Polski premier Tomasz Arciszewski przegrał z sowieckim agentem Oskarem Lange

70 lat temu, 20 listopada 1955 r. zmarł w Londynie Tomasz Arciszewski, polski socjalista, jeden z Ojców Niepodległości, odzyskanej 11 listopada 1918 r., premier rządu Rzeczpospolitej w latach 1944-47. Miał w Warszawie ulicę, ale musiał ją „odstąpić” Oskarowi Langemu, także – przynajmniej formalnie - socjaliście, który był sowieckim agentem.
Tomasz Arciszewski
Tomasz Arciszewski / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć?

  • •Tomasz Arciszewski – przedwojenny działacz PPS, premier rządu RP na uchodźstwie (1944–1947), uczestnik akcji bojowych PPS oraz oficer Legionów; po wojnie sprzeciwiał się podporządkowaniu Polski ZSRR
  • Oskar Lange – ekonomista, działający po wojnie w strukturach PRL; sowiecki agent
  • Bolesław Gebert – kluczowy sowiecki agent w USA oraz osoba werbująca Polaków (w tym Langego) do współpracy z NKWD i Kominternem.
  • Ulica Arciszewskiego w Warszawie została przywrócona Oskarowi Lange w wyniku decyzji urzędników po wcześniejszej dekomunizacji

 

Doprecyzowując, sprawa wyglądała tak, że ulica Oskara Langego na warszawskim Mokotowie została w 2017 r. zdekomunizowana, aby rok później ulec rekomunizacji. Za sprawą stołecznych urzędników i sędziów Oskar Lange – funkcjonariusz międzynarodówki komunistycznej (Kominternu) – powrócił, aby znów straszyć mieszkańców i przyjezdnych.

 

Tomasz Arciszewski

Tomasz Arciszewski był i pozostał wierny polskim socjalistom - niepodległościowcom. Członek Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z przywódców Organizacji Bojowej PPS. Brał udział w wielu akcjach bojowych przeciw caratowi, w tym w sławnej akcji pod Bezdanami (1908). Od 1914 r. oficer I Brygady Legionów Polskich. 
W niepodległej II RP radny miasta stołecznego Warszawy (1916-1934 i 1938-39), minister pracy i opieki społecznej a następnie poczt i telegrafów (1918-19), poseł na Sejm RP (1919-35). 

Po agresji III Rzeszy niemieckiej na Polskę Arciszewski współtworzył Robotnicze Brygady Obrony Warszawy, pod okupacją reprezentował Polską Partię Socjalistyczną - Wolność Równość Niepodległość (PPS – WRN) w polskim, podziemnym parlamencie: Radzie Jedności Narodowej.

 

Oskar Lange

Oskar Lange też był posłem na Sejm, tylko na ten komunistyczny PRL-owski (lata 1947-65). Bo już na początku okupacji sowieckiej zdradził Polskę i Polską Partię Socjalistyczną „dogadując się” z komunistami. To historia oficjalna - Lange od dawna był sowieckim szpiegiem.

Oskar Lange do PPS wstąpił w 1927 r. Kiedy w połowie lat 30. XX wieku przebywał jako stypendysta w Stanach Zjednoczonych, do sowieckiego wywiadu zwerbował go Bolesław Gebert (ojciec Konstantego Geberta, piszącego do Gazety Wyborczej pod pseudonimem "Dawid Warszawski" - przyp. red.- szpieg Kominternu w Ameryce, a potem w Polsce.

 

Bolesław Gebert

Bolesław Bill Gebert. ps. „Ataman” już w czasie rewolucji bolszewickiej wydawał w Ameryce gazetkę, w której agitował na rzecz sowieckiej Rosji, która miała być rajem dla robotników.

Do USA przyjechał z okupowanej przez zaborców Polski kilka lat wcześniej, w 1912 r., i zatrudnił się jako górnik. Jego prawdziwym celem nie była jednak zarobkowa praca fizyczna, ale szerzenie komunizmu. Już w 1919 r. współzakładał sowiecką agenturę – Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych (KPUSA). Świetnie zakamuflowany agent Stalina wszedł również do jej władz w Chicago i Pittsburghu.

W czasie II wojny światowej Gebert agitował na rzecz przyjaźni z ZSRS, jedności Wielkiej Trójki i wszystkich „polskich”, prosowieckich struktur – ZPP, PKWN itp. Oczywiste jest, że jednocześnie atakował „reakcyjne, sanacyjne, antysemickie” władze w okupowanej Polsce. O znaczeniu i wpływach Geberta niech świadczy fakt, iż jego propagandę publikował zarówno nowojorski „Daily Worker”, jak i moskiewskie „Prawda” i „Izwiestia”.

 

Zubilin, czyli Zarubin

Bolesław Gebert był w sprawach „polskich” najważniejszym agentem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina (w Ameryce występował jako Zubilin) – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD „nadzorował” obóz w Kozielsku, próbując zwerbować tam polskich jeńców. To Zarubin przesądził o „rozładowaniu” obozu, pisząc raport do Berii:

„Sama ich [oficerów II RP] konstrukcja psychologiczna sprawia, że są zupełnie nieprzydatni władzy radzieckiej”.

W Waszyngtonie Zarubinowi udało się to, czego nie osiągnął w Kozielsku – werbunek Polaków (z tą istotną różnicą, że ci ostatni, jeśli z polskością mieli wcześniej coś wspólnego, to ją zdradzili). Tu zresztą za pośrednictwem swojej siatki przekonywał Amerykanów, że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy, a oskarżanie o nią Związku Sowieckiego jest tylko próbą rozbicia koalicji antyhitlerowskiej. W Stanach Zarubin zyskał szerokie kontakty w świecie polityki, biznesu i filmu. Super wpływowymi szpiegami były też jego dwie żony – Olga i Elza Rosenzweig (szpiegostwo atomowe) – oraz córka Zoja.

 

Przyjaźń agentów

Do siatki Zarubina – Geberta zwerbowano rozpoznawalne i równie wpływowe postaci amerykańskiej Polonii: Artura Salmana (dziennikarza, w USA zmienił personalia na Stefan Arski), Aleksandra Hertza (socjologa), Juliana Tuwima (poeta), ale też naszego anty-bohatera Oskara Langego (ekonomistę, pseud. Friend). Wszyscy byli cenieni przez polski rząd na uchodźstwie oraz polonijną, jak i amerykańską opinię publiczną. Pod koniec wojny występowali już jako oficjalni reprezentanci Polonii. Oskar Lange był nawet – w latach 1945–1947 – pierwszym ambasadorem „Polski Ludowej” w USA, a następnie „polskim” delegatem przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Bolesław Gebert z Oskarem Lange nie tylko prowadził antypolską robotę agenturalną, ale także przyjaźnił się. W oficjalnych wspomnieniach „Z Tykocina za Ocean” tak o tym pisał:

„Obaj byliśmy jednomyślni co do tego, że w imię polskiej demokracji należy podjąć szeroką akcję w USA, nie tylko wśród Polonii, ale w społeczeństwie amerykańskim w ogóle. Obaj byliśmy zgodni, że losy narodu polskiego związane są z ZSRR. Toteż jednym z naszych zadań jest przeciwstawienie się antyradzieckiej polityce sanacji”.

 

Rozbijał PPS

Po wojnie Bolesław Gebert wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Podobnie inni czołowi szpiedzy grupy „Atamana”. Wrócili, by komunizm budować nad Wisłą. Stefana Arskiego uczyniono zastępcą redaktora naczelnego komunistycznej „Trybuny Ludu”.

Nasz anty-bohater Oskar Lange został członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rektorem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki oraz uznanym w komunistycznej Polsce i na świecie ekonomistą (prowadził wykład pt. „Ostatni wkład Józefa Stalina do ekonomii politycznej”, doradzał rządom Indii i Cejlonu). Potem był też członkiem wspomnianej Rady Państwa PRL i posłem na komunistyczny Sejm.

 

„Odrodzona” PPS

Lange był jedną z osób, która – powołując się dodatkowo na swoją (oficjalną) socjalistyczną przeszłość – w imieniu i w interesie polskich komunistów (a zatem sowietów) rozbijała niepodległościową PPS (w czasie wojny PPS – Wolność, Równość, Niepodległość).

Historyk Krystyna Kersten pisała:

„Nie dopuszczając do „odrodzonej” PPS [„odrodzonej”, czyli podległej Moskwie, zwanej też „lubelską”] części dawnych przywódców oraz kładąc tamę grupowym akcesom, władze tej partii zdołały zapobiec procesowi zasadniczej reorientacji jej polityki. Zobowiązania poprzedzające akces Żuławskiego [Zygmunt Żuławski – inny działacz prawdziwej, niepodległościowej PPS] nie zostały zresztą dotrzymane, albowiem do Rady Naczelnej dokooptowano nie dwanaście a sześć osób z jego grupy. Resztę zastąpili działacze przybyli z zagranicy; byli to zwolennicy ścisłego współdziałania z komunistami, między innymi Henryk Jabłoński (późniejszy przewodniczący Rady Państwa PRL), Oskar Lange, Tadeusz Ćwik. Jednocześnie na łamach „Robotnika” podjęto kampanię publicystyczną dyskredytującą [niepodległościową] PPS WRN”.

Puenta

Idee przedwojennego, niepodległościowego socjalizmu zostały po 1945 r. przerobione na propagandową papkę. Prawdziwa PPS przetrwała jedynie na emigracji, w dużej mierze za sprawą Tomasza Arciszewskiego.

[Tadeusz Płużański - historyk, dziennikarz, publicysta, prezes Fundacji "Łączka"]


 

POLECANE
SAFE. Gen. Wroński: Za brak interoperacyjności zapłacimy dodatkowo ukrytym podatkiem logistycznym tylko u nas
SAFE. Gen. Wroński: Za brak interoperacyjności zapłacimy dodatkowo ukrytym podatkiem logistycznym

„Jeżeli SAFE dołoży nowe programy obok amerykańskich i koreańskich, a my nie wymusimy jednej architektury interoperacyjności, to w ciągu najbliższych lat, 8-10, zapłacimy za to ukrytym podatkiem logistycznym, a gotowość spadnie” - powiedział w wywiadzie dla portalu Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).

Korzystała z Instagrama cały dzień. Teraz pozywa Meta i Google Wiadomości
Korzystała z Instagrama cały dzień. Teraz pozywa Meta i Google

Kaley, znana również jako KGM, przed sądem w Los Angeles opowiedziała o swoim dorastaniu w świecie mediów społecznościowych. „Przestałam utrzymywać kontakty z rodziną, bo cały czas spędzałam w mediach społecznościowych” – przyznała, chroniąc swoją prywatność. Dziewczyna zaczęła korzystać z YouTube’a w wieku 6 lat, a z Instagrama od 9. „To była pierwsza rzecz po przebudzeniu” – dodała.

Tragedia w Kadłubie. Prokuratura przedstawiła zarzuty nastolatkowi Wiadomości
Tragedia w Kadłubie. Prokuratura przedstawiła zarzuty nastolatkowi

W piątek prokurator przedstawił 17-letniemu Łukaszowi G. zarzut popełnienia dwóch morderstw ze szczególnym okrucieństwem - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar. Nastolatkowi, który przyznał się do popełnienia zbrodni, grozi do 30 lat więzienia.

Gratka dla miłośników astronomii. Niezwykłe zjawisko na polskim niebie Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Niezwykłe zjawisko na polskim niebie

W najbliższą sobotę niebo nad Polską zamieni się w miniaturowy pokaz Układu Słonecznego – na nocnym firmamencie będzie można dostrzec aż sześć planet w jednym „zbliżeniu”. Takie astronomiczne widowisko, zwane paradą planet, zdarza się niezwykle rzadko - kolejna okazja dopiero w 2040 roku.

Kwalifikacje w Austrii. Żyła i Stoch z awansem Wiadomości
Kwalifikacje w Austrii. Żyła i Stoch z awansem

Dwóch polskich skoczków narciarskich - Piotr Żyła i Kamil Stoch - awansowało do sobotniego konkursu Pucharu Świata na mamuciej skoczni Kulm w austriackim Bad Mitterndorf. Odpadli Paweł Wąsek, Klemens Joniak i Dawid Kubacki. Kwalifikacje wygrał Austriak Stephan Embacher.

Morawiecki będzie się tłumaczył. Jest decyzja Kaczyńskiego z ostatniej chwili
Morawiecki będzie się tłumaczył. Jest decyzja Kaczyńskiego

W Prawie i Sprawiedliwości twarda dyscyplina w social mediach. Po ostrej wymianie zdań Mateusza Morawieckiego z Patrykiem Jakim prezes PiS Jarosław Kaczyński kieruje sprawę do komisji etyki.

Gratka dla fanów. Klasyka kryminału znów dostępna online Wiadomości
Gratka dla fanów. Klasyka kryminału znów dostępna online

Dobra wiadomość dla fanów klasycznych kryminałów: osiem sezonów serialu „Poirot” można obecnie oglądać bezpłatnie na platformie TVP VOD. Serwis udostępnia po dwa sezony w każdy piątek – 27 lutego do biblioteki trafiły odsłony siódma i ósma.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy Wiadomości
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna publikuje raporty dotyczące wydarzeń na polskiej granicy z Białorusią. Ponadto zaraportowano także o sytuacji na granicy z Litwą i Niemcami w związku z przywróceniem na nich tymczasowych kontroli.

Sejm przyjął ustawę o SAFE. Teraz trafi na biurko prezydenta z ostatniej chwili
Sejm przyjął ustawę o SAFE. Teraz trafi na biurko prezydenta

Sejm przyjął w piątek z poprawkami ustawę wdrażającą w Polsce program SAFE. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.

USA ogłaszają ewakuację. Dyplomaci opuszczają Izrael z ostatniej chwili
USA ogłaszają ewakuację. Dyplomaci opuszczają Izrael

Ambasada USA w Jerozolimie zasugerowała w piątek, by obywatele Stanów Zjednoczonych rozważyli opuszczenie Izraela, dopóki dostępne są komercyjne loty – przekazała agencja AFP. Wcześniej ambasador Mike Huckabee zalecił części personelu pilny wyjazd z kraju – podał dziennik "New York Times".

REKLAMA

Polski premier Tomasz Arciszewski przegrał z sowieckim agentem Oskarem Lange

70 lat temu, 20 listopada 1955 r. zmarł w Londynie Tomasz Arciszewski, polski socjalista, jeden z Ojców Niepodległości, odzyskanej 11 listopada 1918 r., premier rządu Rzeczpospolitej w latach 1944-47. Miał w Warszawie ulicę, ale musiał ją „odstąpić” Oskarowi Langemu, także – przynajmniej formalnie - socjaliście, który był sowieckim agentem.
Tomasz Arciszewski
Tomasz Arciszewski / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć?

  • •Tomasz Arciszewski – przedwojenny działacz PPS, premier rządu RP na uchodźstwie (1944–1947), uczestnik akcji bojowych PPS oraz oficer Legionów; po wojnie sprzeciwiał się podporządkowaniu Polski ZSRR
  • Oskar Lange – ekonomista, działający po wojnie w strukturach PRL; sowiecki agent
  • Bolesław Gebert – kluczowy sowiecki agent w USA oraz osoba werbująca Polaków (w tym Langego) do współpracy z NKWD i Kominternem.
  • Ulica Arciszewskiego w Warszawie została przywrócona Oskarowi Lange w wyniku decyzji urzędników po wcześniejszej dekomunizacji

 

Doprecyzowując, sprawa wyglądała tak, że ulica Oskara Langego na warszawskim Mokotowie została w 2017 r. zdekomunizowana, aby rok później ulec rekomunizacji. Za sprawą stołecznych urzędników i sędziów Oskar Lange – funkcjonariusz międzynarodówki komunistycznej (Kominternu) – powrócił, aby znów straszyć mieszkańców i przyjezdnych.

 

Tomasz Arciszewski

Tomasz Arciszewski był i pozostał wierny polskim socjalistom - niepodległościowcom. Członek Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z przywódców Organizacji Bojowej PPS. Brał udział w wielu akcjach bojowych przeciw caratowi, w tym w sławnej akcji pod Bezdanami (1908). Od 1914 r. oficer I Brygady Legionów Polskich. 
W niepodległej II RP radny miasta stołecznego Warszawy (1916-1934 i 1938-39), minister pracy i opieki społecznej a następnie poczt i telegrafów (1918-19), poseł na Sejm RP (1919-35). 

Po agresji III Rzeszy niemieckiej na Polskę Arciszewski współtworzył Robotnicze Brygady Obrony Warszawy, pod okupacją reprezentował Polską Partię Socjalistyczną - Wolność Równość Niepodległość (PPS – WRN) w polskim, podziemnym parlamencie: Radzie Jedności Narodowej.

 

Oskar Lange

Oskar Lange też był posłem na Sejm, tylko na ten komunistyczny PRL-owski (lata 1947-65). Bo już na początku okupacji sowieckiej zdradził Polskę i Polską Partię Socjalistyczną „dogadując się” z komunistami. To historia oficjalna - Lange od dawna był sowieckim szpiegiem.

Oskar Lange do PPS wstąpił w 1927 r. Kiedy w połowie lat 30. XX wieku przebywał jako stypendysta w Stanach Zjednoczonych, do sowieckiego wywiadu zwerbował go Bolesław Gebert (ojciec Konstantego Geberta, piszącego do Gazety Wyborczej pod pseudonimem "Dawid Warszawski" - przyp. red.- szpieg Kominternu w Ameryce, a potem w Polsce.

 

Bolesław Gebert

Bolesław Bill Gebert. ps. „Ataman” już w czasie rewolucji bolszewickiej wydawał w Ameryce gazetkę, w której agitował na rzecz sowieckiej Rosji, która miała być rajem dla robotników.

Do USA przyjechał z okupowanej przez zaborców Polski kilka lat wcześniej, w 1912 r., i zatrudnił się jako górnik. Jego prawdziwym celem nie była jednak zarobkowa praca fizyczna, ale szerzenie komunizmu. Już w 1919 r. współzakładał sowiecką agenturę – Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych (KPUSA). Świetnie zakamuflowany agent Stalina wszedł również do jej władz w Chicago i Pittsburghu.

W czasie II wojny światowej Gebert agitował na rzecz przyjaźni z ZSRS, jedności Wielkiej Trójki i wszystkich „polskich”, prosowieckich struktur – ZPP, PKWN itp. Oczywiste jest, że jednocześnie atakował „reakcyjne, sanacyjne, antysemickie” władze w okupowanej Polsce. O znaczeniu i wpływach Geberta niech świadczy fakt, iż jego propagandę publikował zarówno nowojorski „Daily Worker”, jak i moskiewskie „Prawda” i „Izwiestia”.

 

Zubilin, czyli Zarubin

Bolesław Gebert był w sprawach „polskich” najważniejszym agentem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina (w Ameryce występował jako Zubilin) – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD „nadzorował” obóz w Kozielsku, próbując zwerbować tam polskich jeńców. To Zarubin przesądził o „rozładowaniu” obozu, pisząc raport do Berii:

„Sama ich [oficerów II RP] konstrukcja psychologiczna sprawia, że są zupełnie nieprzydatni władzy radzieckiej”.

W Waszyngtonie Zarubinowi udało się to, czego nie osiągnął w Kozielsku – werbunek Polaków (z tą istotną różnicą, że ci ostatni, jeśli z polskością mieli wcześniej coś wspólnego, to ją zdradzili). Tu zresztą za pośrednictwem swojej siatki przekonywał Amerykanów, że zbrodni w Katyniu dokonali Niemcy, a oskarżanie o nią Związku Sowieckiego jest tylko próbą rozbicia koalicji antyhitlerowskiej. W Stanach Zarubin zyskał szerokie kontakty w świecie polityki, biznesu i filmu. Super wpływowymi szpiegami były też jego dwie żony – Olga i Elza Rosenzweig (szpiegostwo atomowe) – oraz córka Zoja.

 

Przyjaźń agentów

Do siatki Zarubina – Geberta zwerbowano rozpoznawalne i równie wpływowe postaci amerykańskiej Polonii: Artura Salmana (dziennikarza, w USA zmienił personalia na Stefan Arski), Aleksandra Hertza (socjologa), Juliana Tuwima (poeta), ale też naszego anty-bohatera Oskara Langego (ekonomistę, pseud. Friend). Wszyscy byli cenieni przez polski rząd na uchodźstwie oraz polonijną, jak i amerykańską opinię publiczną. Pod koniec wojny występowali już jako oficjalni reprezentanci Polonii. Oskar Lange był nawet – w latach 1945–1947 – pierwszym ambasadorem „Polski Ludowej” w USA, a następnie „polskim” delegatem przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Bolesław Gebert z Oskarem Lange nie tylko prowadził antypolską robotę agenturalną, ale także przyjaźnił się. W oficjalnych wspomnieniach „Z Tykocina za Ocean” tak o tym pisał:

„Obaj byliśmy jednomyślni co do tego, że w imię polskiej demokracji należy podjąć szeroką akcję w USA, nie tylko wśród Polonii, ale w społeczeństwie amerykańskim w ogóle. Obaj byliśmy zgodni, że losy narodu polskiego związane są z ZSRR. Toteż jednym z naszych zadań jest przeciwstawienie się antyradzieckiej polityce sanacji”.

 

Rozbijał PPS

Po wojnie Bolesław Gebert wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Podobnie inni czołowi szpiedzy grupy „Atamana”. Wrócili, by komunizm budować nad Wisłą. Stefana Arskiego uczyniono zastępcą redaktora naczelnego komunistycznej „Trybuny Ludu”.

Nasz anty-bohater Oskar Lange został członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rektorem Szkoły Głównej Planowania i Statystyki oraz uznanym w komunistycznej Polsce i na świecie ekonomistą (prowadził wykład pt. „Ostatni wkład Józefa Stalina do ekonomii politycznej”, doradzał rządom Indii i Cejlonu). Potem był też członkiem wspomnianej Rady Państwa PRL i posłem na komunistyczny Sejm.

 

„Odrodzona” PPS

Lange był jedną z osób, która – powołując się dodatkowo na swoją (oficjalną) socjalistyczną przeszłość – w imieniu i w interesie polskich komunistów (a zatem sowietów) rozbijała niepodległościową PPS (w czasie wojny PPS – Wolność, Równość, Niepodległość).

Historyk Krystyna Kersten pisała:

„Nie dopuszczając do „odrodzonej” PPS [„odrodzonej”, czyli podległej Moskwie, zwanej też „lubelską”] części dawnych przywódców oraz kładąc tamę grupowym akcesom, władze tej partii zdołały zapobiec procesowi zasadniczej reorientacji jej polityki. Zobowiązania poprzedzające akces Żuławskiego [Zygmunt Żuławski – inny działacz prawdziwej, niepodległościowej PPS] nie zostały zresztą dotrzymane, albowiem do Rady Naczelnej dokooptowano nie dwanaście a sześć osób z jego grupy. Resztę zastąpili działacze przybyli z zagranicy; byli to zwolennicy ścisłego współdziałania z komunistami, między innymi Henryk Jabłoński (późniejszy przewodniczący Rady Państwa PRL), Oskar Lange, Tadeusz Ćwik. Jednocześnie na łamach „Robotnika” podjęto kampanię publicystyczną dyskredytującą [niepodległościową] PPS WRN”.

Puenta

Idee przedwojennego, niepodległościowego socjalizmu zostały po 1945 r. przerobione na propagandową papkę. Prawdziwa PPS przetrwała jedynie na emigracji, w dużej mierze za sprawą Tomasza Arciszewskiego.

[Tadeusz Płużański - historyk, dziennikarz, publicysta, prezes Fundacji "Łączka"]



 

Polecane