm niejedno ma imię
Opublikowano dnia 15.05.2019 08:00
Przy okazji omawiania rządu w Rzymie warto sobie wreszcie uświadomić, że polityczny eurosceptycyzm niejedno ma imię. Bo mamy eurosceptyczną prawicę, jakże eksponowaną w liberalnych i lewicowych mediach, ale mamy też właśnie eurosceptyczną lewicę nie tylko we Włoszech, ale także choćby w Grecji (rządząca „Syriza”), w Hiszpanii („Podemos” – bardziej eurorealistyczne niż eurosceptyczne) czy „Francje Niepokorna” pod okiem Macrona. Jak widać spora część lewicy też patrzy niechętnie na „Unie międzynarodowych korporacji”, „Unię wielkiego kapitału” . Warto to wiedzieć, gdy w TVN czy w „Gazecie Wyborczej” karmią nas informacjami, że na eurosceptycyzm monopol ma prawica...

pixabay.com
Balcerowicz, Petru, Tusk et consortes, którzy bajali o szybkim wprowadzeniu euro do Polski, dziwnie milkną, gdy w przestrzeni publicznej zawisa pytanie o to, że skoro wspólna waluta dla krajów tego samego kontynentu jest taka wielką wartością, to dlaczego owej wspólnej waluty nie mają państwa takie, jak – dwa przykłady  z brzegu – USA i Kanada na kontynencie północno-amerykańskim oraz Australia i Nowa Zelandia w Oceanii. Tu jakoś owe bystrzaki zapadają w letarg i milczą doprawdy głośno. Skądinąd wizjoner, obdarzony darem profetycznym, Tusk Donald przed 11 laty (sic!) ogłosił w Krynicy na Forum Ekonomicznym, że Polska za trzy lata zamelduje się w strefie euro... Co ciekawe, nie powiedział tego w żadnej kampanii wyborczej, bo kolejne wybory po tych wypowiedzi miały miejsce dopiero po … ośmiu miesiącach i były to wybory europejskie A. D. 2009. W związku z tym nie można sugerować, że Tusk powiedział o Polsce w eurolandzie jak później o inwestorze z Kataru, który miał ratować Stocznię Gdańską. Tusk walnął jako osioł w ogrodzenie, ale jakoś nie jest przedmiotem kpin i szyderstw, choć była to jedna z najbardziej kompromitujących – wypowiedzi w sensie merytorycznym i politycznym – w dziejach III RP. Na szczęście owa zapowiedź pozostała w sferze PO czyli „Pustych Obietnic”, bo tak Polacy już dawno rozszyfrowali skrót PO – jak Platforma Obywatelska.

W polityce warto – zaprawdę, powiadam Wam – starać się łączyć przyczyny ze skutkami. Euroentuzjastom znad Wisły, bezrefleksyjnym, ba, bezmyślnym zwolennikom zaordynowania Polakom wspólnej waluty euro polecam przemyśleć przykład Włoch-kraju „numer 3” w UE po „Brexicie”, a „numer 4” bez Brexitu. Otóż w tym państwie  jako pierwszym w Unii powstał całkowicie eurosceptyczny rząd składający się z dwóch formacji, które na wspólną walutę euro patrzą, jak pies na jeża. Co ciekawe, jedną z nich jest prawicowa „Liga”, dawna Liga Północna Matteo Salviniego, ale  drugą… lewicowy „Ruch Pięciu Gwiazd” drugiego włoskiego wicepremiera, Luigi di Maio. Przecież ów rząd eurosceptyków w Palazzo Chigi, to efekt tego, że Italia w wyniku dwóch dekad funkcjonowania w strefie euro straciła, ni mniej ni więcej tylko 3 biliony 600 miliardów euro (sic!) na tym „interesie”.  To był taki interes, że to jest … brak interesu, jakby powiedział kupiec bławatny Jan Kowalski…

Przy okazji omawiania rządu w Rzymie warto sobie wreszcie uświadomić, że polityczny eurosceptycyzm niejedno ma imię. Bo mamy eurosceptyczną prawicę, jakże eksponowaną w liberalnych i lewicowych mediach, ale mamy też właśnie eurosceptyczną lewicę nie tylko we Włoszech, ale także choćby w Grecji (rządząca „Syriza”), w Hiszpanii („Podemos” – bardziej eurorealistyczne niż eurosceptyczne) czy „Francja Niepokorna” pod okiem Macrona. Jak widać spora część lewicy też patrzy niechętnie na „Unie międzynarodowych korporacji”, „Unię wielkiego kapitału” . Warto to wiedzieć, gdy w  TVN czy w „Gazecie Wyborczej” karmią nas informacjami, że na eurosceptycyzm monopol ma prawica...

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (08.05.2019)
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
ks. Janusz
Chyła

[Tylko u nas] Ks. Janusz Chyła: Bóg wszechmogący
Czy Bóg może wszystko? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Skoro jest Bogiem, to nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Czy jednak faktycznie tak jest?
avatar
Dr Błażej
Kmieciak

Dr Błażej Kmieciak: Szaleństwo (nie)polityczne
Dzisiaj obchodzony jest Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię. Solidarność z osobami „które widzą i słyszą więcej”. Trudno mi o niej nie pisać w środowisku „Tygodnika Solidarność”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polityczni analfabeci są wśród nas
W polityce liczą się nie wiara, ale czyny, nie frazesy, ale konkrety, nie sugestywna retoryka, ale praktyczne działania.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.