Rozpętano kampanię nienawiści przeciwko rolnikom, którzy "mieli zatrzymać karetkę". Okazuje się, że to nieprawda
W sieci zaroiło się od treści uderzających w rolników, co przy poprzednich edycjach protestu nie miało w takiej skali miejsca. Wielu z krytyków odnosi się do nagrania, na którym nieznana z imienia i nazwiska kobieta opowiada o nieprzepuszczeniu karetki przez protestujących rolników.
A tymczasem dziennikarz Defence24.pl opublikował pismo Wojewódzkiej stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, w którym czytamy:
- W odpowiedzi do sytuacji na S11, informuję, ze karetka, która napotkała na wiadukcie strajk rolników w dniu 20.02.24 r. przejechała drogą wskazaną przez osoby protestujące (korytarzem przejazdowym).Przejazd ten nie wpłynął na czas dojazdu do szpitala oraz stan pacjenta. Do chwili obecnej nie odnotowaliśmy żadnych utrudnień w dojazdach do pacjentów lub szpitali, przez zespoły ratownictwa medycznego WSPR Szczecin.
Blokada na przejściach granicznych, autostradach, drogach krajowych
Protestujący całkowicie zaprzestali przepuszczania ciężarówek czekających na odprawę przez lubelskie i podkarpackie przejścia graniczne. Przepuszczane mają być transporty wojskowe i humanitarne. Na wyjazd z kraju czekają w wielokilometrowych kolejkach setki ciężarówek. Np. w Medyce szacowany czas na przekroczenie granicy (dane po godz. 10) wynosi 270 godzin.
Ponadto w województwie podkarpackim kilkadziesiąt ciągników rolniczych zablokowało ronda na autostradzie A4 w Pustyni i Żyrakowie oraz zjazdy przy węzłach Dębica Zachód i Dębica Wschód. Blokady odbywają się także m.in. na drogach krajowych nr 9, 19, 28, 73, 94.
Protesty w całej Polsce
W województwie lubelskim zgłoszono łącznie ponad 30 protestów. Z dużymi utrudnieniami muszą liczyć się kierowcy na drogach wyjazdowych z Lublina w kierunku Rzeszowa, Warszawy, Chełma. Służby informują, że nie ma tam na razie informacji o wielokilometrowych korkach.
Na Mazowszu utrudnienia występują na S17 – od węzła Trojanów do węzła Górzno na jezdni w kierunku Warszawy. Rolnicy blokują też rondo w Sobiekursku na skrzyżowaniu dk 50 z drogą wojewódzką nr 801, rondo w Sierpcu na skrzyżowaniu dk 10 z drogą wojewódzką 541. Protestują też na dk 60 w Makowie Mazowieckim i w Drobinie, na dk 2 w miejscowości Nowe Iganie oraz na A2 na odcinku węzeł Kałuszyn z dk 92.
W województwie pomorskim, w obrębie węzła drogowego Żuławy Wschód, zablokowana jest droga ekspresowa S7 między węzłami Nowy Dwór Gdański i Elbląg. Wyznaczono objazdy drogami lokalnymi. Utrudnień w związku z protestem rolników należy się spodziewać także na drodze krajowej nr 55 między Kwidzynem a Sztumem oraz na drodze krajowej nr 90 między Kwidzynem a miejscowością Jeleń.
W 41 lokalizacjach zgłoszono protesty w woj. kujawsko-pomorskim. Największe manifestacje spodziewane są przed Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy i na wjazdach do Torunia. Protest rolników spowodował także m.in. zablokowanie zjazdów i wjazdów na A1, czy drogi S5 od węzła Maksymilianowo do węzła Bydgoszcz Południe i od węzła Rynarzewo do węzła Bydgoszcz Błonie.
W województwie opolskim protestujący rolnicy całkowicie zablokowali węzeł Brzeg na opolskim odcinku autostrady A4. Pojazdy osobowe jadące w kierunku Katowic, które chcą zjechać w kierunku Grodkowa, Nysy, Brzegu, są wypuszczane przez bramę na MOP-ie Wierzbnik. Służby drogowe przewidują, że blokada zakończy się około godziny 18.
W Wielkopolsce, według danych policji, 7,5 tys. rolników protestuje w 29 miejscach. Największą pikietę zorganizowano na drodze ekspresowej S5 koło Leszna, gdzie w proteście bierze udział około 2 tys. osób i 2 tys. pojazdów.
Z kolei na 34. kilometrze S5, na odcinku pomiędzy węzłami Lipno i Leszno Południe, rolnicy zablokowali trasę w kierunku Wrocławia. Policja kieruje pojazdy na starą drogę krajową nr 5 w kierunku stolicy Dolnego Śląska. Utrudnienia występują także na 20. kilometrze S5, na odcinku pomiędzy węzłami Leszno Zachód i Rydzyną, gdzie rolnicy zablokowali jezdnię w kierunku Poznania.
Czytaj także: „Mam już dosyć”. Czarzasty wściekły na Kosiniaka-Kamysza i Hołownię
O co walczą rolnicy?
Rolnicy sprzeciwiają się wdrażaniu w życie Europejskiego Zielonego Ładu, Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej oraz napływowi produktów rolnych z Ukrainy.
Nasza cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej naszej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawia nam innego wyboru, jak ogłosić strajk generalny
– informował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Czym jest Zielony Ład?
Zielony Ład jest pakietem unijnych przepisów i ustaw, które mają na celu wprowadzenie neutralności klimatycznej w Europie. Zrealizowanie tego procesu zaplanowano na 2050 rok. Unia Europejska chce zapewnić nam również zdrową żywność, proponując w zamian np. dodatki z białkiem owadów.
Zgodnie z filozofią Unii Europejskiej w praktyce emisje gazów cieplarnianych netto na terenie UE mają być równe zero. Neutralność klimatyczną planuje się osiągnąć poprzez wdrożenie wielu działań, chociażby: ograniczenie emisji gazów cieplarnianych z transportu, energetyki, przemysłu i rolnictwa, wzrost wykorzystania odnawialnych źródeł energii (OZE), takich jak energia słoneczna, wiatrowa i wodna, poprawę efektywności energetycznej budynków i urządzeń oraz ochronę lasów i innych naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla.
Mówi się o likwidacji rolnictwa w UE.
Warto to odnotować. Protestujący nie zakłócili przejazdu karetki. pic.twitter.com/uuwtYDdavk
— Bartłomiej Wypartowicz 🇵🇱 (@WypartowiczBa) February 22, 2024