Atak na Iran. Tusk ugiął się pod presją, wyśle samoloty po Polaków
Co musisz wiedzieć:
- Premier Donald Tusk poinformował, że podjął decyzję o wykorzystaniu samolotów pozostających w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu.
- Wniosek w sprawie użycia wojskowych maszyn został skierowany do prezydenta, a wcześniej gotowość przeprowadzenia operacji zgłaszał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Jeszcze dzień wcześniej rząd wstrzymywał się z organizacją lotów rządowych, tłumacząc to kwestiami logistycznymi.
- Opieszałość rządu związana z ewakuacją Polaków znajdujących się na Bliskim Wschodzie spotkała się z ostrą krytyką.
Tusk wyśle samoloty po Polaków
W środę po południu premier przekazał informację o zmianie stanowiska. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych napisał, że „podjął decyzję o wykorzystaniu samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu”.
Odpowiedni wniosek w tej sprawie trafił już do prezydenta
– podsumował.
Decyzja oznacza, że w działania ewakuacyjne mogą zostać zaangażowane maszyny pozostające w dyspozycji wojska. Wcześniej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zgłosił gotowość wojska do przeprowadzenia operacji.
- Wyłączenia prądu. Jest komunikat dla mieszkańców Małopolski
- Komunikat dla mieszkańców Olsztyna
- Nie żyje aktor znany z „Czterdziestolatka” i „Misia”
- Zwycięzca sondażu przegrywa w Sejmie
- Bogucki ostrzega Żurka: To będzie delikt konstytucyjny
- Ojciec sprawcy masakry w szkole uznany winnym morderstwa. Historyczny wyrok w USA
- Syn Chameneiego nowym przywódcą Iranu. Nieoficjalne doniesienia
Wcześniej rząd wstrzymywał loty
Jeszcze we wtorek szef rządu mówił o „kwestiach logistycznych” związanych z ewentualną akcją ewakuacyjną. Poinformował, że wydał decyzję, „aby powstrzymać się z jakimikolwiek lotami rządowymi”.
Chcemy mieć do dyspozycji wszystkie samoloty, które są w naszej gestii, aby w razie potrzeby i możliwości, bo tu przede wszystkim chodzi o możliwości, a więc musi taki samolot mieć, gdzie wylądować i musi być zidentyfikowana grupa osób, która znajdzie się w odpowiednim momencie na odpowiednim lotnisku
– mówił.
Z informacji przekazanych przez rząd wynika, że część polskich obywateli opuściła już region. Według danych przedstawionych przez premiera około 500 Polaków wyjechało z Izraela, Jordanii i Libii. Największa grupa obywateli Polski przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – szacunkowo około 14 tysięcy osób.
Rząd twierdził, że bezpieczeństwo Polaków w regionie nie jest bezpośrednio zagrożone.
„Polacy pozostawieni sami sobie”
Decyzja o wstrzymaniu lotów rządowych spotkała się z ostrą krytyką części polityków opozycji. Poseł PiS Michał Wójcik sytuację określił jako „totalną kompromitację polskiej dyplomacji i rządu”.
Polacy pozostawieni sami sobie w miejscu wojny, proszący o pomoc, bez kontaktu z placówkami dyplomatycznymi, liczący tylko na siebie. Za co do cholery państwo płaci tym darmozjadom? Tak, nie jesteście frajerami. Jesteście bezużytecznymi leniami
– nie przebierał w słowach polityk.
Atak na Iran
W sobotę, 28 lutego, Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych – także m.in polski LOT – anulowało swoje loty. Reakcja polskich władz była późna; premier dopiero we wtorek poinformował, że zlecił ministrowi sportu i turystyki koordynowanie pracy zespołu, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych resortów. W środę przed południem zespół, z udziałem szefa rządu, zebrał się w MSZ.




