Zełenski: Nie pytajcie Ukrainy, kiedy skończy się wojna

Zełenski apelował do społeczności międzynarodowej o dalsze wspieranie Ukrainy, argumentując, że w przeciwnym razie rosyjski dyktator się nie zatrzyma.
Zróbcie nie coś, ale wszystko, żeby go pokonać. Dyktatorzy nie wyjeżdżają na wakacje, nienawiść nie ma przerw
- mówił Zełenski.
Przekonywał, że jeśli świat będzie bierny dzisiaj, to Putin uczyni następne lata katastrofą dla kolejnych narodów.
CZYTAJ TAKŻE: Niemieccy rolnicy wściekli na niemieckie media
"Putin zabija, kogo chce"
Utrzymywanie Ukrainy w sztucznym deficycie broni pozwala Putinowi adaptować się do obecnej intensywności wojny
- alarmował.
Rosja ma, jego zdaniem, "tylko jedną przewagę". "To jest nieliczenie się z ludzkim życiem. I potwierdzają to regularne tzw. +mięsne szturmy+ na ukraińskie pozycje" - dodał Zełenski, odnosząc się do frontowych ataków, w których masowo giną rosyjscy żołnierze.
Jak ocenił Zełenski, do pozbawienia życia ludzkiego wartości w Rosji przyczynił się także Zachód, przez lata tolerując brak rządów prawa oraz celową politykę "kontrolowanej biedy".
Ukraiński prezydent przekonywał, że lata izolacji i bezkarności doprowadziły Putina do pełnej degradacji, tak dalekiej, że nie boi się otwarcie usprawiedliwiać Hitlera za rozpoczęcie II wojny światowej, jak to zrobił w niedawnym wywiadzie.
Putin zabija, kogo chce
- powiedział Zełenski, przypominając zabójstwo Aleksieja Nawalnego; ocenił, że teraz uznanie rosyjskiego dyktatora za legalnego przywódcę Rosji byłoby kpiną z prawa.
Nie uściski dłoni od zagranicznych liderów, lecz realizacja listu gończego Trybunału w Hadze - tak powinna, zdaniem Zełenskiego, rozwijać się "kariera" Putina.
Nie bójcie się porażki Putina i upadku jego reżimu
- apelował, przypominając, że rosyjski przywódca zabił i zabija dziesiątki tysięcy ludzi - na Ukrainie, w Czeczenii, w Syrii. Zaatakował Gruzję, zabijał swoich oponentów poza granicami kraju i w Rosji.
To Putin powinien przegrać, a nie światowy porządek
- mówił Zełenski, apelując, by 2024 rok stał się czasem przywrócenia ładu światowego opartego na zasadach.
Pytany o decyzję w sprawie wycofania sił ukraińskich z Awdijiwki w obwodzie donieckim, Zełenski uzasadnił ją troską o życie żołnierzy.
To dla nas najważniejsze zadanie. Chronimy naszych żołnierzy, naszych ludzi
- powiedział. Dodał, że wojska ukraińskie nie odchodzą "gdzieś daleko", a na przygotowane nowe pozycje obronne.
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (Munich Security Conference, MSC) odbywa się w tym roku po raz 60. To forum dyskusji na temat bieżących problemów bezpieczeństwa międzynarodowego w gronie szefów państw i rządów, ministrów spraw zagranicznych i obrony, parlamentarzystów oraz przedstawicieli mediów i nauki.
CZYTAJ TAKŻE: "Już tu nie pracujecie". Burza po emisji popularnego programu TVN
CZYTAJ TAKŻE: Meghan Markle ogłosiła radosną nowinę. Gratulacje spływają z całego świata
Polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot

Gen. Wroński: Niemcy i Francuzi nie przyjdą nam z pomocą w sytuacji rosyjskiej agresji

Zełenski przybył do Turcji. Będzie rozmawiać z Erdoganem
Ukraina chce od UE 160 euro na krowę

Nie usprawiedliwiamy łatwo Amerykanów. Co Kościół mówi o wojnie?

