Szukaj
Konto

Niezależna: „Co łączy obecnego szefa SKW z rosyjskim rektorem-putinistą?"

04.11.2024 14:35
czapki rosyjskiej armii
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
W ubiegłą środę Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego generał Jarosław Stróżyk przedstawił raport komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich, który wywołał w mediach burzę. Efektem działań komisji ma być zawiadomienie do prokuratury ws. działań Antoniego Macierewicza.

Tezy przedstawione przez szefa SKW wzbudziły poruszenie wśród polityków. Posłowie PiS zauważali, że raport gen. Stróżyka zawiera pełno błędów i nieścisłości.

Niezależna: "Co łączy obecnego szefa SKW z rosyjskim rektorem-putinistą?

Portal niezależna.pl pochyla się zaś nad osobą gen. Stróżyka, analizując przebieg jego partyjnej, politycznej, ale również naukowej kariery, która splata się z działalnością niejakiego prof. płk. Mirosława Minkiny, a na jednym z jej etapów spotykamy również prof. dr hab. Władimira Juriewicza Stromowowa (rektora Państwowego Uniwersytetu im. G. Dzierżawina w Tambowie, znanego z imperialnych poglądów i związków z rosyjskim sektorem bezpieczeństwa), a to wszystko na scenie, jaką jest Uniwersytet w Siedlcach.

Kontrowersyjne związki

Portal zwraca uwagę, że relacje wspomnianej uczelni z Federacją Rosyjską (także z Republiką Białorusi), z ambasadą FR w Polsce, z uczelniami rosyjskimi i konkretnymi naukowcami z Rosji, oraz osobami funkcjonującymi wokół uczelni i jej projektów związanych z bezpieczeństwem powinny się stać przedmiotem m.in. kontrwywiadowczego dochodzenia. Same zaś więzi Stróżyka z uczelnią, jak i z pułkownikiem Minkiną (rektorem) mają sprawiać, że nie powinien on dłużej kierować ani Rządową Komisją, ani SKW.

Stróżyk obejmuje stanowisko i przystępuje do działania

Na portalu czytamy, że kiedy w grudniu 2023 r. gen. bryg. rez. Jarosław Stróżyk został szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, zainteresował się tym, jak bardzo uwaga polskich służb specjalnych skupiała się w minionych latach na Uniwersytecie w Siedlcach, gdzie on sam pod kierunkiem prof. płk. Mirosława Minkiny z WSI pisał doktorat.

Jak zauważają autorzy, już temat samej uczelni i jej różnych filii można pisać bez końca:

"uczelnia ta jest bowiem od wielu lat, w kolejnych swoich mutacjach organizacyjnych i nazwach (…) wyjątkowym wręcz skupiskiem postkomunistów wywodzących się głownie z Ludowego Wojska Polskiego (…) i społeczności komunistycznych służb specjalnych (…) o nierzadko groźnych dla naszego bezpieczeństwa poglądach i kontaktach".

- czytamy.

Biogramy głównych bohaterów

Autorzy artykułu drobiazgowo przedstawiają zarówno karierę wojskową i polityczną Stróżyka, jak i jego promotora, który będąc synem funkcjonariuszy MO, zakończył działalność w armii jako płk rezerwy LWP/WP, natomiast poprzez działalność zarówno w strukturach PZPR, jak i w komunistycznych Siłach Zbrojnych PRL, doszedł do stopnia starszego oficera oświatowego w Departamencie Wychowania WP, przez kilka lat działał w Departamencie Wojskowych Spraw Zagranicznych (1993-1995), a po przyjęciu Polski do NATO został majorem-specjalistą w Zespole Doradcy ds. Obronnego Przedstawicielstwa RP przy NATO i UZE (1998-2000). Od 2000 r. służył już w WSI, gdzie w Zarządzie Studiów i Analiz WSI spotkał się z kpt. Jarosławem Stróżykiem.

Na niezależnej czytamy dalej, że prof. płk Mirosław Minkina jest postacią kluczową "dla ukazania związków tej uczelni (Uniwersytetu w Siedlcach - przyp. red.) z Rosją i Białorusią, ale i charakterystycznej postawy będącej udziałem wielu oficerów WSI, którzy po zakończeniu służby i osiągnięciu wysokiej pozycji zawodowej w sektorze cywilnym (zupełnie inaczej niż na Zachodzie) stali się pasem transmisyjnym dla kontrwywiadowczych zagrożeń. W przypadku Uniwersytetu w Siedlcach, także rosyjskich i białoruskich".

Umowy międzyuczelniane

Uczelnia ma podpisane umowy z 24 rosyjskimi uczelniami, z czego 17 ma status uczelni państwowych i odgrywają one istotną rolę w budowaniu społecznego zaplecza reżimu, a wśród 7 umów z uczelniami białoruskimi pięć dotyczy szkół państwowych. Wśród wspomnianych placówek znajduje się m.in. Rosyjska Akademia Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej (RANEPA), która kształci m.in. zasoby kadrowe Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Mimo wojny wciąż prowadzono polsko-rosyjskie konferencje

Niezależna zwraca uwagę, że mimo ataku Rosji na Ukrainę w 2014 r., uczelnia, z którą związany był Stróżyk, wciąż organizowała seminaria i konferencje z cyklu "Polska-Rosja", z udziałem rosyjskich i białoruskich badaczy oraz ambasadora FR Siergieja Andriejewa. Sam Minkina tłumaczył to potrzebą budowania mostów między Polską a Rosją w warunkach politycznego konfliktu i niezrozumienia.

Na jednej ze stron uniwersytetu wciąż są dostępne materiały dotyczące VI Międzynarodowej Konferencji Naukowej z cyklu "Polska-Rosja" pt.: "Geopolityczny wymiar relacji Rosja-Zachód" (14-15 listopada 2019 r.), a wśród członków Komitetu Organizacyjnego konferencji znalazło się nazwisko dr. Jarosława Stróżyka.

Współorganizator popierał rosyjską agresję

Nazwisko przewodniczącego Rządowej Komisji badającej wpływy rosyjskie i białoruskie sąsiaduje m.in. z prof. dr hab. Władimirem Juriewiczem Stromowowem (1977-2022) - rektorem Państwowego Uniwersytetu im. G. Dzierżawina w Tambowie, który krótko przed śmiercią wsparł inwazję Rosji przeciwko Ukrainie i podpisał list przedstawicieli uniwersytetów popierający "demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy". Stromow współtworzył Komitet Organizacyjny VI Międzynarodowej Konferencji Naukowej z cyklu "Polska-Rosja".

Niezależna przypomina przy tym słowa dr. Stróżyka, że "nie wierzy w pełnoskalową wojnę, nie wierzy w pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę" (TVN24, 5 lutego 2022 r.), którym przedstawione fakty nadają nowy kontekst.

Do tekstu na niezależnej odniósł się w mediach społecznościowych Wojciech Mucha:

Poszukałem i tu i tam i wychodzi na to, że ta uczelnia Stróżyka to niezła kuźnia kolumn (piątych). Tak się bawili już po aneksji Krymu na kolejnych edycjach konferencji "Geopolityczny wymiar relacji Rosja - Zachód“ (2018-2019). Na foto analizowanie z Rosjanami okupacji Ukrainy, a do tego torcik

Bodnarowcy zaatakowali obrońcę ks. Olszewskiego. Jest odpowiedź adwokata

"Mrożenie cen musi być stopniowo wygaszane". Będzie drogo

Nowy sondaż: Spora przewaga Trzaskowskiego

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2024 14:35
Źródło: niezależna.pl