[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Czy wiara w Boga jest nieracjonalna?

"Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna" (Łk 17.6)..
Matematyka i procesy myślowe
Matematyka i procesy myślowe / pixabay.com/SamOcean

- Pewien wybitny uczony, matematyk i agnostyk, spytał mnie kiedyś, czy Pan Bóg zna matematykę. Nie zna – odpowiedziałem, bo Pan Bóg jest matematyką. Leibniz sądził, że Bóg myśli matematyką. Prawdy matematyczne są Jego myślami - stwierdził genialny polski fizyk, filozof, teolog, historyk matematyki ks. prof. Michał Heller. I nie są to słowa jakiegoś filozoficznego metajęzyka, ale wskazują one na to, że Bóg nie ustanawia chaosu, ale porządkuje rzeczywistość. Z natury Boga wypływa to, że wszechświatem rządzą konkretne prawa. A skoro tak jest, to idąc śladami tychże praw, możemy spotkać Boga, czyli nadać naszej wierze wymiaru racjonalności.

 

Fides quaerens intellectum

„Fides quaerens intellectum”, czyli „wiara poszukująca zrozumienia”, to jeden z podstawowych postulatów filozofii chrześcijańskiej i teologii wieków średnich,  wypływający i nawiązujący do spuścizny św. Augustyna, a sformułowany przez średniowiecznego myśliciela św. Anzelma z Canterbury. Wiara szuka dróg zrozumienia Boga, świata, siebie. Współpraca i przenikanie się wzajemne wiary i rozumu są wpisane w chrześcijańską myśl. Według niektórych teorii teologicznych Bóg dlatego zaplanował i urzeczywistnił Wcielenie w tym, a nie innym, momencie historii świata, by na gruncie, jaki dawał rozwój filozofii greckiej, człowiek miał narzędzia intelektualne do pewnego „zrozumienia” istoty tego aktu, zrozumienia na poziomie ludzkich możliwości, rzecz jasna.

Ta wpisana w naturę ludzką determinacja w intelektualnym odkrywaniu i definiowaniu praw rządzących wszechświatem prowadziła stopniowo do rozwoju i wyodrębniania się dyscyplin i metod naukowych, powstawania uniwersytetów, ośrodków studiów - zarówno teoretycznych, jak i empirycznych badań nad światem na tak wielu jego płaszczyznach. Służyła rozumieniu i opisywaniu wszechświata. Ale potem, jak to często z ludzkością bywa, człowiekowi powoli zaczęło wydawać się, że ogarnął - nie w tym sensie, że wszystko już wie, tylko że prawa, które odkrywa są celem samym w sobie, że intelekt jest mu bogiem. Jego własny intelekt. Że Bóg, którego tak bardzo próbował zrozumieć, nie jest mu do niczego potrzebny. To oczywiście model bardzo uproszczony, skrojony na potrzeby skromnej publicystyki, chwytający jedynie jakiś nurt, niczym nić, i próbujący dzięki temu uchwyceniu podróżować przez labirynt, jednak odwołujący się do pewnej zadomowionej już opinii, że wiara jest, w przeciwieństwie do nauki, czymś zgoła nieracjonalnym. A przecież, jak wiara poszukuje zrozumienia, tak nauka w gruncie rzeczy opiera się na wierze, i nie mam tu na myśli jedynie wynikających z wiary w Boga poszukiwań prowadzących do rozumienia obiektu wiary, ale i to, że nauka, poszerzając i definiując pola badań, przechodzi od prostych, weryfikowalnych doświadczeń do coraz szerszych punktów oparcia dla zasad funkcjonowania wszechświata.

 

Wiara nieracjonalna?

Pewnie każdy traktujący serio swą wiarę chrześcijanin spotkał się z opiniami wytykającymi mu ciemnotę i całkowite oderwanie od racjonalności. Tymczasem, jak się ta sprawa ma w rzeczywistości, co w gruncie rzeczy o sobie wiemy, gdyby ubrać to w prostą retorykę? Otóż mieszkamy na pewnej małej prawie-kulce wiszącej sobie w pewnej, tylko w przybliżeniu określonej otchłani i kręcącej się wokół innej, większej kulki. Wokół nas jest dużo więcej takich różnych wirujących kulek, które powiązać można w pewne grupy obiektów. Wszelkie te kulki, pyłki etc. powstały prawdopodobnie, choć nie na pewno, z jakiejś wielkiej eksplozji, która dała początek ruchowi tworzywa w olbrzymim systemie kulek. Niestety nie wiemy, co wybuchło ani dlaczego, ani też skąd wzięło się pierwotne tworzywo. Nie znamy źródła pochodzenia materii budującej nasze własne ciała, nie rozumiemy zależności zachodzących między chemicznymi substancjami budującymi nasz mózg a świadomością. Nie wiemy, czy istnieje cokolwiek poza granicami naszego wszechświata, nie umiemy „zobaczyć” myśli. Możemy tylko poznawać naturę rzeczywistości przez wyodrębnianie porządkujących ją zasad. Ale „wiemy”, że wiara w osobową siłę sprawczą tworzącą prawa rządzące światem i nadającą temu światu sens jest nieprawdopodobna. Aha.

 

Wiara i rozum

Do relacji wiary i rozumu nawiązał w XX wieku papież Jan Paweł II, pisząc encyklikę „Fides et ratio” [wiara i rozum - tłum. łac.] i określając metaforycznie zależność między tymi dwoma pojęciami, jako skrzydłami jednego organizmu, który latać może tylko dzięki ich współpracy. O zależnościach między wiarą a nauką mówi z kolei inni Polak, ks. prof. Michał Heller, laureat Nagrody Templetona, fizyk teoretyczny, profesor zwyczajny nauk filozoficznych, historyk nauki, twórca Centrum Kopernika Nauk Interdyscyplinarnych, popularyzator nauki, wykładowca wielu prestiżowych uczelni i autor licznych publikacji.

- Pytanie, czy Bóg stworzył świat, wykracza poza metodę naukową. Ale to nie znaczy, że jest irracjonalne, choć tak uważali naukowi pozytywiści, dominujący w świecie naukowym gdzieś do lat 70. ubiegłego wieku. Dziś, przeciwnie, wielu uczonych fascynuje, co jest poza obszarem naukowej metody. Tym samym zakładają, że granice racjonalności nie pokrywają się z granicami naukowości, z granicami nauki empirycznej. Zastanawiają się choćby nad tym, że jeśli świat fizyczny tłumaczy się za pomocą praw przyrody, które odkrywamy, to skąd się wzięły te prawa? - pytał uczony w rozmowie z Jerzym Baczyńskim zatytułowanej „Cząstki Pana Boga”.

- Kiedyś miałem na temat [praw fizyki i Boga] dyskusję ze znanym biologiem Richardem Dawkinsem, który jest autorem bardzo głośnej książki „Bóg urojony”. (…)  Jak twierdził Dawkins, Pan Bóg nie jest nam potrzebny, bo wszystkie zjawiska biologiczne możemy wytłumaczyć za pomocą praw fizyki. A ja na to: OK, bardzo dobrze. W jaki sposób w takim razie wytłumaczysz, skąd wzięły się prawa fizyki. No i dyskusja się skończyła - stwierdził ks. Heller w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Przygoda z wiarą szukającą zrozumienia może być zajęciem na całe życie, a nawet wykraczającą poza ramy naszego doczesnego żywota, choć potem straci już pewnie znamiona wiary i stanie się po prostu poznawaniem. Ale co z nami, jak mamy się w tym wszystkim odnaleźć? Według ks. Hellera nasze ludzkie powołanie jest zaproszeniem do bardzo szeroko rozumianej twórczości, niejako współudziału, kontynuowaniu dzieła s-tworzenia: „Twórczość jest przeznaczeniem człowieka” - pisał w książce „Wszechświat u schyłku stulecia”.

Podobnie, tylko na gruncie literatury, widział to J.R.R. Tolkien, który w podstawach konstrukcji swojego uniwersum opisał proces stwarzania, jako kontynuację i rozwijanie muzycznych, a więc matematycznych, wątków podawanych przez Stwórcę ["Ainulindalë" J.R.R. Tolkien - przyp. autorki] . To wielkie wspólne dzieło nie musi polegać, a nawet na pewno nie polega, li tylko na teoretycznym namyśle, ale na wmyślaniu się w naturę świata poprzez dostrzeganie i naśladowanie jego piękna, a zatem harmonii, miłości, dając nieograniczone pole wyobraźni miłosierdzia. A potem? A potem to już „tylko” Logos.


 

POLECANE
Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży Wiadomości
Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży

Wielokilometrowe zatory, bardzo wolny ruch i śliskie drogi. Intensywne opady śniegu oraz mróz doprowadziły do poważnych utrudnień komunikacyjnych na Śląsku, w Małopolsce i na Dolnym Śląsku.

„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach z ostatniej chwili
„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach

Unieważnienie drugiej tury wyborów przewodniczącego w Polsce 2050 nie pomogło i tak nadszarpniętemu wizerunkowi ugrupowania, które trapią potężne problemy wewnętrzne. Głos w sprawie zabrał poseł ugrupowania Sławomir Ćwik, który wprost przyznał, że sytuacja jest dla partii kłopotliwa i będzie miała dalszy ciąg.

Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ pilne
Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ

Zatrzymanie w Polsce rosyjskiego archeologa wywołało ostrą reakcję Moskwy. Ambasador RP w Rosji został wezwany do MSZ, a rosyjskie władze domagają się natychmiastowego uwolnienia swojego obywatela.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza

Operator Energa opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej w woj. pomorskim. Wyłączenia zaplanowano na styczeń 2026 roku i obejmą kilka rejonów dystrybucji, m.in. Kartuzy, Starogard, Tczew czy Wejherowo. Sprawdź, czy twoja okolica znajduje się na liście.

Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu” z ostatniej chwili
Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu”

Były szef MS, poseł PiS Zbigniew Ziobro, który uzyskał na Węgrzech ochronę międzynarodową i azyl polityczny, poinformował we wtorek, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i z Budapesztu będzie prowadził aktywną działalność, m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska.

Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę Wiadomości
Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę

Potężna fala przypominająca tsunami nagle uderzyła w argentyńskie wybrzeże. Jedna osoba zginęła, kilkadziesiąt zostało rannych. Eksperci mówią o rzadkim i trudnym do przewidzenia zjawisku.

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi

Po długiej przerwie jest zielone światło dla jednej z najważniejszych inwestycji w Łodzi. Dzięki zmianom w przepisach możliwe stanie się wznowienie budowy tunelu średnicowego. To dobra wiadomość nie tylko dla komunikacji w mieście, ale też dla mieszkańców, których dotknęły skutki wcześniejszych zdarzeń na placu budowy.

Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: nieprzewidziane problemy techniczne Wiadomości
Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: "nieprzewidziane problemy techniczne"

Problemy techniczne doprowadziły do unieważnienia drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Partia, która miała wyłonić następczynię Szymona Hołowni, musi ponownie wyznaczyć termin głosowania.

Berlin nagradza Gersdorf. 10 tys. euro za obronę praworządności pilne
Berlin nagradza Gersdorf. 10 tys. euro za "obronę praworządności"

Małgorzata Gersdorf została pierwszą laureatką nowo ustanowionej Nagrody Fritza Sterna. Decyzja berlińskiej Akademii jasno wpisuje się w znaną narrację wokół sporów o polskie sądownictwo i tzw. obronę praworządności.

Trump grozi nową wojną handlową. 25-procentowe cła za handel z Iranem polityka
Trump grozi nową wojną handlową. 25-procentowe cła za handel z Iranem

Donald Trump zapowiedział wprowadzenie 25-procentowych ceł wobec państw prowadzących interesy z Iranem. Decyzja wywołała ostrą reakcję Chin i padła w momencie, gdy w Iranie trwają krwawe protesty tłumione przez reżim.

REKLAMA

[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Czy wiara w Boga jest nieracjonalna?

"Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna" (Łk 17.6)..
Matematyka i procesy myślowe
Matematyka i procesy myślowe / pixabay.com/SamOcean

- Pewien wybitny uczony, matematyk i agnostyk, spytał mnie kiedyś, czy Pan Bóg zna matematykę. Nie zna – odpowiedziałem, bo Pan Bóg jest matematyką. Leibniz sądził, że Bóg myśli matematyką. Prawdy matematyczne są Jego myślami - stwierdził genialny polski fizyk, filozof, teolog, historyk matematyki ks. prof. Michał Heller. I nie są to słowa jakiegoś filozoficznego metajęzyka, ale wskazują one na to, że Bóg nie ustanawia chaosu, ale porządkuje rzeczywistość. Z natury Boga wypływa to, że wszechświatem rządzą konkretne prawa. A skoro tak jest, to idąc śladami tychże praw, możemy spotkać Boga, czyli nadać naszej wierze wymiaru racjonalności.

 

Fides quaerens intellectum

„Fides quaerens intellectum”, czyli „wiara poszukująca zrozumienia”, to jeden z podstawowych postulatów filozofii chrześcijańskiej i teologii wieków średnich,  wypływający i nawiązujący do spuścizny św. Augustyna, a sformułowany przez średniowiecznego myśliciela św. Anzelma z Canterbury. Wiara szuka dróg zrozumienia Boga, świata, siebie. Współpraca i przenikanie się wzajemne wiary i rozumu są wpisane w chrześcijańską myśl. Według niektórych teorii teologicznych Bóg dlatego zaplanował i urzeczywistnił Wcielenie w tym, a nie innym, momencie historii świata, by na gruncie, jaki dawał rozwój filozofii greckiej, człowiek miał narzędzia intelektualne do pewnego „zrozumienia” istoty tego aktu, zrozumienia na poziomie ludzkich możliwości, rzecz jasna.

Ta wpisana w naturę ludzką determinacja w intelektualnym odkrywaniu i definiowaniu praw rządzących wszechświatem prowadziła stopniowo do rozwoju i wyodrębniania się dyscyplin i metod naukowych, powstawania uniwersytetów, ośrodków studiów - zarówno teoretycznych, jak i empirycznych badań nad światem na tak wielu jego płaszczyznach. Służyła rozumieniu i opisywaniu wszechświata. Ale potem, jak to często z ludzkością bywa, człowiekowi powoli zaczęło wydawać się, że ogarnął - nie w tym sensie, że wszystko już wie, tylko że prawa, które odkrywa są celem samym w sobie, że intelekt jest mu bogiem. Jego własny intelekt. Że Bóg, którego tak bardzo próbował zrozumieć, nie jest mu do niczego potrzebny. To oczywiście model bardzo uproszczony, skrojony na potrzeby skromnej publicystyki, chwytający jedynie jakiś nurt, niczym nić, i próbujący dzięki temu uchwyceniu podróżować przez labirynt, jednak odwołujący się do pewnej zadomowionej już opinii, że wiara jest, w przeciwieństwie do nauki, czymś zgoła nieracjonalnym. A przecież, jak wiara poszukuje zrozumienia, tak nauka w gruncie rzeczy opiera się na wierze, i nie mam tu na myśli jedynie wynikających z wiary w Boga poszukiwań prowadzących do rozumienia obiektu wiary, ale i to, że nauka, poszerzając i definiując pola badań, przechodzi od prostych, weryfikowalnych doświadczeń do coraz szerszych punktów oparcia dla zasad funkcjonowania wszechświata.

 

Wiara nieracjonalna?

Pewnie każdy traktujący serio swą wiarę chrześcijanin spotkał się z opiniami wytykającymi mu ciemnotę i całkowite oderwanie od racjonalności. Tymczasem, jak się ta sprawa ma w rzeczywistości, co w gruncie rzeczy o sobie wiemy, gdyby ubrać to w prostą retorykę? Otóż mieszkamy na pewnej małej prawie-kulce wiszącej sobie w pewnej, tylko w przybliżeniu określonej otchłani i kręcącej się wokół innej, większej kulki. Wokół nas jest dużo więcej takich różnych wirujących kulek, które powiązać można w pewne grupy obiektów. Wszelkie te kulki, pyłki etc. powstały prawdopodobnie, choć nie na pewno, z jakiejś wielkiej eksplozji, która dała początek ruchowi tworzywa w olbrzymim systemie kulek. Niestety nie wiemy, co wybuchło ani dlaczego, ani też skąd wzięło się pierwotne tworzywo. Nie znamy źródła pochodzenia materii budującej nasze własne ciała, nie rozumiemy zależności zachodzących między chemicznymi substancjami budującymi nasz mózg a świadomością. Nie wiemy, czy istnieje cokolwiek poza granicami naszego wszechświata, nie umiemy „zobaczyć” myśli. Możemy tylko poznawać naturę rzeczywistości przez wyodrębnianie porządkujących ją zasad. Ale „wiemy”, że wiara w osobową siłę sprawczą tworzącą prawa rządzące światem i nadającą temu światu sens jest nieprawdopodobna. Aha.

 

Wiara i rozum

Do relacji wiary i rozumu nawiązał w XX wieku papież Jan Paweł II, pisząc encyklikę „Fides et ratio” [wiara i rozum - tłum. łac.] i określając metaforycznie zależność między tymi dwoma pojęciami, jako skrzydłami jednego organizmu, który latać może tylko dzięki ich współpracy. O zależnościach między wiarą a nauką mówi z kolei inni Polak, ks. prof. Michał Heller, laureat Nagrody Templetona, fizyk teoretyczny, profesor zwyczajny nauk filozoficznych, historyk nauki, twórca Centrum Kopernika Nauk Interdyscyplinarnych, popularyzator nauki, wykładowca wielu prestiżowych uczelni i autor licznych publikacji.

- Pytanie, czy Bóg stworzył świat, wykracza poza metodę naukową. Ale to nie znaczy, że jest irracjonalne, choć tak uważali naukowi pozytywiści, dominujący w świecie naukowym gdzieś do lat 70. ubiegłego wieku. Dziś, przeciwnie, wielu uczonych fascynuje, co jest poza obszarem naukowej metody. Tym samym zakładają, że granice racjonalności nie pokrywają się z granicami naukowości, z granicami nauki empirycznej. Zastanawiają się choćby nad tym, że jeśli świat fizyczny tłumaczy się za pomocą praw przyrody, które odkrywamy, to skąd się wzięły te prawa? - pytał uczony w rozmowie z Jerzym Baczyńskim zatytułowanej „Cząstki Pana Boga”.

- Kiedyś miałem na temat [praw fizyki i Boga] dyskusję ze znanym biologiem Richardem Dawkinsem, który jest autorem bardzo głośnej książki „Bóg urojony”. (…)  Jak twierdził Dawkins, Pan Bóg nie jest nam potrzebny, bo wszystkie zjawiska biologiczne możemy wytłumaczyć za pomocą praw fizyki. A ja na to: OK, bardzo dobrze. W jaki sposób w takim razie wytłumaczysz, skąd wzięły się prawa fizyki. No i dyskusja się skończyła - stwierdził ks. Heller w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Przygoda z wiarą szukającą zrozumienia może być zajęciem na całe życie, a nawet wykraczającą poza ramy naszego doczesnego żywota, choć potem straci już pewnie znamiona wiary i stanie się po prostu poznawaniem. Ale co z nami, jak mamy się w tym wszystkim odnaleźć? Według ks. Hellera nasze ludzkie powołanie jest zaproszeniem do bardzo szeroko rozumianej twórczości, niejako współudziału, kontynuowaniu dzieła s-tworzenia: „Twórczość jest przeznaczeniem człowieka” - pisał w książce „Wszechświat u schyłku stulecia”.

Podobnie, tylko na gruncie literatury, widział to J.R.R. Tolkien, który w podstawach konstrukcji swojego uniwersum opisał proces stwarzania, jako kontynuację i rozwijanie muzycznych, a więc matematycznych, wątków podawanych przez Stwórcę ["Ainulindalë" J.R.R. Tolkien - przyp. autorki] . To wielkie wspólne dzieło nie musi polegać, a nawet na pewno nie polega, li tylko na teoretycznym namyśle, ale na wmyślaniu się w naturę świata poprzez dostrzeganie i naśladowanie jego piękna, a zatem harmonii, miłości, dając nieograniczone pole wyobraźni miłosierdzia. A potem? A potem to już „tylko” Logos.



 

Polecane