Rafał Woś: Trzeba odwojować „obywatelskość”

To oczywiście część szerszego planu, który można nazwać wojną o język. Toczy się ją przy pomocy powtarzanych do znudzenia zbitek, takich jak "obóz demokratyczny", "koalicja obywatelska", "Trybunał Julii Przyłębskiej" albo "sędziowie dublerzy". W tej wojnie chodzi o stworzenie wrażenia, że cały szereg dobrych i pozytywnych wartości życia publicznego jest domeną jednych i tylko jednych, a ci drudzy nie mają z nimi nic wspólnego, bo przecież z samej "natury rzeczy" nie mogą mieć.
Łapie się na to ogromna część nawet tych z pozoru postronnych i w swoim mniemaniu bezstronnych obserwatorów. I tak to ma się właśnie kręcić. Nieprzypadkowo już w Księdze Rodzaju prawo nazywania rzeczywistości jest jedną z pierwszych "supermocy" człowieka nadających mu podobieństwo z samym Panem Bogiem.
Tak, nazywanie to jest wielka siła! I dlatego tak ważne jest dostrzeganie zawłaszczenia pojęć, które wokół siebie mamy. Na przykład wspomnianej obywatelskości. Ostatnio na przykład marszałek Szymon Hołownia ogłosił, że uwalnia z zamrażarki sejmowej wszystkie schowane w niej "projekty obywatelskie". Jaki będzie los zgłoszonego przez Solidarność projektu ustawy o emeryturach stażowych? Bo przecież jest to projekt par excellence obywatelski. A sam Związek to wszak jedna z największych organizacji obywatelskich nad Wisłą.
Dla ludzi "S" ta obywatelskość jest czymś oczywistym, wręcz banalnym. Nie zmienia to jednak faktu, że w najbliższych latach czeka nas walka o odwojowanie tej kategorii z rąk tych, którzy się na niej uwłaszczyli. Nie będzie to zadanie łatwe, ale trzeba to zrobić. Upominać się o to powinniśmy spokojnie i merytorycznie, ale zdecydowanie. Bo Solidarność to jest organizacja obywatelska.
Tekst pochodzi z 48 (1818) numeru "Tygodnika Solidarność".

Komentarze
Kongres Pracy 2026. Obywatele Ukrainy na polskim rynku pracy

Kongres Pracy 2026. "Rynek pracy nie powinien być konkurencyjny od strony kosztów pracy"

Kongres Pracy 2026. Piotr Duda: W miejscu pracy "S" zawsze stawia człowieka na pierwszym miejscu

Kongres Pracy 2026. Michał Ossowski: Gospodarkę tworzą ludzie

