Już jutro rusza Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków

Już tylko kilka dni dzieli nas od startu kolejnej, 35. edycji Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków. W tym roku odbędzie się on w dniach 26–28 czerwca. Wyścig na stałe wpisał się już w polski, ale także europejski kalendarz imprez kolarskich.
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków - zdjęcie poglądowe Już jutro rusza Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków - zdjęcie poglądowe / / fot. M. Żegliński

Pierwszy wyścig rozegrano w 1990 roku. Jego pomysłodawcą był ówczesny przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Łódzka NSZZ „S” Andrzej Słowik.

„Mam taki pomysł”

„Otrzymałem telefon od Andrzeja Słowika” – wspominał w ubiegłym roku na łamach „Dziennika Łódzkiego” Tadeusz Mytnik, polski kolarz torowy i szosowy, srebrny medalista z Montrealu. „Znałem Andrzeja, bo jako zawodnicy byliśmy razem w młodzieżowej kadrze Polski. I Andrzej mówi: «Słuchaj, Tadeusz, mam taki pomysł – chciałem zrobić wyścig kolarski z Łodzi do Gdańska». Odparłem: «Co będziemy rozmawiać przez telefon, Andrzej, przyjeżdżaj do Gdańska, zapraszam». Po tygodniu przyjechał ze wstępną mapą etapową. Andrzej powiedział po chwili: «Dobrze by było, żebyś załatwił, aby ten wyścig kończył się w tej legendarnej bramie Stoczni Gdańskiej»”.

Rzeczywiście, trzy pierwsze edycje wyścigu rozpoczynały się w Łodzi, a kończyły w Gdańsku. Do dziś zresztą tradycją jest to, aby wyścig zaczynał się lub kończył w Łodzi. 

„Zbudowaliśmy fajną markę”

Dzieło Andrzeja Słowika kontynuował przez kilka lat Janusz Tomaszewski, po nim pałeczkę przejął zaś Waldemar Krenc, który organizuje wyścig do dziś. – Zbudowaliśmy fajną markę, która także w środowisku sportowym mówi, czym jest Solidarność – mówił nam dwa lata temu. Faktycznie, dziś wyścig jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych i mających najwyższą rangę wyścigów w Polsce. Jest też znany na świecie. – Dziś wyścig ma piękny peleton. Jest lubiany. Moim zdaniem to prawdziwy polski wyścig – wspominał Tadeusz Mytnik. – Wyścig jest wkomponowany w Polskę i jest cudowny. Przy okazji kolarskiej rywalizacji odszukiwaliśmy w różnych miasteczkach i miejscowościach olimpijczyków, wybitnych sportowców – dodał.
Wyścig nie bez powodu ma w nazwie olimpijczyków. Od początku istnienia imprezie towarzyszą polscy olimpijczycy z różnych dziedzin sportu. Zresztą wyścig wytworzył wokół siebie specyficzne środowisko osób: kolarzy, trenerów, organizatorów, sędziów, olimpijczyków właśnie i kibiców, którzy przez kilka dni w roku są razem. Na trasie wyścigu, a wieczorem w miastach, w których usytuowane są mety poszczególnych etapów, czuć nie tylko atmosferę rywalizacji sportowej, ale także wielkiego kolarskiego święta. 

Czytaj także: Facebook usunął wpis o niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau, bo ich zdaniem „wprowadzał w błąd”

Koniec Europy dwóch prędkości. Teraz żyjemy w różnych cywilizacjach

Kuźnia talentów

"Trzeba obserwować Wyścig Solidarności, by zobaczyć na trasie chłopaków, którzy w przyszłości pojadą na Giro d’Italia, Tour de France i Vuelta a España” – mówił „Dziennikowi Łódzkiemu” rzecznik wyścigu Mariusz Goss. Bo Wyścig Solidarności i Olimpijczyków to prawdziwa kuźnia talentów. W przeszłości startowali w nim m.in. Michał Kwiatkowski czy Patryk Stosz, obecnie jedni z najlepszych polskich kolarzy. Start w wyścigu odnotowało także wielu późniejszych olimpijczyków, m.in. Piotr Wadecki, Dariusz Baranowski czy Sławomir Kohut. Mają go także za sobą kolarze takiego formatu, jak Mark Cavendish czy Jewgienij Walentinowicz Bierzin.

– Jest to impreza z historią, mająca dobrą opinię w środowisku. Robią ją ludzie, których znam od lat: przewodniczący komitetu organizacyjnego Waldemar Krenc i dyrektor Tadeusz Skorek. Dla nas jako Związku jest bardzo ważna, a w głowach kolarzy jest imprezą numer 2 w Polsce – mówił kilka lat temu w rozmowie z dziennikarzami portalu NaSzosie.pl Dariusz Banaszek, ówczesny prezes Polskiego Związku Kolarskiego.
Wyścig umieszczony jest w światowym kalendarzu wyścigów kolarskich Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) w grupie wyścigów Europe Tour i zostanie rozegrany w klasie – UCI 2.2. Organizatorem Wyścigu jest Region Ziemia Łódzka NSZZ „Solidarność”. 

Z Łodzi do Jaworzna

W tym roku planowane są cztery etapy. W wyścigu będzie mogło wystartować 174 zawodników. Organizatorzy już teraz zapowiadają, że nie będzie brakowało emocji.

Pierwszego dnia, w środę, 26 czerwca, rozegrane zostaną dwa etapy: pierwszy przed południem o długości 87,6 km, a kolejny po południu – 119,6 km.

Rano przed halą sportową przy ul. Skorupki odbędzie się prezentacja drużyn. To właśnie tam o 10.10 sędzia główny da sygnał do startu honorowego. Peleton ulicą Wólczańską dotrze do Pabianickiej i skręci w Chocianowicką, gdzie nastąpi start ostry (koniec terenu zabudowanego). Na jedyną na etapie premię w Rożdżałach, powiat zduńskowolski (42,3 km), kolarze dojadą przez Górkę Pabianicką, Szadek, Lichawę i Zygry. W końcówce etapu czeka ich przejazd po kostce brukowej w Suchowczasach, a potem finisz w Zduńskiej Woli. Dotrą tam około 12.30.

Drugi etap rozpocznie się w Konstantynowie Łódzkim na ulicy Łaskiej o 17.30, gdzie będzie start honorowy. Po przejechaniu 5,5 km na ulicy Niesięcin kolarze miną start ostry i pojadą przez Babiczki, Rudę Bugaj, Jedlicze A, Grotniki i Kowalewice na premię lotną w Ozorkowie na ulicy Południowej (około 18.30). Potem przez Dzierżązną, Pludwiny, Glinnik, Sapy, Kalenice, Pszczonów i Słomków do Makowa, gdzie czeka ich sprint na premii specjalnej (około 20.30). Stamtąd na metę będą mieli zaledwie 7,5 km. Ostateczny finisz rozegrany zostanie w Skierniewicach na ulicy Reymonta (około 20.40).

W czwartek, 27 czerwca, kolarzy czeka najtrudniejszy, bo najdłuższy, etap wyścigu – 216,6 km, czyli dłuższy niż dwa odcinki poprzedniego dnia. Start honorowy odbędzie się o 13.30 na ulicy Kościuszki przy parku miejskim, a po rundzie ulicami miasta w tym samym miejscu po kilku minutach także start ostry. Na 39,2 km kolarze powalczą w gminie Grabica (powiat piotrkowski) na premii oraz kolejnej w Woli Krzysztoporskiej (80,6 km), na którą dojadą przez Bełchatów. Województwo łódzkie pożegnają za Przedborzem (tam kolarze spodziewani są tuż po 16.30), mijając wcześniej Starą Wieś, Mierzyn, Trzepnicę.

W Świętokrzyskiem kolarze najpierw przejadą sprint w Straszowie, a potem metę w stolicy województwa. Do Kielc wjadą od Zagnańska (ulicami Witosa i Szybowcowej), a potem wrócą przez Wolę Kopcową oraz Domaszewice. Finisz na ulicy Sandomierskiej ma się odbyć około 19.

W ostatnim dniu rywalizacji, 28 czerwca, o 11.20 kolarze wystartują w Jędrzejowie na ulicy Piłsudskiego przy Centrum Kultury. Ten etap liczy 146 km i ma aż trzy lotne premie w Słupi (33,7 km), Ołudzu (55,3 km) i na granicy województw pomiędzy Ogrodzieńcem i Rodakami (91,3 km, oznaczona jako województwo małopolskie) oraz górską w Podzamczu (84,7 km). Na koniec wyścigu kolarzy czekają dwa prawie czterokilometrowe okrążenia po Jaworznie. Wyścig rozstrzygnie się na Rynku Głównym około 14.30.

Po zakończeniu każdego etapu zostaną przeprowadzone ceremonie wręczenia nagród najlepszym zawodnikom, a w Jaworznie odbędzie się także uroczyste zamknięcie 35. edycji wyścigu.
26 drużyn

W tegorocznym wyścigu wezmą udział najlepsze polskie teamy, m.in. Voster ATS, HRE Mazowsze Serce Polski i Lubelskie Perła Polski. Ponadto wystartują grupy z Holandii, Belgii, Niemiec, Węgier, Estonii, Litwy, Austrii, Kanady i Szwecji. 

– Wyścig jest skrócony o jeden dzień, ale mamy cztery etapy. Na liście zgłoszeń mamy 26 ekip i 168 kolarzy. Na pewno na starcie pojawi się Kadra Polski. Startuje 11 polskich ekip – mówił Waldemar Krenc podczas konferencji prasowej poprzedzającej wyścig.

Miniwyścig Solidarności

Jak co roku w miastach, w których zagości Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, odbędzie się także Miniwyścig Solidarności. To cykl imprez rowerowych dla dzieci organizowany jako impreza towarzysząca wyścigowi. Jak przekonują organizatorzy, jej pomysł zrodził się ze społecznego zapotrzebowania na zawody organizowane właśnie dla dzieci. Po raz pierwszy rozegrany został 15 lat temu i wśród najmłodszych cieszy się wciąż rosnącym zainteresowaniem. „Stanowi doskonałą platformę do promowania zarówno pozytywnych zachowań wśród dzieci, jak i innych pożytecznych społecznie akcji. W swoich głównych założeniach propaguje sport, wskazując dzieciom przestrzeń w życiu codziennym na jego uprawianie, jak i bezpieczeństwo na drodze – w trakcie cyklu prowadzona jest akcja „Jeżdżę w kasku i odblasku”. Akcja ta, wykorzystując popularność i zasięg tych dwóch wydarzeń kolarskich, za swój główny cel ma podnoszenie świadomości dotyczącej bezpieczeństwa na drodze wśród jej najmłodszych uczestników” – przekonują organizatorzy. 
 


 

POLECANE
Atak nożownika w Warszawie. Nieoficjalne ustalenia z ostatniej chwili
Atak nożownika w Warszawie. Nieoficjalne ustalenia

Zatrzymany 26-latek, jak i dwaj 15-latkowie to obcokrajowcy – wynika z nieoficjalnych ustaleń „Gazety Wyborczej”.

Zamach na Trumpa: dwa przerażające wyjaśnienia tylko u nas
Zamach na Trumpa: dwa przerażające wyjaśnienia

Gdyby na teren, gdzie miał przemawiać 13 lipca Donald Trump, wprowadzić pierwszego lepszego człowieka z ulicy i zapytać, które miejsce w promieniu 150 metrów może stanowić największe zagrożenie, wskazałby dach, z którego strzelał zamachowiec. Nie miałby wątpliwości.

Atak nożownika w Warszawie! Są ranni z ostatniej chwili
Atak nożownika w Warszawie! Są ranni

W warszawskim Lesie Bródnowskim nożownik zaatakował dwóch nastolatków, którzy w wyniku obrażeń zostali przetransportowani do szpitala. Trwa przesłuchanie 26-letniego napastnika – przekazał w poniedziałek mł. asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

Kwiatkowski wezwał szefa KRRiT do rezygnacji. Mocna odpowiedź z ostatniej chwili
Kwiatkowski wezwał szefa KRRiT do rezygnacji. Mocna odpowiedź

Krzysztof Kwiatkowski wezwał szefa KRRiT do rezygnacji. Maciej Świrski odpowiedział na apel senatora.

Sondaż przedwyborczy Trump–Harris z ostatniej chwili
Sondaż przedwyborczy Trump–Harris

Wiceprezydent USA Kamala Harris kontra kandydat Republikanów Donald Trump. Kto ma większe szanse na wygranie wyścigu o fotel prezydencki w Stanach Zjednoczonych?

Pomnik w Nowogardzie obalony. „Dość obiektów sowieckiej propagandy w Polsce” z ostatniej chwili
Pomnik w Nowogardzie obalony. „Dość obiektów sowieckiej propagandy w Polsce”

22 lipca 2024 roku w Nowogardzie, na placu Wolności 9, został zdemontowany jeden z ostatnich symboli propagandowych na Pomorzu Zachodnim.

Już wszystko jasne. Hubert Hurkacz podjął decyzję z ostatniej chwili
Już wszystko jasne. Hubert Hurkacz podjął decyzję

Hubert Hurkacz poinformował, że nie wystartuje w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. – Była to bardzo, bardzo trudna decyzja – oświadczył na Instagramie polski tenisista, który doznał kontuzji kolana podczas niedawnego turnieju w Wimbledonie.

„Ministrze Kosiniak-Kamysz, czy nie widzi Pan, że Tusk rękami ministra finansów chce Pana zniszczyć?” polityka
„Ministrze Kosiniak-Kamysz, czy nie widzi Pan, że Tusk rękami ministra finansów chce Pana zniszczyć?”

„Panie ministrze Kosiniak-Kamysz, czy nie widzi Pan, że Tusk rękami ministra finansów chce Pana zniszczyć?” – zapytał Mariusz Błaszczak we wpisie w mediach społecznościowych.

Szefowa Secret Service przyznaje: To nasza największa porażka od dziesięcioleci z ostatniej chwili
Szefowa Secret Service przyznaje: To nasza największa porażka od dziesięcioleci

Szefowa Secret Service Dyrektor Kimberly Cheatle oświadczyła, że próba zamachu na Donalda Trumpa była "najważniejszą porażką operacyjną agencji" od dziesięcioleci.

Niemieckie media radzą: Olaf Scholz powinien pójść w ślady Joe Bidena gorące
Niemieckie media radzą: Olaf Scholz powinien pójść w ślady Joe Bidena

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zaprowadził rząd do ślepego zaułka i nie panuje nad własną partią. Jeśli dyrygent nie pasuje do orkiestry, porażka jest nieunikniona. Kanclerz powinien pójść w ślady Joe Bidena - napisał w poniedziałek niemiecki dziennik „Die Welt”.

REKLAMA

Już jutro rusza Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków

Już tylko kilka dni dzieli nas od startu kolejnej, 35. edycji Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków. W tym roku odbędzie się on w dniach 26–28 czerwca. Wyścig na stałe wpisał się już w polski, ale także europejski kalendarz imprez kolarskich.
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków - zdjęcie poglądowe Już jutro rusza Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków - zdjęcie poglądowe / / fot. M. Żegliński

Pierwszy wyścig rozegrano w 1990 roku. Jego pomysłodawcą był ówczesny przewodniczący Zarządu Regionu Ziemia Łódzka NSZZ „S” Andrzej Słowik.

„Mam taki pomysł”

„Otrzymałem telefon od Andrzeja Słowika” – wspominał w ubiegłym roku na łamach „Dziennika Łódzkiego” Tadeusz Mytnik, polski kolarz torowy i szosowy, srebrny medalista z Montrealu. „Znałem Andrzeja, bo jako zawodnicy byliśmy razem w młodzieżowej kadrze Polski. I Andrzej mówi: «Słuchaj, Tadeusz, mam taki pomysł – chciałem zrobić wyścig kolarski z Łodzi do Gdańska». Odparłem: «Co będziemy rozmawiać przez telefon, Andrzej, przyjeżdżaj do Gdańska, zapraszam». Po tygodniu przyjechał ze wstępną mapą etapową. Andrzej powiedział po chwili: «Dobrze by było, żebyś załatwił, aby ten wyścig kończył się w tej legendarnej bramie Stoczni Gdańskiej»”.

Rzeczywiście, trzy pierwsze edycje wyścigu rozpoczynały się w Łodzi, a kończyły w Gdańsku. Do dziś zresztą tradycją jest to, aby wyścig zaczynał się lub kończył w Łodzi. 

„Zbudowaliśmy fajną markę”

Dzieło Andrzeja Słowika kontynuował przez kilka lat Janusz Tomaszewski, po nim pałeczkę przejął zaś Waldemar Krenc, który organizuje wyścig do dziś. – Zbudowaliśmy fajną markę, która także w środowisku sportowym mówi, czym jest Solidarność – mówił nam dwa lata temu. Faktycznie, dziś wyścig jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych i mających najwyższą rangę wyścigów w Polsce. Jest też znany na świecie. – Dziś wyścig ma piękny peleton. Jest lubiany. Moim zdaniem to prawdziwy polski wyścig – wspominał Tadeusz Mytnik. – Wyścig jest wkomponowany w Polskę i jest cudowny. Przy okazji kolarskiej rywalizacji odszukiwaliśmy w różnych miasteczkach i miejscowościach olimpijczyków, wybitnych sportowców – dodał.
Wyścig nie bez powodu ma w nazwie olimpijczyków. Od początku istnienia imprezie towarzyszą polscy olimpijczycy z różnych dziedzin sportu. Zresztą wyścig wytworzył wokół siebie specyficzne środowisko osób: kolarzy, trenerów, organizatorów, sędziów, olimpijczyków właśnie i kibiców, którzy przez kilka dni w roku są razem. Na trasie wyścigu, a wieczorem w miastach, w których usytuowane są mety poszczególnych etapów, czuć nie tylko atmosferę rywalizacji sportowej, ale także wielkiego kolarskiego święta. 

Czytaj także: Facebook usunął wpis o niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau, bo ich zdaniem „wprowadzał w błąd”

Koniec Europy dwóch prędkości. Teraz żyjemy w różnych cywilizacjach

Kuźnia talentów

"Trzeba obserwować Wyścig Solidarności, by zobaczyć na trasie chłopaków, którzy w przyszłości pojadą na Giro d’Italia, Tour de France i Vuelta a España” – mówił „Dziennikowi Łódzkiemu” rzecznik wyścigu Mariusz Goss. Bo Wyścig Solidarności i Olimpijczyków to prawdziwa kuźnia talentów. W przeszłości startowali w nim m.in. Michał Kwiatkowski czy Patryk Stosz, obecnie jedni z najlepszych polskich kolarzy. Start w wyścigu odnotowało także wielu późniejszych olimpijczyków, m.in. Piotr Wadecki, Dariusz Baranowski czy Sławomir Kohut. Mają go także za sobą kolarze takiego formatu, jak Mark Cavendish czy Jewgienij Walentinowicz Bierzin.

– Jest to impreza z historią, mająca dobrą opinię w środowisku. Robią ją ludzie, których znam od lat: przewodniczący komitetu organizacyjnego Waldemar Krenc i dyrektor Tadeusz Skorek. Dla nas jako Związku jest bardzo ważna, a w głowach kolarzy jest imprezą numer 2 w Polsce – mówił kilka lat temu w rozmowie z dziennikarzami portalu NaSzosie.pl Dariusz Banaszek, ówczesny prezes Polskiego Związku Kolarskiego.
Wyścig umieszczony jest w światowym kalendarzu wyścigów kolarskich Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) w grupie wyścigów Europe Tour i zostanie rozegrany w klasie – UCI 2.2. Organizatorem Wyścigu jest Region Ziemia Łódzka NSZZ „Solidarność”. 

Z Łodzi do Jaworzna

W tym roku planowane są cztery etapy. W wyścigu będzie mogło wystartować 174 zawodników. Organizatorzy już teraz zapowiadają, że nie będzie brakowało emocji.

Pierwszego dnia, w środę, 26 czerwca, rozegrane zostaną dwa etapy: pierwszy przed południem o długości 87,6 km, a kolejny po południu – 119,6 km.

Rano przed halą sportową przy ul. Skorupki odbędzie się prezentacja drużyn. To właśnie tam o 10.10 sędzia główny da sygnał do startu honorowego. Peleton ulicą Wólczańską dotrze do Pabianickiej i skręci w Chocianowicką, gdzie nastąpi start ostry (koniec terenu zabudowanego). Na jedyną na etapie premię w Rożdżałach, powiat zduńskowolski (42,3 km), kolarze dojadą przez Górkę Pabianicką, Szadek, Lichawę i Zygry. W końcówce etapu czeka ich przejazd po kostce brukowej w Suchowczasach, a potem finisz w Zduńskiej Woli. Dotrą tam około 12.30.

Drugi etap rozpocznie się w Konstantynowie Łódzkim na ulicy Łaskiej o 17.30, gdzie będzie start honorowy. Po przejechaniu 5,5 km na ulicy Niesięcin kolarze miną start ostry i pojadą przez Babiczki, Rudę Bugaj, Jedlicze A, Grotniki i Kowalewice na premię lotną w Ozorkowie na ulicy Południowej (około 18.30). Potem przez Dzierżązną, Pludwiny, Glinnik, Sapy, Kalenice, Pszczonów i Słomków do Makowa, gdzie czeka ich sprint na premii specjalnej (około 20.30). Stamtąd na metę będą mieli zaledwie 7,5 km. Ostateczny finisz rozegrany zostanie w Skierniewicach na ulicy Reymonta (około 20.40).

W czwartek, 27 czerwca, kolarzy czeka najtrudniejszy, bo najdłuższy, etap wyścigu – 216,6 km, czyli dłuższy niż dwa odcinki poprzedniego dnia. Start honorowy odbędzie się o 13.30 na ulicy Kościuszki przy parku miejskim, a po rundzie ulicami miasta w tym samym miejscu po kilku minutach także start ostry. Na 39,2 km kolarze powalczą w gminie Grabica (powiat piotrkowski) na premii oraz kolejnej w Woli Krzysztoporskiej (80,6 km), na którą dojadą przez Bełchatów. Województwo łódzkie pożegnają za Przedborzem (tam kolarze spodziewani są tuż po 16.30), mijając wcześniej Starą Wieś, Mierzyn, Trzepnicę.

W Świętokrzyskiem kolarze najpierw przejadą sprint w Straszowie, a potem metę w stolicy województwa. Do Kielc wjadą od Zagnańska (ulicami Witosa i Szybowcowej), a potem wrócą przez Wolę Kopcową oraz Domaszewice. Finisz na ulicy Sandomierskiej ma się odbyć około 19.

W ostatnim dniu rywalizacji, 28 czerwca, o 11.20 kolarze wystartują w Jędrzejowie na ulicy Piłsudskiego przy Centrum Kultury. Ten etap liczy 146 km i ma aż trzy lotne premie w Słupi (33,7 km), Ołudzu (55,3 km) i na granicy województw pomiędzy Ogrodzieńcem i Rodakami (91,3 km, oznaczona jako województwo małopolskie) oraz górską w Podzamczu (84,7 km). Na koniec wyścigu kolarzy czekają dwa prawie czterokilometrowe okrążenia po Jaworznie. Wyścig rozstrzygnie się na Rynku Głównym około 14.30.

Po zakończeniu każdego etapu zostaną przeprowadzone ceremonie wręczenia nagród najlepszym zawodnikom, a w Jaworznie odbędzie się także uroczyste zamknięcie 35. edycji wyścigu.
26 drużyn

W tegorocznym wyścigu wezmą udział najlepsze polskie teamy, m.in. Voster ATS, HRE Mazowsze Serce Polski i Lubelskie Perła Polski. Ponadto wystartują grupy z Holandii, Belgii, Niemiec, Węgier, Estonii, Litwy, Austrii, Kanady i Szwecji. 

– Wyścig jest skrócony o jeden dzień, ale mamy cztery etapy. Na liście zgłoszeń mamy 26 ekip i 168 kolarzy. Na pewno na starcie pojawi się Kadra Polski. Startuje 11 polskich ekip – mówił Waldemar Krenc podczas konferencji prasowej poprzedzającej wyścig.

Miniwyścig Solidarności

Jak co roku w miastach, w których zagości Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, odbędzie się także Miniwyścig Solidarności. To cykl imprez rowerowych dla dzieci organizowany jako impreza towarzysząca wyścigowi. Jak przekonują organizatorzy, jej pomysł zrodził się ze społecznego zapotrzebowania na zawody organizowane właśnie dla dzieci. Po raz pierwszy rozegrany został 15 lat temu i wśród najmłodszych cieszy się wciąż rosnącym zainteresowaniem. „Stanowi doskonałą platformę do promowania zarówno pozytywnych zachowań wśród dzieci, jak i innych pożytecznych społecznie akcji. W swoich głównych założeniach propaguje sport, wskazując dzieciom przestrzeń w życiu codziennym na jego uprawianie, jak i bezpieczeństwo na drodze – w trakcie cyklu prowadzona jest akcja „Jeżdżę w kasku i odblasku”. Akcja ta, wykorzystując popularność i zasięg tych dwóch wydarzeń kolarskich, za swój główny cel ma podnoszenie świadomości dotyczącej bezpieczeństwa na drodze wśród jej najmłodszych uczestników” – przekonują organizatorzy. 
 



 

Polecane
Emerytury
Stażowe