Ambasador Niemiec: „SAFE wzmocni europejskie zdolności obronne”. A co z polskimi?

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger przyznał na swoim profilu na platformie X, że „SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych”. Wygląda na to, że Niemcy chcą to uczynić polskimi pieniędzmi.
Ambasador Niemiec Miguel Berger
Ambasador Niemiec Miguel Berger / Miguel Berger/X

Co musisz wiedzieć:

  • Wcale nie jest pewne, że środki z SAFE zostaną przeznaczone na wzmocnienie polskiej armii.
  • Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Niemcy będą chciały wzmocnić nimi planowaną europejską armię, trzonem której ma być Bundeswehra.
  • Program SAFE jest obarczony mechanizmem warunkowości.
  • Niemcy zrezygnowały z uczestniczenia we wspólnotowym długu w ramach SAFE.

 

„Śledziłem debatę #SAFE w Sejmie. Zaskakująca kontrowersja wokół programu o wartości €150 miliardów, z którego Polska otrzymuje lwią część €44 miliardów. SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, nie ma czasu do stracenia”

- napisał ambasador Niemiec w Polsce.

Z treści tego wpisu wynika wyraźnie, że chodzi o wzmocnienie „europejskich zdolności obronnych”, a nie polskich. Wprawdzie Polska jest w Unii Europejskiej i jej wzmocnienie stanowiłoby wzmocnienie wschodniej flanki, ale kontekst, w którym padły te słowa wskazuje, że wcale nie chodzi o wzmocnienie Polski.

 

Polityka Niemiec w UE

Niemcy zrezygnowały z SAFE, prowadząc zbrojenia na własną rękę. Po pierwsze, nie wiążą się w ten sposób mechanizmem warunkowości odnośnie do zbrojeń – mechanizmem mogącym sparaliżować te zbrojenia – po drugie zaś, widzą Bundeswehrę, co zresztą wielokrotnie artykułowali niemieccy politycy, jako trzon europejskiej armii. Już w 2022 roku niemieckie media rozpisywały się, że UE ma dysponować do 2025 roku nowymi siłami szybkiego reagowania liczącymi do 5 tys. żołnierzy, a Niemcy zaproponowały, że Bundeswehra może stanowić ich trzon. Nowe siły miałyby się składać ze znacznie zmodyfikowanych grup bojowych UE oraz innych sił zbrojnych państw członkowskich.

Jak dotychczas planów Niemiec nie udało się zrealizować, ale program SAFE jest idealnym do tego narzędziem. Warto uświadomić sobie przy tym, że w sytuacji stworzenia wspólnej europejskiej armii państwa członkowskie nie będą utrzymywały narodowych wojsk, gdyż żaden budżet nie będzie w stanie tego udźwignąć.

Słowa ambasadora Niemiec sprawiają, że scenariusz, który nakreśliłam wcześniej na portalu Tysol.pl staje się coraz bardziej realny.

 

Sejm przyjął program SAFE

Sejm przyjął projekt ustawy wdrażający program SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu. Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu. Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.

 

Program SAFE

Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu – ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro.

Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.

 


 

POLECANE
Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny z ostatniej chwili
Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: "Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny"

W wywiadzie dla FRANCE 24 wiceminister spraw zagranicznych Iranu Majid Takht-Ravanchi powiedział, że Teheran „poinformował już Europejczyków i wszystkich innych, że powinni uważać, aby nie angażować się w tę wojnę agresywną przeciwko Iranowi". Ostrzegł, że jeśli jakikolwiek kraj „dołączy do Ameryki i Izraela w agresji na Iran, będą one również uzasadnionym celem odwetu ze strony Iranu”.

Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie Wiadomości
Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie

Jakub Szymański poprawił rekord Polski w biegu na 60 m przez płotki podczas mityngu w Berlinie. Polak wygrał z czasem 7,37 sekundy, co jest najlepszym wynikiem na świecie w tym sezonie i drugim w historii Europy na tym dystansie.

Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną z ostatniej chwili
Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną

„Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną” - napisał na platformie X szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto.

Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację” Wiadomości
Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację”

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek portalowi Axios, że za „bezwarunkową kapitulację” Iranu uzna moment, w którym Teheran nie będzie już w stanie walczyć, bo nie będzie miał ani personelu ani uzbrojenia.

Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie z ostatniej chwili
Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie

Doniesienia o możliwym przekazywaniu przez Rosję stronie irańskiej danych o amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie to pierwszy sygnał, który może świadczyć o tym, że Moskwa próbuje zaangażować się w trwający tam od niemal tygodnia konflikt zbrojny - napisała w piątek agencja AP.

Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian

Nieco ponad osiem dekad temu, 22 lutego 1946 roku, George Frost Kennan – amerykański dyplomata, znawca meandrów „rosyjskiej duszy” i człek, który wylał teoretyczne fundamenty pod „zimną wojnę” – z palcówki w Moskwie wysłał do swoich pryncypałów dokument, dziś nazwany „długim telegramem”

Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała z ostatniej chwili
Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka krytycznie odniosła się do pomysłu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, aby na salach rozpraw widniały flagi UE.

Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu Wiadomości
Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu

Duński dokument kryminalny „Przyjaciel i morderca” szybko zdobył ogromną popularność na Netflixie. Produkcja pojawiła się na platformie 5 marca i niemal od razu trafiła na pierwsze miejsce w zestawieniu najczęściej oglądanych seriali.

Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE z ostatniej chwili
Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE

Komisja Europejska przedstawiła nową Strategię na rzecz równości genderowej na lata 2026–2030. Przewiduje w niej zaostrzenie walki ze wszystkimi przejawami sprzeciwu wobec lewicowej ideologii. Posłużyć do tego ma m.in. Akt o usługach cyfrowych (DSA).

Lewandowski wraca do gry? Nowe doniesienia z Barcelony Wiadomości
Lewandowski wraca do gry? Nowe doniesienia z Barcelony

Robert Lewandowski po niedawnym złamaniu kości oczodołu jest już gotowy, aby wystąpić w sobotnim spotkaniu 27. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy z Athletic Bilbao. Informację tę potwierdził trener Barcelony, Hansi Flick. „Robert wrócił i jest gotowy do gry” - zapewnił szkoleniowiec Blaugrany. Sobotni mecz Athletic Bilbao - Barcelona rozpocznie się o godzinie 21.00.

REKLAMA

Ambasador Niemiec: „SAFE wzmocni europejskie zdolności obronne”. A co z polskimi?

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger przyznał na swoim profilu na platformie X, że „SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych”. Wygląda na to, że Niemcy chcą to uczynić polskimi pieniędzmi.
Ambasador Niemiec Miguel Berger
Ambasador Niemiec Miguel Berger / Miguel Berger/X

Co musisz wiedzieć:

  • Wcale nie jest pewne, że środki z SAFE zostaną przeznaczone na wzmocnienie polskiej armii.
  • Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Niemcy będą chciały wzmocnić nimi planowaną europejską armię, trzonem której ma być Bundeswehra.
  • Program SAFE jest obarczony mechanizmem warunkowości.
  • Niemcy zrezygnowały z uczestniczenia we wspólnotowym długu w ramach SAFE.

 

„Śledziłem debatę #SAFE w Sejmie. Zaskakująca kontrowersja wokół programu o wartości €150 miliardów, z którego Polska otrzymuje lwią część €44 miliardów. SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, nie ma czasu do stracenia”

- napisał ambasador Niemiec w Polsce.

Z treści tego wpisu wynika wyraźnie, że chodzi o wzmocnienie „europejskich zdolności obronnych”, a nie polskich. Wprawdzie Polska jest w Unii Europejskiej i jej wzmocnienie stanowiłoby wzmocnienie wschodniej flanki, ale kontekst, w którym padły te słowa wskazuje, że wcale nie chodzi o wzmocnienie Polski.

 

Polityka Niemiec w UE

Niemcy zrezygnowały z SAFE, prowadząc zbrojenia na własną rękę. Po pierwsze, nie wiążą się w ten sposób mechanizmem warunkowości odnośnie do zbrojeń – mechanizmem mogącym sparaliżować te zbrojenia – po drugie zaś, widzą Bundeswehrę, co zresztą wielokrotnie artykułowali niemieccy politycy, jako trzon europejskiej armii. Już w 2022 roku niemieckie media rozpisywały się, że UE ma dysponować do 2025 roku nowymi siłami szybkiego reagowania liczącymi do 5 tys. żołnierzy, a Niemcy zaproponowały, że Bundeswehra może stanowić ich trzon. Nowe siły miałyby się składać ze znacznie zmodyfikowanych grup bojowych UE oraz innych sił zbrojnych państw członkowskich.

Jak dotychczas planów Niemiec nie udało się zrealizować, ale program SAFE jest idealnym do tego narzędziem. Warto uświadomić sobie przy tym, że w sytuacji stworzenia wspólnej europejskiej armii państwa członkowskie nie będą utrzymywały narodowych wojsk, gdyż żaden budżet nie będzie w stanie tego udźwignąć.

Słowa ambasadora Niemiec sprawiają, że scenariusz, który nakreśliłam wcześniej na portalu Tysol.pl staje się coraz bardziej realny.

 

Sejm przyjął program SAFE

Sejm przyjął projekt ustawy wdrażający program SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu. Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu. Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.

 

Program SAFE

Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu – ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro.

Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.

 



 

Polecane