Szukaj
Konto

Rozmowa Putina z wysłannikiem Trumpa. Padła deklaracja

26.04.2025 16:15
Steve Witkoff i Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/KRISTINA KORMILITSYNA / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Komentarzy: 0
W piątek na Kremlu doszło do ważnego spotkania - Władimir Putin przyjął Steve'a Witkoffa, specjalnego wysłannika Donalda Trumpa. Jak poinformowała agencja TASS, rosyjski prezydent potwierdził podczas rozmowy gotowość do negocjacji z Ukrainą bez żadnych warunków wstępnych.

Putin gotów do negocjacji?

Szczegóły rozmowy ujawnił rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow:

"Na spotkaniu z Witkoffem Putin potwierdził gotowość Federacji Rosyjskiej do negocjacji z Kijowem bez żadnych warunków wstępnych - powiedział Dmitrij Pieskow"

- podaje TASS.

Negocjacje trwały około trzech godzin i dotyczyły nie tylko wojny w Ukrainie. Jak przekazał doradca Putina, Jurij Uszakow:

"Ta rozmowa pozwoliła Rosji i Stanom Zjednoczonym jeszcze bardziej zbliżyć swoje stanowiska, nie tylko w sprawie Ukrainy, ale także w wielu innych kwestiach międzynarodowych"

- cytuje Reuters.

Steve Witkoff nie po raz pierwszy rozmawiał z rosyjskim przywódcą. Była to już jego czwarta wizyta w Rosji w kontekście rozmów o sytuacji międzynarodowej. Poprzednie spotkanie odbyło się 11 kwietnia i trwało cztery godziny.

Trump reaguje na deklarację Putina

W tle tych wydarzeń głos zabrał także Donald Trump. Były prezydent USA odniósł się do ostatniego ataku rakietowego Rosji na Ukrainę, nie kryjąc swojego rozczarowania. Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał:

"Nie było powodu, aby w ciągu ostatnich kilku dni Putin ostrzeliwał cywilne obszary, miasta i miasteczka. Zaczynam się zastanawiać, czy naprawdę chce zakończyć tę wojnę, czy tylko zwodzi mnie, i trzeba będzie potraktować go inaczej".

Wojna na Ukrainie

24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Atak rozpoczął się nocą, kiedy ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy najechało naszego wschodniego sąsiada. Przeprowadzono ataki rakietowe praktycznie w całym kraju, również w Iwano-Frankowsku i Łucku. Są to miejscowości położone ok. 100 km od naszej granicy, co dodatkowo wzbudzało ogrom niepokoju. Rosjanie od pierwszych dni wojny dopuszczali się okrutnych czynów i szli na całość. W planach mieli błyskawiczne zajęcie Kijowa, sprawy potoczyły się jednak inaczej. Rosjanie nie spodziewali się tak zdecydowanego odwetu i problemów w realizacji swojego planu. Od samego początku nazywali inwazję na Ukrainę "specjalną operacją wojskową".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.04.2025 16:15
Źródło: wp.pl / DoRzeczy