Szukaj
Konto

Poseł Romanowski trafi dziś do aresztu? Sędzia przed posiedzeniem wnioskował o konwój

09.12.2024 08:13
 Poseł PiS Marcin Romanowski oraz jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski
Źródło: PAP/Paweł Supernak
Komentarzy: 0
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatrzy w poniedziałek wniosek Prokuratury Krajowej w sprawie ewentualnego aresztowania Marcina Romanowskiego – posła PiS, który w latach 2019–2023 jako wiceszef MS nadzorował Fundusz Sprawiedliwości.

Politycy PiS, jak również Romanowski, uważają, że śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości jest polityczną ustawką, a także, o czym mówili w wielu wypowiedziach medialnych, zemstą polityczną przy użyciu prokuratury.

W ocenie Prokuratury Krajowej zastosowanie aresztu wobec Romanowskiego jest konieczne. Polityk ten, w jej opinii, wciąż może mataczyć i utrudniać postępowanie.

Ze stanowiskiem tym nie zgadza się obrona polityka, twierdząc m.in., że materiał dowodowy jest już przez prokuratorów zabezpieczony, dzięki czemu może ona w pełni zweryfikować stan faktyczny w sprawie.

Prokuratura twierdzi, że obawa mataczenia jest realna, ponieważ polityk już wcześniej podejmował tego rodzaju działania.

Poseł Romanowski trafi dziś do aresztu? Sędzia przed posiedzeniem wnioskował o konwój

Jednak, jak dowiedziała się niezależna.pl, cytująca obrońcę posła Bartosza Lewandowskiego: sędzia Monika Louklinska już kilka dni temu zwróciła się z wnioskiem o zagwarantowanie na dziś policyjnego konwoju.

Wniosek sędzi do policji może świadczyć o tym, że sąd jeszcze przed terminem posiedzenia ma wyrobione zdanie o tym, jaka decyzja zapadnie na posiedzeniu w sprawie aresztowania posła Romanowskiego, i prosto z sądu może on trafić właśnie w tym konwoju do aresztu. Trudno tłumaczyć zamówienie konwoju innymi względami, np. zapewnieniem porządku podczas posiedzenia. Jest przecież policja sądowa, która ma właśnie takie zadania. W tym przypadku chodzi o konwój eskortujący zatrzymanych za kraty

- mówi cytowany przez portal Bartosz Lewandowski.

Wniosek o wykluczenie sędzi nie przeszedł

Obrona wnioskowała 28 listopada o wyłączenie sędzi Louklinskiej z tej sprawy.

Wynikało to z publicznej krytyki, którą Marcin Romanowski podjął wobec orzeczenia, które pani sędzia wydała. W ocenie mojego klienta sprawa była dosyć głośna, medialna, więc mogło to rzutować na odbiór jego osoby

- wyjaśnił mec. Bartosz Lewandowski. Sąd jednak nie przychylił się do wniosku obrony w tej sprawie.

Działania prokuratury to rodzaj represji

Romanowski został zatrzymany 15 lipca. Prokuratura przedstawiła mu wówczas 11 zarzutów w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Poseł nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia, w tym również co do treści stawianych mu zarzutów. W jego ocenie, co podtrzymuje do tej pory, działania prokuratury mają "charakter oczywistych represji politycznych".

Sprawa toczy się od lipca

Wniosek prokuratury o areszt dla Romanowskiego na trzy miesiące odrzucił 16 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, a po złożeniu zażalenia na tę decyzję przez prokuraturę - 27 września Sąd Okręgowy w Warszawie. Powodem był chroniący polityka immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Zgromadzenie 2 października zgodziło się na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i areszt.

16 października Romanowski ponownie usłyszał 11 zarzutów w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Pierwszy dotyczy działania w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu. Kolejnych dziesięć, a więc cała reszta, dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez podejrzanego w związku z konkretnymi decyzjami i działaniami podejmowanymi w ramach funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.12.2024 08:13
Źródło: niezależna.pl, PAP, tysol.pl