[Felieton "TS"] Karol Gac: Donald dezerter

Donald Tusk nieoczekiwanie ogłosił, że nie zamierza ubiegać się o prezydenturę. Tym samym szef Rady Europejskiej po raz kolejny zdezerterował. W 2014 roku porzucił Polskę i Platformę Obywatelską na rzecz Brukseli. Pięć lat później przedłożył wygodną pracę nad „ratowanie demokracji”. Ku rozpaczy opozycji.
/ Mateusz Włodarczyk - www.wlodarczykfoto.pl, Wikimedia CC 4.0

Serial z Donaldem Tuskiem trwał od dawna. Właściwie od kilku lat w mediach powracała dyskusja pt. „Czy Donald Tusk wróci do polskiej polityki?”. Zmieniały się okoliczności, zmieniały okazje, ale to pytanie powtarzano jak mantrę. Nic dziwnego. Środowiska niezadowolone z dominacji Prawa i Sprawiedliwości upatrywały w szefie Rady Europejskiej jeźdźca na białym koniu, który odwróci bieg historii.

Zaprzyjaźnione media i dziennikarze konsekwentnie suflowały przekaz, który można właściwie streścić w dwóch słowach: „Tusku, musisz!”. Były najróżniejsze analizy, które wykazywały, że tylko Tusk ma szansę poprowadzić opozycję do zwycięstwa? Były. Były okładki z Tuskiem na białym koniu? Były. Tymczasem szef Rady Europejskiej – jak to ma zresztą w zwyczaju – czekał i analizował. Aż mu wyszło, że wracać to on jednak nie chce. Dlaczego? To proste. Trzeba się jednak cofnąć o kilka miesięcy.

Jest maj, apogeum kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Sondaże sugerują remis ze wskazaniem na którąś z partii. Opozycja mobilizuje wszystkie zasoby, bo to ma być jej czas. To w końcu idealne warunki dla niej – wybory europejskie, które zawsze przyciągały mieszkańców miast i elektorat opozycji. Do Warszawy przyjeżdża Donald Tusk. Oficjalnie na wykład, ale wymowa jest jasna: wesprzeć kolegów w walce z PiS. I to był gwóźdź do trumny.

Przed szefem Rady Europejskiej przemawiał bowiem Leszek Jażdżewski, który swoim antyklerykalnym wystąpieniem przyćmił gwiazdę dnia. Nie łudźmy się zresztą, że to był przypadek. Nie był. Donald Tusk po prostu przestrzelił. W kraju szybko podniosła się wrzawa, co m.in. dodatkowo zmobilizowało elektorat PiS. Tusk niedługo później zaryzykował i otwarcie wezwał do głosowania na opozycję. Efekt? Pewne zwycięstwo PiS. Najwidoczniej magia nie zadziałała.

Warto przypomnieć, że wygrana opozycji miała być wstępem do powrotu Donalda Tuska. Wszyscy oczekiwali przecież jego czerwcowego przemówienia w Gdańsku. Właśnie dlatego, że spodziewano się przełomowej decyzji Tuska. Zimny prysznic w eurowyborach skutecznie ostudził jednak zapał byłego premiera.

Donald Tusk nigdy nie lubił się przemęczać. Umiejętnie rozgrywał różne frakcje, korzystał z PR-owców i medialnego parasola, czy podejmował działania w zależności od sondaży. Przez tych kilka lat zmieniła się polska polityka, magia nazwiska zmalała, a i wygrana w wyborach nie byłaby pewna. Były premier już przecież raz przegrał bój o prezydenturę. W 2005 roku ze śp. Lechem Kaczyńskim. Po co miałby teraz ryzykować przegraną z Andrzejem Dudą?

Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.


 

POLECANE
Rutte: Reakcja NATO na ewentualną blokadę przez Rosję przesmyku suwalskiego będzie druzgocąca z ostatniej chwili
Rutte: Reakcja NATO na ewentualną blokadę przez Rosję przesmyku suwalskiego będzie druzgocąca

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył w środę na konferencji w Brukseli, że reakcja Sojuszu na ewentualną blokadę tzw. przesmyku suwalskiego przez Rosję będzie szybka i druzgocąca. „Jesteśmy sojuszem obronnym, nasza reakcja będzie zabójcza, jeśli spróbują nas zaatakować” - powiedział.

Miał wspierać dżihadystów szykując zamach. Jest akt oskarżenia gorące
Miał wspierać dżihadystów szykując zamach. Jest akt oskarżenia

W wyniku śledztwa wszczętego na podstawie materiałów własnych i prowadzonego przez Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Rzeszowie pod nadzorem 1 Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu skierowano akt oskarżenia przeciwko 18-letniemu Remigiuszowi Ż.

Polityczna burza w Wielkiej Brytanii. Większość Brytyjczyków chce dymisji premiera z ostatniej chwili
Polityczna burza w Wielkiej Brytanii. Większość Brytyjczyków chce dymisji premiera

Ponad połowa Brytyjczyków uważa, że premier Keir Starmer powinien zrezygnować w związku z nominowaniem Petera Mandelsona na stanowisko ambasadora w USA - wynika z opublikowanego w środę sondażu przeprowadzonego dla portalu Politico. Afera wybuchła po ujawnieniu nowych dokumentów dotyczących relacji Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem.

Sałek: Koalicja 13 grudnia tak boi się debaty z Boguckim, że zmienia regulamin Sejmu polityka
Sałek: Koalicja 13 grudnia tak boi się debaty z Boguckim, że zmienia regulamin Sejmu

„Koalicja 13 grudnia zmienia regulamin Sejmu RP (Druk 2217), aby Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mógł zabierać głos na posiedzeniach Sejmu tylko raz w danym punkcie” - poinformował na platformie X poseł Paweł Sałek (PiS).

Komisja ds. służb specjalnych zajmie się sprawą kontaktów marszałka Czarzastego z ostatniej chwili
Komisja ds. służb specjalnych zajmie się sprawą kontaktów marszałka Czarzastego

– Sejmowa komisja ds. służb specjalnych na kolejnym posiedzeniu zajmie się sprawą kontaktów marszałka Włodzimierza Czarzastego oraz jego dostępu do informacji niejawnych – powiedział w środę PAP członek komisji Marek Biernacki (PSL–TD).

Doradca prezydenta ws. SAFE: Polska może pożyczać samodzielnie bez groźnej warunkowości z ostatniej chwili
Doradca prezydenta ws. SAFE: Polska może pożyczać samodzielnie bez groźnej warunkowości

„Polska może pożyczać samodzielnie na podobnych warunkach bez groźnej warunkowości” – napisał na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Nowa decyzja Trumpa. Pentagon ma stawiać na energię z węgla z ostatniej chwili
Nowa decyzja Trumpa. Pentagon ma stawiać na energię z węgla

Prezydent USA Donald Trump podpisze w środę rozporządzenie nakazujące Pentagonowi zakup energii elektrycznej z elektrowni węglowych – podała agencja Bloomberga. Ma to być część planu rewitalizacji sektora węglowego w USA.

Copa-Cogeca: Europejski Trybunał Obrachunkowy potwierdza zaniepokojenie przyszłą strukturą finansową WPR z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Europejski Trybunał Obrachunkowy potwierdza zaniepokojenie przyszłą strukturą finansową WPR

„Opinia opublikowana wczoraj po południu przez Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) w sprawie przyszłego projektowania i wdrażania Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) jest postrzegana przez Copa i Cogeca jako instytucjonalne potwierdzenie długotrwałych obaw sektora, które wywołały poważne protesty w rolnictwie” - napisały Copa i Cogeca w specjalnie wydanym oświadczeniu.

„Propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi”. Burza wokół programu SAFE z ostatniej chwili
„Propagandowe kłamstwa mają krótkie nogi”. Burza wokół programu SAFE

"Upadła dziś rządowa narracja o ponad 80 czy 89% funduszy SAFE dla polskiego przemysłu obronnego (...) Okazuje się, że w podawane kwoty wliczają się również zarejestrowane w Polsce spółki-córki zagranicznych przedsiębiorstw" – pisze na platformie X były sekretarz stanu w ministerstwie obrony i szef Kancelarii Premiera, a obecnie europoseł PiS Michał Dworczyk.

Bareja by tego nie wymyślił. Ursula von der Leyen chce produkować stal bez węgla z ostatniej chwili
Bareja by tego nie wymyślił. Ursula von der Leyen chce produkować stal bez węgla

„W przyszłym tygodniu kończymy pierwszą aukcję pilotażową o wartości 1 miliarda euro. Sfinansuje dekarbonizację sposobu wypalania pieców, topienia metali lub mieszania chemikaliów. A po uruchomieniu Banku dostępne będzie większe wsparcie dla waszych branż” - mówiła Ursula von der Leyen na Europejskim Szczycie Przemysłowym w Antwerpii odnosząc się do Banku Dekarbonizacji Przemysłu o wartości 100 miliardów euro.

REKLAMA

[Felieton "TS"] Karol Gac: Donald dezerter

Donald Tusk nieoczekiwanie ogłosił, że nie zamierza ubiegać się o prezydenturę. Tym samym szef Rady Europejskiej po raz kolejny zdezerterował. W 2014 roku porzucił Polskę i Platformę Obywatelską na rzecz Brukseli. Pięć lat później przedłożył wygodną pracę nad „ratowanie demokracji”. Ku rozpaczy opozycji.
/ Mateusz Włodarczyk - www.wlodarczykfoto.pl, Wikimedia CC 4.0

Serial z Donaldem Tuskiem trwał od dawna. Właściwie od kilku lat w mediach powracała dyskusja pt. „Czy Donald Tusk wróci do polskiej polityki?”. Zmieniały się okoliczności, zmieniały okazje, ale to pytanie powtarzano jak mantrę. Nic dziwnego. Środowiska niezadowolone z dominacji Prawa i Sprawiedliwości upatrywały w szefie Rady Europejskiej jeźdźca na białym koniu, który odwróci bieg historii.

Zaprzyjaźnione media i dziennikarze konsekwentnie suflowały przekaz, który można właściwie streścić w dwóch słowach: „Tusku, musisz!”. Były najróżniejsze analizy, które wykazywały, że tylko Tusk ma szansę poprowadzić opozycję do zwycięstwa? Były. Były okładki z Tuskiem na białym koniu? Były. Tymczasem szef Rady Europejskiej – jak to ma zresztą w zwyczaju – czekał i analizował. Aż mu wyszło, że wracać to on jednak nie chce. Dlaczego? To proste. Trzeba się jednak cofnąć o kilka miesięcy.

Jest maj, apogeum kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Sondaże sugerują remis ze wskazaniem na którąś z partii. Opozycja mobilizuje wszystkie zasoby, bo to ma być jej czas. To w końcu idealne warunki dla niej – wybory europejskie, które zawsze przyciągały mieszkańców miast i elektorat opozycji. Do Warszawy przyjeżdża Donald Tusk. Oficjalnie na wykład, ale wymowa jest jasna: wesprzeć kolegów w walce z PiS. I to był gwóźdź do trumny.

Przed szefem Rady Europejskiej przemawiał bowiem Leszek Jażdżewski, który swoim antyklerykalnym wystąpieniem przyćmił gwiazdę dnia. Nie łudźmy się zresztą, że to był przypadek. Nie był. Donald Tusk po prostu przestrzelił. W kraju szybko podniosła się wrzawa, co m.in. dodatkowo zmobilizowało elektorat PiS. Tusk niedługo później zaryzykował i otwarcie wezwał do głosowania na opozycję. Efekt? Pewne zwycięstwo PiS. Najwidoczniej magia nie zadziałała.

Warto przypomnieć, że wygrana opozycji miała być wstępem do powrotu Donalda Tuska. Wszyscy oczekiwali przecież jego czerwcowego przemówienia w Gdańsku. Właśnie dlatego, że spodziewano się przełomowej decyzji Tuska. Zimny prysznic w eurowyborach skutecznie ostudził jednak zapał byłego premiera.

Donald Tusk nigdy nie lubił się przemęczać. Umiejętnie rozgrywał różne frakcje, korzystał z PR-owców i medialnego parasola, czy podejmował działania w zależności od sondaży. Przez tych kilka lat zmieniła się polska polityka, magia nazwiska zmalała, a i wygrana w wyborach nie byłaby pewna. Były premier już przecież raz przegrał bój o prezydenturę. W 2005 roku ze śp. Lechem Kaczyńskim. Po co miałby teraz ryzykować przegraną z Andrzejem Dudą?

Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.



 

Polecane