Donald Tusk jak "Człowiek demolka"

- Tekst przedstawia krytyczną ocenę rządów Donalda Tuska, zarzucając im m.in. likwidację projektu polskiego samochodu elektrycznego Izera oraz brak inwestycji rozwojowych.
- Autor wskazuje na pogorszenie sytuacji finansów publicznych (wysoki deficyt i zadłużenie) oraz nieefektywne wykorzystanie środków, np. z KPO.
- Artykuł podkreśla problemy społeczne i gospodarcze, takie jak rosnące bezrobocie, ograniczenia w ochronie zdrowia i wzrost liczby umów śmieciowych.
Sprawa jest znana, tysiące razy opisywana. Temat zgrany. Niestety dotyczy nas wszystkich – i naszej ojczyzny, więc szlag człowieka trafia.
Nie będzie Izery, to już pewne. Polski samochód elektryczny miał powstawać w kooperacji z dynamicznym chińskim producentem aut. Fabrykę chciano ulokować w regionie dotkniętym likwidacją górnictwa. To byłaby „transformacja energetyczna” na serio. Własna marka pojazdów, miejsca pracy, nieemisyjne nowoczesne samochody. Zamiast tego będzie wyłącznie likwidacja kopalń. Deficyt budżetu państwa po styczniu i lutym wyniósł 48,5 miliarda złotych. W ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości wynosił w analogicznym okresie 47 – tyle że milionów, nie miliardów.
Rekordowo wysokie jest obecnie także całościowe zadłużenie Polski. Nie jestem doktrynalnym liberałem, więc nie histeryzuję z powodu samego długu. Ale gdzie są te pieniądze? Czym innym jest zadłużanie się w celu sfinansowania ważnych inwestycji rozwojowych, a czym innym dług finansujący nieróbstwo i kumoterstwo, jeśli nie zwyczajne złodziejstwo.
Nawiasem mówiąc, wystarczyło, że zmienił się rząd, a z centrum Warszawy zniknął słynny „licznik długu publicznego”. Ortodoksyjny liberał Balcerowicz już nie jest zatroskany o mierzenie tego wskaźnika, choć do jesieni 2023 r. bardzo był.
Najwyższa Izba Kontroli, obsadzona ludźmi z nadania Tuska, wykazała, że około 90 procent środków z KPO wykorzystano dotąd na zarządzanie płynnością finansową, a nie na inwestycje. Temu służą te wielce oczekiwane środki z Unii. Po to chcieli wziąć kolejną forsę, tym razem z SAFE. Rządowa piramida finansowa.
Cud tuskowy
Niedobory środków wobec potrzeb są w budżecie NFZ na 2026 rok rekordowo wysokie. Nie pomogło hurtowe likwidowanie porodówek. Prezes NFZ planuje zatem dalsze cięcie wydatków. Szpitale za badania wykonane ponad niewielki limit dostaną tylko 40% dotychczasowej stawki, w dodatku po długim czasie. Chodzi m.in. o tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, gastroskopię i kolonoskopię.
Bezrobocie w lutym znów wzrosło i wynosi już 6,1%. Ostatnio tak wysokie było w pandemii. Powinno teraz szybko maleć. Na emerytury odchodzą roczniki wyżu demograficznego, a na rynek pracy wchodzą ludzie z czasów nielicznych urodzeń. A jednak rośnie. Cud tuskowy. Za to liczba zatrudnionych wyłącznie w oparciu o umowy śmieciowe przekroczyła półtora miliona osób. Wzrósł też ich udział procentowy w całej grupie pracowników względem czasów rządu PiS-u.
To przykłady tylko z ostatnich tygodni. W dodatku wybrane. Czego się nie dotkną, to zniszczą lub schrzanią. Przerosło ich nawet wprowadzenie systemu zbiórki opakowań. Udało się bez problemu na Słowacji, na Węgrzech czy w Rumunii. Polscy liberałowie nie podołali. Gdy byli w opozycji, pozowali na zatroskanych o środowisko – teraz skutecznie zrażają do ekologii.
Człowiek demolka. Niestety nie na ekranie. Na stanowisku premiera Rzeczypospolitej Polskiej.
[Tytuł, śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Pałac Prezydencki wysyła sygnał do Tuska. Jest ważna deklaracja

Rządzący ujawniają plan ws. Domańskiego. „Jeśli Nawrocki odmówi nominacji, to go zgrillujemy”

Tusk wnioskuje do prezydenta ws. Domańskiego. Już ostrzega przed złamaniem konstytucji

Autor rekordowej dziury budżetowej wicepremierem? Tusk zapowiada awans

Sejm odrzucił wotum nieufności wobec Domańskiego. Tusk chce, by został wicepremierem








