Czechy nie wycofały skargi ws. kopalni Turów? Nowe informacje czeskiego korespondenta

Podczas czwartkowego spotkania w Pradze szefowie rządów Polski i Czech podpisali dokument "między Rządem RP a Rządem Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków na terytorium Republiki Czeskiej wynikających z eksploatacji kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów”. Jak podkreślono umowa nakłada na Polskę obowiązek wypłacenia 35 mln euro stronie czeskiej z tytułu rekompensaty, a ponadto zmusza Fundację PGE to zapłacenia krajowi libereckiemu 10 mln euro.
– Już wczoraj przekazaliśmy odpowiednie środki. To było 35 mln plus 10 ze strony PGE. Przypomnę, że pierwotnie wchodziła w grę nawet kwota 55 mln, a więc ograniczyliśmy ją znacznie – powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.
Czechy czekają na przelew
Korespondent czeskiej telewizji CT24 w Polsce Lukas Mathe poinformował, że do godz. 13 Czechy nie wycofały jeszcze skargi z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Premier Czech Petr Fiala na czwartkowej konferencji podkreślał, że warunkiem wycofania skargi jest przelew środków.
Info k 13:00: Czechy jeszcze nie wycofały skargę. Pewnie tak zrobią, ale… @OnetWiadomosci @RMF24pl @tvn24 @RadioZET_NEWS @PolsatNewsPL @DGPrawna @rzeczpospolita
— Lukáš Mathé (@mathelukas) February 4, 2022
CT24, powołując się na słowa czeskiej minister środowiska Anny Hubackovej, przekazało, że na ten moment dotarło 10 mln euro od Fundacji PGE dla kraju liberackiego. Czesi prawdopodobnie nadal czekają na wpłynięcie pierwszej raty w wysokości 15 mln euro (z 35 mln euro) od polskiego rządu.
– Jak tylko pieniądze dotrą na odpowiednie konta, pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zostanie wycofany – powiedział rzecznik czeskiego rządu Vaclav Smolka.