Do czego kobietom patriarchat i co się stanie kiedy go zabraknie

"Dlaczego żyjemy w systemie patriarchalnym? Skąd on się wziął, z jakich przyczyn i w jakim celu?" Te pytania pojawiają się stale.
Wojownik. Ilustracja poglądowa
Wojownik. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jednym z postulatów "postępu" jest likwidacja patriarchatu
  • Tymczasem publicysta Paweł Jędrzejewski uważa, że patriarchat powstał w interesie kobiet
  • Jednocześnie podlega dziś daleko idącej destrukcji

 

Jak szympansy

Wypada zacząć od uświadomienia sobie, że uważaną za stwarzającą największe niebezpieczeństwo grupą - w każdym społeczeństwie - są młodzi mężczyźni. Tacy od 15-16 do - obecnie - mniej więcej 30 lat (abstrahując od dzisiejszego ich statystycznego zniewieścienia). Przyjmuje się, że dwa dążenia dominują ich działania, dwie sprawy im w głowie: pierwszą jest seks. Drugą -  przemoc, jako metoda na zdobywanie pozycji w grupie samców. Krzywdy jakie mogą powodować, to nie tylko pobicia a nawet morderstwa, ale także efekt kopulacji, czyli zapładniania na lewo i prawo oraz natychmiastowe uciekanie od odpowiedzialności za zapłodnienie Zakłada się, że ich żywiołem jest seks i "wojna". Bardzo, wręcz bliźniaczo przypomina to zachowanie innych, bliskich im ssaków naczelnych, czyli szympansów, z którymi mamy wspólne 98.7% genów. Naukowcy z University of Minnesota badający tych najbliższych krewnych człowieka, odkryli, że samce, zwłaszcza młode, organizują się w grupy, by prowadzić wojny z szympansami z sąsiednich plemion. Co zaskakujące, powodem tych szympansich wojen wcale nie jest zdobycie pokarmu. Cel sam w sobie stanowi pokonanie przeciwnika lub zemsta za poprzednie porażki. Podobnie u człowieka pierwotnego, rozpatrywanego jako grupa. Zresztą potwierdzają to badania ostatnich enklaw zanikających kultur. Np. Indian Yanomami.  

"Obowiązująca zasada zemsty rodowej i walka o kobiety powoduje, że w zasadzie Indianie Yanomami nie dożywają starości”

– odnotował neurobiolog, prof. Jerzy Vetulani.

 

Kultura kontroluje naturę

Działaniem młodych mężczyzn w jakimś sensie kieruje instynkt. Instynkt może być opanowany przez zakazy i nakazy kulturowe, które muszą być nawet skuteczniejsze niż postawiony przy osobniku strażnik. Jednym z podstawowych i najważniejszych zadań kultury jest poskromienie instynktów i zmuszenie młodych mężczyzn do stabilizacji i odpowiedzialności za potomstwo.

Każda kultura, żeby się rozwijać a nawet jedynie trwać, musiała stworzyć kulturowy przymus, skutecznie dający sobie radę z problemem przemocy i konsekwencji przypadkowego seksu, charakterystycznego dla młodych mężczyzn. Trzy i pół tysiąca lat temu narodziła się na Bliskim Wschodzie, w pierwotnym judaizmie, idea poskromienia tych potworów, która odniosła gigantyczny sukces. Po raz pierwszy w znanej nam historii ludzkości wprowadzono religijny, z Boskiego nadania, zakaz jakiejkolwiek aktywności seksualnej poza małżeństwem. Zasada była prosta: żadnych kobiet z rodziny (sióstr, kuzynek, ciotek itp), wykluczony zostaje homoseksualizm i zoofilia, nawet masturbacja jest naganna - jedyne dopuszczalne rozładowanie popędu seksualnego to seks w małżeństwie. Rezultatem jest nie tylko ujarzmienie instynktu, ale wykorzystanie go do rozwoju gatunku, bo poprzednio, gdy horda młodych mężczyzn zapładniała kobiety, nie uczestniczyła w dbaniu o potomstwo, co powodowało ogromną śmiertelność wśród dzieci. Od czasu, gdy udział mężczyzn w zapewnieniu potomstwu środków do życia stał się oczywistym i powszechnym zjawiskiem, nastąpiła eksplozja demograficzna.

 

Małżeństwo religijną powinnością, a nawet sakramentem

Małżeństwo istniało, rzecz jasna już wcześniej w wielu innych kulturach, ale zdecydowanie nie miało charakteru religijnego. Natomiast w judaizmie stało się religijną powinnością, a w chrześcijaństwie czymś jeszcze ważniejszym, bo aż sakramentem. Z oczywistym haczykiem, bo obwarowane obowiązkami - utrzymaniem dzieci i żony, zapewnieniem bezpieczeństwa. Czyli wymogiem stała się praca. I żadnych skoków w bok (nawet jeśli bywają, to nie są one dozwolone). To było wielkie osiągnięcie cywilizacyjne: zamknięcie popędu seksualnego w klatce z napisem "małżeństwo-rodzina". Sam judaizm, rzecz jasna, jako niszowa religia, niewiele by zdziałał w uniwersalnym wymiarze, ale podchwyciły to chrześcijaństwo oraz islam, a one dotarły do miliardów ludzi.

Coś za coś

Jednak - i tu jest sedno tego, o czym piszę - żaden mężczyzna by na to nie poszedł, gdyby nie dostał czegoś w zamian. Tym czymś stało się zapewnienie mu poczucia "wyższości" nad kobietami i nieustabilizowanymi mężczyznami. Coś za coś! Więc jest tak: uwięzimy twój popęd seksualny w instytucji małżeństwa, spowodujemy tym samym, że przestaniesz być jednym z męskiej, młodocianej hordy, ale w zamian za to tylko tobie pozwolimy na bycie kapłanem, wodzem, mędrcem, władcą. Będziesz żył w patriarchalnym społeczeństwie, w którym najważniejszy jest ojciec ("patriarchat" to dosłownie "rządy ojca"), więc sam będziesz chciał zostać ojcem.

 

Ojcostwo to wytwór kultury i w jakimś sensie podstęp

To kluczowe, bo chęć bycia ojcem nie jest wcale naturalnym instynktem mężczyzny. Ojciec to projekt kulturowy. Macierzyństwo to całkiem inna sytuacja - ono jest w gestii natury, bo wyrasta z wielomiesięcznej ciąży.

Uważam, że ojcostwo to podstęp, fortel, jakaś forma wymiany, utargowania: będziesz aktywny seksualnie - oficjalnie, z Bożym błogosławieństwem - ale tylko z żoną i będziesz pracował, a nie znikniesz z bandą kumpli, aby zapłodnić następną. A za to religia da ci poczucie  niepodważalnej ważności. Będziesz głową rodziny. Najwyższa dzietność jest do dziś cechą charakterystyczną społeczności religijnych.

 

Patriarchat poprawił status kobiet

Dobra transakcja! Status kobiety uległ dzięki temu radykalnej zmianie: z "maszynki do rodzenia" stała się jedynym legalnym, religijnie usankcjonowanym partnerem mężczyzny. Młodzi mężczyźni wiedzieli, że muszą zrezygnować z życia w hordach jak młode szympansy. Mimo, że nadal nakazuje im to instynkt, co w naszej współczesności widać najlepiej na przykładzie zjawiska kibiców drużyn piłkarskich.

Konieczne kompromisy

Osiągnięciem było zmuszenie mężczyzn do przyjęcia odpowiedzialności za partnerkę i potomstwo. Była to trudna transakcja, czego dowodem jest fakt, że konieczne były kompromisy z poligamiczną naturą mężczyzny. Najważniejszym kompromisem wobec mężczyzn w wielu kulturach (judaizm i islam) była akceptacja wielożeństwa. Chrześcijaństwo wprowadziło bardziej sztywne normy: nakazało monogamię i dodatkowo zakazało rozwodów. Nie oznacza to oczywiście, że nie istniał i że nie istnieje nadal seks pozamałżeński czy prostytucja, ale są one nie regułą, ale przejawem jej łamania.

 

Zmierzch  patriarchatu. Winna pornografia

Jednak patriarchat się kończy. Na naszych oczach. W krajach rozwiniętych przyrost naturalny spada dramatycznie, jednoznacznie i zawierane jest coraz mniej małżeństw. Narasta liczba ojców niepłacących alimentów. Przyczyn jest wiele. Jedną z najpoważniejszych - obok laicyzacji - jest powszechność dostępu do szeroko rozumianej pornografii, dzięki Internetowi. W ostatnich dekadach XX wieku w kwestii seksu krajobraz zmieniła radykalnie tabletka antykoncepcyjna. W XXI wieku wybuchła - jako rezultat wynalazku laptopa i smartfona - atomowa bomba pornografii. Pornografia stanowi dla młodych mężczyzn narkotyk, który odbiera im potrzebę poszukiwania realnego seksu, który jest - w porównaniu z pornografią - kłopotliwy. Nie znajdują już satysfakcji bycia młodym szympansem, ani nie imponuje im bycie ojcem rodziny. Niegdysiejsze hordy młodych mężczyzn, teraz siedzą wpatrzone w laptopy lub smartfony. To gigantyczna zmiana jakościowa. Ten sterylny świat seksu i przemocy (gry komputerowe) 24/7 stwarza na naszych oczach "nowego człowieka", który - prawdopodobnie - skazuje się na wymarcie. Czy i kto go zastąpi? Czy może kultura stworzy jakieś koła ratunkowe?


 

POLECANE
ESET: Nieudany cyberatak na polską sieć energetyczną dziełem Rosjan z ostatniej chwili
ESET: Nieudany cyberatak na polską sieć energetyczną dziełem Rosjan

Grudniowy cyberatak przeciwko polskiej infrastrukturze energetycznej był dziełem rosyjskich hakerów z grupy Sandworm znanych z podobnych ataków w przeszłości – podała zajmująca się cyberbezpieczeństwem firma ESET. Nie ma informacji, by atak spowodował jakiekolwiek szkody.

Pierwszy Prezes SN zaskarżyła do TK wymóg kontrasygnaty premiera w obszarze wymiaru sprawiedliwości z ostatniej chwili
Pierwszy Prezes SN zaskarżyła do TK wymóg kontrasygnaty premiera w obszarze wymiaru sprawiedliwości

Korzystając ze swoich konstytucyjnych kompetencji, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego dr hab. Małgorzata Manowska skierowała w dniu 20 stycznia 2026 r. do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą takiego rozumienia przepisów ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r. poz. 622 ze zm.), ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 334 ze zm.) oraz ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267), które zakłada, że akty urzędowe Prezydenta RP dotyczące obsady stanowisk w wymiarze sprawiedliwości wymagają dla swojej ważności podpisu (kontrasygnaty) Prezesa Rady Ministrów.

Jarosław Kaczyński o nowelizacji ustawy o KRS: Tutaj chodzi o konstruowanie w Polsce dyktatury z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński o nowelizacji ustawy o KRS: Tutaj chodzi o konstruowanie w Polsce dyktatury

„Prezydent powinien zawetować ustawę o KRS” - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński, który swoją opinię w tej sprawie wyraził na platformie X.

Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy Warszawy muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawie prądu. Sprawdź, gdzie w styczniu 2026 r. nastąpią wyłączenia.

Jarosław Kaczyński: Polska powinna być w Radzie Pokoju z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Polska powinna być w Radzie Pokoju

„O ile zostaną uzyskane warunki i zgodzi się na to rząd i zaasygnuje ten 1 mld dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska wchodziła jako państwo biedne, to powinniśmy być w Radzie Pokoju” - napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na platformie X.

Sejm uchwalił kontrowersyjną nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z ostatniej chwili
Sejm uchwalił kontrowersyjną nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz powiązaną z nią zmianę Kodeksu wyborczego. Sędziów - członków KRS - mają wybierać w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez PKW wszyscy sędziowie, a nie - jak obecnie – Sejm.

Tȟašúŋke Witkó: Nasza chata z kraja z ostatniej chwili
Tȟašúŋke Witkó: Nasza chata z kraja

Od dłuższego czasu zastanawiam się, jak lapidarnie opisać Europę Zachodnią, tę z 2. połowy 3. dekady XXI wieku? Czy lepsze będzie wyświechtane andersenowskie powiedzenie: „Król jest nagi”, czy może – bardziej brutalne i nieco dłuższe zdanie – „Kontynent przyłapany ze spodniami opuszczonymi do kostek”?

Sejm za wydłużeniem zakazu sprzedaży ziemi rolnej z państwowego zasobu do 2036 r. z ostatniej chwili
Sejm za wydłużeniem zakazu sprzedaży ziemi rolnej z państwowego zasobu do 2036 r.

Sejm uchwalił w piątek ustawę, która o kolejne 10 lat, czyli do 2036 roku wydłuża czas, w którym wstrzymana będzie sprzedaż ziemi rolnej z państwowego zasobu. Nowe przepisy zwiększają też areał ziemi państwowej, który będzie można sprzedać rolnikowi bez wyrażania na to zgody ministra rolnictwa.

Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy będą rozmawiali o bezpieczeństwie i negocjacjach pokojowych z ostatniej chwili
Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy będą rozmawiali o bezpieczeństwie i negocjacjach pokojowych

Aktualna sytuacja bezpieczeństwa oraz toczące się negocjacje pokojowe dotyczące Ukrainy, będą głównymi tematami rozmów prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentami Ukrainy i Litwy - poinformował PAP prezydencki minister Marcin Przydacz. Rozmowy przywódców odbędą się w sobotę i w niedzielę.

Kontrowersje wokół procesu Żurka. Dlaczego w cywilnej sprawie uczestniczy prokuratura? z ostatniej chwili
Kontrowersje wokół procesu Żurka. Dlaczego w cywilnej sprawie uczestniczy prokuratura?

Jak poinformował portal Niezależna.pl, przed Sądem Okręgowym w Tarnowie toczy się proces z udziałem obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka i jego byłej żony. Chodzi o pozew o zapłatę. Na dzisiaj zaplanowano kolejną rozprawę. Zdumiewające jest, że w sprawie cywilnej uczestniczy... prokuratura. Prokuratura, która podlega prokuratorowi generalnemu, czyli Waldemarowi Żurkowi.

REKLAMA

Do czego kobietom patriarchat i co się stanie kiedy go zabraknie

"Dlaczego żyjemy w systemie patriarchalnym? Skąd on się wziął, z jakich przyczyn i w jakim celu?" Te pytania pojawiają się stale.
Wojownik. Ilustracja poglądowa
Wojownik. Ilustracja poglądowa / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Jednym z postulatów "postępu" jest likwidacja patriarchatu
  • Tymczasem publicysta Paweł Jędrzejewski uważa, że patriarchat powstał w interesie kobiet
  • Jednocześnie podlega dziś daleko idącej destrukcji

 

Jak szympansy

Wypada zacząć od uświadomienia sobie, że uważaną za stwarzającą największe niebezpieczeństwo grupą - w każdym społeczeństwie - są młodzi mężczyźni. Tacy od 15-16 do - obecnie - mniej więcej 30 lat (abstrahując od dzisiejszego ich statystycznego zniewieścienia). Przyjmuje się, że dwa dążenia dominują ich działania, dwie sprawy im w głowie: pierwszą jest seks. Drugą -  przemoc, jako metoda na zdobywanie pozycji w grupie samców. Krzywdy jakie mogą powodować, to nie tylko pobicia a nawet morderstwa, ale także efekt kopulacji, czyli zapładniania na lewo i prawo oraz natychmiastowe uciekanie od odpowiedzialności za zapłodnienie Zakłada się, że ich żywiołem jest seks i "wojna". Bardzo, wręcz bliźniaczo przypomina to zachowanie innych, bliskich im ssaków naczelnych, czyli szympansów, z którymi mamy wspólne 98.7% genów. Naukowcy z University of Minnesota badający tych najbliższych krewnych człowieka, odkryli, że samce, zwłaszcza młode, organizują się w grupy, by prowadzić wojny z szympansami z sąsiednich plemion. Co zaskakujące, powodem tych szympansich wojen wcale nie jest zdobycie pokarmu. Cel sam w sobie stanowi pokonanie przeciwnika lub zemsta za poprzednie porażki. Podobnie u człowieka pierwotnego, rozpatrywanego jako grupa. Zresztą potwierdzają to badania ostatnich enklaw zanikających kultur. Np. Indian Yanomami.  

"Obowiązująca zasada zemsty rodowej i walka o kobiety powoduje, że w zasadzie Indianie Yanomami nie dożywają starości”

– odnotował neurobiolog, prof. Jerzy Vetulani.

 

Kultura kontroluje naturę

Działaniem młodych mężczyzn w jakimś sensie kieruje instynkt. Instynkt może być opanowany przez zakazy i nakazy kulturowe, które muszą być nawet skuteczniejsze niż postawiony przy osobniku strażnik. Jednym z podstawowych i najważniejszych zadań kultury jest poskromienie instynktów i zmuszenie młodych mężczyzn do stabilizacji i odpowiedzialności za potomstwo.

Każda kultura, żeby się rozwijać a nawet jedynie trwać, musiała stworzyć kulturowy przymus, skutecznie dający sobie radę z problemem przemocy i konsekwencji przypadkowego seksu, charakterystycznego dla młodych mężczyzn. Trzy i pół tysiąca lat temu narodziła się na Bliskim Wschodzie, w pierwotnym judaizmie, idea poskromienia tych potworów, która odniosła gigantyczny sukces. Po raz pierwszy w znanej nam historii ludzkości wprowadzono religijny, z Boskiego nadania, zakaz jakiejkolwiek aktywności seksualnej poza małżeństwem. Zasada była prosta: żadnych kobiet z rodziny (sióstr, kuzynek, ciotek itp), wykluczony zostaje homoseksualizm i zoofilia, nawet masturbacja jest naganna - jedyne dopuszczalne rozładowanie popędu seksualnego to seks w małżeństwie. Rezultatem jest nie tylko ujarzmienie instynktu, ale wykorzystanie go do rozwoju gatunku, bo poprzednio, gdy horda młodych mężczyzn zapładniała kobiety, nie uczestniczyła w dbaniu o potomstwo, co powodowało ogromną śmiertelność wśród dzieci. Od czasu, gdy udział mężczyzn w zapewnieniu potomstwu środków do życia stał się oczywistym i powszechnym zjawiskiem, nastąpiła eksplozja demograficzna.

 

Małżeństwo religijną powinnością, a nawet sakramentem

Małżeństwo istniało, rzecz jasna już wcześniej w wielu innych kulturach, ale zdecydowanie nie miało charakteru religijnego. Natomiast w judaizmie stało się religijną powinnością, a w chrześcijaństwie czymś jeszcze ważniejszym, bo aż sakramentem. Z oczywistym haczykiem, bo obwarowane obowiązkami - utrzymaniem dzieci i żony, zapewnieniem bezpieczeństwa. Czyli wymogiem stała się praca. I żadnych skoków w bok (nawet jeśli bywają, to nie są one dozwolone). To było wielkie osiągnięcie cywilizacyjne: zamknięcie popędu seksualnego w klatce z napisem "małżeństwo-rodzina". Sam judaizm, rzecz jasna, jako niszowa religia, niewiele by zdziałał w uniwersalnym wymiarze, ale podchwyciły to chrześcijaństwo oraz islam, a one dotarły do miliardów ludzi.

Coś za coś

Jednak - i tu jest sedno tego, o czym piszę - żaden mężczyzna by na to nie poszedł, gdyby nie dostał czegoś w zamian. Tym czymś stało się zapewnienie mu poczucia "wyższości" nad kobietami i nieustabilizowanymi mężczyznami. Coś za coś! Więc jest tak: uwięzimy twój popęd seksualny w instytucji małżeństwa, spowodujemy tym samym, że przestaniesz być jednym z męskiej, młodocianej hordy, ale w zamian za to tylko tobie pozwolimy na bycie kapłanem, wodzem, mędrcem, władcą. Będziesz żył w patriarchalnym społeczeństwie, w którym najważniejszy jest ojciec ("patriarchat" to dosłownie "rządy ojca"), więc sam będziesz chciał zostać ojcem.

 

Ojcostwo to wytwór kultury i w jakimś sensie podstęp

To kluczowe, bo chęć bycia ojcem nie jest wcale naturalnym instynktem mężczyzny. Ojciec to projekt kulturowy. Macierzyństwo to całkiem inna sytuacja - ono jest w gestii natury, bo wyrasta z wielomiesięcznej ciąży.

Uważam, że ojcostwo to podstęp, fortel, jakaś forma wymiany, utargowania: będziesz aktywny seksualnie - oficjalnie, z Bożym błogosławieństwem - ale tylko z żoną i będziesz pracował, a nie znikniesz z bandą kumpli, aby zapłodnić następną. A za to religia da ci poczucie  niepodważalnej ważności. Będziesz głową rodziny. Najwyższa dzietność jest do dziś cechą charakterystyczną społeczności religijnych.

 

Patriarchat poprawił status kobiet

Dobra transakcja! Status kobiety uległ dzięki temu radykalnej zmianie: z "maszynki do rodzenia" stała się jedynym legalnym, religijnie usankcjonowanym partnerem mężczyzny. Młodzi mężczyźni wiedzieli, że muszą zrezygnować z życia w hordach jak młode szympansy. Mimo, że nadal nakazuje im to instynkt, co w naszej współczesności widać najlepiej na przykładzie zjawiska kibiców drużyn piłkarskich.

Konieczne kompromisy

Osiągnięciem było zmuszenie mężczyzn do przyjęcia odpowiedzialności za partnerkę i potomstwo. Była to trudna transakcja, czego dowodem jest fakt, że konieczne były kompromisy z poligamiczną naturą mężczyzny. Najważniejszym kompromisem wobec mężczyzn w wielu kulturach (judaizm i islam) była akceptacja wielożeństwa. Chrześcijaństwo wprowadziło bardziej sztywne normy: nakazało monogamię i dodatkowo zakazało rozwodów. Nie oznacza to oczywiście, że nie istniał i że nie istnieje nadal seks pozamałżeński czy prostytucja, ale są one nie regułą, ale przejawem jej łamania.

 

Zmierzch  patriarchatu. Winna pornografia

Jednak patriarchat się kończy. Na naszych oczach. W krajach rozwiniętych przyrost naturalny spada dramatycznie, jednoznacznie i zawierane jest coraz mniej małżeństw. Narasta liczba ojców niepłacących alimentów. Przyczyn jest wiele. Jedną z najpoważniejszych - obok laicyzacji - jest powszechność dostępu do szeroko rozumianej pornografii, dzięki Internetowi. W ostatnich dekadach XX wieku w kwestii seksu krajobraz zmieniła radykalnie tabletka antykoncepcyjna. W XXI wieku wybuchła - jako rezultat wynalazku laptopa i smartfona - atomowa bomba pornografii. Pornografia stanowi dla młodych mężczyzn narkotyk, który odbiera im potrzebę poszukiwania realnego seksu, który jest - w porównaniu z pornografią - kłopotliwy. Nie znajdują już satysfakcji bycia młodym szympansem, ani nie imponuje im bycie ojcem rodziny. Niegdysiejsze hordy młodych mężczyzn, teraz siedzą wpatrzone w laptopy lub smartfony. To gigantyczna zmiana jakościowa. Ten sterylny świat seksu i przemocy (gry komputerowe) 24/7 stwarza na naszych oczach "nowego człowieka", który - prawdopodobnie - skazuje się na wymarcie. Czy i kto go zastąpi? Czy może kultura stworzy jakieś koła ratunkowe?



 

Polecane