Szukaj
Konto

Niemcy wydalają imigrantów do Polski, ale kontroli swoich zachodnich granic nie przedłużą

15.07.2024 14:37
Olaf Scholz
Źródło: EPA/CLEMENS BILAN Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
W okresie mistrzostw Europy w piłce nożnej Niemcy wprowadziły na wszystkich swoich granicach stacjonarne kontrole graniczne. W ostatnim czasie w mediach wypowiadało się wielu polityków partii rządowych oraz opozycji, za przedłużeniem tych kontroli na wszystkich granicach. Powrót do kontroli wszystkich niemieckich granic jest spostrzegany jako skuteczny instrument walki z przestępczością i nielegalna migracja.

— Według policji federalnej, około jedna trzecia nieautoryzowanych wjazdów została wykryta na granicach z Francją, Belgią, Luksemburgiem, Holandią i Danią, a także w ruchu morskim i lotniczym.

- podało niemieckie radio państwowe Deutschlandfunk.

Według rzecznika niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych cytowanego przez gazetę “Bild am Sonntag", minister Nancy Faeser miała zdecydować, ze kontrole na granicy z Francją, Belgią, Holandią, Danią oraz Luksemburgiem nie zostaną przedłużone po 19 lipca 2024.

Czytaj również: Prokuratura właśnie dokonuje zatrzymania posła Marcina Romanowskiego

Wstrząsające nagrania agresywnego zachowania aktywistek wobec żołnierzy WOT na granicy polsko-białoruskiej

Charakter stacjonarnych kontroli granicznych i koniec Schengen

Niemieckie MSW zdecydowało się na przywrócenie stacjonarnych kontroli granicznych argumentując taką koniecznością w związku z turniejem EURO 2024, który odbywa się na terenie Niemiec.

— Tymczasowe kontrole na wszystkich niemieckich wewnętrznych granicach Schengen zostały zgłoszone na szczeblu UE do 19 lipca 2024 roku. Będą one oparte w szczególności na znajomości sytuacji i doświadczeniu straży granicznej. Zakres i intensywność będą zależeć od sytuacji, tj. będą również elastyczne pod względem przestrzeni i czasu oraz będą ograniczone do tego, co jest konieczne dla bezpieczeństwa. Według rzecznika ministerstwa cytowanego przez Bild am Sonntag, są one tylko tymczasowe i mają być ostatecznością. Niemcy musiałyby zarejestrować dalsze ogólnokrajowe kontrole w UE, ale nie jest to planowane

- podało niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych 7 czerwca 2024.


Wydarzenia międzynarodowe, takie jak EURO 2024, to duże wyzwanie z punktu widzenia bezpieczeństwa i porządku publicznego. Chodzi tu o konieczność reakcji na zmorzone działania na kradzieże oraz rozboje, ale także przestępstwa z użyciem przemocy, cyberataki, dezinformację oraz zagrożenia ekstremistyczne i terrorystyczne. W ocenie Niemiec wszystkie te zagrożenia będą mogły zostać ograniczone między innymi właśnie dzięki powrotowi do stacjonarnych kontroli granicznych na czas EURO 2024.

Krytyka realizacji kontroli granicznych, przez niemieckich funkcjonariuszy

O ile strona niemiecka ocenia przebieg ostatnich tygodni kontroli granicznych pozytywnie, tak kraje sąsiadujące, wyrażają wiele uwag. Nie tylko w Polsce, ale także w Luksemburgu niemieckie kontrole doprowadzały do poważnych utrudnień w ruchu drogowym krajów sąsiednich.

Luksemburski minister spraw wewnętrznych Léon Gloden (CSV) skrytykował kontrole graniczne w wywiadzie dla gazety "Luxemburger Wort", bo jego zdaniem nie zostały one przeprowadzone zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Według Glodena kontrole nie miały mieć miejsca na mostach łączących oba kraje, ale w głębi Niemiec. Ponadto kontrole miały odbywać się wyłącznie na zasadzie wyrywkowej. Tak się jednak nie stało. Doprowadziło to do ekstremalnych utrudnień w ruchu.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką polskich i niemieckich mediów]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.07.2024 14:37
Źródło: tysol.pl