Szukaj
Konto

Atak irańskich dronów na Azerbejdżan. Prezydent zapowiada działania odwetowe

05.03.2026 18:47
Ilham Alijew
Źródło: PAP/EPA/AZERBAIJAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE/HANDOUT
Komentarzy: 0
Po ataku dronów na lotnisko w azerskiej enklawie Nachiczewan prezydent Ilham Alijew ogłosił postawienie armii w stan najwyższej gotowości i polecił przygotowanie działań odwetowych. Baku oskarża o uderzenie Iran, który stanowczo zaprzecza i twierdzi, że za incydentem stoi Izrael.
Co musisz wiedzieć
  • Prezydent Azerbejdżanu nazwał atak "aktem terrorystycznym"
  • Armia została postawiona na pierwszym poziomie mobilizacji
  • Iran zaprzecza i oskarża Izrael o przeprowadzenie ataku

 

Alijew: "akt terrorystyczny" przeciwko Azerbejdżanowi

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oskarżył Iran o przeprowadzenie ataku dronów na terytorium jego kraju. Do zdarzenia doszło w czwartek na lotnisku w azerskiej enklawie Nachiczewan.

Dzisiaj doszło do aktu terrorystycznego ze strony Iranu na terytorium Azerbejdżanu

- powiedział.

Prezydent poinformował jednocześnie, że siły zbrojne zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.

Armia Azerbejdżanu otrzymała instrukcje, aby przygotować i przeprowadzić działania odwetowe

- przekazał Alijew.

Dodał również, że wojsko zostało postawione na pierwszym poziomie mobilizacji i musi być gotowe do przeprowadzenia każdej operacji.

Baku zamyka przestrzeń powietrzną

Prezydent Azerbejdżanu zaznaczył jednocześnie, że jego kraj nie planuje udziału w żadnej operacji przeciwko Iranowi. Podkreślił, że polityka państwa nie dopuszcza takich działań.

Alijew zapewnił również władze w Teheranie, że terytorium Azerbejdżanu nie będzie wykorzystywane do operacji przeciwko sąsiednim państwom.

W związku z incydentem rząd w Baku zdecydował jednak o zamknięciu przestrzeni powietrznej w południowej części kraju. Według informacji niebo nad Azerbejdżanem pozostanie zamknięte przez co najmniej 12 godzin.

Iran zaprzecza i wskazuje na Izrael

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi przekazał swojemu odpowiednikowi w Azerbejdżanie, że Teheran nie stoi za porannymi atakami. Poinformował również, że irańskie służby prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

Jednocześnie minister wskazał na rolę Izraela, która - jego zdaniem - szkodzi relacjom między Teheranem a Baku.

Podczas rozmowy telefonicznej ze swoim azerskim odpowiednikiem Dżejhunem Bajramowem, Abbas Aragczi zaprzeczył, że Iran wystrzelił pociski na Azerbejdżan i potępił rolę reżimu izraelskiego w tych atakach, mających na celu odwrócenie uwagi opinii publicznej i szkodzenie dobrym stosunkom Iranu z jego sąsiadami

- czytamy w komunikacie irańskiej dyplomacji.

Ranni po ataku dronów

W wyniku naruszenia azerskiej przestrzeni powietrznej przez drony ranne zostały cztery osoby. Do incydentu doszło na terenie lotniska w Nachiczewanie oraz w pobliżu szkoły we wsi Szekerabad.

Po zdarzeniu azerskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło atak i zażądało wyjaśnień od Iranu. Baku podkreśliło również, że zastrzega sobie prawo do podjęcia "odpowiednich środków zaradczych", a do resortu wezwano ambasadora Iranu.

Reakcja Turcji

Na wydarzenia w Azerbejdżanie zareagowała także Turcja. Władze w Ankarze potępiły ataki i wezwały do powstrzymania uderzeń na państwa trzecie.

Po raz kolejny podkreślamy potrzebę zaprzestania ataków na państwa trzecie w regionie, które niosą ze sobą ryzyko rozprzestrzeniania się wojny

- oświadczyło tureckie MSZ.

Jak podkreślono, incydent stanowi poważne naruszenie norm prawa międzynarodowego i grozi dalszą eskalacją napięć w regionie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.03.2026 18:47
Źródło: interia