[Tylko u nas] W. Julian Korab-Karpowicz: Ofensywa postmoderności. W obronie społeczeństwa tradycyjnego

Wydawałoby się, że po 1989 ideologie nie będą miały już żadnego znaczenia i ludzie będą żyć normalnym, spokojnym życiem. Nic takiego się nie stało. Polityka wciska się nam do domów. 
/ Fotolia
W. Julian Korab-Karpowicz

W Polsce, a także w innych krajach, narasta konflikt ideologiczny, który wyraża się w kłótniach i spolaryzowaniu życia politycznego. Jesteśmy świadkami ofensywy ideologicznej „postmoderności”, albo jak kto woli – „płynnej ponowoczesności”. Przedmiotem ataku jest społeczeństwo tradycyjne: rodzina, religia i niepodległe państwo. Co to jest postmoderność? Dlaczego społeczeństwo tradycyjne zasługuje na obronę?

Na progu ery nowożytnej
Kiedy ogarniemy refleksją cywilizację zachodnią, często jawi się nam ona jako ciągłość kulturowa, rozciągająca się od starożytnej Grecji i Rzymu, aż do naszych czasów. Zachwycamy się przecież do dziś dziełami Platona i Arystotelesa, a w szkołach poznajemy twórczość starożytnych dramaturgów i poetów, takich jak Homer, Sofokles czy Horacy. Obrazem rozwoju Europy nie jest jednak, jak się zwykle uważa, wyrażająca nieustanny postęp linia ciągła. Charakteryzuje się zaś on sporami ideowymi i radykalnymi zwrotami. Powstałe w I w. n.e. chrześcijaństwo stanowi wyzwanie dla grecko-rzymskiej kultury klasycznej, ale zarazem to właśnie dzięki wchłonięciu jej przez chrześcijaństwo kultura klasyczna zapewnia sobie przetrwanie. Klasyczność i chrześcijaństwo zlewają się w jedną tradycyjną formację kulturową. Jej najważniejsze wartości to rodzina, religia, wspólnota i tradycja. Zostaje ona na progu ery nowożytnej zaatakowana przez nowe idee. Rodzi się moderność (ang. modernisty), albo jak kto woli – nowoczesność. Podkreśla ona racjonalizm i wolność, ale także sekularyzm i materializm. Jej wyrazem jest zarówno rewolucja francuska, jak i rewolucja październikowa; liberalizm, jak i marksizm. W wyniku ich ofensywy ideowej pozycja religii w życiu społecznym zostaje osłabiona. Osłabiona jest też tradycja i wspólnota. Pojawia się koncepcja świeckiego państwa i świeckiej przestrzeni publicznej, a zamiast wspólnoty socjalistyczna idea zniesienia własności prywatnej i liberalna idea praw jednostek, dla których celem jest jedynie przyjemność, a nie żadne wyższe cele. 

Polska zdecydowanie broniła jednak społeczeństwa tradycyjnego. W 1920 roku oparła się bolszewickiej rewolucji. W 1939 r. odrzuciła faszyzm. Decydujący moment przyszedł w sierpniu 1980 roku. W czasie strajków w Stoczni Gdańskiej, które, dzięki powstaniu Solidarności, doprowadziły w dziesięć lat później do zrzucenia jarzma komunizmu i fundamentalnych zmian na świecie, strajkujący robotnicy masowo uczestniczyli w modlitwach i innych praktykach religijnych, w których nie było nic z pozoru czy ostentacyjności, a raczej wielka godność. Media z całego świata mogły obserwować klęczących po obu stronach bramy stoczniowej i modlących się ludzi biorących udział w Mszy Świętej. Wyrastający z wiary pokój wewnętrzny pozwalał uczestnikom wielotysięcznych zgromadzeń kontrolować swoje zachowanie, nadając im pokojowy i masowy charakter polityczny, tak jak jest do dziś, chociażby podczas Marszu Niepodległości.

Pole dla globalizacji
Mimo że od tych wydarzeń dzieli nas zaledwie niespełna czterdzieści lat i wielu z nas je dobrze pamięta, świat uległ wielkiej przemianie – na lepsze i na gorsze. Należy się cieszyć z wolności, jaką mamy, i docenić to, co osiągnęliśmy. Szkoda jednak, że jest wśród nas nadal tyle konfliktu i stare zużyte doktryny zostały obecnie zastąpione przez nowe ideologie. Wspomniana już, kształtująca się od początku nowożytności, „moderność” określa pewien zbiór idei i postaw wobec świata. Jej wyrazem są ideologie, w tym liberalizm i marksizm, zaś w praktyce wyraża ją przemiana rewolucyjna na świecie oraz dominacja gospodarcza i polityczna, jaką miał Zachód nad resztą świata w XVIII, XIX i XX wieku. Po 1989 roku następuje jednak radykalna zmiana – przesunięcie ideologiczne do postmoderności (inaczej ponowoczesności). Jej początki mogą być powiązane z upadkiem komunizmu, gdyż z jednej strony przełamało to ograniczenia w handlu światowym i otworzyło pole dla globalizacji, a z drugiej zaś, wpłynęło na ukształtowanie się nowej postmodernistycznej radykalnej myśli krytycznej. Krytyce poddany został zachodni racjonalizm i racjonalizacja jako narzędzie planowania i kontroli oraz obiektywizm naukowy. Podważona została idea suwerennego państwa, postmoderniści uważają bowiem, że państwo, które dzieli ludzi na tych, którzy są obywatelami, i na tych, którzy nimi nie są, jest źródłem opresji. Osłabiona została tradycyjna rodzina na rzecz związków homoseksualnych i swobodnego kształtowania swojej płci. Tradycyjna kultura europejska została wyparta na rzecz wielokulturowości. 

Wielokulturowość jest charakterystyką schyłkowej kultury Zachodu, w czasach kiedy Europa traci poczucie własnej tożsamości i przyjmuje za pewnik relatywizm zmieniających się wartości, a więc jest cechą płynnej, ciągle ideowo i politycznie zmiennej, ponowoczesności (postmoderności). Niebezpieczeństwem związanym z wielokulturowością jest to, że detronizuje dominującą całość kulturową i prowadzi do podziału społeczeństwa na odrębne, często kontestujące ze sobą, grupy kulturowe, z których każda manifestuje swoją odrębność. W związku z tym, że usuwa się stabilny fundament społeczeństwa, wytwarza się potencjalnie niestabilne i niebezpieczne środowisko „wojen kulturowych”. Zderzenie cywilizacji, o którym pisali kiedyś Feliks Koneczny i Samuel Huntington, odbywa się właśnie na tym poziomie. Doprowadzenie kultur wywodzących się z różnych cywilizacji do bliskiego kontaktu i zaprzeczenie, że jedna z nich – kultura narodowa, odgrywa dominującą rolę, powoduje, że u zjednoczonej wokół niej społeczności rodzi się poczucie, że jej kultura jest zagrożona, co daje początek ruchów antyimigranckich i starć etnicznych, jakie obserwujemy dziś w Europie i innych częściach świata. Podobny efekt jest wytwarzany przez promowanie w społeczeństwie tradycyjnym odmiennych od tradycyjnych skłonności seksualnych. Postmodernistyczna idea, że nie ma uprzywilejowanej orientacji seksualnej, ale jest po prostu „różnorodność pożądania”, przyczynia się do erozji wartości rodzinnych oraz rozłamów i niepokojów społecznych.

Nowe prawa człowieka
Tworem postmodernistycznym jest Unia Europejska. Nie ma dziś w jej dyrektywach wiele odwołań do wartości chrześcijańskich czy nawet klasycznych. Brak obrony tradycji i rodziny. Jest za to systematyczne dążenie do pogłębienia integracji, prowadzące do odebrania państwom europejskim ich suwerenności i tym samym uniemożliwienie im prowadzenia samodzielnej polityki i skutecznej obrony własnych interesów i własnych kultur. Wspólnoty Europejskie były zbudowane po to, aby dzięki zacieśnieniu współpracy między krajami nie dopuścić do wcześniejszych wojen i doprowadzić Europę do zamożności. To był zacny cel, w znacznym stopniu zrealizowany. Dzisiaj jednak chodzi o więcej: o usunięcie kontroli rządów indywidualnych państw nad przepływem ludzi, dóbr i usług przez granice, a także o zbudowanie świeckiego porządku, modelu dla świata, nad którym władzę pełniliby eksperci bez mandatu społecznego, obojętni lub wręcz wrodzy w stosunku do religii i kultury tradycyjnej. Tak jak pisze profesor Uniwersytetu Stanowego Teksas, Robert Gorman, w swojej nowej książce „What’s wrong with global governance?” [Co jest nie tak z globalnym zarządzaniem?], te działania promują świeckie idee postmodernistyczne i skierowane są przeciwko tradycyjnej rodzinie i tradycyjnym wartościom moralnym: miłości ojczyzny i miłości Boga. Chcą tradycję zastąpić nową świecką etyką, w której największą wartością jest nieskrępowana wolność jednostki dążącej do własnej przyjemności. Jej pożądania znajdują sankcję w postaci nowych praw człowieka.

Postmoderność (postmodernity) wraz z jej hedonizmem i sekularyzmem słusznie uważana jest za „zjawisko postzachodnie”. Daje historyczną szansę dla Wschodu, aby mógł dojść do dominacji. Można bowiem wysunąć tezę, że idee postmoderności, które doprowadzają do konfliktu i wewnętrznie osłabiają państwa europejskie, nie będą miały podobnego wpływu na Wschód. Politykom islamskim promowana w dzisiejszym świecie Zachodu ponowoczesna idea wielokulturowości pomaga jedynie w umocnieniu pozycji w społeczeństwach zachodnich lub w zdobyciu władzy w Turcji i innych krajach muzułmańskich, ale ich celem nie jest ani wielokulturowość, pluralizm, ani tolerancja, lecz zorganizowanie życia społecznego według zasad wywodzących się z islamu. Podczas gdy muzułmanie mogą się ze sobą nie zgadzać co do wielu rzeczy, utożsamiają się z wierzeniami i dziedzictwem duchowym islamu, które nie jest kompatybilne ze światopoglądem świeckim. Choć nie obca jest im przyjemność, hedonizm nie zastąpi u nich wiary. Nie należy się spodziewać, że będą się wśród nich rozwijać pluralistyczne i zmaterializowane społeczeństwa ponowoczesne na wzór zachodni. Co mieliby do zyskania w przypadku akceptacji idei postmoderności? 

Powrót do źródeł
Aby Europa mogła zachować swoją cywilizacyjną tożsamość i uchronić się przed pochłonięciem przez cywilizację islamu lub inne cywilizacje niezachodnie, co w związku z ich charakterem i zmianami demograficznymi w świecie staje się realną groźbą, musi odzyskać swoją jedność, ale nie w oparciu o postmodernistyczny twór, bazujący na sekularyzmie i hedonizmie, jakim jest Unia Europejska i jej model integracji, lecz przez powrót do swych źródeł, jakimi są kultura klasyczna i chrześcijaństwo. Musi bronić społeczeństwo tradycyjne i powrócić do jego niewzruszonych podstaw, jakimi są tradycyjna rodzina, religia chrześcijańska i suwerenne, współpracujące z innymi, państwo. Najważniejsze jednak, by Europa odzyskała poczucie własnej wartości. Największe europejskie wartości cywilizacyjne to prawda, dobro, piękno, a także rozum, jaki odziedziczyliśmy po tradycji grecko-rzymskiej, oraz wiara i miłość, jakie odziedziczyliśmy po chrześcijaństwa. I to te wartości wyrażane w myśli ludzkiej i realizowane w praktyce społecznej w postaci współpracy i pokoju z innymi, wraz z rozwojem naukowo-technicznym, stanowią o wielkim znaczeniu dla świata związanej w Europą cywilizacji oraz o znaczeniu Polski i innych pielęgnujących je europejskich państw. 

Autor jest filozofem i myślicielem politycznym, doktorem Uniwersytetu Oksfordzkiego, profesorem w Instytucie Politologii Uniwersytetu Opolskiego, autorem „Harmonii społecznej”.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

#REKLAMA_POZIOMA#

 

POLECANE
Naoczni świadkowie o pożarze w Crans-Montanie: Ludzie palili się od stóp do głów wideo
Naoczni świadkowie o pożarze w Crans-Montanie: Ludzie palili się od stóp do głów

Naoczni świadkowie tragicznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, do którego doszło w noc sylwestrową, opowiedzieli mediom o dramatycznych scenach wewnątrz płonącego baru i o trudnościach z opuszczeniem budynku. W pożarze zginęło ok. 40 osób.

Energa wydała pilny komunikat dla warmińsko-mazurskiego z ostatniej chwili
Energa wydała pilny komunikat dla warmińsko-mazurskiego

Energa-Operator wydała ważny komunikat dla mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego. Z powodu wyjątkowo trudnych warunków pogodowych doszło do masowych awarii sieci energetycznej. Bez dostaw prądu pozostają tysiące odbiorców w kilku powiatach oraz w Olsztynie.

1 stycznia Ukraińcy uczcili zbrodniarza Stepana Banderę gorące
1 stycznia Ukraińcy uczcili zbrodniarza Stepana Banderę

Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć opublikowało na platformie X zdjęcia z obchodów kolejnej rocznicy urodzin Stepana Bandery, którą Ukraińcy obchodzili 1 stycznia 2026 roku w wielu miastach, w tym we Lwowie, Drohobyczu i Mościskach.

Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne pilne
Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne

Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne. Za radio trzeba będzie zapłacić 9,50 zł miesięcznie (w 2025 r. opłata wynosiła 8,70 zł), za telewizję – 30,50 zł (w 2025 r. – 27,30 zł).

Ekspert: Umowa UE–Mercosur uderzy w całą polską gospodarkę z ostatniej chwili
Ekspert: Umowa UE–Mercosur uderzy w całą polską gospodarkę

„Rolnictwo nie jest problemem polskiej gospodarki. Jest jej ubezpieczeniem” – napisał na Facebooku Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Koszmar na S7. „Dopiero od kilku godzin dochodzę do siebie” gorące
Koszmar na S7. „Dopiero od kilku godzin dochodzę do siebie”

Znana obrończyni życia Kaja Godek napisała na platformie X, jak wyglądały działania służb wobec stojących w korku na S7 ludzi. „Powinna być dymisja za dymisją” – oceniła.

W 2026 r. AI będzie wykorzystywana coraz częściej do oszustw i wyłudzeń. Raport Wiadomości
W 2026 r. AI będzie wykorzystywana coraz częściej do oszustw i wyłudzeń. Raport

Zaawansowane boty AI w 2026 r. będą coraz częściej wykorzystywane do kampanii dezinformacyjnych, oszustw i wyłudzeń – wynika z raportu firmy Eset. Analitycy przewidują też m.in. wzrost aktywności grup cyberprzestępczych w Polsce powiązanych z Białorusią i Rosją.

Internet obiegło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w Crans-Montana z ostatniej chwili
Internet obiegło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w Crans-Montana

Do sieci trafiło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w klubie w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana.

Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

REKLAMA

[Tylko u nas] W. Julian Korab-Karpowicz: Ofensywa postmoderności. W obronie społeczeństwa tradycyjnego

Wydawałoby się, że po 1989 ideologie nie będą miały już żadnego znaczenia i ludzie będą żyć normalnym, spokojnym życiem. Nic takiego się nie stało. Polityka wciska się nam do domów. 
/ Fotolia
W. Julian Korab-Karpowicz

W Polsce, a także w innych krajach, narasta konflikt ideologiczny, który wyraża się w kłótniach i spolaryzowaniu życia politycznego. Jesteśmy świadkami ofensywy ideologicznej „postmoderności”, albo jak kto woli – „płynnej ponowoczesności”. Przedmiotem ataku jest społeczeństwo tradycyjne: rodzina, religia i niepodległe państwo. Co to jest postmoderność? Dlaczego społeczeństwo tradycyjne zasługuje na obronę?

Na progu ery nowożytnej
Kiedy ogarniemy refleksją cywilizację zachodnią, często jawi się nam ona jako ciągłość kulturowa, rozciągająca się od starożytnej Grecji i Rzymu, aż do naszych czasów. Zachwycamy się przecież do dziś dziełami Platona i Arystotelesa, a w szkołach poznajemy twórczość starożytnych dramaturgów i poetów, takich jak Homer, Sofokles czy Horacy. Obrazem rozwoju Europy nie jest jednak, jak się zwykle uważa, wyrażająca nieustanny postęp linia ciągła. Charakteryzuje się zaś on sporami ideowymi i radykalnymi zwrotami. Powstałe w I w. n.e. chrześcijaństwo stanowi wyzwanie dla grecko-rzymskiej kultury klasycznej, ale zarazem to właśnie dzięki wchłonięciu jej przez chrześcijaństwo kultura klasyczna zapewnia sobie przetrwanie. Klasyczność i chrześcijaństwo zlewają się w jedną tradycyjną formację kulturową. Jej najważniejsze wartości to rodzina, religia, wspólnota i tradycja. Zostaje ona na progu ery nowożytnej zaatakowana przez nowe idee. Rodzi się moderność (ang. modernisty), albo jak kto woli – nowoczesność. Podkreśla ona racjonalizm i wolność, ale także sekularyzm i materializm. Jej wyrazem jest zarówno rewolucja francuska, jak i rewolucja październikowa; liberalizm, jak i marksizm. W wyniku ich ofensywy ideowej pozycja religii w życiu społecznym zostaje osłabiona. Osłabiona jest też tradycja i wspólnota. Pojawia się koncepcja świeckiego państwa i świeckiej przestrzeni publicznej, a zamiast wspólnoty socjalistyczna idea zniesienia własności prywatnej i liberalna idea praw jednostek, dla których celem jest jedynie przyjemność, a nie żadne wyższe cele. 

Polska zdecydowanie broniła jednak społeczeństwa tradycyjnego. W 1920 roku oparła się bolszewickiej rewolucji. W 1939 r. odrzuciła faszyzm. Decydujący moment przyszedł w sierpniu 1980 roku. W czasie strajków w Stoczni Gdańskiej, które, dzięki powstaniu Solidarności, doprowadziły w dziesięć lat później do zrzucenia jarzma komunizmu i fundamentalnych zmian na świecie, strajkujący robotnicy masowo uczestniczyli w modlitwach i innych praktykach religijnych, w których nie było nic z pozoru czy ostentacyjności, a raczej wielka godność. Media z całego świata mogły obserwować klęczących po obu stronach bramy stoczniowej i modlących się ludzi biorących udział w Mszy Świętej. Wyrastający z wiary pokój wewnętrzny pozwalał uczestnikom wielotysięcznych zgromadzeń kontrolować swoje zachowanie, nadając im pokojowy i masowy charakter polityczny, tak jak jest do dziś, chociażby podczas Marszu Niepodległości.

Pole dla globalizacji
Mimo że od tych wydarzeń dzieli nas zaledwie niespełna czterdzieści lat i wielu z nas je dobrze pamięta, świat uległ wielkiej przemianie – na lepsze i na gorsze. Należy się cieszyć z wolności, jaką mamy, i docenić to, co osiągnęliśmy. Szkoda jednak, że jest wśród nas nadal tyle konfliktu i stare zużyte doktryny zostały obecnie zastąpione przez nowe ideologie. Wspomniana już, kształtująca się od początku nowożytności, „moderność” określa pewien zbiór idei i postaw wobec świata. Jej wyrazem są ideologie, w tym liberalizm i marksizm, zaś w praktyce wyraża ją przemiana rewolucyjna na świecie oraz dominacja gospodarcza i polityczna, jaką miał Zachód nad resztą świata w XVIII, XIX i XX wieku. Po 1989 roku następuje jednak radykalna zmiana – przesunięcie ideologiczne do postmoderności (inaczej ponowoczesności). Jej początki mogą być powiązane z upadkiem komunizmu, gdyż z jednej strony przełamało to ograniczenia w handlu światowym i otworzyło pole dla globalizacji, a z drugiej zaś, wpłynęło na ukształtowanie się nowej postmodernistycznej radykalnej myśli krytycznej. Krytyce poddany został zachodni racjonalizm i racjonalizacja jako narzędzie planowania i kontroli oraz obiektywizm naukowy. Podważona została idea suwerennego państwa, postmoderniści uważają bowiem, że państwo, które dzieli ludzi na tych, którzy są obywatelami, i na tych, którzy nimi nie są, jest źródłem opresji. Osłabiona została tradycyjna rodzina na rzecz związków homoseksualnych i swobodnego kształtowania swojej płci. Tradycyjna kultura europejska została wyparta na rzecz wielokulturowości. 

Wielokulturowość jest charakterystyką schyłkowej kultury Zachodu, w czasach kiedy Europa traci poczucie własnej tożsamości i przyjmuje za pewnik relatywizm zmieniających się wartości, a więc jest cechą płynnej, ciągle ideowo i politycznie zmiennej, ponowoczesności (postmoderności). Niebezpieczeństwem związanym z wielokulturowością jest to, że detronizuje dominującą całość kulturową i prowadzi do podziału społeczeństwa na odrębne, często kontestujące ze sobą, grupy kulturowe, z których każda manifestuje swoją odrębność. W związku z tym, że usuwa się stabilny fundament społeczeństwa, wytwarza się potencjalnie niestabilne i niebezpieczne środowisko „wojen kulturowych”. Zderzenie cywilizacji, o którym pisali kiedyś Feliks Koneczny i Samuel Huntington, odbywa się właśnie na tym poziomie. Doprowadzenie kultur wywodzących się z różnych cywilizacji do bliskiego kontaktu i zaprzeczenie, że jedna z nich – kultura narodowa, odgrywa dominującą rolę, powoduje, że u zjednoczonej wokół niej społeczności rodzi się poczucie, że jej kultura jest zagrożona, co daje początek ruchów antyimigranckich i starć etnicznych, jakie obserwujemy dziś w Europie i innych częściach świata. Podobny efekt jest wytwarzany przez promowanie w społeczeństwie tradycyjnym odmiennych od tradycyjnych skłonności seksualnych. Postmodernistyczna idea, że nie ma uprzywilejowanej orientacji seksualnej, ale jest po prostu „różnorodność pożądania”, przyczynia się do erozji wartości rodzinnych oraz rozłamów i niepokojów społecznych.

Nowe prawa człowieka
Tworem postmodernistycznym jest Unia Europejska. Nie ma dziś w jej dyrektywach wiele odwołań do wartości chrześcijańskich czy nawet klasycznych. Brak obrony tradycji i rodziny. Jest za to systematyczne dążenie do pogłębienia integracji, prowadzące do odebrania państwom europejskim ich suwerenności i tym samym uniemożliwienie im prowadzenia samodzielnej polityki i skutecznej obrony własnych interesów i własnych kultur. Wspólnoty Europejskie były zbudowane po to, aby dzięki zacieśnieniu współpracy między krajami nie dopuścić do wcześniejszych wojen i doprowadzić Europę do zamożności. To był zacny cel, w znacznym stopniu zrealizowany. Dzisiaj jednak chodzi o więcej: o usunięcie kontroli rządów indywidualnych państw nad przepływem ludzi, dóbr i usług przez granice, a także o zbudowanie świeckiego porządku, modelu dla świata, nad którym władzę pełniliby eksperci bez mandatu społecznego, obojętni lub wręcz wrodzy w stosunku do religii i kultury tradycyjnej. Tak jak pisze profesor Uniwersytetu Stanowego Teksas, Robert Gorman, w swojej nowej książce „What’s wrong with global governance?” [Co jest nie tak z globalnym zarządzaniem?], te działania promują świeckie idee postmodernistyczne i skierowane są przeciwko tradycyjnej rodzinie i tradycyjnym wartościom moralnym: miłości ojczyzny i miłości Boga. Chcą tradycję zastąpić nową świecką etyką, w której największą wartością jest nieskrępowana wolność jednostki dążącej do własnej przyjemności. Jej pożądania znajdują sankcję w postaci nowych praw człowieka.

Postmoderność (postmodernity) wraz z jej hedonizmem i sekularyzmem słusznie uważana jest za „zjawisko postzachodnie”. Daje historyczną szansę dla Wschodu, aby mógł dojść do dominacji. Można bowiem wysunąć tezę, że idee postmoderności, które doprowadzają do konfliktu i wewnętrznie osłabiają państwa europejskie, nie będą miały podobnego wpływu na Wschód. Politykom islamskim promowana w dzisiejszym świecie Zachodu ponowoczesna idea wielokulturowości pomaga jedynie w umocnieniu pozycji w społeczeństwach zachodnich lub w zdobyciu władzy w Turcji i innych krajach muzułmańskich, ale ich celem nie jest ani wielokulturowość, pluralizm, ani tolerancja, lecz zorganizowanie życia społecznego według zasad wywodzących się z islamu. Podczas gdy muzułmanie mogą się ze sobą nie zgadzać co do wielu rzeczy, utożsamiają się z wierzeniami i dziedzictwem duchowym islamu, które nie jest kompatybilne ze światopoglądem świeckim. Choć nie obca jest im przyjemność, hedonizm nie zastąpi u nich wiary. Nie należy się spodziewać, że będą się wśród nich rozwijać pluralistyczne i zmaterializowane społeczeństwa ponowoczesne na wzór zachodni. Co mieliby do zyskania w przypadku akceptacji idei postmoderności? 

Powrót do źródeł
Aby Europa mogła zachować swoją cywilizacyjną tożsamość i uchronić się przed pochłonięciem przez cywilizację islamu lub inne cywilizacje niezachodnie, co w związku z ich charakterem i zmianami demograficznymi w świecie staje się realną groźbą, musi odzyskać swoją jedność, ale nie w oparciu o postmodernistyczny twór, bazujący na sekularyzmie i hedonizmie, jakim jest Unia Europejska i jej model integracji, lecz przez powrót do swych źródeł, jakimi są kultura klasyczna i chrześcijaństwo. Musi bronić społeczeństwo tradycyjne i powrócić do jego niewzruszonych podstaw, jakimi są tradycyjna rodzina, religia chrześcijańska i suwerenne, współpracujące z innymi, państwo. Najważniejsze jednak, by Europa odzyskała poczucie własnej wartości. Największe europejskie wartości cywilizacyjne to prawda, dobro, piękno, a także rozum, jaki odziedziczyliśmy po tradycji grecko-rzymskiej, oraz wiara i miłość, jakie odziedziczyliśmy po chrześcijaństwa. I to te wartości wyrażane w myśli ludzkiej i realizowane w praktyce społecznej w postaci współpracy i pokoju z innymi, wraz z rozwojem naukowo-technicznym, stanowią o wielkim znaczeniu dla świata związanej w Europą cywilizacji oraz o znaczeniu Polski i innych pielęgnujących je europejskich państw. 

Autor jest filozofem i myślicielem politycznym, doktorem Uniwersytetu Oksfordzkiego, profesorem w Instytucie Politologii Uniwersytetu Opolskiego, autorem „Harmonii społecznej”.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

#REKLAMA_POZIOMA#


 

Polecane