Szukaj
Konto

Włochy "podrzucają" Niemcom azylantów?

04.04.2024 17:35
Migranci przybywający do Hiszpanii, zdjęcie poglądowe
Źródło: PAP/EPA/GELMERT FINOL
Komentarzy: 0
Włochy systematycznie przenoszą odpowiedzialność za osoby ubiegające się o azyl na Niemcy – twierdzi niemiecki dziennik "Die Welt".

Od końca 2022 r. Włochy prawie przestały przyjmować osoby ubiegające się o azyl z innych krajów UE. Takie działanie jest nielegalne, ale Rzymowi się opłaca

- informuje niemiecki dziennik.

Czytaj również: Niemcy tracą reputację w UE

Włosi nie przyjmują migrantów, Niemcy w kłopocie

Dwoma pismami włoski rząd oficjalnie zawiesił centralne porozumienie w sprawie europejskiej polityki migracyjnej z końcem 2022 roku. Rzym poinformował wówczas inne rządy, że tymczasowo nie będzie już akceptował tzw. transferów dublińskich z innych państw członkowskich UE, ponieważ nie ma wystarczającej liczby miejsc do przyjęcia migrantów. Zwykle odnosi się to do powrotu osób ubiegających się o azyl, które po raz pierwszy przybyły do Włoch - i za które kraj ten byłby faktycznie odpowiedzialny. "Tymczasowe" zamrożenie przyjmowania imigrantów stało się teraz trwałe - czego konsekwencje są coraz bardziej odczuwalne w Niemczech. Ponieważ Włochy nie przyjmują ludzi z powrotem, Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców musi teraz na stałe przetwarzać tysiące procedur azylowych, którymi w rzeczywistości powinny zajmować się Włochy

- czytamy w publikacji "Die Welt". Dziennik informuje, że Niemcy zgodnie z obowiązującą sytuacją prawną próbowały również przenieść osoby ubiegające się o azyl do Włoch w 2023 r, jednak z 15 479 wnioskowanych transferów, faktycznie udało się zrealizować... jedenaście.

W przypadku 13 813 osób sześciomiesięczny okres przeniesienia upłynął w 2023 r., co oznacza, że Niemcy muszą teraz normalnie przeprowadzić procedurę azylową. Niemcy są teraz również oficjalnie odpowiedzialne za zakwaterowanie i wsparcie finansowe w tych przypadkach

- poinformowano.

Czytaj także: Ekspert: Minister Bodnar pozbawia Polaków wolności słowa na pełnej petardzie

"Europejski system migracyjny nie działa"

Alexander Throm, rzecznik ds. wewnętrznych w grupie parlamentarnej CDU/CSU powiedział, że "europejski system migracyjny nie działa", a "zasady, które Europa sama ustanowiła, nie odgrywają już roli w praktyce".

Nawet dziś osoby ubiegające się o azyl mają praktycznie swobodę wyboru kraju w Europie, ponieważ inne państwa UE pozwalają im wyjechać, a następnie nie przyjmują ich z powrotem. W zdecydowanej większości przypadków odbywa się to kosztem Niemiec

- podaje "Die Welt" i wskazuje konkretne liczby: Niemcy chciały zwrócić 7995 osób do Austrii w 2023 r., ale tylko 1534 faktycznie tam pojechało. Niemcy złożyły 7732 wnioski o przekazanie do Bułgarii, 266 zostało rozpatrzonych pozytywnie. 5523 osoby miały zostać przeniesione do Grecji, ale tylko w trzech przypadkach zakończyło się to sukcesem. Aż 16704 wniosków Niemcy złożyły do Chorwacji, która z tej liczby przyjęła zaledwie 328 migrantów.

Jak wskazuje niemieckie MSW, przyczyny tych "nieudanych transferów" są wielorakie. W większości przypadków odpowiedzialne jest inne państwo członkowskie, a czasem przyczyny leżą w samych Niemcach i tzw. "powodach organizacyjnych".

Czytaj także: Prezydent: Izrael powinien wypłacić odszkodowanie. Dziś ambasador Izraela jest największym problemem

Będą wszczynane postępowania?

Daniel Thym, ekspert ds. prawa azylowego z Konstancji, wskazuje, że "Włochy nie mogą przyjmować z powrotem osób ubiegających się o azyl", a "ludzie mają prawo do drugiej procedury azylowej w Niemczech po upływie terminu".

Włochy byłyby prawdopodobnie gotowe to zrobić tylko wtedy, gdyby inne państwa członkowskie przyjęły ustalone kwoty osób ubiegających się o azyl z Włoch w tym samym czasie

- dodał Thym. "Die Welt" wskazuje, że w poprzednich oświadczeniach niemiecki rząd zwracał już uwagę, że obowiązkiem Komisji Europejskiej, jako "strażnika traktatów", jest sprawdzanie zgodności z prawem europejskim w państwach członkowskich i praca nad jego wdrożeniem.

Teoretycznie możliwe byłoby wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, ale jak dotąd do tego nie doszło

- podsumowuje niemiecki dziennik.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2024 17:35
Źródło: welt.de