Rafał Woś: Suwerenność is back

Po latach dominacji euroentuzjastycznej narracji w Polsce temat suwerenności wraca z siłą, zaskakując tych, którzy uważali go za anachroniczny. Coraz więcej młodych Polaków kwestionuje uprawnienia unijnych instytucji i otwarcie domaga się obrony narodowej niezależności.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor wskazuje, że nowe pokolenie Polaków coraz częściej odrzuca dogmat bezkrytycznej integracji z Unią Europejską i domaga się realnej debaty o granicach suwerenności.
  • Spór o suwerenność staje się główną osią podziału politycznego w Polsce.

 

Salon przegrywa z polskością

Pamiętam, jak w latach 90. media III RP kładły mi do głowy przekonanie, że polska suwerenność jest czymś, co należy przezwyciężyć. Trzeba ją przebić i odrzucić zupełnie tak, jak gąsienica porzuca swój brzydki kokon i wylatuje z niego jako piękny motyl. Dokładnie tak samo młode pokolenie ludzi wychowanych już w warunkach „wolnej Polski” miało zostawić za sobą cały ten balast polskości i ulecieć ku radosnej nirwanie eurointegracji. Tam zaś rozpłynąć się na dobre.

Jakież jest więc dziś zdziwienie (i wściekłość) wielu kultywujących ten sposób myślenia środowisk opiniotwórczych, gdy raz po raz okazuje się, że kolejne pokolenia Polek i Polaków wcale nie chcą gremialnie odpuścić tematu polskiej suwerenności. Mało tego, wielu młodych rodaków nie ma żadnego problemu z ostrą krytyką Unii Europejskiej jako organizacji uzurpującej sobie prawo do faktycznego narzucania krajom członkowskim swojej woli w stopniu wykraczającym poza granice łamania suwerenności. Dla starszego i powoli schodzącego ze sceny pokolenia „ojców i matek” III RP takie postawy młodych są szokujące. Nie tak to przecież miało wyglądać.

 

Renesans suwerenności

Tymczasem pytanie o polską suwerenność pada przecież wcale nie rzadziej – tylko raczej coraz częściej. Ludzie (głównie młodzi) pytają, czy jakiś pozbawiony demokratycznego mandatu sędzia europejskiego trybunału ma w ogóle prawo, by decydować o tym, jakie elektrownie w Polsce mogą, a jakie nie mogą działać. Albo który projekt infrastrukturalny ma zostać wstrzymany, a który nie? Albo czy Komisja Europejska powinna mieć prawo narzucania rządom krajowym, jak będzie wyglądała polityka migracyjna demokratycznego państwa? I co zrobić w sytuacji, gdy demokratycznie wybrany rząd w Polsce, Czechach, na Słowacji albo gdziekolwiek indziej dojdzie do wniosku, że nie odpowiada mu kształt transformacji energetycznej czy wspólnej polityki rolnej przeforsowany przez Brukselę?

Wszystkie te pytania są realne i stawiamy je przecież w przestrzeni publicznej od wielu miesięcy. I będziemy nadal stawiać, bo mam wrażenie, że kwestia suwerenności Polski w relacjach z UE będzie coraz bardziej porządkować polską scenę polityczną. Będzie ją coraz mocniej dzielić na tych, którzy uważają, że (z różnych przyczyn) suwerenność jest passé. Oraz tych, którzy upierają się, że jednak trzeba o nią walczyć. I że być może jest to we współczesnej postnowoczesnej polityce ostatnia (i jedyna) wielka idea, o którą warto walczyć.

Czekając na rozstrzygnięcie

Nie wiem, kto w tym starciu wygra – choć wydaje mi się, że powinni wygrać ci drudzy, bo jest ich (na oko) więcej niż tych pierwszych. Pewne jest tylko, że suwerenność (jako temat politycznego sporu) triumfalnie powróciła. Jest to oczywiście związane z poczuciem jej (suwerenności) zagrabienia, uwiądu i obiektywnego braku. To całkiem tak jak ze zdrowiem u poety. Tego, co to pisał, że:

„Nikt się nie dowie,/ Jako smakujesz,/ Aż się zepsujesz”.

[Śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Tomasiak w TOP 10 w Lahti. Trzech Polaków odpadło po pierwszej serii Wiadomości
Tomasiak w TOP 10 w Lahti. Trzech Polaków odpadło po pierwszej serii

Kacper Tomasiak zajął 10. miejsce, Piotr Żyła był 22., a Maciej Kot - 28. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Lahti. Po pierwszej serii odpadli 34. Kamil Stoch, 41. Dawid Kubacki i 47. Paweł Wąsek. Wygrał Austriak Daniel Tschofenig.

Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu Wiadomości
Ukrywał się 16 lat. Policja znalazła go w nietypowym miejscu

Policjanci z Radomia zatrzymali 65-letniego mężczyznę, który przez wiele lat unikał odpowiedzialności karnej. Poszukiwany ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości aż 16 lat.

Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki Wiadomości
Tajemnicza śmierć aktorki. Nowe informacje w sprawie Magdaleny Majtyki

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci aktorki Magdaleny Majtyki. Ciało 41-letniej artystki odnaleziono w piątek w Biskupicach Oławskich. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie, a sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona najwcześniej w poniedziałek. Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.

IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni Wiadomości
IMGW wydał nowy komunikat. Prognoza pogody na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad Europą dominować będą układy wysokiego ciśnienia, jedynie częściowo Skandynawia oraz Wyspy Brytyjskie znajdą się pod wpływem niżów. Polska będzie w zasięgu rozległego wyżu z centrum nad Białorusią, w ciepłym i dość suchym powietrzu polarnym.

Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem na premiera. Jest decyzja Komitetu Politycznego PiS

Po zakończeniu konwencji PiS w Krakowie Komitet Polityczny partii jednogłośnie udzielił poparcia wiceprezesowi ugrupowania Przemysławowi Czarnkowi jako kandydatowi na premiera - przekazał poseł PiS Jacek Sasin.

Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach Wiadomości
Sześciu Polaków w konkursie PŚ w Lahti. Stoch najlepszy w kwalifikacjach

Sześciu polskich skoczków narciarskich awansowało do sobotniego konkursu Pucharu Świata w fińskim Lahti. W kwalifikacjach Kamil Stoch zajął 15. miejsce, Paweł Wąsek był 23., Dawid Kubacki - 29., Maciej Kot - 31., Kacper Tomasiak - 42., a Piotr Żyła - 47.

Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć tylko u nas
Kryształ czasu naprawdę istnieje. Naukowcy po raz pierwszy mogli go zobaczyć

Naukowcy po raz pierwszy mogli bezpośrednio zobaczyć tzw. kryształ czasu – niezwykły stan materii, który przez lata uznawano za czysto teoretyczny. Struktura ta powtarza swój wzór nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Odkrycie może mieć znaczenie dla komputerów kwantowych i nowych technologii optycznych.

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest komentarz Tuska

Premier Donald Tusk odniósł się do decyzji Jarosława Kaczyńskiego, który podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC Wiadomości
Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC

Robert Lewandowski został wyróżniony w rankingu najlepszych środkowych napastników XXI wieku przygotowanym przez brytyjską stację BBC. Kapitan reprezentacji Polski zajął wysokie, piąte miejsce w zestawieniu obejmującym wyłącznie zawodników grających głównie na pozycji klasycznej „dziewiątki”. Cristiano Ronaldo i Lionel Messi nie zostali uwzględnieni, ponieważ przez większą część kariery grali na skrzydłach lub w bardziej cofniętych rolach ofensywnych.

Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel z ostatniej chwili
Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ocenił, że przedstawiciele silnego państwa powinni pojechać do Brukseli i wypowiedzieć m.in. unijny ETS, odnawialne źródła energii czy Zielony Ład. – My mamy nasz węgiel, nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich – dodał.

REKLAMA

Rafał Woś: Suwerenność is back

Po latach dominacji euroentuzjastycznej narracji w Polsce temat suwerenności wraca z siłą, zaskakując tych, którzy uważali go za anachroniczny. Coraz więcej młodych Polaków kwestionuje uprawnienia unijnych instytucji i otwarcie domaga się obrony narodowej niezależności.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor wskazuje, że nowe pokolenie Polaków coraz częściej odrzuca dogmat bezkrytycznej integracji z Unią Europejską i domaga się realnej debaty o granicach suwerenności.
  • Spór o suwerenność staje się główną osią podziału politycznego w Polsce.

 

Salon przegrywa z polskością

Pamiętam, jak w latach 90. media III RP kładły mi do głowy przekonanie, że polska suwerenność jest czymś, co należy przezwyciężyć. Trzeba ją przebić i odrzucić zupełnie tak, jak gąsienica porzuca swój brzydki kokon i wylatuje z niego jako piękny motyl. Dokładnie tak samo młode pokolenie ludzi wychowanych już w warunkach „wolnej Polski” miało zostawić za sobą cały ten balast polskości i ulecieć ku radosnej nirwanie eurointegracji. Tam zaś rozpłynąć się na dobre.

Jakież jest więc dziś zdziwienie (i wściekłość) wielu kultywujących ten sposób myślenia środowisk opiniotwórczych, gdy raz po raz okazuje się, że kolejne pokolenia Polek i Polaków wcale nie chcą gremialnie odpuścić tematu polskiej suwerenności. Mało tego, wielu młodych rodaków nie ma żadnego problemu z ostrą krytyką Unii Europejskiej jako organizacji uzurpującej sobie prawo do faktycznego narzucania krajom członkowskim swojej woli w stopniu wykraczającym poza granice łamania suwerenności. Dla starszego i powoli schodzącego ze sceny pokolenia „ojców i matek” III RP takie postawy młodych są szokujące. Nie tak to przecież miało wyglądać.

 

Renesans suwerenności

Tymczasem pytanie o polską suwerenność pada przecież wcale nie rzadziej – tylko raczej coraz częściej. Ludzie (głównie młodzi) pytają, czy jakiś pozbawiony demokratycznego mandatu sędzia europejskiego trybunału ma w ogóle prawo, by decydować o tym, jakie elektrownie w Polsce mogą, a jakie nie mogą działać. Albo który projekt infrastrukturalny ma zostać wstrzymany, a który nie? Albo czy Komisja Europejska powinna mieć prawo narzucania rządom krajowym, jak będzie wyglądała polityka migracyjna demokratycznego państwa? I co zrobić w sytuacji, gdy demokratycznie wybrany rząd w Polsce, Czechach, na Słowacji albo gdziekolwiek indziej dojdzie do wniosku, że nie odpowiada mu kształt transformacji energetycznej czy wspólnej polityki rolnej przeforsowany przez Brukselę?

Wszystkie te pytania są realne i stawiamy je przecież w przestrzeni publicznej od wielu miesięcy. I będziemy nadal stawiać, bo mam wrażenie, że kwestia suwerenności Polski w relacjach z UE będzie coraz bardziej porządkować polską scenę polityczną. Będzie ją coraz mocniej dzielić na tych, którzy uważają, że (z różnych przyczyn) suwerenność jest passé. Oraz tych, którzy upierają się, że jednak trzeba o nią walczyć. I że być może jest to we współczesnej postnowoczesnej polityce ostatnia (i jedyna) wielka idea, o którą warto walczyć.

Czekając na rozstrzygnięcie

Nie wiem, kto w tym starciu wygra – choć wydaje mi się, że powinni wygrać ci drudzy, bo jest ich (na oko) więcej niż tych pierwszych. Pewne jest tylko, że suwerenność (jako temat politycznego sporu) triumfalnie powróciła. Jest to oczywiście związane z poczuciem jej (suwerenności) zagrabienia, uwiądu i obiektywnego braku. To całkiem tak jak ze zdrowiem u poety. Tego, co to pisał, że:

„Nikt się nie dowie,/ Jako smakujesz,/ Aż się zepsujesz”.

[Śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane