„Szlag mnie trafia”. Narastające napięcia w koalicji. Minister nie przebiera w słowach

- W koalicji rządzącej narastają napięcia między partnerami, szczególnie wokół sposobu podejmowania decyzji.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz krytykuje brak dialogu w rządzie i ograniczoną komunikację z premierem.
- Jednym z głównych sporów jest projekt dotyczący zakazu używania telefonów w szkołach, który – według Polski 2050 – jest blokowany.
- Polityk zarzuca resortowi edukacji opóźnianie prac nad projektami koalicyjnego ugrupowania.
„Szlag mnie trafia”. Narastające napięcia w koalicji. Minister nie przebiera w słowach
Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że wielokrotnie zabiegała o rozmowę z premierem Donaldem Tuskiem, jednak sytuacja w rządzie wymaga – jej zdaniem – pilnych zmian w sposobie podejmowania decyzji. Wskazała, że brak kontaktu między koalicjantami utrudnia sprawne funkcjonowanie rządu i prowadzi do narastających konfliktów.
Lojalność koalicyjna to nie jest poddaństwo
– powiedziała.
Jednym z głównych tematów rozmowy były spory dotyczące ustaw, w tym projektu wprowadzającego ograniczenia w korzystaniu z telefonów w szkołach. Pełczyńska-Nałęcz zarzuciła resortowi edukacji blokowanie prac nad inicjatywą Polski 2050.
Jak podkreśliła, opóźnienia nie wynikają z powodów merytorycznych, lecz politycznych. W jej ocenie część projektów mniejszych ugrupowań jest celowo spowalniana.
Szlag mnie trafia, jak widzę, że możemy rozwiązać ważną, dobrą rzecz dla ludzi i zamiast to robić szybko, dobrze, skutecznie jest to robione
– mówiła.
Polityk zwróciła również uwagę na brak udziału przedstawicieli Ministerstwa Edukacji w rozmowach dotyczących projektu. Jej zdaniem utrudnia to wypracowanie wspólnego stanowiska w ramach koalicji.
„To duży koalicjant jest odpowiedzialny za dobrostan tej koalicji”
W programie poruszono także kwestię ewentualnego wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Henning-Kloski. Polska 2050 uzależnia swoje dalsze decyzje od rozwiązania problemów związanych z programem „Czyste Powietrze” oraz systemem kaucyjnym, który – według niej – wymaga doprecyzowania.
Znowu ja będę chciała porozmawiać o tym z premierem. Rozumiem, że mamy koalicję. Mamy dużego koalicjanta. To duży koalicjant jest odpowiedzialny za dobrostan tej koalicji
– dodała.
W trakcie rozmowy padły też uwagi dotyczące stylu zarządzania rządem i relacji między koalicjantami. Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że brak regularnych spotkań i rozmów na najwyższym szczeblu może prowadzić do dalszych napięć i utrudniać pracę rządu.
„Ten film nakręcili twoi szefowie w Berlinie?” Orban odpowiada Tuskowi

Gdyby ten jeden raz prima aprilis okazał się prawdą

Donald Tusk jak "Człowiek demolka"
Minister energii określił maksymalne ceny paliw

Orlen obniżył ceny hurtowe paliw







