Marcin Brixen: Ucieczka i kierowca

Łukaszek i jego dziadek uciekali. Uciekali ze mszy, z kościoła. Uciekali krzakami koło linii energetycznej. - Właściwie, dlaczego uciekamy? - spytał Łukaszek. - Żeby nie robić problemów proboszczowi - wyjaśniał dziadek.
/ pixabay.com

Łukaszek i jego dziadek uciekali.
Uciekali ze mszy, z kościoła.
Uciekali krzakami koło linii energetycznej.
- Właściwie, dlaczego uciekamy? - spytał Łukaszek.
- Żeby nie robić problemów proboszczowi - wyjaśniał dziadek. - Widzisz przecież, że ORMO przyszło liczyć ile osób jest w kościele i czy nie łamiemy reżimu sanitarnego. Jakby co zadzwonią po Sanepid i...
- I Sanepid nie przyjedzie - wszedł mu w słowo Łukaszek. - Obstawiają imprezę w parku. Geje zorganizowali wyścigi na dochodzenie.
- Swoją drogą, dlaczego oni nazywają się ORMO? - zastanawiał się dziadek. - To kiedyś oznaczało Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej. Milicji teraz już nie ma...
- Teraz to jest Ochotniczy Rachmistrzowie Marksizmu Obywatelskiego.
- Ale czemu uparli się akurat przy tym skrócie?
- Wzięli medale i legitymacje po rodzicach. Tak taniej.
- Uwaga! Policjant!
Wpadli prosto na mundurowego stojącego przy motocyklu.
- Co wy tak po krzakach, co? - zmarszczył brwi policjant. - Nie uciekliście czasem ze mszy?
- Skądże - odparł błyskawicznie Łukaszek. - My jesteśmy cis-świerk-sosna osobami maciconegatywnymi i zarazem aktorami teatralnymi i ćwiczymy dewiacje do najnowszej roli.
- A, skoro tak... - odrzekł z szacunkiem policjant i spojrzał na jezdnię. Nadjeżdżał jakiś samochód. Szybko. Policjant sięgnął do motocykla po radar, wycelował w stronę auta a następnie sięgnął po lizak i zatrzymał pojazd. Kierowca uchylił okno a funkcjonariusz poprosił go, żeby wysiadł.
- No i nie ma pan pasów - rzekł z przyganą.
- Mam - odparł radośnie kierowca.
- Nie ma pan.
- Mam! Są tu, w samochodzie.
- Ale ich pan nie zapiął.
- Ale mam! - i kierowca radośnie zamrugał oczami.
Policjant przesunął ręką po twarzy.
- Dlaczego nie zapiął pan pasów?
- Tu jest akt prawny. Widzi pan? Nie trzeba zapinać pasów.
- Na terenie prywatnym - policjant postukał palcem w papier. - Czy ta droga jest prywatna? No chyba nie. Zatem dlaczego nie zapiął pan pasów?
- Buty wiązałem. Jak można wiązać buty w zapiętych pasach? Niech pan najpierw pomyśli zanim pan spyta. Ale dobrze, dobrze! - kierowca uniósł obie dłonie. - Podpiszę stosowne oświadczenie, że nawet na terenie prywatnym będę jeździć z zapiętymi pasami. Czy to pana zadowala?
- Jechał pan za szybko - policjant nie poddawał się. Ale kierowca sięgnął po telefon i pokazał mu coś.
- O, widzi pan? To Dumil-Karczok. On jeździ o wiele szybciej. Jak on zacznie jeździć przepisowo - to ja też.
- Przepraszam bardzo - wtrącił się Łukaszek. - Czy pan czasem nie kandyduje na prezydenta Rzeszowa?
- Tak, a skąd wiesz?


 

POLECANE
Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika? z ostatniej chwili
Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika?

Kancelaria Premiera przedstawiła koszty i trasy krajowych lotów szefa rządu Donalda Tuska.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Ponad 114 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, 6 zatrzymanych przemytników ludzi. Ponad 160 cudzoziemców opuściło Polskę – to bilans tygodnia Straży Granicznej i MSWiA.

Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy z ostatniej chwili
Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy

Podczas remontu kamienicy na Saskiej Kępie odkryto skrytkę z dokumentami Komendy Głównej Armii Krajowej z czasów okupacji – poinformował w piątek Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu z ostatniej chwili
Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu

Komisja ds. Petycji zajmie się petycją, która proponuje likwidację 800 plus, 13 i 14. emerytury w zamian za likwidację podatku PIT. "To byłby cios w emerytów" – zwraca uwagę Wirtualna Polska. Sprawdziliśmy także, jak wpłynęłoby to na rodzinę 2+2 zarabiającą tzw. średnią krajową.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Pierwszy obiekt na odcinku S19 Babica – Jawornik został oddany do użytku. Nowy wiadukt WD-20 nad przyszłą ekspresówką usprawnia lokalny ruch między Połomią a Glinikiem Charzewskim.

Polska poderwała myśliwce. Jest komunikat wojska z ostatniej chwili
Polska poderwała myśliwce. Jest komunikat wojska

W związku z atakiem Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, w polskiej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo – poinformowało w sobotę na X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Bykownia - „czwarty Katyń” tylko u nas
Bykownia - „czwarty Katyń”

Bykownia to miejsce, w którym historia zbrodni katyńskiej odsłania swoje kolejne, długo ukrywane warstwy. Na przedmieściach Kijowa spoczywają tysiące ofiar NKWD, w tym ponad 3,5 tys. Polaków z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Artykuł przypomina, jak powstawał polski cmentarz wojskowy, dlaczego budził sprzeciw Ukraińców i jak przez dekady próbowano zacierać ślady sowieckiej zbrodni.

Burza po finale „Jeden z dziesięciu”. Widzowie zniesmaczeni Wiadomości
Burza po finale „Jeden z dziesięciu”. Widzowie zniesmaczeni

Finał 152. edycji „Jeden z dziesięciu”, wyemitowany w czwartek 27 listopada, na długo zapadnie widzom w pamięć. Choć program prowadzony przez Tadeusza Sznuka od ponad dwóch dekad cieszy się ogromną sympatią widzów, tym razem wielu z nich poczuło wyraźny niesmak.

Pewne zwycięstwo Polek na mundialu Wiadomości
Pewne zwycięstwo Polek na mundialu

Polska pokonała w holenderskim 's-Hertogenbosch Chiny 36:20 (15:12) w swoim pierwszym meczu podczas mistrzostw świata piłkarek ręcznych, których współorganizatorami są Holandia i Niemcy. W innym spotkaniu grupy F rundy wstępnej broniąca tytułu Francja zagra wieczorem z Tunezją.

Tȟašúŋke Witkó: Intelektualny potworek z Białego Domu tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Intelektualny potworek z Białego Domu

Wiem, że moi Wspaniali Czytelnicy są ludźmi dyskretnymi, dlatego nie zawaham się zdradzić Państwu pewnego sekretu. Otóż, od wielu tygodni jestem w głębokim, merytorycznym sporze z mym pryncypałem redakcyjnym, niejakim Krysztopą Cezarym

REKLAMA

Marcin Brixen: Ucieczka i kierowca

Łukaszek i jego dziadek uciekali. Uciekali ze mszy, z kościoła. Uciekali krzakami koło linii energetycznej. - Właściwie, dlaczego uciekamy? - spytał Łukaszek. - Żeby nie robić problemów proboszczowi - wyjaśniał dziadek.
/ pixabay.com

Łukaszek i jego dziadek uciekali.
Uciekali ze mszy, z kościoła.
Uciekali krzakami koło linii energetycznej.
- Właściwie, dlaczego uciekamy? - spytał Łukaszek.
- Żeby nie robić problemów proboszczowi - wyjaśniał dziadek. - Widzisz przecież, że ORMO przyszło liczyć ile osób jest w kościele i czy nie łamiemy reżimu sanitarnego. Jakby co zadzwonią po Sanepid i...
- I Sanepid nie przyjedzie - wszedł mu w słowo Łukaszek. - Obstawiają imprezę w parku. Geje zorganizowali wyścigi na dochodzenie.
- Swoją drogą, dlaczego oni nazywają się ORMO? - zastanawiał się dziadek. - To kiedyś oznaczało Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej. Milicji teraz już nie ma...
- Teraz to jest Ochotniczy Rachmistrzowie Marksizmu Obywatelskiego.
- Ale czemu uparli się akurat przy tym skrócie?
- Wzięli medale i legitymacje po rodzicach. Tak taniej.
- Uwaga! Policjant!
Wpadli prosto na mundurowego stojącego przy motocyklu.
- Co wy tak po krzakach, co? - zmarszczył brwi policjant. - Nie uciekliście czasem ze mszy?
- Skądże - odparł błyskawicznie Łukaszek. - My jesteśmy cis-świerk-sosna osobami maciconegatywnymi i zarazem aktorami teatralnymi i ćwiczymy dewiacje do najnowszej roli.
- A, skoro tak... - odrzekł z szacunkiem policjant i spojrzał na jezdnię. Nadjeżdżał jakiś samochód. Szybko. Policjant sięgnął do motocykla po radar, wycelował w stronę auta a następnie sięgnął po lizak i zatrzymał pojazd. Kierowca uchylił okno a funkcjonariusz poprosił go, żeby wysiadł.
- No i nie ma pan pasów - rzekł z przyganą.
- Mam - odparł radośnie kierowca.
- Nie ma pan.
- Mam! Są tu, w samochodzie.
- Ale ich pan nie zapiął.
- Ale mam! - i kierowca radośnie zamrugał oczami.
Policjant przesunął ręką po twarzy.
- Dlaczego nie zapiął pan pasów?
- Tu jest akt prawny. Widzi pan? Nie trzeba zapinać pasów.
- Na terenie prywatnym - policjant postukał palcem w papier. - Czy ta droga jest prywatna? No chyba nie. Zatem dlaczego nie zapiął pan pasów?
- Buty wiązałem. Jak można wiązać buty w zapiętych pasach? Niech pan najpierw pomyśli zanim pan spyta. Ale dobrze, dobrze! - kierowca uniósł obie dłonie. - Podpiszę stosowne oświadczenie, że nawet na terenie prywatnym będę jeździć z zapiętymi pasami. Czy to pana zadowala?
- Jechał pan za szybko - policjant nie poddawał się. Ale kierowca sięgnął po telefon i pokazał mu coś.
- O, widzi pan? To Dumil-Karczok. On jeździ o wiele szybciej. Jak on zacznie jeździć przepisowo - to ja też.
- Przepraszam bardzo - wtrącił się Łukaszek. - Czy pan czasem nie kandyduje na prezydenta Rzeszowa?
- Tak, a skąd wiesz?



 

Polecane