Ekspert: Indywidualne kadencje członków KRS nie istnieją

Debata dotycząca reformy Krajowej Rady Sądownictwa z 2017 roku nieprzerwanie obraca się wokół twierdzenia, że doszło wówczas do „skrócenia kadencji” sędziowskich członków Rady. Teza ta opiera się jednak na założeniu, że przed nowelizacją istniały ustawowo określone, indywidualne czteroletnie kadencje każdego członka KRS wybranego spośród sędziów. Tymczasem dokładna analiza przepisów, historii praktyki KRS, stanowisk doktryny i rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do wniosku całkowicie odmiennego.
Krajowa Rada Sądownictwa
Krajowa Rada Sądownictwa / Logo

Co musisz wiedzieć:

  • Krytycy reformy Krajowej Rady Sądownictwa z 2017 roku podnoszą argument naruszenia konstytucyjnej zasady kadencyjności członków KRS
  • Tymczasem indywidualna kadencyjność członków KRS nie ma podstaw prawnych, a wynika jedynie ze stanowiska samej KRS

 

Indywidualna kadencja członka KRS nigdy nie została ustanowiona przez ustawodawcę; była konstrukcją pozaprawną, opartą wyłącznie na wewnętrznych uchwałach Rady oraz opinii zamówionej przez samą Radę. Idea indywidualnej kadencyjności nie wynikała z ustawy ani Konstytucji, a co więcej  jej podstawowa przesłanka interpretacyjna została wprost uznana za niezgodną z Konstytucją w wyroku TK K 5/17.

 

Opinia prof. Trzcińskiego

Źródłem koncepcji indywidualnych kadencji było stanowisko KRS z 12 lutego 2002 r., w którym Rada przyjęła, że czteroletnia kadencja członka zaczyna biec indywidualnie z dniem jego wyboru. Stanowisko to nie wynikało jednak z żadnego przepisu ustawowego. Powstało w ślad za opinią prof. Janusza Trzcińskiego z 30 stycznia 2002 r., w której przedstawiono dwa możliwe modele kadencyjności: grupowy i indywidualny. Trzciński wskazywał, że Konstytucja nie rozstrzyga wprost, który z nich dotyczy KRS, a w innych organach jak Trybunał Konstytucyjny obowiązuje kadencja indywidualna. Kluczowe jest jednak to, że opinia ta nie miała charakteru prawotwórczego, a Krajowa Rada Sądownictwa nie posiada kompetencji do ustalania własnych kadencji. Kadencja jest instytucją prawa publicznego, a więc może być ustanowiona wyłącznie przepisem ustawy lub Konstytucji, nigdy uchwałą organu ani opinią ekspercką. Stanowisko KRS z 2002 roku nie było zatem aktem normatywnym, lecz elementem praktyki interpretacyjnej, która nie powinna była wiązać ustawodawcy ani tworzyć „kadencji” w znaczeniu konstytucyjnym.

Podstawowym błędem, który utrwalił się w praktyce KRS aż do 2017 roku, było utożsamienie okresu pełnienia funkcji przedstawiciela w zgromadzeniu sędziów (wynoszącego cztery lata) z „kadencją” członka KRS. Art. 11 ust. 3 ustawy o KRS z 2011 r. regulował jedynie okres powoływania przedstawicieli środowiska sędziowskiego do gremiów wyborczych, które następnie wybierały członków KRS. Przepis ten dotyczył więc kadencji przedstawicieli w zgromadzeniach, a nie kadencji członków samej Rady. Tymczasem KRS, opierając się na swojej praktyce z 2002 roku, uznała, że z art. 11 ust. 3 wynika indywidualny, czteroletni okres zasiadania w Radzie. To właśnie ta interpretacja nie sam przepis została uznana przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie K 5/17 za sprzeczną z Konstytucją.

 

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał jednoznacznie wskazał, że art. 187 ust. 3 Konstytucji ustanawia kadencję „wybranych członków Rady”, a więc kadencję zbiorową, dotyczącą całej puli członków wybranych danego dnia, a nie oddzielną, indywidualną kadencję każdej osoby. TK dokonał tu wykładni systemowej, zestawiając art. 187 ust. 3 z innymi przepisami Konstytucji regulującymi kadencyjność organów państwa. Kluczowym punktem odniesienia był art. 194 ust. 1 Konstytucji, który stanowi expressis verbis, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani indywidualnie na dziewięcioletnią kadencję. Tam, gdzie ustrojodawca chciał wprowadzić kadencję indywidualną, uczynił to wprost, formułując przepis w sposób niebudzący wątpliwości. Brak analogicznej konstrukcji w odniesieniu do KRS oznacza, że taki model nie obowiązuje. Gdyby Konstytucja miała na myśli kadencję indywidualną członków KRS, zawierałaby sformułowanie analogiczne do art. 194 ust. 1. Tymczasem art. 187 ust. 3 mówi o kadencji zbiorczej, dotyczącej „wybranych członków”, co odpowiada standardowi kadencyjności organów kolegialnych, takich jak Sejm, Senat, KRRiT czy Rada Polityki Pieniężnej.

W tym kontekście szczególnie istotnym, współczesnym argumentem potwierdzającym, że Konstytucja wymaga jednej wspólnej kadencji, jest aktualny projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawiony przez Ministra Sprawiedliwości. Projekt ten wprost przewiduje jedną, wspólną kadencję członków Rady, a nie odrębne kadencje indywidualne. Ustawodawca  w pełni świadomy dorobku orzeczniczego TK  nie sięgnął po model indywidualny. Przeciwnie, potraktował kadencję jako instytucję związaną z organem jako całością, zgodnie z art. 187 ust. 3 Konstytucji. Ten kierunek legislacyjny stanowi potwierdzenie, że prawidłowa wykładnia prowadzi wyłącznie do wniosku o jednej kadencji wspólnej. Gdyby Konstytucja rzeczywiście chroniła indywidualne kadencje członków KRS, współczesny projekt ustawy musiałby to odzwierciedlać. Nie odzwierciedla  ponieważ nie ma takiej konstytucyjnej podstawy.

Trybunał w wyroku K 5/17 uznał, że interpretacja art. 11 ust. 3 ustawy o KRS prowadząca do koncepcji indywidualnych kadencji jest sprzeczna z Konstytucją. Oznacza to, że konstrukcja indywidualnych „kadencji” była praktyką naruszającą art. 187 ust. 3 już na długo przed 2017 r. W świetle tego rozstrzygnięcia oczywiste jest, że reforma z 2017 roku nie mogła „skrócić” indywidualnych kadencji, ponieważ takie kadencje nigdy nie istniały w systemie prawa. Ustawodawca wygasił zatem nie kadencje chronione Konstytucją, ale praktykę, która od samego początku była sprzeczna z podstawową regulacją ustrojową dotyczącą KRS. Wprowadzenie jednolitej, wspólnej kadencji dla piętnastu członków wybranych przez Sejm było powrotem do zgodności z art. 187 ust. 3 Konstytucji i jedynym modelem ustrojowo wykonalnym. Model indywidualny prowadził bowiem do faktycznego paraliżu ustrojowego: według samych stanowisk KRS część sędziów kończyłaby swoje „kadencje” dopiero w 2020 roku, co oznaczałoby, że ustawodawca nie mógłby dokonać żadnej zmiany ustrojowej aż do upływu tych indywidualnych terminów. Byłoby to sprzeczne z zasadą racjonalnego ustawodawcy i zasadą wykonalności prawa.

 

Reforma KRS z 2017 roku nie naruszyła konstytucyjnej zasady kadencyjności

W konsekwencji reforma z 2017 roku nie naruszyła konstytucyjnej zasady kadencyjności, ponieważ nie istnieje konstytucyjna zasada indywidualnej kadencji członków KRS. Ustawodawca nie skrócił kadencji, lecz przywrócił stan zgodny z Konstytucją, eliminując konstrukcję, która nigdy nie miała oparcia w prawie. Wspólna kadencja przywróciła spójność ustrojową i zgodność z art. 187 ust. 3, a wyrok TK K 5/17 potwierdził, że indywidualizacja kadencji była efektem błędnej interpretacji art. 11 ust. 3 ustawy o KRS, nie zaś obowiązującym stanem prawnym. Aktualny projekt ustawy Ministra Sprawiedliwości tylko dopełnia tego obrazu, potwierdzając, że wspólna kadencja jest jedynym modelem zgodnym z Konstytucją.

Dlatego twierdzenie, że w 2017 roku „skrócono kadencję” członków KRS, nie znajduje żadnego oparcia w Konstytucji, ustawie czy orzecznictwie. Można skrócić tylko to, co istnieje jako instytucja prawa publicznego. Indywidualna kadencja członka KRS nigdy taką instytucją nie była. Ustawodawca nie mógł więc jej skrócić mógł jedynie usunąć błędną, niekonstytucyjną praktykę i przywrócić właściwy model kadencyjności zgodny z Konstytucją, co potwierdza zarówno wyrok TK K 5/17, jak i współczesne projekty legislacyjne.

[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza w praktyce" i FAQ, a także śródtytuły od Redakcji]

 

Co to oznacza w praktyce?

  • Reforma KRS z 2017 r. nie przerwała żadnych chronionych kadencji, ponieważ takie kadencje w świetle Konstytucji nigdy nie istniały.
  • Oznacza to, że ustawodawca nie naruszył stabilności organu — przeciwnie, usunął niekonstytucyjną praktykę, która powstała na podstawie wewnętrznych uchwał KRS.
  • Model kadencji zbiorowej stosuje się w większości organów kolegialnych w Polsce (Sejm, Senat, KRRiT, RPP).
  • Interpretacja TK w sprawie K 5/17 potwierdza, że wykładnia KRS stosowana przez lata była błędna.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy reforma KRS z 2017 r. skróciła kadencje członków Rady? Nie. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że indywidualne kadencje nigdy nie istniały w systemie prawa.

Co mówi Konstytucja o kadencyjności KRS? Art. 187 ust. 3 przewiduje jedną wspólną kadencję „wybranych członków”, a nie kadencje indywidualne.

Skąd wzięła się koncepcja indywidualnych kadencji? Z uchwał KRS i opinii prof. Trzcińskiego — nie z przepisów prawa.

Co orzekł TK w sprawie K 5/17? TK uznał, że interpretacja art. 11 ust. 3 ustawy o KRS, prowadząca do indywidualnych kadencji, była niezgodna z Konstytucją.

Dlaczego kadencja wspólna jest konieczna? Zapewnia stabilność organu, zgodność z konstytucją i wykonalność prawa — podobnie jak kadencje Sejmu czy Senatu.


 

POLECANE
Pilny komunikat dla mieszkańców Krakowa z ostatniej chwili
Pilny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Z powodu bardzo wysokiego poziomu zanieczyszczenia powietrza w Krakowie wprowadzono awaryjne rozwiązanie dla mieszkańców. We wtorek 20 stycznia można korzystać z komunikacji miejskiej bez biletu. Decyzja zapadła po nocnych pomiarach jakości powietrza, które znacznie przekroczyły dopuszczalne normy.

Indie: Sikorski doprowadził gospodarzy do furii. Polska oskarżona o „wspieranie terroryzmu” z ostatniej chwili
Indie: Sikorski doprowadził gospodarzy do furii. Polska oskarżona o „wspieranie terroryzmu”

Wizyta szefa polskiego MSZ w Indiach zakończyła się ostrą wymianą zdań i publicznymi, wyjątkowo mocnymi komunikatami ze strony gospodarzy. Indyjskie media wprost cytują ministra spraw zagranicznych Indii, który mówił o „zerowej tolerancji dla terroryzmu” i ostrzegał Polskę przed „wspieraniem infrastruktury terrorystycznej” w regionie. 

Trump grozi Macronowi nałożeniem 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany z ostatniej chwili
Trump grozi Macronowi nałożeniem 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że nie sądzi, by europejscy przywódcy stawili zbyt duży opór jego staraniom o przejęcie Grenlandii. Zagroził też prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi wprowadzeniem 200-proc. ceł na francuskie wina i szampany, jeśli ten nie przystąpi do jego Rady Pokoju.

Wybory przewodniczącego Polski 2050. Jest decyzja Rady Krajowej z ostatniej chwili
Wybory przewodniczącego Polski 2050. Jest decyzja Rady Krajowej

Z komunikatu prasowego wydanego przez biuro prasowe Polski 2050 wynika, że II tura wyborów na szefa partii odbędzie się do 31 stycznia.

Zbigniew Ziobro: Żurek przez przypadek powiedział trochę prawdy z ostatniej chwili
Zbigniew Ziobro: Żurek przez przypadek powiedział trochę prawdy

Na skutek kontrowersyjnego postanowienia sądu w Giżycku w przestrzeni publicznej znów wybuchł spór o status tzw. neosędziów. Obszerny wpis na ten temat opublikował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek; doczekał się on ostrej reakcji byłego szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który zarzucił Żurkowi hipokryzję i współodpowiedzialność za chaos w sądach.

Prezydent Nawrocki już w Davos. Wystąpienie o Trójmorzu i sesja z Donaldem Trumpem na agendzie z ostatniej chwili
Prezydent Nawrocki już w Davos. Wystąpienie o Trójmorzu i sesja z Donaldem Trumpem na agendzie

W poniedziałek wieczorem prezydent Karol Nawrocki przybył do Szwajcarii, gdzie od wtorku będzie uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Program wizyty obejmuje m.in. sesję z prezydentem USA Donaldem Trumpem, spotkanie z prezesem Banku Światowego, a także wystąpienie poświęcone Inicjatywie Trójmorza.

Trump doprowadza europejskich biurokratów do furii tylko u nas
Trump doprowadza europejskich biurokratów do furii

Już za chwilę będzie czwarta rocznica ataku Rosji na Ukrainę, a Europa jest bezradna wobec wojny na własnym kontynencie. Cała nadzieja wciąż w Trumpie, mimo że jest jaki jest.

Awaria ciepłownicza. Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa z ostatniej chwili
Awaria ciepłownicza. Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Mieszkańcy części Krakowa muszą liczyć się z nocną przerwą w ogrzewaniu. Jak poinformowało MPEC Kraków, doszło do awarii sieci ciepłowniczej w rejonie Podgórza. W części budynków ciepło już wróciło, jednak w pozostałych lokalizacjach naprawa potrwa do późnych godzin nocnych.

Tusk odgraża się ws. zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. „Nikomu nie damy się rozegrać” z ostatniej chwili
Tusk odgraża się ws. zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. „Nikomu nie damy się rozegrać”

Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm; rząd będzie kierować się wyłącznie interesem państwa polskiego i nikomu nie damy się rozegrać - oświadczył w poniedziałek premier Donald Tusk we wpisie na platformie X.

Jest decyzja Karola Nawrockiego ws. budżetu z ostatniej chwili
Jest decyzja Karola Nawrockiego ws. budżetu

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. – poinformowała w poniedziałek na X kancelaria prezydenta. Jednocześnie prezydent zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

REKLAMA

Ekspert: Indywidualne kadencje członków KRS nie istnieją

Debata dotycząca reformy Krajowej Rady Sądownictwa z 2017 roku nieprzerwanie obraca się wokół twierdzenia, że doszło wówczas do „skrócenia kadencji” sędziowskich członków Rady. Teza ta opiera się jednak na założeniu, że przed nowelizacją istniały ustawowo określone, indywidualne czteroletnie kadencje każdego członka KRS wybranego spośród sędziów. Tymczasem dokładna analiza przepisów, historii praktyki KRS, stanowisk doktryny i rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do wniosku całkowicie odmiennego.
Krajowa Rada Sądownictwa
Krajowa Rada Sądownictwa / Logo

Co musisz wiedzieć:

  • Krytycy reformy Krajowej Rady Sądownictwa z 2017 roku podnoszą argument naruszenia konstytucyjnej zasady kadencyjności członków KRS
  • Tymczasem indywidualna kadencyjność członków KRS nie ma podstaw prawnych, a wynika jedynie ze stanowiska samej KRS

 

Indywidualna kadencja członka KRS nigdy nie została ustanowiona przez ustawodawcę; była konstrukcją pozaprawną, opartą wyłącznie na wewnętrznych uchwałach Rady oraz opinii zamówionej przez samą Radę. Idea indywidualnej kadencyjności nie wynikała z ustawy ani Konstytucji, a co więcej  jej podstawowa przesłanka interpretacyjna została wprost uznana za niezgodną z Konstytucją w wyroku TK K 5/17.

 

Opinia prof. Trzcińskiego

Źródłem koncepcji indywidualnych kadencji było stanowisko KRS z 12 lutego 2002 r., w którym Rada przyjęła, że czteroletnia kadencja członka zaczyna biec indywidualnie z dniem jego wyboru. Stanowisko to nie wynikało jednak z żadnego przepisu ustawowego. Powstało w ślad za opinią prof. Janusza Trzcińskiego z 30 stycznia 2002 r., w której przedstawiono dwa możliwe modele kadencyjności: grupowy i indywidualny. Trzciński wskazywał, że Konstytucja nie rozstrzyga wprost, który z nich dotyczy KRS, a w innych organach jak Trybunał Konstytucyjny obowiązuje kadencja indywidualna. Kluczowe jest jednak to, że opinia ta nie miała charakteru prawotwórczego, a Krajowa Rada Sądownictwa nie posiada kompetencji do ustalania własnych kadencji. Kadencja jest instytucją prawa publicznego, a więc może być ustanowiona wyłącznie przepisem ustawy lub Konstytucji, nigdy uchwałą organu ani opinią ekspercką. Stanowisko KRS z 2002 roku nie było zatem aktem normatywnym, lecz elementem praktyki interpretacyjnej, która nie powinna była wiązać ustawodawcy ani tworzyć „kadencji” w znaczeniu konstytucyjnym.

Podstawowym błędem, który utrwalił się w praktyce KRS aż do 2017 roku, było utożsamienie okresu pełnienia funkcji przedstawiciela w zgromadzeniu sędziów (wynoszącego cztery lata) z „kadencją” członka KRS. Art. 11 ust. 3 ustawy o KRS z 2011 r. regulował jedynie okres powoływania przedstawicieli środowiska sędziowskiego do gremiów wyborczych, które następnie wybierały członków KRS. Przepis ten dotyczył więc kadencji przedstawicieli w zgromadzeniach, a nie kadencji członków samej Rady. Tymczasem KRS, opierając się na swojej praktyce z 2002 roku, uznała, że z art. 11 ust. 3 wynika indywidualny, czteroletni okres zasiadania w Radzie. To właśnie ta interpretacja nie sam przepis została uznana przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie K 5/17 za sprzeczną z Konstytucją.

 

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał jednoznacznie wskazał, że art. 187 ust. 3 Konstytucji ustanawia kadencję „wybranych członków Rady”, a więc kadencję zbiorową, dotyczącą całej puli członków wybranych danego dnia, a nie oddzielną, indywidualną kadencję każdej osoby. TK dokonał tu wykładni systemowej, zestawiając art. 187 ust. 3 z innymi przepisami Konstytucji regulującymi kadencyjność organów państwa. Kluczowym punktem odniesienia był art. 194 ust. 1 Konstytucji, który stanowi expressis verbis, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani indywidualnie na dziewięcioletnią kadencję. Tam, gdzie ustrojodawca chciał wprowadzić kadencję indywidualną, uczynił to wprost, formułując przepis w sposób niebudzący wątpliwości. Brak analogicznej konstrukcji w odniesieniu do KRS oznacza, że taki model nie obowiązuje. Gdyby Konstytucja miała na myśli kadencję indywidualną członków KRS, zawierałaby sformułowanie analogiczne do art. 194 ust. 1. Tymczasem art. 187 ust. 3 mówi o kadencji zbiorczej, dotyczącej „wybranych członków”, co odpowiada standardowi kadencyjności organów kolegialnych, takich jak Sejm, Senat, KRRiT czy Rada Polityki Pieniężnej.

W tym kontekście szczególnie istotnym, współczesnym argumentem potwierdzającym, że Konstytucja wymaga jednej wspólnej kadencji, jest aktualny projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawiony przez Ministra Sprawiedliwości. Projekt ten wprost przewiduje jedną, wspólną kadencję członków Rady, a nie odrębne kadencje indywidualne. Ustawodawca  w pełni świadomy dorobku orzeczniczego TK  nie sięgnął po model indywidualny. Przeciwnie, potraktował kadencję jako instytucję związaną z organem jako całością, zgodnie z art. 187 ust. 3 Konstytucji. Ten kierunek legislacyjny stanowi potwierdzenie, że prawidłowa wykładnia prowadzi wyłącznie do wniosku o jednej kadencji wspólnej. Gdyby Konstytucja rzeczywiście chroniła indywidualne kadencje członków KRS, współczesny projekt ustawy musiałby to odzwierciedlać. Nie odzwierciedla  ponieważ nie ma takiej konstytucyjnej podstawy.

Trybunał w wyroku K 5/17 uznał, że interpretacja art. 11 ust. 3 ustawy o KRS prowadząca do koncepcji indywidualnych kadencji jest sprzeczna z Konstytucją. Oznacza to, że konstrukcja indywidualnych „kadencji” była praktyką naruszającą art. 187 ust. 3 już na długo przed 2017 r. W świetle tego rozstrzygnięcia oczywiste jest, że reforma z 2017 roku nie mogła „skrócić” indywidualnych kadencji, ponieważ takie kadencje nigdy nie istniały w systemie prawa. Ustawodawca wygasił zatem nie kadencje chronione Konstytucją, ale praktykę, która od samego początku była sprzeczna z podstawową regulacją ustrojową dotyczącą KRS. Wprowadzenie jednolitej, wspólnej kadencji dla piętnastu członków wybranych przez Sejm było powrotem do zgodności z art. 187 ust. 3 Konstytucji i jedynym modelem ustrojowo wykonalnym. Model indywidualny prowadził bowiem do faktycznego paraliżu ustrojowego: według samych stanowisk KRS część sędziów kończyłaby swoje „kadencje” dopiero w 2020 roku, co oznaczałoby, że ustawodawca nie mógłby dokonać żadnej zmiany ustrojowej aż do upływu tych indywidualnych terminów. Byłoby to sprzeczne z zasadą racjonalnego ustawodawcy i zasadą wykonalności prawa.

 

Reforma KRS z 2017 roku nie naruszyła konstytucyjnej zasady kadencyjności

W konsekwencji reforma z 2017 roku nie naruszyła konstytucyjnej zasady kadencyjności, ponieważ nie istnieje konstytucyjna zasada indywidualnej kadencji członków KRS. Ustawodawca nie skrócił kadencji, lecz przywrócił stan zgodny z Konstytucją, eliminując konstrukcję, która nigdy nie miała oparcia w prawie. Wspólna kadencja przywróciła spójność ustrojową i zgodność z art. 187 ust. 3, a wyrok TK K 5/17 potwierdził, że indywidualizacja kadencji była efektem błędnej interpretacji art. 11 ust. 3 ustawy o KRS, nie zaś obowiązującym stanem prawnym. Aktualny projekt ustawy Ministra Sprawiedliwości tylko dopełnia tego obrazu, potwierdzając, że wspólna kadencja jest jedynym modelem zgodnym z Konstytucją.

Dlatego twierdzenie, że w 2017 roku „skrócono kadencję” członków KRS, nie znajduje żadnego oparcia w Konstytucji, ustawie czy orzecznictwie. Można skrócić tylko to, co istnieje jako instytucja prawa publicznego. Indywidualna kadencja członka KRS nigdy taką instytucją nie była. Ustawodawca nie mógł więc jej skrócić mógł jedynie usunąć błędną, niekonstytucyjną praktykę i przywrócić właściwy model kadencyjności zgodny z Konstytucją, co potwierdza zarówno wyrok TK K 5/17, jak i współczesne projekty legislacyjne.

[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co to oznacza w praktyce" i FAQ, a także śródtytuły od Redakcji]

 

Co to oznacza w praktyce?

  • Reforma KRS z 2017 r. nie przerwała żadnych chronionych kadencji, ponieważ takie kadencje w świetle Konstytucji nigdy nie istniały.
  • Oznacza to, że ustawodawca nie naruszył stabilności organu — przeciwnie, usunął niekonstytucyjną praktykę, która powstała na podstawie wewnętrznych uchwał KRS.
  • Model kadencji zbiorowej stosuje się w większości organów kolegialnych w Polsce (Sejm, Senat, KRRiT, RPP).
  • Interpretacja TK w sprawie K 5/17 potwierdza, że wykładnia KRS stosowana przez lata była błędna.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy reforma KRS z 2017 r. skróciła kadencje członków Rady? Nie. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że indywidualne kadencje nigdy nie istniały w systemie prawa.

Co mówi Konstytucja o kadencyjności KRS? Art. 187 ust. 3 przewiduje jedną wspólną kadencję „wybranych członków”, a nie kadencje indywidualne.

Skąd wzięła się koncepcja indywidualnych kadencji? Z uchwał KRS i opinii prof. Trzcińskiego — nie z przepisów prawa.

Co orzekł TK w sprawie K 5/17? TK uznał, że interpretacja art. 11 ust. 3 ustawy o KRS, prowadząca do indywidualnych kadencji, była niezgodna z Konstytucją.

Dlaczego kadencja wspólna jest konieczna? Zapewnia stabilność organu, zgodność z konstytucją i wykonalność prawa — podobnie jak kadencje Sejmu czy Senatu.



 

Polecane