loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Jak to się robi w Irlandii, czyli o relacjach z diasporą
Opublikowano dnia 11.02.2020 19:50
Minęły wybory parlamentarne. Wizyty VIP-ów i kandydatów do parlamentu polskiego za granicą przeszły do historii. Tematy polonijne mimo rozpoczętej przez prezesa Wspólnoty Polskiej Dariusza Bonisławskiego kampanii społecznej „Jest nas 60 milionów” ograniczają się do suchych informacji, kto zagrał Chopina w jakim kraju i jaki zespół folklorystyczny wystąpił.

publicdomainpictures.net
W prasie ogólnopolskiej temat Polonii przebija się w ramach wojny polsko-polskiej o tym, jak zły PiS chce odebrać panu Grodzkiemu prawo dysponowania 100 milionami na Polonię. Nadzieję budzi powołanie posła Jana Dziedziczaka na pełnomocnika ds. Polonii w randze ministra. Pan minister, jak się dowiedziałem, jest zajęty przygotowywaniem nowej struktury w zakresie wszechstronnych relacji rząd RP – Polonia. W tym momencie chciałbym przypomnieć, w jaki sposób ten problem rozwiązał rząd Republiki Irlandzkiej, posiadający olbrzymią diasporę na całym świecie. Podstawowym narzędziem współpracy rządu z diasporą jest przejrzysty i transparentny program zatytułowany: „Global Irish – Ireland’s Diaspora Policy”. Wizja tego programu również wyrażona jest w prosty sposób: „Our vision is a vibrant, diverse global Irish community, connected to Ireland and to each other” (Naszą misją jest pełna energii, zróżnicowana globalna irlandzka społeczność połączona z Irlandią i samą sobą). Jest to chyba najlepiej wyrażona kwintesencja politycznej wizji, po co istnieje diaspora. Cały dokument składa się z pięciu części i mieści się na zaledwie 50 stronach. Według najbardziej znanej badaczki tego problemu, prof. Christine Kinealy, na całym świecie mieszka 70 milionów osób pochodzenia irlandzkiego. Najwięcej, bo 39 285 000, mieszka w USA. Wszyscy pewnie pamiętamy wielki boom inwestycyjny, jaki nastąpił w Irlandii. Powstało na ten temat wiele opracowań, ale żadne z nich nie skupiło się na prostym fakcie: była to zasługa efektywnej współpracy diaspory irlandzkiej i rządu w Dublinie. Jak Państwo zauważyli na podstawie przytoczonych liczb, diaspora irlandzka należy do jednej z największych grup etnicznych na świecie żyjących poza granicami Irlandii. Wszystko jest policzone i zbadane. Od prof. Christine Kinealy dowiedziałem się, że badania nad diasporą są ważnym elementem zdobywania wiedzy o niej i jej potrzebach. Jest to ważna kwestia i nie wynika tylko z polityki uniwersytetów, ale jest to zalecenie irlandzkiego rządu. Jak mówi Ciarán Cannon TD, minister stanu ds. diaspory, w ubiegłym roku tylko w samych Stanach Zjednoczonych udzielono grantów aż 57 organizacjom na sumę ok. 5 milionów dolarów. Granty są udzielane na miejscu, co nie powoduje żadnych reakcji amerykańskiego urzędu podatkowego. Podania o granty można składać na stronach 7 konsulatów irlandzkich w USA. Tak więc jest jeden silny ośrodek – minister, który reguluje wszystkie sprawy. Nie trzeba się do nikogo uśmiechać ani zabiegać o koneksje, tylko aktywnie działać na rzecz swojego kraju. Istnieje także międzyresortowa komisja, która wdraża pomysły diaspory w krwioobieg irlandzkiej gospodarki. Nikt nikogo nie zwodzi, nie marnotrawi czyjegoś czasu i energii. Warto dodać, że rząd irlandzki wychodzi z założenia, że oprócz własnej dyplomacji to irlandzka diaspora, a nie żadna inna dba o interesy Republiki Irlandzkiej. 

Panie Ministrze, warto przeanalizować ten przykład, o którym napisałem. Polonia amerykańska zaprasza i życzy powodzenia w dążeniu do sprofesjonalizowania naszych relacji. Czas na spotkanie przy stole konferencyjnym.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Skorzystaj z poniższego linku aby dowiedzieć się gdzie możesz kupić "Tygodnik Solidarność" w wersji papierowej:
https://www.poczyta.pl/tygodnik-solidarnosc-nr-102020,1517,czasopismo.html

Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Jak zarządzać tłumem czyli panika kontrolowana
Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki zobaczyli pieszy patrol policji w składzie dwóch osób siedzący na murku koło parku.\n- Co oni tacy smutni? - zaciekawił się Gruby Maciek.\n- Może im przestępcy uciekli? - poddał okularnik.\n- Albo zachorowali. Chodźcie się spytamy - rzucił pomysł Łukaszek, no i poszli.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Głosowanie korespondencyjne dla wszystkich
Trwa walka z epidemią koronawirusa. Pomysł korespondencyjnego głosowania dla wszystkich to dobra metoda na powszechny udział Polek i Polaków w majowych prezydenckich wyborach. Trzeba wprowadzić zmiany w kodeksie wyborczym.
avatar
dr hab. Błażej
Kmieciak

Dr hab. Błażej Kmieciak: Albo będzie źle, albo będzie dobrze
Pakiety i tarcze antykryzysowe muszą uwzględniać nie tylko problemy finansowe naszego portfela, ale także lęk i obawy w naszej głowie.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.