Kryzys w jednym ze szpitali. Oddział zawiesza pracę

Fala odejść wśród lekarzy
Powodem zawieszenia działalności jest fala odejść wśród personelu lekarskiego. W ostatnich tygodniach z pracy zrezygnowało aż czterech lekarzy, w tym kierownik oddziału, którego umowa wygasła z końcem lutego.
„Kierownik oddziału miał umowę do końca lutego i jej nie przedłużył, a trzej inni lekarze złożyli wypowiedzenia i pracowali do kwietnia”
- poinformowała p.o. dyrektor szpitala Małgorzata Kormosz.
W piątek ostatni pacjent opuścił oddział. Pozostałych chorych wypisano do domów lub przetransportowano do placówek w Lesku i Sanoku.
„Troje pacjentów zostało przekazanych do sąsiednich szpitali w Lesku i Sanoku, pozostali w stanie dobrym wrócili do swoich domów”
- dodała Kormosz.
To już drugi raz w tym roku, kiedy wewnętrzny oddział szpitala w Ustrzykach Dolnych musi wstrzymać pracę. Poprzednia przerwa miała miejsce w lutym, również z powodu braku personelu.
- Komunikat dla mieszkańców Katowic
- Telewizja Republika kontra TVN24. Są wyniki oglądalności
- Agresja na S7 i szokujący gest policjantki. Sieć obiegło nagranie
- Policja publikuje wizerunek podejrzanego o spalenie polskich flag na Westerplatte
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie
- Komunikat dla mieszkańców Katowic
- Katastrofa unijnej elektromobilności
- Zaskakujące informacje ws. sprzedaży TVN przez Warner Bros. Discovery. Do gry wchodzi potężny inwestor
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
Czas na reorganizację
Tym razem władze placówki planują wykorzystać czas na reorganizację. W trakcie trzytygodniowego zawieszenia prowadzone będą drobne prace remontowe: malowanie ścian oraz naprawy w łazienkach. Jednocześnie trwa intensywne poszukiwanie nowych lekarzy.
„Trwają rozmowy z trzema osobami, ale jeżeli są lekarze z dużych ośrodków, którzy chcą "rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady", to zapraszamy. Mamy niewielki, odpowiednio wyposażony oddział z łóżkami dla 25 pacjentów i zespół doświadczonych pielęgniarek. Proponujemy również mieszkania służbowe”
- zachęca Małgorzata Kormosz.
Szpital liczy, że w najbliższych tygodniach uda się skompletować nowy zespół i wznowić działalność oddziału zgodnie z planem.