loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prof. Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Roboty nadchodzą
Opublikowano dnia 26.09.2017 18:00
Wladimir Putin ostatnio stwierdził, że ci, którzy opanują „sztuczną inteligencję” (Artificial Intelligence – AI), staną się panami świata. O AI pisałem już w „Tygodniku Solidarność”. Jest to podstawowy poziom robotyzacji życia poprzez algorytmy. Algorytmy to równania matematyczne, które programują maszyny. Takie maszyny mogą być same programami komputerowymi wykonującymi wymagane od nich funkcje, czyli bots, albo mogą być klasycznymi robotami, na przykład spawaczkami na linii montażowej w fabryce samochodów. Ponieważ jednak nawet najprostszy robot wymaga oprogramowania, wszystkim rządzą algorytmy – podstawa AI.

Pixabay.com/CC0
Co programujemy? Dosłownie wszystko. Roboty są wszędzie. Pomagają ludziom, ale i zastępują ich. Twórcy robotów mają oczywiście nadzieję na nich zarobić. W tym sensie w większości wypadków roboty mają zastosowanie komercyjne. Ale nie oznacza to, że wszystkie roboty to fontanny pieniędzy. Są zaprogramowane, aby osiągnąć rzeczy tańszym kosztem, ale również, by wykonywać czynności, które ludzie albo są w stanie wykonać tylko przy wielkim nakładzie pracy, albo wcale. Sztuczna inteligencja jest nierówna innej sztucznej inteligencji. Zasady są generalnie takie same, ale programista, czyli twórca danej wersji, może mieć inne cele, inne metody, a nawet inne fantazje. Np. firma Apple tworzy program rozpoznawania twarzy (Faceid).

Można będzie szpiegować każdego, który trafi do bazy danych. Inne przedsiębiorstwo stworzyło oprogramowanie AI, które ponoć nie tylko rozpozna twarz, ale potrafi stwierdzić po jej wyrazie, czy jej właściciel jest homoseksualistą. Naturalnie środowiska LGBT od razu zaprotestowały. Nikt się natomiast nie obraził, gdy stworzono czipy AI z neuronów myszy, które to roboty potrafią wywąchać bomby! (DailyMail.com, 28 sierpnia). Zastępy twórców AI i jej rodzaje rosną geometrycznie. Google pomaga Chinom wyszkolić kadry do rozwijania AI. Znów za amerykańskie pieniądze wzbogacą się i wzmocnią czerwoni. CIA obecnie rozwija 137 projektów zajmujących się sztuczną inteligencją. Foreign Policy (7 września) uważa, że niebawem „AI będzie prowadzić” wywiad amerykański. Ciekawe, czy na algorytmach kupionych od Google z Chin? To nie żart. AI to przecież świetne narzędzie szpiegowskie. Faworyt Kremla Kaspersky Lab dostarczał Amerykanom oprogramowanie przez lata całe, zanim właśnie zostało to zdelegalizowane w USA. Tymczasem sam prezydent Donald Trump „gadał” na Twitterze z „człowiekiem”, który okazał się być rosyjskim botem. Nie zawsze wszystko idzie jednak świetnie. Urzędy państwowe USA zalała powódź milionów odpowiedzi na federalny kwestionariusz – które wysłały boty. Boty potrafią też podszywać się pod ludzi i pisać „recenzje” produktów, restauracji, kin bądź księgarni, co wykryto na przykład na popularnej witrynie poradniczej Yelp. Gotowe są roboty, które będą przeglądały nasz bagaż i odprawiały nasze samoloty. Już teraz drony kontrolowały ruch kołowy na jarmarku stanowym w okolicach Syracuse w stanie New York. Robot Rosie już patroluje zamiast policjanta nadbrzeże rzeki w Georgetown, dzielnicy Washington, DC.

Ostatnio zwalił się po schodach do fontanny, ale wyłowiono go i dalej szoruje po okolicy. W ciągu 10 lat w Anglii mają powstać roboty, które zastąpią nauczycieli. Nazwano je „inspirującymi”. Mark Sagar z Soul Machines LTD zaprogramował trójwymiarowego niemowlaka. Wyświetla się go z projektora i usprawnia jego rozwój. Dziecko ostatnio nauczyło się grać na pianinie. Nadzieja dla bezdzietnych rodziców? Nie tylko robotnicy, policjanci czy nauczyciele są zagrożeni. Nikt nie jest bezpieczny. Dawno temu komputer pobił arcymistrza szachowego Garrego Kasparowa. Ostatnio na koncercie Andrei Bocelliego orkiestrę prowadził robot. Powstał też i pierwszy album muzy
ki rockowej napisany przez AI. Już tworzy się cyfrowe gwiazdy Hollywood. Powstają roboty – niewolnice seksualne. Popyt jest wielki. Dom publiczny w Austrii zamówił automatyczne prostytutki. Ale większość z nich trafia do indywidualnych użytkowników. Sztuczne kochanki o aparycji słynnych gwiazd porno są najbardziej popularne. Ale popyt jest też na „zwykłe” modelki czy aktorki. W ofercie są też roboty rodzaju męskiego – dla wesołków i samotnych pań. Naturalnie zaczynają się tutaj pytania o moralność. W jednym z sondaży większość osób stwierdziła, że uprawianie seksu z robotami nie stanowi zdrady małżeńskiej czy partnerskiej. Entuzjastów jednak ostrzegamy, że hakerzy mogą przeprogramować taką sekslalkę na zabójczynię czy zabójcę. Człowiek figluje z robotem, a budzi się z terminatorem. A właściwie w tym układzie już nie budzi się wcale. Mówiąc o terminatorach, jedna z firm pracująca dla przemysłu zbrojeniowego wyprodukowała model robotaniszczyciela, czyli cyborga, któremu samorzutnie odnawia się zniszczona „skóra”. Życie naśladuje fikcję.

Prof. Marek Jan Chodakiewicz

Waszyngton, DC
www.iwp.edu


Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (39/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Jak sprzedać każdą rzecz
Pan Sitko był niezadowolony i to bardzo. A powodem było to, że jego żona, dozorczyni, oznajmiła, że wychodzi.
avatar
Marek
Budzisz

[Tylko u nas] Marek Budzisz: Dla kogo pracuje czas? Od tego zależy wynik rozmów Ukraina – Rosja
W dobie tabloidyzacji polityki, również w wymiarze międzynarodowym, szczyt tzw. formatu mińskiego nie dostarczył mediom odpowiedniej dozy emocji, aby móc na dłużej zająć miejsce w headlineach. Tym bardziej, a może właśnie z tego powodu, że nie było żadnych spektakularnych posunięć, kontrowersyjnych deklaracji, budzących zdziwienie opinii publicznej gestów. Wszystko przebiegło z grubsza w zgodzie z oczekiwaniami. Ukraiński prezydent Wołodymir Zełenski podkreślił i umocnił swój wizerunek bezpośredniego i prostolinijnego polityka, zarówno przyjeżdżając do pałacu prezydenckiego Renaultem (odmiennie niźli Putin, któremu ściągnięto z Moskwy samolotem transportowym limuzynę Aurus) jak i rozmawiając po konferencji prasowej późno w nocy z dziennikarzami na ulicy, a prezydent Putin ja zwykle się spóźnił, a jego sposób bycia trudno uznać za ujmujący.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nowa miara upadku PO
Czyżby w Platformie Obywatelskiej nie znali granic autokompromitacji?

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.