Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Francuski „sabat” wokół aborcji to grzech wołający o pomstę do nieba

– Aborcja sprowadza śmierć, śmierć dziecka i duchową śmierć tych, którzy aborcji dokonują, i tych, którzy ją popierają. W dawnych katechizmach mówiono o grzechach wołających o pomstę do nieba. Ten cały francuski „sabat” wokół aborcji to taki właśnie grzech – mówi w rozmowie z portalem Tysol.pl ks. prof. Dariusz Kowalczyk, jezuita, wykładowca na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie.
 Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Francuski „sabat” wokół aborcji to grzech wołający o pomstę do nieba
/ Screen Youtube

Aborcja na sztandarach

– Kiedy legalizowano we Francji aborcję w 1974 roku, odbywało się to przy dużym sprzeciwie społecznym i pod hasłem: „aborcja musi pozostać ostatecznością, gdy nie ma innego wyjścia”. Kiedy zaś kilka dni temu Francja wpisywała „prawo do aborcji” do swojej konstytucji, sprzeciw był marginalny, a wszystko przebiegało w atmosferze radosnego święta, z podświetleniem wieży Eiffla w Paryżu włącznie. O czym to świadczy?

– Świadczy to o tym, że ideologiczny walec lewicowo-liberalnego, neomarksistowskiego ogłupienia idzie do przodu. To też dobry przykład ilustrujący metody działania tego rodzaju środowisk. Zaczynają jakby „pokornie”, że tak…, że oczywiście…, ale są pewne sytuacje…, że mniejsze zło itp., ale potem żądają coraz więcej. Aborcja miała być właśnie mniejszym złem, bo przecież – mówiono – dla nikogo aborcja nie jest dobra, ale w pewnych sytuacjach wydaje się konieczna… Dziś aborcja jest na sztandarach jako podstawowe prawo człowieka. A jakieś oszalałe kobiety dają „świadectwo”, jakiego to wyzwolenia doznały po skrobance. Ci, którzy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i danymi naukowymi twierdzą, że aborcja jest złem, gdyż jest zabiciem istoty ludzkiej, która, choć zależna od matki, ma swe odrębne człowieczeństwo, są wyśmiewani, a ostatnio nawet karani. Za co karani? Ano za „mowę nienawiści”, za sprawianie bólu kobietom. We Francji ludziom pro-life będzie można zarzucić, że występują przeciwko konstytucji. Radosne świętowanie z okazji wpisania aborcji do ustawy zasadniczej ma w sobie coś diabolicznego, słychać szatański chichot i czuć swąd siarki… Aborcja sprowadza śmierć, śmierć dziecka i duchową śmierć tych, którzy aborcji dokonują, oraz tych, którzy ją popierają. W dawnych katechizmach mówiono o grzechach wołających o pomstę do nieba. Ten cały francuski „sabat” wokół aborcji to taki właśnie grzech.

CZYTAJ TAKŻE: Francja pierwszym krajem świata z aborcją wpisaną do konstytucji
 
– Jakie wnioski powinna wyciągnąć z tego Polska i zwolennicy tzw. kompromisu aborcyjnego?

– Siły lewicowo-liberalne, które wyznają ideologie m.in. aborcjonizmu, eutanazizmu, genderyzmu, LGBT-izmu, to są w gruncie siły totalitarne, które uznają kompromis jedynie jako przejściową taktykę. Co prawda zasadniczo nie chcą używać siły fizycznej, ale to nie znaczy, że są takimi miłośnikami pokoju i non-violence. Czasem chętnie rzucą kostką brukową, np. w protestującego rolnika. Ale wiedzą, że przemoc fizyczna na dłuższą metę może okazać się nieskuteczna, a nawet przynieść skutki przeciwne do zamierzonych. Dziś – idąc za wskazaniami Gramsciego – stosują inne metody niż krwawa rewolucja, by zbudować swój „nowy świat” i uformować „nowego człowieka”. Mam na myśli „marsz przez instytucje”, masowe pranie mózgu, opanowanie mediów, edukacji, rozrywki, kultury, która zresztą coraz bardziej staje się antykulturą. Zmiany własnościowe, od czego zaczynał Lenin, przyjdą później. Radosne podskakiwanie i skandowanie: „Hej, hej, aborcja jest OK”, jest w tym wszystkim istotnym elementem. Wiadomo! Jak się uda wmówić ludziom, że człowiek zaczyna istnieć dopiero, jak się urodzi, to uda im się wmówić każdą inną bzdurę, na przykład taką, że mężczyzna może zajść w ciążę. Z drugiej strony jest oczywiste, że w ustroju demokratycznym, w którym złożony z różnych partii parlament stanowi prawo, trzeba czasem iść na kompromis i głosować za prawem „niedoskonałym”, jeśli alternatywa jest jeszcze gorsza. Jest czymś niemądrym postępowanie w myśl zasady „wszystko albo nic”. Dlatego nie zgadzałem się z tymi „obrońcami życia”, którzy wykrzykiwali, że „PiS, PO to samo zło”, a w internecie przed wyborami prezydenckimi wypisywali, że „Duda ma krew na rękach, bo nic nie zrobił dla obrony nienarodzonych”. W rezultacie niektórzy z nich zdawali się mieć więcej sympatii do Trzaskowskiego, który przecież z obrony życia nijak nie jest znany, niż do Andrzeja Dudy. Sam słyszałem duchownych, którzy z przekąsem mówili, że PiS nic nie robi, by bardziej bronić nienarodzonych, ale jak Trybunał Konstytucyjny uchwalił, że tzw. aborcja eugeniczna nie jest zgodna z konstytucją, a na ulice wyszedł wulgarny Strajk Kobiet, to ci sami duchowni się pochowali i nic nie mieli do powiedzenia, tylko to, że no wiecie, rozumiecie – do dobra nie można zmuszać, ale trzeba delikatnie perswadować… Podsumowując, francuski liberalno-lewicowy totalitaryzm nasuwa mi na myśl radę Jezusa: „Posyłam was jak owce między wilki, bądźcie zatem przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie” (Mt 10,16).

CZYTAJ TAKŻE: Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Ciało Chrystusa jest centrum objawiania przez Boga miłości do nas

„Przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie”

 – Czy jednak zrezygnowanie z radykalizmu na rzecz pragmatyzmu nie grozi powstaniem „PiS-u light”, czyli zagospodarowania konserwatywnej strony sceny politycznej czymś w rodzaju zachodnioeuropejskiej chadecji, która – choć z początku opierała się na chrześcijańskich wartościach – z czasem „wypłukiwała się” z nich na rzecz kompromisu ze światem?

– Nie chcę tutaj wchodzić zbytnio w kwestię, jaką ścieżką powinna kroczyć prawica w Polsce, choć oczywiście ochrona życia nienarodzonych łączy się z polityką, gdyż nie chodzi jedynie o jakąś akademicką dyskusję, ale o stanowienie w Sejmie prawa pro-life. Potem trzeba jeszcze takie prawo utrzymać i skutecznie wprowadzać w życie. Właśnie dlatego nie wystarczy tutaj sam „radykalizm”, ale potrzeba skutecznej polityki, edukacji, obecności w mediach. Jeśli jakaś partia chce bronić życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci, musi wziąć pod uwagę wiele czynników, w tym realia gry politycznej w społeczeństwie demokratycznym. Radykalna retoryka może okazać się przeciwskuteczna. Innymi słowy, tyleż naiwny, co „nerwowy” radykalizm może być wodą na młyn sił proaborcyjnych. Wszak nie chodzi o to, aby dumnie trwać na swoich pozycjach, lecz by realnie bronić życia. Dlatego przytoczyłem słowa Mistrza z Nazaretu – „przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie”. Oczywiście jest prawdą, że w imię realizmu i pragmatyzmu można krok po kroku tracić ideały oraz własną tożsamość. I tak jakaś partia, która określała się jako konserwatywno-chrześcijańska, w praktyce zaczyna się wtapiać w nurt liberalno-lewicowy. Zachodnioeuropejskie chadecje przestały istnieć albo przepoczwarzyły się w swoje przeciwieństwo. Zabrakło im odwagi, pogubiły się w pogoni za głosami wyborców. Sprawa nie jest prosta. Wymaga odwagi, ciągłego rozeznawania, przewidywania skutków podejmowanych działań. Pragmatyzm jest dobry, ale ma swoje granice, poza którymi jest tchórzostwo lub cynizm. Radykalizm jest potrzebny, szczególnie w osobistym życiu i świadectwie, ale w wymiarze społeczno-politycznym potrzeba też „liczenia szabel”, zdolności koalicyjnych, także z tymi, którzy w wielu sprawach mogą być daleko od nas. Jeśli w Polsce dojdzie za obecnego rządu do liberalizacji prawa aborcyjnego, to do kogo będziemy mogli mieć pretensje? Myślę, że przede wszystkim do wyborców, wśród których są „pobożne panie” i duchowni, którzy zagłosowali na obecną koalicję z Donaldem Tuskiem na czele. Ale co można było zrobić inaczej, lepiej, aby nie zagłosowali tak, jak zagłosowali? Odpowiedź na to pytanie jest istotna dla przyszłości, w której siły proaborcyjne będą coraz bardziej agresywne i bezczelne. Sądzę, że podstawowym polem batalii jest i będzie edukacja. Działania Ministerstwa Edukacji Narodowej pod przewodnictwem „ministry” Nowackiej mogą tylko niepokoić. Tym bardziej trzeba współpracy różnych środowisk i ludzi, którzy są przeciwko liberalno-lewicowemu prawodawstwu aborcyjnemu, nawet jeśli istnieją między nimi niemałe różnice.

Ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ jest jezuitą, profesorem teologii, wykładowcą teologii dogmatycznej, profesorem Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, autorem książek.

Rozmawiała: Agnieszka Żurek


 

POLECANE
Przyjęte wnioski azylowe na wschodniej granicy. Straż Graniczna wydała komunikat Wiadomości
Przyjęte wnioski azylowe na wschodniej granicy. Straż Graniczna wydała komunikat

Mija miesiąc od obowiązywania na granicy państwowej z Białorusią rozporządzenia w sprawie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej, które ma obowiązywać przez 60 dni. Straż Graniczna mimo ograniczeń przyjmuje takie wnioski.

Kompromitujące zachowanie Hołowni na pogrzebie papieża Franciszka. Zdjęcia obiegły sieć Wiadomości
Kompromitujące zachowanie Hołowni na pogrzebie papieża Franciszka. Zdjęcia obiegły sieć

Z powodu niestosownego zachowania w czasie uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka, marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta Szymon Hołownia znalazł się w sobotni poranek w centrum krytyki.

Karambol na A4 na Dolnym Śląsku. Trwa akcja służb z ostatniej chwili
Karambol na A4 na Dolnym Śląsku. Trwa akcja służb

Na dolnośląskim odcinku autostrady A4 doszło zderzyło się tam osiem samochodów — poinformowała straż pożarna. W wypadku rannych zostało co najmniej siedem osób, na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Trump spotkał się z Zełenskim. Jest komunikat Białego Domu z ostatniej chwili
Trump spotkał się z Zełenskim. Jest komunikat Białego Domu

Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung powiadomił agencję Reutera, że prezydent USA Donald Trump spotkał się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowa miała być "bardzo produktywna".

Utrudnienia w Warszawie 28-29 kwietnia. Zamknięte ulice na czas Szczytu Trójmorza – mapa objazdów z ostatniej chwili
Utrudnienia w Warszawie 28-29 kwietnia. Zamknięte ulice na czas Szczytu Trójmorza – mapa objazdów

W dniach 28–29 kwietnia 2025 r. (poniedziałek i wtorek) w związku ze Szczytem Inicjatywy Trójmorza w Warszawie wprowadzone zostaną zmiany w organizacji ruchu. Sprawdź, które ulice będą zamknięte i jakie objazdy zaplanowano.

Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń. Wojsko wydało komunikat gorące
Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń. Wojsko wydało komunikat

Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, rosyjski śmigłowiec wojskowy Floty Bałtyckiej naruszył przestrzeń powietrzną nad wodami terytorialnymi RP nad Bałtykiem. "Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja testuje gotowość naszych systemów obrony powietrznej" - dodano w komunikacie.

To zabójstwo wstrząsnęło USA. Podejrzany nie przyznaje się do winy z ostatniej chwili
To zabójstwo wstrząsnęło USA. Podejrzany nie przyznaje się do winy

Luigi Mangione nie przyznał się w piątek do federalnych zarzutów w sprawie głośnego zabójstwa Briana Thompsona, byłego dyrektora UnitedHealth Group. Rozprawa miała miejsce dzień po tym, jak prokuratorzy formalnie ogłosili zamiar ubiegania się dla niego o karę śmierci.

Watykan: Ponad 100 tys. wiernych na pogrzebie Franciszka. Wśród nich światowi przywódcy z ostatniej chwili
Watykan: Ponad 100 tys. wiernych na pogrzebie Franciszka. Wśród nich światowi przywódcy

Ponad sto tysięcy osób zgromadziło się w Watykanie, gdzie o godzinie 10.00 rozpocznie się msza pogrzebowa papieża Franciszka. Wśród wiernych widać także polskie flagi. Do Watykanu przybyli przywódcy krajów z całego świata.

Brytyjski dziennik: USA są gotowe do wsparcia koalicji chętnych polityka
Brytyjski dziennik: USA są gotowe do wsparcia "koalicji chętnych"

USA w niepublicznych rozmowach zadeklarowały gotowość do udzielenia gwarancji bezpieczeństwa tzw. koalicji chętnych, czyli europejskich sił, które mogą być rozlokowane w Ukrainie po osiągnięciu rozejmu - napisał w piątek wieczorem brytyjski "Telegraph".

Komunikat dla mieszkańców Krakowa Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Krakowa

W Krakowie startuje ważna inwestycja, która poprawi stan środowiska i funkcjonowanie lotniska w Balicach. Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II uzyskał oficjalne zezwolenie na zmianę trasy potoku Olszanickiego. Co istotne, decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

REKLAMA

Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Francuski „sabat” wokół aborcji to grzech wołający o pomstę do nieba

– Aborcja sprowadza śmierć, śmierć dziecka i duchową śmierć tych, którzy aborcji dokonują, i tych, którzy ją popierają. W dawnych katechizmach mówiono o grzechach wołających o pomstę do nieba. Ten cały francuski „sabat” wokół aborcji to taki właśnie grzech – mówi w rozmowie z portalem Tysol.pl ks. prof. Dariusz Kowalczyk, jezuita, wykładowca na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie.
 Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Francuski „sabat” wokół aborcji to grzech wołający o pomstę do nieba
/ Screen Youtube

Aborcja na sztandarach

– Kiedy legalizowano we Francji aborcję w 1974 roku, odbywało się to przy dużym sprzeciwie społecznym i pod hasłem: „aborcja musi pozostać ostatecznością, gdy nie ma innego wyjścia”. Kiedy zaś kilka dni temu Francja wpisywała „prawo do aborcji” do swojej konstytucji, sprzeciw był marginalny, a wszystko przebiegało w atmosferze radosnego święta, z podświetleniem wieży Eiffla w Paryżu włącznie. O czym to świadczy?

– Świadczy to o tym, że ideologiczny walec lewicowo-liberalnego, neomarksistowskiego ogłupienia idzie do przodu. To też dobry przykład ilustrujący metody działania tego rodzaju środowisk. Zaczynają jakby „pokornie”, że tak…, że oczywiście…, ale są pewne sytuacje…, że mniejsze zło itp., ale potem żądają coraz więcej. Aborcja miała być właśnie mniejszym złem, bo przecież – mówiono – dla nikogo aborcja nie jest dobra, ale w pewnych sytuacjach wydaje się konieczna… Dziś aborcja jest na sztandarach jako podstawowe prawo człowieka. A jakieś oszalałe kobiety dają „świadectwo”, jakiego to wyzwolenia doznały po skrobance. Ci, którzy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i danymi naukowymi twierdzą, że aborcja jest złem, gdyż jest zabiciem istoty ludzkiej, która, choć zależna od matki, ma swe odrębne człowieczeństwo, są wyśmiewani, a ostatnio nawet karani. Za co karani? Ano za „mowę nienawiści”, za sprawianie bólu kobietom. We Francji ludziom pro-life będzie można zarzucić, że występują przeciwko konstytucji. Radosne świętowanie z okazji wpisania aborcji do ustawy zasadniczej ma w sobie coś diabolicznego, słychać szatański chichot i czuć swąd siarki… Aborcja sprowadza śmierć, śmierć dziecka i duchową śmierć tych, którzy aborcji dokonują, oraz tych, którzy ją popierają. W dawnych katechizmach mówiono o grzechach wołających o pomstę do nieba. Ten cały francuski „sabat” wokół aborcji to taki właśnie grzech.

CZYTAJ TAKŻE: Francja pierwszym krajem świata z aborcją wpisaną do konstytucji
 
– Jakie wnioski powinna wyciągnąć z tego Polska i zwolennicy tzw. kompromisu aborcyjnego?

– Siły lewicowo-liberalne, które wyznają ideologie m.in. aborcjonizmu, eutanazizmu, genderyzmu, LGBT-izmu, to są w gruncie siły totalitarne, które uznają kompromis jedynie jako przejściową taktykę. Co prawda zasadniczo nie chcą używać siły fizycznej, ale to nie znaczy, że są takimi miłośnikami pokoju i non-violence. Czasem chętnie rzucą kostką brukową, np. w protestującego rolnika. Ale wiedzą, że przemoc fizyczna na dłuższą metę może okazać się nieskuteczna, a nawet przynieść skutki przeciwne do zamierzonych. Dziś – idąc za wskazaniami Gramsciego – stosują inne metody niż krwawa rewolucja, by zbudować swój „nowy świat” i uformować „nowego człowieka”. Mam na myśli „marsz przez instytucje”, masowe pranie mózgu, opanowanie mediów, edukacji, rozrywki, kultury, która zresztą coraz bardziej staje się antykulturą. Zmiany własnościowe, od czego zaczynał Lenin, przyjdą później. Radosne podskakiwanie i skandowanie: „Hej, hej, aborcja jest OK”, jest w tym wszystkim istotnym elementem. Wiadomo! Jak się uda wmówić ludziom, że człowiek zaczyna istnieć dopiero, jak się urodzi, to uda im się wmówić każdą inną bzdurę, na przykład taką, że mężczyzna może zajść w ciążę. Z drugiej strony jest oczywiste, że w ustroju demokratycznym, w którym złożony z różnych partii parlament stanowi prawo, trzeba czasem iść na kompromis i głosować za prawem „niedoskonałym”, jeśli alternatywa jest jeszcze gorsza. Jest czymś niemądrym postępowanie w myśl zasady „wszystko albo nic”. Dlatego nie zgadzałem się z tymi „obrońcami życia”, którzy wykrzykiwali, że „PiS, PO to samo zło”, a w internecie przed wyborami prezydenckimi wypisywali, że „Duda ma krew na rękach, bo nic nie zrobił dla obrony nienarodzonych”. W rezultacie niektórzy z nich zdawali się mieć więcej sympatii do Trzaskowskiego, który przecież z obrony życia nijak nie jest znany, niż do Andrzeja Dudy. Sam słyszałem duchownych, którzy z przekąsem mówili, że PiS nic nie robi, by bardziej bronić nienarodzonych, ale jak Trybunał Konstytucyjny uchwalił, że tzw. aborcja eugeniczna nie jest zgodna z konstytucją, a na ulice wyszedł wulgarny Strajk Kobiet, to ci sami duchowni się pochowali i nic nie mieli do powiedzenia, tylko to, że no wiecie, rozumiecie – do dobra nie można zmuszać, ale trzeba delikatnie perswadować… Podsumowując, francuski liberalno-lewicowy totalitaryzm nasuwa mi na myśl radę Jezusa: „Posyłam was jak owce między wilki, bądźcie zatem przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie” (Mt 10,16).

CZYTAJ TAKŻE: Ks. prof. Dariusz Kowalczyk: Ciało Chrystusa jest centrum objawiania przez Boga miłości do nas

„Przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie”

 – Czy jednak zrezygnowanie z radykalizmu na rzecz pragmatyzmu nie grozi powstaniem „PiS-u light”, czyli zagospodarowania konserwatywnej strony sceny politycznej czymś w rodzaju zachodnioeuropejskiej chadecji, która – choć z początku opierała się na chrześcijańskich wartościach – z czasem „wypłukiwała się” z nich na rzecz kompromisu ze światem?

– Nie chcę tutaj wchodzić zbytnio w kwestię, jaką ścieżką powinna kroczyć prawica w Polsce, choć oczywiście ochrona życia nienarodzonych łączy się z polityką, gdyż nie chodzi jedynie o jakąś akademicką dyskusję, ale o stanowienie w Sejmie prawa pro-life. Potem trzeba jeszcze takie prawo utrzymać i skutecznie wprowadzać w życie. Właśnie dlatego nie wystarczy tutaj sam „radykalizm”, ale potrzeba skutecznej polityki, edukacji, obecności w mediach. Jeśli jakaś partia chce bronić życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci, musi wziąć pod uwagę wiele czynników, w tym realia gry politycznej w społeczeństwie demokratycznym. Radykalna retoryka może okazać się przeciwskuteczna. Innymi słowy, tyleż naiwny, co „nerwowy” radykalizm może być wodą na młyn sił proaborcyjnych. Wszak nie chodzi o to, aby dumnie trwać na swoich pozycjach, lecz by realnie bronić życia. Dlatego przytoczyłem słowa Mistrza z Nazaretu – „przebiegli jak węże i niewinni jak gołębie”. Oczywiście jest prawdą, że w imię realizmu i pragmatyzmu można krok po kroku tracić ideały oraz własną tożsamość. I tak jakaś partia, która określała się jako konserwatywno-chrześcijańska, w praktyce zaczyna się wtapiać w nurt liberalno-lewicowy. Zachodnioeuropejskie chadecje przestały istnieć albo przepoczwarzyły się w swoje przeciwieństwo. Zabrakło im odwagi, pogubiły się w pogoni za głosami wyborców. Sprawa nie jest prosta. Wymaga odwagi, ciągłego rozeznawania, przewidywania skutków podejmowanych działań. Pragmatyzm jest dobry, ale ma swoje granice, poza którymi jest tchórzostwo lub cynizm. Radykalizm jest potrzebny, szczególnie w osobistym życiu i świadectwie, ale w wymiarze społeczno-politycznym potrzeba też „liczenia szabel”, zdolności koalicyjnych, także z tymi, którzy w wielu sprawach mogą być daleko od nas. Jeśli w Polsce dojdzie za obecnego rządu do liberalizacji prawa aborcyjnego, to do kogo będziemy mogli mieć pretensje? Myślę, że przede wszystkim do wyborców, wśród których są „pobożne panie” i duchowni, którzy zagłosowali na obecną koalicję z Donaldem Tuskiem na czele. Ale co można było zrobić inaczej, lepiej, aby nie zagłosowali tak, jak zagłosowali? Odpowiedź na to pytanie jest istotna dla przyszłości, w której siły proaborcyjne będą coraz bardziej agresywne i bezczelne. Sądzę, że podstawowym polem batalii jest i będzie edukacja. Działania Ministerstwa Edukacji Narodowej pod przewodnictwem „ministry” Nowackiej mogą tylko niepokoić. Tym bardziej trzeba współpracy różnych środowisk i ludzi, którzy są przeciwko liberalno-lewicowemu prawodawstwu aborcyjnemu, nawet jeśli istnieją między nimi niemałe różnice.

Ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ jest jezuitą, profesorem teologii, wykładowcą teologii dogmatycznej, profesorem Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, autorem książek.

Rozmawiała: Agnieszka Żurek



 

Polecane
Emerytury
Stażowe