Niedźwiedzie zastraszają mieszkańców Cisnej. „Gmina bezsilna, bo rząd nie dał narzędzi”

„Instrumenty, które miałem w walce z niedźwiedziami to kartka papieru i długopis” - powiedział Dariusz Wethacz, wójt gminy Cisna podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa Pierwsze, podczas którego odbyło się czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt.
Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz
Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz / Dariusz Wethacz/Facebook

Co musisz wiedzieć:

  • W Bieszczadach dzikie zwierzęta, w tym również niedźwiedzie podchodzą pod zabudowania gospodarcze.
  • W samej gminie Cisna jest około 70 niedźwiedzi.
  • Gmina nie ma narzędzi do uporania się z tym problemem, mimo że to na wójcie ciąży obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom i turystom.
  • Podczas środowego posiedzenia Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa jednym z kluczowych tematów obrad był projekt ochrony niedźwiedzia brunatnego.

 

„Jako wójt gminy Cisna jestem zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom mojej gminy oraz turystom przebywającym na jej terenie. Obowiązek ten wprost wynika z ustawy o samorządzie gminy oraz z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. W tamtym roku doszło do tej zmiany i jest tam wprost napisane, że za bezpieczeństwo odpowiada wójt, od 1 stycznia 2025 roku, przed zagrożeniami związanymi z występowaniem dzikich zwierząt na obszarach zamieszkałych”

- mówił na posiedzeniu komisji Dariusz Wethacz.

 

„Niedźwiedzie podchodzą pod zabudowania”

„Od kilku lat obserwujemy w naszej gminie regularne i coraz częstsze wchodzenie niedźwiedzi na tereny zabudowane. I to zjawisko nie ma już charakteru incydentalnego. Po prostu widzimy to zjawisko coraz częściej”

- relacjonował podkreślając, iż stwarza to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, jak również turystów. Problemów jest najwięcej wczesną wiosną, albo – w zależności od bazy żerowej – późną jesienią.

 

„Nie dysponuję żadnymi narzędziami”

„Jako wójt nie dysponuję – to jest bardzo ważne – żadnymi narzędziami, aby skutecznie temu zagrożeniu realnie przeciwdziałać”

- przyznał wójt gminy Cisna.

Zaznaczył, że „państwo polskie z jednej strony oczekuje od samorządów pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, z drugiej jednak strony nie zapewnia nam żadnych instrumentów – to jest bardzo ważne – które pozwalałyby tę odpowiedzialność skutecznie realizować. Przed chwilą mój współpracownik napisał mi, że nie dostaliśmy od państwa polskiego żadnych pieniędzy na tego typu działania, które miałyby zapobiegać różnym incydentom. Nasi pracownicy własnymi pojazdami, za własne środki, jak była potrzeba, reagowali – mówię o płoszeniu”.

 

„Posterunek policji został zlikwidowany”

„Dodatkowo w gminie nie funkcjonuje już posterunek policji. Został zlikwidowany. A populacja dużych drapieżników, jak wiemy, rośnie w sposób, który nie jest objęty realnym zarządzaniem. Procedury opracowane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska dotyczące postępowania w sytuacjach konfliktowych z udziałem dzikich zwierząt w praktyce okazują się nieskuteczne. O tym fakcie wielokrotnie informowaliśmy zarówno na poziomie lokalnym, w ramach komisji bezpieczeństwa, jak i w pismach kierowanych do wojewody podkarpackiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz podczas wcześniejszych posiedzeń komisji”

- poinformował Wethacz.

 

Czego domagają się mieszkańcy?

Mieszkańcy gminy Cisna w specjalnej petycji domagają się:

  • Wydania zgody na odstrzał redukcyjny w najbardziej zagrożonych rejonach na terenie gminy Cisna, z uwzględnieniem osobników, które regularnie narażają mieszkańców na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
  • Przeprowadzenia niezależnej analizy aktualnej liczebności populacji niedźwiedzi w regionie mając na uwadze, że służby leśne szacują, że jedynie w gminie Cisna populacja ta przekracza już 70 osobników.
  • Określenia docelowej wielkości populacji i utrzymanie jej na wskazanym poziomie
  • Wyznaczenia instytucji państwowych za to odpowiedzialnych i zapewnienie im finansowania
  • Wprowadzenia zmian legislacyjnych umożliwiających szybkie działanie prewencyjne i interwencyjne w obliczu zagrożeń.

„Społeczność lokalna oczekuje rozwiązań systemowych, a nie doraźnych deklaracji”

- podkreślał wójt.

 

„Urzędnicy płoszyli na własną rękę”

„Pomimo braku ustawowego obowiązku pracownicy urzędu próbowali reagować we własnym zakresie. Podejmowano próby płoszenia niedźwiedzi przy użyciu środków hukowych. Działania te okazały się nieskuteczne, a z uwagi na zagrożenia życia i zdrowia musiały zostać przerwane”

- stwierdził Wethacz.

Zwracał uwagę, że „dziś w Polsce nie funkcjonuje żadna instytucja, która w sposób profesjonalny, bezpieczny i skuteczny prowadziłaby interwencję wobec tego dużego drapieżnika, z pominięciem jednej, która ma wiedzę i wie, jak to robić. Natomiast nie jest to w żaden sposób spięte z tą instytucją na ten moment”.

 

Odstrzał niemożliwy?

Gmina Cisna trzykrotnie wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zgody na odstrzał osobników stwarzających zagrożenie. Dwukrotnie zgodę uzyskano, jednak warunki jej realizacji, w szczególności wymóg wcześniejszego płoszenia przy pomocy broni gładkolufowej, czyniły tę decyzję niewykonalną w praktyce.

Po decyzji o odstrzeleniu najbardziej zagrażających gminie osobników, których zresztą nie odstrzelono, na samorząd wylała się fala hejtu, a urząd został zablokowany, wręcz sparaliżowany przez osoby protestujące.

„Jedna z osób przykleiła się do drzwi wejściowych. Pozostałe spięły się łańcuchami i blokowały korytarz. Pojawiło się też bardzo dużo wulgarnych słów w stosunku do pracowników”

- relacjonował wójt.

„Instrumenty, które miałem w walce z niedźwiedziami to kartka papieru i długopis”

- przyznał.

„Zapewnienie bezpieczeństwa spoczywa na wójcie, a zarządzanie populacją nie jest przypisane żadnej konkretnej instytucji państwowej”

- wskazywał Wethacz.

 

Mieszkańcy czują się zagrożeni

„Nasi mieszkańcy nie czują się bezpiecznie. Można powiedzieć, że staliśmy się zakładnikami własnych domów. Dzisiaj już starsze osoby nie pójdą tak po prostu na spacer, bo boją się wyjść. Nie korzystają z dróg leśnych, z których przez wiele lat korzystali. Dzieci są odwożone do szkół, bo rodzice boją się puścić je same do przystanków autobusowych. Taki stan rzeczy nie powinien mieć miejsca w państwie, które deklaruje troskę zarówno o bezpieczeństwo obywateli, jak i odpowiedzialną ochronę przyrody. Dochodzi do sytuacji, które kilka lat temu były po prostu nie do pomyślenia: niedźwiedź zbliżający się do wydarzenia masowego, jakim jest Zew się Budzi, podczas którego kilka tysięcy osób uczestniczy w koncercie; niedźwiedź pojawiający się w okolicach szkoły. Mamy też bardzo nośne materiały, kiedy na przykład w miejscowości Wetlina, w biały dzień, przy kościele kopulują niedźwiedzie – nagrania z tego zdarzenia trafiły do sieci i były szeroko komentowane. To pokazuje skalę utraty naturalnego dystansu zwierząt wobec przestrzeni zamieszkałej przez ludzi

- wyliczał wójt gminy Cisna.

„Nie zgadzam się z argumentami, że to my weszliśmy w siedliska niedźwiedzi, bo jak państwo sobie sprawdzą mapy, jak dawniej wyglądała nasza gmina, to po prostu od razu te wszystkie argumenty upadają. Dzisiaj można powiedzieć, że sytuacja jest odwrotna – praktycznie nie ma już przestrzeni dla ludzi dla normalnego funkcjonowania”

- alarmował.

 

Komisja Ochrony Środowiska

Podczas środowego posiedzenia Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa jednym z kluczowych tematów obrad był projekt ochrony niedźwiedzia brunatnego. Projekt ochrony niedźwiedzia zakłada wprowadzenie rozwiązań, które mają charakter ogólnokrajowy, ale są szczególnie istotne dla gminy Cisna, całych Bieszczad oraz wszystkich terenów, na których występuje niedźwiedź brunatny. Mowa między innymi o uporządkowaniu zasad interwencji, wzmocnieniu narzędzi dla służb oraz działaniach prewencyjnych, które mają ograniczać konflikty na linii człowiek–dzikie zwierzę.


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Gdyni Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdyni

Duże utrudnienia dla kierowców w Gdynia. Od 20 marca zamknięty zostanie główny ciąg Estakada Kwiatkowskiego – jednej z najważniejszych arterii miasta. Powodem jest pilny remont elementu konstrukcyjnego, którego stan określono jako awaryjny.

Nowe kłopoty Britney Spears. Po nocnym incydencie usunęła konto na Instagramie Wiadomości
Nowe kłopoty Britney Spears. Po nocnym incydencie usunęła konto na Instagramie

Britney Spears została zatrzymana przez policję w Kalifornii. Wokalistka spędziła noc w areszcie i została zwolniona nad ranem. Wkrótce po wyjściu usunęła swój profil na Instagramie.

Czy Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Tuska? Nowy sondaż pokazuje opinię Polaków Wiadomości
Czy Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Tuska? Nowy sondaż pokazuje opinię Polaków

Czy Władysław Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? Najnowszy sondaż wp.pl pokazuje, czy Polacy widzą w liderze PSL lepszego kandydata na szefa rządu niż Donald Tusk.

Transseksualista nie będzie miał dostępu do damskiej toalety dzięki definicji płci z lat sześćdziesiątych XX wieku tylko u nas
Transseksualista nie będzie miał dostępu do damskiej toalety dzięki definicji płci z lat sześćdziesiątych XX wieku

.Amerykańska U.S. Equal Employment Opportunity Commission uznała, że instytucje federalne mogą ograniczać dostęp do łazienek według płci biologicznej określonej przy urodzeniu. Decyzja zapadła po skardze pracownika cywilnego Armii USA i opiera się na interpretacji ustawy o prawach obywatelskich z 1964 r. oraz dekretu prezydenta Donald Trump. Orzeczenie odwraca wcześniejsze stanowisko Komisji z czasów administracji Baracka Obamy.

Trump odwołał sekretarz bezpieczeństwa narodowego USA pilne
Trump odwołał sekretarz bezpieczeństwa narodowego USA

Prezydent USA Donald Trump ogłosił zmianę na stanowisku sekretarza bezpieczeństwa krajowego. Kristi Noem zakończy swoją misję z końcem marca, a kierowanie resortem przejmie republikański senator z Oklahomy Markwayne Mullin.

Pokolenie młodych bardziej konserwatywne niż starsi? Zaskakujące wyniki badania w 29 krajach Wiadomości
Pokolenie młodych bardziej konserwatywne niż starsi? Zaskakujące wyniki badania w 29 krajach

Nowe międzynarodowe badanie Ipsos wskazuje, że mężczyźni z tzw. pokolenia Z częściej niż starsze generacje prezentują tradycyjne podejście do ról kobiet i mężczyzn. Ponad połowa z nich uważa również, że działania na rzecz równości płci zaszły już zbyt daleko.

Rheinmetal planuje promować w Polsce niemiecki BWP Lynx w miejsce polskiego sprzętu? pilne
Rheinmetal planuje promować w Polsce niemiecki BWP Lynx w miejsce polskiego sprzętu?

Niemiecki koncern Rheinmetall coraz wyraźniej promuje w Polsce bojowy wóz piechoty Lynx KF41 jako rozwiązanie dla potrzeb polskiej armii. Pojazd został już publicznie przedstawiony jako alternatywna propozycja dla programu ciężkiego BWP Ratel, który dopiero powstaje w ramach PGZ i HSW.

Atak irańskich dronów na Azerbejdżan. Prezydent zapowiada działania odwetowe pilne
Atak irańskich dronów na Azerbejdżan. Prezydent zapowiada działania odwetowe

Po ataku dronów na lotnisko w azerskiej enklawie Nachiczewan prezydent Ilham Alijew ogłosił postawienie armii w stan najwyższej gotowości i polecił przygotowanie działań odwetowych. Baku oskarża o uderzenie Iran, który stanowczo zaprzecza i twierdzi, że za incydentem stoi Izrael.

Czarzasty zgłasza swoją propozycję, na co wydać miliardy z NBP z ostatniej chwili
Czarzasty zgłasza swoją propozycję, na co wydać miliardy z NBP

W środę prezydent Karol Nawrocki przedstawił alternatywną koncepcję finansowania bezpieczeństwa państwa w związku z objętym mechanizmem warunkowości kredytem z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Włodzimierz Czarzasty postanowił przedstawić swój pomysł na zagospodarowanie środków NBP.

Zełenski wysuwa groźby pod adresem Orbana: „Chłopaki z nim porozmawiają w swoim języku” z ostatniej chwili
Zełenski wysuwa groźby pod adresem Orbana: „Chłopaki z nim porozmawiają w swoim języku”

Jak poinformowało radio RMF, Wołodymyr Zełenski w trakcie konferencji prasowej wyraził nadzieję, że unijna pożyczka dla Ukrainy nie będzie dłużej blokowana. Prezydent powiedział, że wstrzymuje ją "jedna osoba w Unii Europejskiej" i zapowiedział, że "przekaże jej adres ukraińskim Siłom Zbrojnym".

REKLAMA

Niedźwiedzie zastraszają mieszkańców Cisnej. „Gmina bezsilna, bo rząd nie dał narzędzi”

„Instrumenty, które miałem w walce z niedźwiedziami to kartka papieru i długopis” - powiedział Dariusz Wethacz, wójt gminy Cisna podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa Pierwsze, podczas którego odbyło się czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt.
Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz
Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz / Dariusz Wethacz/Facebook

Co musisz wiedzieć:

  • W Bieszczadach dzikie zwierzęta, w tym również niedźwiedzie podchodzą pod zabudowania gospodarcze.
  • W samej gminie Cisna jest około 70 niedźwiedzi.
  • Gmina nie ma narzędzi do uporania się z tym problemem, mimo że to na wójcie ciąży obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom i turystom.
  • Podczas środowego posiedzenia Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa jednym z kluczowych tematów obrad był projekt ochrony niedźwiedzia brunatnego.

 

„Jako wójt gminy Cisna jestem zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom mojej gminy oraz turystom przebywającym na jej terenie. Obowiązek ten wprost wynika z ustawy o samorządzie gminy oraz z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. W tamtym roku doszło do tej zmiany i jest tam wprost napisane, że za bezpieczeństwo odpowiada wójt, od 1 stycznia 2025 roku, przed zagrożeniami związanymi z występowaniem dzikich zwierząt na obszarach zamieszkałych”

- mówił na posiedzeniu komisji Dariusz Wethacz.

 

„Niedźwiedzie podchodzą pod zabudowania”

„Od kilku lat obserwujemy w naszej gminie regularne i coraz częstsze wchodzenie niedźwiedzi na tereny zabudowane. I to zjawisko nie ma już charakteru incydentalnego. Po prostu widzimy to zjawisko coraz częściej”

- relacjonował podkreślając, iż stwarza to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, jak również turystów. Problemów jest najwięcej wczesną wiosną, albo – w zależności od bazy żerowej – późną jesienią.

 

„Nie dysponuję żadnymi narzędziami”

„Jako wójt nie dysponuję – to jest bardzo ważne – żadnymi narzędziami, aby skutecznie temu zagrożeniu realnie przeciwdziałać”

- przyznał wójt gminy Cisna.

Zaznaczył, że „państwo polskie z jednej strony oczekuje od samorządów pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, z drugiej jednak strony nie zapewnia nam żadnych instrumentów – to jest bardzo ważne – które pozwalałyby tę odpowiedzialność skutecznie realizować. Przed chwilą mój współpracownik napisał mi, że nie dostaliśmy od państwa polskiego żadnych pieniędzy na tego typu działania, które miałyby zapobiegać różnym incydentom. Nasi pracownicy własnymi pojazdami, za własne środki, jak była potrzeba, reagowali – mówię o płoszeniu”.

 

„Posterunek policji został zlikwidowany”

„Dodatkowo w gminie nie funkcjonuje już posterunek policji. Został zlikwidowany. A populacja dużych drapieżników, jak wiemy, rośnie w sposób, który nie jest objęty realnym zarządzaniem. Procedury opracowane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska dotyczące postępowania w sytuacjach konfliktowych z udziałem dzikich zwierząt w praktyce okazują się nieskuteczne. O tym fakcie wielokrotnie informowaliśmy zarówno na poziomie lokalnym, w ramach komisji bezpieczeństwa, jak i w pismach kierowanych do wojewody podkarpackiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz podczas wcześniejszych posiedzeń komisji”

- poinformował Wethacz.

 

Czego domagają się mieszkańcy?

Mieszkańcy gminy Cisna w specjalnej petycji domagają się:

  • Wydania zgody na odstrzał redukcyjny w najbardziej zagrożonych rejonach na terenie gminy Cisna, z uwzględnieniem osobników, które regularnie narażają mieszkańców na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
  • Przeprowadzenia niezależnej analizy aktualnej liczebności populacji niedźwiedzi w regionie mając na uwadze, że służby leśne szacują, że jedynie w gminie Cisna populacja ta przekracza już 70 osobników.
  • Określenia docelowej wielkości populacji i utrzymanie jej na wskazanym poziomie
  • Wyznaczenia instytucji państwowych za to odpowiedzialnych i zapewnienie im finansowania
  • Wprowadzenia zmian legislacyjnych umożliwiających szybkie działanie prewencyjne i interwencyjne w obliczu zagrożeń.

„Społeczność lokalna oczekuje rozwiązań systemowych, a nie doraźnych deklaracji”

- podkreślał wójt.

 

„Urzędnicy płoszyli na własną rękę”

„Pomimo braku ustawowego obowiązku pracownicy urzędu próbowali reagować we własnym zakresie. Podejmowano próby płoszenia niedźwiedzi przy użyciu środków hukowych. Działania te okazały się nieskuteczne, a z uwagi na zagrożenia życia i zdrowia musiały zostać przerwane”

- stwierdził Wethacz.

Zwracał uwagę, że „dziś w Polsce nie funkcjonuje żadna instytucja, która w sposób profesjonalny, bezpieczny i skuteczny prowadziłaby interwencję wobec tego dużego drapieżnika, z pominięciem jednej, która ma wiedzę i wie, jak to robić. Natomiast nie jest to w żaden sposób spięte z tą instytucją na ten moment”.

 

Odstrzał niemożliwy?

Gmina Cisna trzykrotnie wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zgody na odstrzał osobników stwarzających zagrożenie. Dwukrotnie zgodę uzyskano, jednak warunki jej realizacji, w szczególności wymóg wcześniejszego płoszenia przy pomocy broni gładkolufowej, czyniły tę decyzję niewykonalną w praktyce.

Po decyzji o odstrzeleniu najbardziej zagrażających gminie osobników, których zresztą nie odstrzelono, na samorząd wylała się fala hejtu, a urząd został zablokowany, wręcz sparaliżowany przez osoby protestujące.

„Jedna z osób przykleiła się do drzwi wejściowych. Pozostałe spięły się łańcuchami i blokowały korytarz. Pojawiło się też bardzo dużo wulgarnych słów w stosunku do pracowników”

- relacjonował wójt.

„Instrumenty, które miałem w walce z niedźwiedziami to kartka papieru i długopis”

- przyznał.

„Zapewnienie bezpieczeństwa spoczywa na wójcie, a zarządzanie populacją nie jest przypisane żadnej konkretnej instytucji państwowej”

- wskazywał Wethacz.

 

Mieszkańcy czują się zagrożeni

„Nasi mieszkańcy nie czują się bezpiecznie. Można powiedzieć, że staliśmy się zakładnikami własnych domów. Dzisiaj już starsze osoby nie pójdą tak po prostu na spacer, bo boją się wyjść. Nie korzystają z dróg leśnych, z których przez wiele lat korzystali. Dzieci są odwożone do szkół, bo rodzice boją się puścić je same do przystanków autobusowych. Taki stan rzeczy nie powinien mieć miejsca w państwie, które deklaruje troskę zarówno o bezpieczeństwo obywateli, jak i odpowiedzialną ochronę przyrody. Dochodzi do sytuacji, które kilka lat temu były po prostu nie do pomyślenia: niedźwiedź zbliżający się do wydarzenia masowego, jakim jest Zew się Budzi, podczas którego kilka tysięcy osób uczestniczy w koncercie; niedźwiedź pojawiający się w okolicach szkoły. Mamy też bardzo nośne materiały, kiedy na przykład w miejscowości Wetlina, w biały dzień, przy kościele kopulują niedźwiedzie – nagrania z tego zdarzenia trafiły do sieci i były szeroko komentowane. To pokazuje skalę utraty naturalnego dystansu zwierząt wobec przestrzeni zamieszkałej przez ludzi

- wyliczał wójt gminy Cisna.

„Nie zgadzam się z argumentami, że to my weszliśmy w siedliska niedźwiedzi, bo jak państwo sobie sprawdzą mapy, jak dawniej wyglądała nasza gmina, to po prostu od razu te wszystkie argumenty upadają. Dzisiaj można powiedzieć, że sytuacja jest odwrotna – praktycznie nie ma już przestrzeni dla ludzi dla normalnego funkcjonowania”

- alarmował.

 

Komisja Ochrony Środowiska

Podczas środowego posiedzenia Komisji Sejmowej Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa jednym z kluczowych tematów obrad był projekt ochrony niedźwiedzia brunatnego. Projekt ochrony niedźwiedzia zakłada wprowadzenie rozwiązań, które mają charakter ogólnokrajowy, ale są szczególnie istotne dla gminy Cisna, całych Bieszczad oraz wszystkich terenów, na których występuje niedźwiedź brunatny. Mowa między innymi o uporządkowaniu zasad interwencji, wzmocnieniu narzędzi dla służb oraz działaniach prewencyjnych, które mają ograniczać konflikty na linii człowiek–dzikie zwierzę.



 

Polecane