"Opozycja rzuca piasek w tryby". Senatorowie o głosowaniu przeciwko rzeczywistej ochronie pracowników szczególnie chronionych

- Otóż jest tak już od ośmiu lat, że różne poboczne rzeczy reguluje się w ustawach nie związanych zupełnie z ich materią. To jest stała praktyka większości rządowej - komentuje dla tysol.pl ubiegłotygodniowe głosowanie w Senacie Senator Jan Filip Libicki (PSL), przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. - Od początku obecnej kadencji w pracy z Senatorami z Platformy Obywatelskiej jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że każde rozwiązanie, które proponuje rząd Zjednoczonej Prawicy jest natychmiast kwestionowane, negowane, torpedowane - mówi z kolei Senator Ryszard Majer (PiS), zastępca przewodniczącego tej samej Komisji.
64. posiedzenie Senatu
64. posiedzenie Senatu / Fot. Marta Marchlewska-Wilczak, Kancelaria Senatu

Przypomnijmy, 13 lipca Senat przyjął nowelizację ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw. Jednak poprawki, które wcześniej wprowadzono do nowelizacji głosami m.in. Senatorów KO i PSL, wyłączają z niej ważne dla pracowników rozwiązania, które były esencją czerwcowego porozumienia Solidarności z rządem.

Poprawki wyłączają z nowelizacji m.in. większenie ochrony pracowników podlegających szczególnej ochronie przed rozwiązaniem stosunku pracy (czyli w przypadku toczącej się sprawy o przywrócenie do pracy wprowadzenie zabezpiecznia w formie możliwości wykonywania pracy aż do wydania wyroku sądu). To rozwiązanie dotyczy m.in. kobiet w ciąży oraz na urlopach macierzyńskich i wychowawczych, społecznych inspektorów pracy, pracowników w wieku przedemerytalnym, członków Rad Pracowniczych czy działaczy związkowych.

"Nie zgadzamy się na taką praktykę"

Postanowiliśmy zapytać Senatorów o motywy ich głosowania w Senacie. Senator Krzysztof Kwiatkowski (Koło Senatorów Niezrzeszonych) odmówił nam komentarza w tej sprawie, tłumacząc, że nie zajmował się tą ustawą. Zapytaliśmy więc członków senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

- Otóż jest tak już od ośmiu lat, że różne poboczne rzeczy reguluje się w ustawach nie związanych zupełnie z ich materią. To jest stała praktyka większości rządowej. Moją czarę goryczy, jeżeli chodzi o sposób procedowania, przelało to, kiedy na poprzednim posiedzeniu debatowaliśmy nad łączeniem i podziałem spółek transgranicznych. Okazało się, że proponowano nam do przyjęcia ustawę, która odsyłała do innej ustawy, która jeszcze nie była uchwalona, była wówczas w Sejmie. Tymczasem nam w Senacie już sugerowano przyjęcie jej, wyciągając przy tym różne argumenty

– powiedział Senator Jan Filip Libicki, przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

- Uważamy więc, że sprawa zwiększenia ochrony pracowników szczególnie chronionych powinna być uregulowana w ustawie, która dotyczy związków zawodowych, a nie w ustawie, która dotyczy emerytur pomostowych. My się po prostu na taką praktykę nie zgadzamy

– dodał Senator Libicki.

"Nasi koledzy i koleżanki z opozycji stawiają się w roli najwyższych cenzorów"

Argumenty Senatora odparł Ryszard Majer, zastępca przewodniczącego tej samej Komisji.

- Od początku obecnej kadencji w pracy z Senatorami z Platformy Obywatelskiej jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że każde rozwiązanie, które proponuje rząd Zjednoczonej Prawicy jest natychmiast kwestionowane, negowane, torpedowane. Przyzwyczailiśmy się też do tego, że każde rozwiązanie, które ma na celu poprawę warunków pracy, płacy, jakości życia również nie znajduje w oczach Senatorów z opozycji uznania, wymyśla się tysiące argumentów, żeby zbić te dobre rozwiązania, żeby mówiąc potocznie sypać piasek w tryby i to m.in. spotkało ustawę o emeryturach pomostowych

– przekonywał.

- Ta ustawa jest dla nas ważna. To realizacja naszej deklaracji bardzo konsekwentnej budowy państwa solidarnego. Przyjęliśmy, że ustawa w kształcie, w którym wyszła z Sejmu, jest wersją optymalną. Nasi koledzy i koleżanki z opozycji podnieśli argument niekonstytucyjności zapisów, które zmieniają inne ustawy, a w ich przekonaniu one powinny być regulowane odrębnymi ustawami. My traktujemy prawo, szanując je, w sposób intencjonalny. Jeżeli przy okazji jednej ustawy należy zmienić inną ustawę, to to robimy. Nie formatujemy tego w odrębny akt prawny, w kolejną ustawę, do której trzeba będzie podejmować kolejne uchwały

– zaznaczył Senator Majer, dodając, że spór prawniczy dotyczący sposobu procedowania różnych ustaw w ten sposób toczył się również w poprzedniej kadencji w Senacie.

- Ten argument opozycji jest zbijany przez rzeczywistość. Powinniśmy stać na straży prawa, ale maksymalnie w procedurze legislacyjnej te rozwiązania upraszczać. Robimy tak, żeby można było podejmować skuteczną pracę w rzeczywistości społecznej jak najszybciej. Jeżeli ktoś ma prawo do oceny, czy dany akt prawny jest konstytucyjny, czy też niekonstytucyjny, to tylko Trybunał Konstytucyjny. Pan Prezydent, który może, jeżeli ma wątpliwości co do tego, czy ustawa jest konstytucyjna, przekazać ją do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem nasi koledzy i koleżanki z opozycji stawiają się w roli najwyższych cenzorów i oceniają już na etapie, kiedy ustawa wchodzi do Senatu, że nie jest konstytucyjna. My się do tego przyzwyczailiśmy i liczymy, że posłowie w Sejmie przywrócą kształt tej ustawy do wersji pierwotnej, którą niemal wszystkie kluby parlamentarne przyjęły jako rozwiązanie dobre dla pracowników

– powiedział Senator Majer.

Przypomnijmy, że senackie Biuro Legislacyjne w wydanej przez siebie opinii nie widzi przeszkód w procedowaniu nowelizacji ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw i rozwiązania dotyczącego ochrony pracowników szczególnie chronionych w jednej nowelizacji.


 

POLECANE
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów tylko u nas
Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów

W Niemczech rośnie liczba migrantów zobowiązanych do opuszczenia kraju. Z rządowego raportu wynika, że w połowie 2025 roku było ich ponad 226 tys., a skuteczność deportacji wynosi zaledwie ok. 5 proc. Problem pogłębia brak dokumentów, bariery prawne i niewydolność systemu dublińskiego.

Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie z ostatniej chwili
Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: "Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie"

W Sejmie trwa spór o projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rządowa koalicja chce zakończyć działalność CBA jeszcze w tym roku, a minister Tomasz Siemoniak przekonuje, że wszystkie prowadzone sprawy zostaną przejęte przez inne służby.

Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji z ostatniej chwili
Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji

Jak informuje portal tichyseinblick.de, legalizacja przez władze Hiszpanii pół miliona migrantów, którzy nielegalnie przedostali się do kraju, ma wpływ na ruch migracyjny. Nie tylko w Ceucie na granicach czekają nowi pretendenci do stania się Europejczykami. Mieszkańcy Afryki Północnej lecą do Stambułu i przejeżdżają przez Pireneje. Sytuacja wymyka się rządowi Pedro Sáncheza spod kontroli.

REKLAMA

"Opozycja rzuca piasek w tryby". Senatorowie o głosowaniu przeciwko rzeczywistej ochronie pracowników szczególnie chronionych

- Otóż jest tak już od ośmiu lat, że różne poboczne rzeczy reguluje się w ustawach nie związanych zupełnie z ich materią. To jest stała praktyka większości rządowej - komentuje dla tysol.pl ubiegłotygodniowe głosowanie w Senacie Senator Jan Filip Libicki (PSL), przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. - Od początku obecnej kadencji w pracy z Senatorami z Platformy Obywatelskiej jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że każde rozwiązanie, które proponuje rząd Zjednoczonej Prawicy jest natychmiast kwestionowane, negowane, torpedowane - mówi z kolei Senator Ryszard Majer (PiS), zastępca przewodniczącego tej samej Komisji.
64. posiedzenie Senatu
64. posiedzenie Senatu / Fot. Marta Marchlewska-Wilczak, Kancelaria Senatu

Przypomnijmy, 13 lipca Senat przyjął nowelizację ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw. Jednak poprawki, które wcześniej wprowadzono do nowelizacji głosami m.in. Senatorów KO i PSL, wyłączają z niej ważne dla pracowników rozwiązania, które były esencją czerwcowego porozumienia Solidarności z rządem.

Poprawki wyłączają z nowelizacji m.in. większenie ochrony pracowników podlegających szczególnej ochronie przed rozwiązaniem stosunku pracy (czyli w przypadku toczącej się sprawy o przywrócenie do pracy wprowadzenie zabezpiecznia w formie możliwości wykonywania pracy aż do wydania wyroku sądu). To rozwiązanie dotyczy m.in. kobiet w ciąży oraz na urlopach macierzyńskich i wychowawczych, społecznych inspektorów pracy, pracowników w wieku przedemerytalnym, członków Rad Pracowniczych czy działaczy związkowych.

"Nie zgadzamy się na taką praktykę"

Postanowiliśmy zapytać Senatorów o motywy ich głosowania w Senacie. Senator Krzysztof Kwiatkowski (Koło Senatorów Niezrzeszonych) odmówił nam komentarza w tej sprawie, tłumacząc, że nie zajmował się tą ustawą. Zapytaliśmy więc członków senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

- Otóż jest tak już od ośmiu lat, że różne poboczne rzeczy reguluje się w ustawach nie związanych zupełnie z ich materią. To jest stała praktyka większości rządowej. Moją czarę goryczy, jeżeli chodzi o sposób procedowania, przelało to, kiedy na poprzednim posiedzeniu debatowaliśmy nad łączeniem i podziałem spółek transgranicznych. Okazało się, że proponowano nam do przyjęcia ustawę, która odsyłała do innej ustawy, która jeszcze nie była uchwalona, była wówczas w Sejmie. Tymczasem nam w Senacie już sugerowano przyjęcie jej, wyciągając przy tym różne argumenty

– powiedział Senator Jan Filip Libicki, przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

- Uważamy więc, że sprawa zwiększenia ochrony pracowników szczególnie chronionych powinna być uregulowana w ustawie, która dotyczy związków zawodowych, a nie w ustawie, która dotyczy emerytur pomostowych. My się po prostu na taką praktykę nie zgadzamy

– dodał Senator Libicki.

"Nasi koledzy i koleżanki z opozycji stawiają się w roli najwyższych cenzorów"

Argumenty Senatora odparł Ryszard Majer, zastępca przewodniczącego tej samej Komisji.

- Od początku obecnej kadencji w pracy z Senatorami z Platformy Obywatelskiej jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że każde rozwiązanie, które proponuje rząd Zjednoczonej Prawicy jest natychmiast kwestionowane, negowane, torpedowane. Przyzwyczailiśmy się też do tego, że każde rozwiązanie, które ma na celu poprawę warunków pracy, płacy, jakości życia również nie znajduje w oczach Senatorów z opozycji uznania, wymyśla się tysiące argumentów, żeby zbić te dobre rozwiązania, żeby mówiąc potocznie sypać piasek w tryby i to m.in. spotkało ustawę o emeryturach pomostowych

– przekonywał.

- Ta ustawa jest dla nas ważna. To realizacja naszej deklaracji bardzo konsekwentnej budowy państwa solidarnego. Przyjęliśmy, że ustawa w kształcie, w którym wyszła z Sejmu, jest wersją optymalną. Nasi koledzy i koleżanki z opozycji podnieśli argument niekonstytucyjności zapisów, które zmieniają inne ustawy, a w ich przekonaniu one powinny być regulowane odrębnymi ustawami. My traktujemy prawo, szanując je, w sposób intencjonalny. Jeżeli przy okazji jednej ustawy należy zmienić inną ustawę, to to robimy. Nie formatujemy tego w odrębny akt prawny, w kolejną ustawę, do której trzeba będzie podejmować kolejne uchwały

– zaznaczył Senator Majer, dodając, że spór prawniczy dotyczący sposobu procedowania różnych ustaw w ten sposób toczył się również w poprzedniej kadencji w Senacie.

- Ten argument opozycji jest zbijany przez rzeczywistość. Powinniśmy stać na straży prawa, ale maksymalnie w procedurze legislacyjnej te rozwiązania upraszczać. Robimy tak, żeby można było podejmować skuteczną pracę w rzeczywistości społecznej jak najszybciej. Jeżeli ktoś ma prawo do oceny, czy dany akt prawny jest konstytucyjny, czy też niekonstytucyjny, to tylko Trybunał Konstytucyjny. Pan Prezydent, który może, jeżeli ma wątpliwości co do tego, czy ustawa jest konstytucyjna, przekazać ją do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem nasi koledzy i koleżanki z opozycji stawiają się w roli najwyższych cenzorów i oceniają już na etapie, kiedy ustawa wchodzi do Senatu, że nie jest konstytucyjna. My się do tego przyzwyczailiśmy i liczymy, że posłowie w Sejmie przywrócą kształt tej ustawy do wersji pierwotnej, którą niemal wszystkie kluby parlamentarne przyjęły jako rozwiązanie dobre dla pracowników

– powiedział Senator Majer.

Przypomnijmy, że senackie Biuro Legislacyjne w wydanej przez siebie opinii nie widzi przeszkód w procedowaniu nowelizacji ustawy o emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw i rozwiązania dotyczącego ochrony pracowników szczególnie chronionych w jednej nowelizacji.



 

Polecane