Koszmarny wypadek słynnej alpejki podczas przejazdu. Przerwano zawody
Co musisz wiedzieć:
- Vonn zdecydowała się na start mimo zerwanego więzadła
- Upadek nastąpił po kilkunastu sekundach jazdy
- Zawody przerwano po jej dramatycznym wypadku
Heroiczna decyzja o starcie
Zjazd kobiet na igrzyskach olimpijskich 2026 wzbudzał ogromne emocje jeszcze przed pierwszym przejazdem. Wszystko za sprawą Lindsey Vonn, która mimo poważnej kontuzji kolana postanowiła wystartować w olimpijskiej rywalizacji.
Mistrzyni olimpijska z 2010 roku doznała urazu 30 stycznia podczas zawodów w Crans-Montanie, gdy wypadła z trasy i uderzyła w siatki zabezpieczające. Kilka dni później okazało się, że zerwała więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Ziobro zadzwonił na numer z listu gończego. Tego nikt się nie spodziewał
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Małopolski
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Burza w sieci po ceremonii otwarcia igrzysk. Tak TVP potraktowała Karola Nawrockiego
Walka z czasem i bólem
Tuż przed igrzyskami sztab Amerykanki intensywnie pracował nad jej powrotem na stok. Dwójka fizjoterapeutów oraz trener fitness robiła wszystko, by przygotować ją do niedzielnego zjazdu w Cortinie d'Ampezzo.
Warto przypomnieć, że w 2024 roku Vonn przeszła częściową wymianę stawu kolanowego z użyciem tytanowych elementów. Do profesjonalnej rywalizacji wróciła po niemal sześciu latach przerwy.
We wtorek 3 lutego narciarka potwierdziła, że mimo kontuzji weźmie udział w olimpijskim starcie. Kibice odetchnęli, gdy bez problemów ukończyła piątkowy trening, uzyskując czas 1:40.33 i nie zgłaszając bólu kolana.
Rywalizacja na stoku
Niedzielny zjazd rozpoczął się spokojnie. Szwajcarka Malorie Blanc uzyskała czas 1:38.77, który szybko poprawiła Austriaczka Ariane Raedler, osiągając 1:37.20.
Na trasie pojawiła się także Federica Brignone. Włoszka zaliczyła solidny przejazd, jednak wynik 1:37.29 nie dawał szans na medal. Chwilę później zachwyciła Amerykanka Breezy Johnson, która dzięki znakomitej końcówce uzyskała czas 1:36.10.
Blisko była Niemka Emma Aicher, która przegrała z Johnson zaledwie o 0,04 sekundy, kończąc z wynikiem 1:36.14.
Koszmarny upadek Lindsey Vonn
Największe emocje towarzyszyły startowi Lindsey Vonn, która ruszyła z numerem 12. Początek przejazdu zapowiadał się obiecująco, jednak po kilkunastu sekundach Amerykanka zahaczyła o bramkę i wypadła z trasy, koziołkując w dół stoku.
Legenda narciarstwa leżała na śniegu, krzycząc z bólu. Drastyczne sceny i cierpienie utytułowanej zawodniczki wstrząsnęły kibicami oraz innymi uczestnikami zawodów.
Transport do szpitala i przerwane zawody
Po wypadku Lindsey Vonn została przetransportowana do szpitala helikopterem. Organizatorzy zdecydowali o przerwaniu rywalizacji. Wznowienie zawodów ma nastąpić po ustabilizowaniu sytuacji.
Prayers for Lindsay Vonn ❤️#lindsayVonn #Olympics2026 #Olympics #olympicgames2026 #WinterOlympics pic.twitter.com/K8CYk83WFP— Stanislav Lepka (@LepkaStanislav) February 8, 2026




