Szukaj
Konto

Robert Bąkiewicz spotkał ambasadora Niemiec. Zadał dwa pytania

05.03.2026 17:38
Miguel Berger, Robert Bąkiewicz
Źródło: fot. X Robert Bąkiewicz
Komentarzy: 0
Do niespodziewanej sytuacji doszło w Zamościu. Robert Bąkiewicz spotkał tam przypadkiem ambasadora Niemiec i postanowił zapytać go o sprawę reparacji wojennych oraz zwrot zrabowanych Polsce dzieł sztuki.
Co musisz wiedzieć
  • Bąkiewicz zapytał ambasadora Niemiec o reparacje wojenne
  • Niemiecki dyplomata mówił o zwrocie dokumentów i trwającym procesie
  • Sprawa dotyczy także odzyskiwania zrabowanych dóbr kultury

 

Niespodziewane spotkanie w Zamościu

Robert Bąkiewicz opisał w mediach społecznościowych nieoczekiwane spotkanie z ambasadorem Niemiec. Jak relacjonował, przyjechał do Zamościa na rozprawę sądową i przypadkowo natknął się na niemieckiego dyplomatę.

Postanowił wykorzystać okazję i zadać pytanie dotyczące reparacji wojennych oraz zwrotu zrabowanych Polsce dóbr kultury.

Dzisiejszy dzień przyniósł coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Pojechałem do Zamościa na rozprawę sądową i przez przypadek wpadłem na... ambasadora Niemiec. Nie mogłem odpuścić takiej okazji

- napisał w mediach społecznościowych.

Bąkiewicz relacjonował, że zapytał dyplomatę wprost o kwestie odszkodowań za straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej.

Stanąłem przed nim i prosto w twarz zapytałem o to, co jest obowiązkiem każdego polskiego patrioty: Kiedy Niemcy wypłacą nam reparacje za II wojnę światową? Kiedy oddadzą Polsce zrabowane dzieła sztuki?

- dodał.

"Nad tym pracujemy"

Według relacji Bąkiewicza ambasador Niemiec nie zaprzeczył wprost, że sprawa pozostaje otwarta. Jak wskazał działacz, dyplomata mówił o trwającym procesie odzyskiwania polskich dóbr.

Ambasador odniósł się przede wszystkim do zwrotu dokumentów przekazanych niedawno Polsce.

Tak, byłem kilka tygodni temu w Archiwum Narodowym. Niemcy zwróciły ponad 73 bardzo ważne dokumenty. Nie wiem, czy mieli państwo okazję to zobaczyć. Uważam, że był to bardzo ważny zwrot

- mówił ambasador.

Niemiecki dyplomata podkreślił, że działania w tej sprawie są kontynuowane.

Pracujemy nad tym i - jak już mówiliśmy - oddamy wszystko, co znajduje się w niemieckich bibliotekach publicznych, archiwach, muzeach i innych instytucjach. Nad tym właśnie pracujemy

- tłumaczył.

Ambasador: "To proces"

Ambasador Niemiec zaznaczył również, że odzyskiwanie dokumentów i innych dóbr jest procesem rozłożonym w czasie.

To proces, który wciąż trwa - możecie być tego pewni. Będziemy nad tym pracować

- stwierdził.

Dyplomata dodał także, że Niemcy traktują tę sprawę poważnie.

Zwróciliśmy te dokumenty, więc kiedy o tym mówimy, robimy to poważnie. Powinniście to przyjąć do wiadomości

- zapewniał.

Spór o reparacje

Wbrew uległej narracji Donalda Tuska, który próbuje nam wmówić, że temat "nie istnieje" - Niemcy doskonale wiedzą, co nam zrobili. Ambasador nie zaprzeczył! Przyparty do muru powiedział wprost, że "nad tym pracują" i że to "proces". Skoro nad tym pracują, to wprost przyznają, że dług jest realny i sprawa absolutnie nie jest zamknięta!

- czytamy we wpisie Roberta Bąkiewicza.

W swoim wpisie Robert Bąkiewicz podkreślił, że temat reparacji wojennych nie powinien być pomijany w debacie publicznej. Jego zdaniem Polska powinna konsekwentnie domagać się zarówno odszkodowań za straty wojenne, jak i zwrotu zrabowanych dóbr kultury.

Jak zaznaczył, jego zdaniem rozmowy z Niemcami w tej sprawie powinny być prowadzone w sposób stanowczy i konsekwentny.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.03.2026 17:38
Źródło: X