Potężny wzrost handlu ludźmi po epidemii koronawirusa
Z raportu Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości przy ONZ wynika, że wzrasta szczególnie handel ludźmi wykorzystywanymi do pracy przymusowej, w tym "do prowadzenia wyrafinowanych oszustw internetowych", podczas gdy kobiety i dziewczęta "są narażone na ryzyko wykorzystywania seksualnego i przemocy ze względu na płeć".
Wzrost handlu ludźmi
Za wzrost liczby ofiar handlu odpowiadają przede wszystkim zorganizowane grupy przestępcze. Dzieci stanowiły 38 proc. wykrytych ofiar handlu ludźmi, dorosłe kobiety 39 proc., mężczyźni 23 proc., dziewczęta 22 proc., a chłopcy - 16 proc.
Najczęstszym powodem handlu kobietami i dziewczętami było wykorzystywanie seksualne - 60 proc., a następnie praca przymusowa. W przypadku mężczyzn była to praca przymusowa, a w przypadku chłopców praca przymusowa i "inne cele", takie jak udział w przestępstwach i żebractwo.
Powiązania z nielegalną imigracją
Autorzy raportu ocenili, że rosnąca liczba chłopców zidentyfikowanych jako ofiary handlu ludźmi może być związana ze wzrostem liczby nieletnich, którzy przybywają bez opieki osób dorosłych do Europy i Ameryki Północnej.
Największy wzrost liczby wykrytych przypadków handlu ludźmi odnotowano w Afryce Subsaharyjskiej, Ameryce Północnej oraz w obszarze Europy Zachodniej i Południowej, przy czym napływ migrantów był istotnym czynnikiem w tych dwóch ostatnich regionach.