„Polacy to też Murzyni - tylko biali”...

„Polacy to też Murzyni - tylko biali”...

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla Polskiego Radia 24 w ramach programu „24 pytania – Rozmowa Poranka”. Przeprowadziła go. red. Dorota Kania

Emisja „na żywo” miała miejsce 27 września 2022 roku.

 

Witam Państwa, moim gościem jest zapowiadany europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki. Dzień dobry Panie Pośle.

 

– Witam Panią, witam Państwa, kłaniam się.

 

Panie Pośle, cały czas się pojawia pytanie czy i co dalej z funduszami  KPO, czy Pana zdaniem Polska złoży skargę do TSUE w sprawie KPO? Czy mamy szansę na wygraną, jeżeli chodzi o fundusze?

 

– To jest decyzja polityczna Komisji Europejskiej. To jest według mnie absolutnie biało-czarny film, nie ma naprawdę z perspektywy Brukseli, w której teraz jestem, nie ma żadnej winy i zaniechania polskiego rządu, nie ma żadnych żadnej gry na czas, absolutnie. Musimy wiedzieć, że Komisja Europejska, tak jak już kiedyś powiedział szczerze jej przewodniczący, poprzednik pani von der Leyen- Jean-Claude Juncker, że jest to ciało polityczne i podejmuje decyzję stricte polityczne. Jeżeli nie daje się pieniędzy Polsce, pod różnymi pretekstami, przez cały czas nowymi, to wiadomo, że tutaj jest po prostu „bad will”, zła wola. Jeżeli przyznano te pieniądze Bułgarii, która jest na pierwszym miejscu listy najbardziej skorumpowanych krajów Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o środki unijne, gdzie tam aresztowano premiera pod zarzutami przyjęcia potężnej łapówki zresztą w euro i Sofia dostaje te pieniądze po błyskawicznych negocjacjach, a nie daje się Polsce, gdzie naszemu krajowi nigdy nie zarzucano korupcji środków unijnych, a to miało być podstawą nieprzyznawania pieniędzy. Widać wyraźnie, że tutaj chodzi o politykę. Ja powiem i nazwę to po imieniu.: tak naprawdę Komisja Europejska jest  instrumentem tych największych państw, zwłaszcza Niemiec, aby ograniczyć konkurencyjność naszego kraju, bo Polska urosła gospodarczo, Polska za czasów tego rządu wyprzedziła kraje dawnej „Piętnastki”, dawnej EWG, takie jak najpierw Grecja, a potem Portugalia, gdy chodzi o PKB per capita na jednego mieszkańca. Polska staje się coraz bardziej konkurencyjna, dlatego trzeba pewien sufit Polsce zafundować, a takim sufitem, próbą takiego sufitu jest nieprzyznanie środków unijnych, które nam się naprawdę należą. Należą, jak psu zupa, bo by ich nie było, ja tylko przypomnę warunki przyznania tej pożyczki Unii Europejskiej. Przecież Unia Europejska te pieniądze nie daje z własnych środków, tylko jest to pożyczka niskooprocentowana, nie byłoby tej pożyczki, gdyby nie zgoda wszystkich krajów członkowskich Unii na to, więc także Polski, Polska podpisała się, taki był warunek pożyczkodawcy pod tym i umożliwiła Unii Europejskiej wejście w posiadanie tych środków, po czym okazało się, że „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”, tak jak to kiedyś Sławomir Mrożek pisał do sekretarza generalnego ONZ, że: „Polacy to też murzyni, tylko że biali”.

 

Centroprawica we Włoszech wygrała, natomiast część europejskich elit jest przerażona, jest wściekła, mówią o tym, że wygrali neofaszyści, bo takie komentarze były widoczne, było je słychać. Międzynarodowy Komitet Oświęcimskich z siedzibą w Berlinie uznał za szokujące i smutne wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych we Włoszech. Czy rzeczywiście będzie zmiana, jeżeli chodzi o stosunek szefowej Komisji Europejskiej do tych państw, które się nie zgadzają na dyktat Berlina i Francji, czy też wszystko wróci do normy? Czy po wygranej centroprawica włoska, mówiąc brzydko, ułoży się z elitami unijnymi, jak Pan to ocenia?

 

– To jest pytanie fundamentalne. Z jednej strony powiem wprost, pani Ursula von der Leyen pomogła paradoksalnie Giorgi Meloni, Sylvio Berlusconiemu i Matteo Salviniemu wygrać te wybory, ponieważ Włosi wściekli się ta ingerencja z zewnątrz . Tak jak paradoksalnie, polityk którego cenię, a który zrobił błąd, mówię o prezydencie Żeleńskim, który poparł opozycję na Węgrzech, pomógł Orbanowi de facto. Nikt nie lubi, ani Włosi, ani my Polacy, ani Węgrzy, ani żaden naród, gdy ktoś z zewnątrz ich ustawia, mówi jak mają żyć, jak mają głosować. Natomiast, tak, uważam, że Komisja Europejska będzie próbowała karać, jak to w tej chwili robi to w kontekście Polski i Węgier, będzie to robić w kontekście także Szwecji, czy Włoch. Natomiast z drugiej strony Giorgia Meloni jest politykiem bardzo pragmatycznym, zresztą włoska polityka to jest takie połączenie emocji z pragmatyzmem, ona będzie pragmatycznym premierem, nie od razu, zmiana premiera nastąpi dopiero w listopadzie w Italii, myślę, że tutaj jednak będzie, żebyśmy nie byli zdziwieni, próba osiągniecia porozumienia z Bruksela, pieniądze z Recovery Fund, z KPO, które wynegocjował też w szybkim tempie rząd lewicowy, jednak powinny być przekazywane do Republiki Włoskiej. Natomiast oczywiście, że będzie takie dążenie do ustawiania do kąta, pod pręgierzem czy Rzymu czy Sztokholmu czy Budapesztu, czy Warszawy czy może też Pragi, gdzie też rządzą nie ci, co powinni, bo rządzi partia ODS, która jest z PiS-em w jednej frakcji w Parlamencie Europejskim, w jednej partii europejskiej, podobnie jak rządzące  partie, które uzyskały najwięcej głosów w Szwecji, czy we Włoszech.

 

Dlatego zadałam to pytanie o tym dogadywaniu się z europejskimi elitami, ponieważ mamy również Silvio Berlusconiego, który jest w jednej partii z Donaldem Tuskiem między innymi, Europejska Partia Ludowa, mamy Matteo Sylviniego. Czy uda się w ogóle centroprawicy posklejać to wszystko, centroprawicy włoskiej, żeby jeden rząd stworzyć, to jest pierwsze pytanie. Po drugie, czy tutaj właśnie Silvio Berlusconi nie będzie tym hamulcowym, jeżeli chodzi o przeciwstawianie się złym decyzjom, niesprawiedliwym decyzjom brukselskich elit, co już zapowiedziała w swoim wystąpieniu Ursula von der Leyen, o którym Pan wspomniał, że to przyczyniło się do zwycięstwa centroprawicy we Włoszech. Przypomnijmy króciutko, pani Ursula von der Leyen powiedziała, że „znajdą się mechanizmy,  odpowiedni mechanizm będzie stosowany jak wobec Polski i Węgier, jeżeli Włosi nie będą stosowali mechanizmów praworządnosci".

 

– Tak, to wypowiedź, która padła w USA. Natomiast, to jest świetne pytanie, powiem w ten sposób: „zapomniał wół, że cielęciem był”. Wczoraj pan przewodniczący Budka skrytykował wynik wyborów we Włoszech, jakby zapominając, że sam jest w jednej informacji Europejskiej Partii Ludowej z Forza Italia, którą kieruje Silvio Berlusconi. Ja pamiętam, jak parę lat temu, ja mam dobrą pamięć, pan Budka pewnie się nie interesuje sprawami międzynarodowymi, jak Manfred Weber, następca Donalda Tuska na funkcji szefa Europejskiej Partii Ludowej, jeździł do Rzymu i popierał, tak popierał, w kampanii wyborczej Berlusconiego, a także będącą z nim wtedy w sojuszu panią Giorgię Meloni i jej formację. Wtedy to nie pachniało faszyzmem, a teraz nagle zapachniało, jak Włochy się przesunęły w prawo dzięki temu sojuszowi trzech partii prawicowych i centroprawicowych - to są jednak podwójne standardy. Natomiast, jestem przekonany, że będą próby jednak takiego ustawiania pod do kąta, pod pręgierzem Budapesztu, ale z drugiej strony polityka włoska jest pragmatyczna i Berlusconi, polityk 85-letni skądinąd przypomnijmy, w tym roku się ożenił po raz kolejny z posłanką z Forza Italia, młodszą o lat 55, to też takie ciekawe rysy włoskiej polityki. On będzie robił wszystko, aby te relacje z Komisją Europejską były takie jak dotychczas, natomiast w moim przekonaniu, to starcie jest nieuchronne, ja jestem przekonany, że tutaj Bruksela będzie się starać wychowywać te państwa, które źle zagłosowały, tak jak ostatnio Szwecja i Włochy. Mamy nową sytuację w Europie, w tej chwili już jest pięć państw, które są rządzone, czy za chwilę będą rządzone przez formacje, które na sztandarze mają wartości konserwatywne, wartości tradycyjne, odwołują się do wartości chrześcijańskich i wyobrażają sobie przyszłość Unii Europejskiej, jako Europy Ojczyzny, Europy Narodów. Mówię tutaj o Polsce, Węgrzech, Czechach, a także teraz tych państwach, które doszły. czyli Szwecji i Włoszech.

 

Czy kryzys gazowy, kryzys energetyczny zagrozi Europie, czy zmieni Europę? To jest jedno pytanie, a drugie już ostatnie pytanie w naszej rozmowie. Czy powrócimy do stosunków z Węgrami po tym, jak Victor Orban chce zniesienia  sankcji i jak mówią jego przeciwnicy, popiera politykę Putina?

 

– Po pierwsze już Europa się zmienia, bo przecież i w trzecim co do wielkości państwie Unii Europejskiej, we Włoszech i w jednym z dwóch największych terytorialnie państw Unii Europejskiej, czyli Szwecji, najbogatszych jednocześnie krajów, doszło do zmiany władzy, wygrała prawica, a wygrała dlatego, że wyborcy, podatnicy uznali, że lewica się kompromituje, że nie jest w stanie właśnie sprostać wyzwaniom związanym z kryzysem energetycznym, z kryzysem ekonomicznym, które są wynikami pandemii i wojny w Europie Wschodniej. Co do Orbana, ja powiem w ten sposób. Jest takie powiedzenie w Brukseli, w której teraz jestem, że Orban, czy Węgrzy mówią głośno to, co Niemcy myślą. Ja zwracam uwagę, że przy całym szacunku dla Węgier, to nie jest wielkie państwo, państwo prawie cztery razy mniejszy od nas. Decydującą rolę w Unii Europejskiej odgrywają Niemcy, a teraz w Niemczech, zresztą podobnie, jak we Francji, nie tylko zresztą tam, rośnie, zwracam uwagę na te badania, które w Polsce są może mało znane, rośnie procent ludzi, którzy chcą po pierwsze, aby sankcji nie zaostrzać wobec Rosji, po drugie chcą, aby sankcje ograniczać i zmniejszać, a po trzecie nie chcą zbroić Ukrainy. Problem jest tak naprawdę nie w polityce Budapesztu, przy całym szacunku dla tego państwa, które bardzo szanuję, za które trzymam kciuki, ale problem jest w polityce Berlina i Francji, bo tam sa największe tendencje prorosyjskie.

 

I tutaj musimy postawić kropkę, ponieważ czas naszej rozmowy minął. Bardzo dziękuję za rozmowę. Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości był Państwa i moim głosem gościem.


 

POLECANE
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową z ostatniej chwili
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową

Moskwa rozszerza zakres wymiany informacji wywiadowczych i współpracy wojskowej z Iranem, dostarczając mu zdjęcia satelitarne i udoskonaloną technologię dronową - napisał we wtorek dziennik „Wall Street Journal”. Ma to pomóc Teheranowi w atakowaniu amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie.

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP pilne
USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP

Jak poinformował portal dw.com, Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.

Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD z ostatniej chwili
Angela Merkel wywołała wściekłość Niemców apelując do migrantów, aby głosowali przeciwko AfD

Jak poinformował brytyjski portal Daily Mail, Angela Merkel wywołała gniew w Niemczech po tym, jak apelowała do migrantów, aby głosowali przeciwko skrajnie prawicowej partii AfD.

„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy 's...synami'. Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu z ostatniej chwili
„Teraz Holland może nazywać polskich żołnierzy 's...synami'". Oświadczenie Zbigniewa Ziobry po wyroku sądu

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wydał na platformie X oświadczenie w związku z wyrokiem nakazującym mu przeproszenie reżyser Agnieszki Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona Granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazanie 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu”.

Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA? tylko u nas
Blokada cieśniny Ormuz. USA poradzą sobie bez Europy, ale czy Europa poradzi sobie bez USA?

Apel prezydenta Donald Trump o wsparcie dla operacji w rejonie Cieśnina Ormuz spotkał się z chłodną reakcją Europy. W tle rośnie napięcie wokół konfliktu z Iran i pytania o przyszłość współpracy w ramach NATO oraz bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

Sąd: Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o „Zielonej Granicy” z ostatniej chwili
Sąd: Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o „Zielonej Granicy”

Polityk Suwerennej Polski i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro musi przeprosić reżyserkę Agnieszkę Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona Granica” do nazistowskiej propagandy, a także przekazać 50 tys. zł na Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu” - wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie.

Chaos w przetargach na Rail Baltica z ostatniej chwili
Chaos w przetargach na Rail Baltica

Jak poinformował Rynek Kolejowy, Krajowa Izba Odwoławcza wydała kolejny wyrok w kilkumiliardowym przetargu na budowę trasy Rail Baltica Białystok – Ełk. KIO nakazała unieważnić wybór jako najkorzystniejszej oferty firmy Budimex. Wcześniej w tym samym przetargu KIO nakazała odrzucić ofertę Mirbudu.

Plan reformy WPR? „Demontaż podstaw stabilności europejskiego rolnictwa” z ostatniej chwili
Plan reformy WPR? „Demontaż podstaw stabilności europejskiego rolnictwa”

Europejska Rada Doradcza ds. zmiany Klimatu przy Komisji Europejskiej w swoim najnowszym raporcie proponuje reformę WPR. Ekspert Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny wyjaśnił na Facebooku, na czym będzie owa „reforma” polegała.

Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt tylko u nas
Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt

„Unijny SAFE to parszywy projekt, który jest projektem fałszywym z założenia” - ocenia w rozmowie z Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).

Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania z ostatniej chwili
Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania

Funkcjonariusze SKW oraz policjanci chcieli uzyskać dostęp do nagrań wykonanych przez dziennikarzy TV Republika. Ci odmówili, powołując się na tajemnicę dziennikarską – informuje we wtorek TV Republika.

REKLAMA

„Polacy to też Murzyni - tylko biali”...

„Polacy to też Murzyni - tylko biali”...

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla Polskiego Radia 24 w ramach programu „24 pytania – Rozmowa Poranka”. Przeprowadziła go. red. Dorota Kania

Emisja „na żywo” miała miejsce 27 września 2022 roku.

 

Witam Państwa, moim gościem jest zapowiadany europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki. Dzień dobry Panie Pośle.

 

– Witam Panią, witam Państwa, kłaniam się.

 

Panie Pośle, cały czas się pojawia pytanie czy i co dalej z funduszami  KPO, czy Pana zdaniem Polska złoży skargę do TSUE w sprawie KPO? Czy mamy szansę na wygraną, jeżeli chodzi o fundusze?

 

– To jest decyzja polityczna Komisji Europejskiej. To jest według mnie absolutnie biało-czarny film, nie ma naprawdę z perspektywy Brukseli, w której teraz jestem, nie ma żadnej winy i zaniechania polskiego rządu, nie ma żadnych żadnej gry na czas, absolutnie. Musimy wiedzieć, że Komisja Europejska, tak jak już kiedyś powiedział szczerze jej przewodniczący, poprzednik pani von der Leyen- Jean-Claude Juncker, że jest to ciało polityczne i podejmuje decyzję stricte polityczne. Jeżeli nie daje się pieniędzy Polsce, pod różnymi pretekstami, przez cały czas nowymi, to wiadomo, że tutaj jest po prostu „bad will”, zła wola. Jeżeli przyznano te pieniądze Bułgarii, która jest na pierwszym miejscu listy najbardziej skorumpowanych krajów Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o środki unijne, gdzie tam aresztowano premiera pod zarzutami przyjęcia potężnej łapówki zresztą w euro i Sofia dostaje te pieniądze po błyskawicznych negocjacjach, a nie daje się Polsce, gdzie naszemu krajowi nigdy nie zarzucano korupcji środków unijnych, a to miało być podstawą nieprzyznawania pieniędzy. Widać wyraźnie, że tutaj chodzi o politykę. Ja powiem i nazwę to po imieniu.: tak naprawdę Komisja Europejska jest  instrumentem tych największych państw, zwłaszcza Niemiec, aby ograniczyć konkurencyjność naszego kraju, bo Polska urosła gospodarczo, Polska za czasów tego rządu wyprzedziła kraje dawnej „Piętnastki”, dawnej EWG, takie jak najpierw Grecja, a potem Portugalia, gdy chodzi o PKB per capita na jednego mieszkańca. Polska staje się coraz bardziej konkurencyjna, dlatego trzeba pewien sufit Polsce zafundować, a takim sufitem, próbą takiego sufitu jest nieprzyznanie środków unijnych, które nam się naprawdę należą. Należą, jak psu zupa, bo by ich nie było, ja tylko przypomnę warunki przyznania tej pożyczki Unii Europejskiej. Przecież Unia Europejska te pieniądze nie daje z własnych środków, tylko jest to pożyczka niskooprocentowana, nie byłoby tej pożyczki, gdyby nie zgoda wszystkich krajów członkowskich Unii na to, więc także Polski, Polska podpisała się, taki był warunek pożyczkodawcy pod tym i umożliwiła Unii Europejskiej wejście w posiadanie tych środków, po czym okazało się, że „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”, tak jak to kiedyś Sławomir Mrożek pisał do sekretarza generalnego ONZ, że: „Polacy to też murzyni, tylko że biali”.

 

Centroprawica we Włoszech wygrała, natomiast część europejskich elit jest przerażona, jest wściekła, mówią o tym, że wygrali neofaszyści, bo takie komentarze były widoczne, było je słychać. Międzynarodowy Komitet Oświęcimskich z siedzibą w Berlinie uznał za szokujące i smutne wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych we Włoszech. Czy rzeczywiście będzie zmiana, jeżeli chodzi o stosunek szefowej Komisji Europejskiej do tych państw, które się nie zgadzają na dyktat Berlina i Francji, czy też wszystko wróci do normy? Czy po wygranej centroprawica włoska, mówiąc brzydko, ułoży się z elitami unijnymi, jak Pan to ocenia?

 

– To jest pytanie fundamentalne. Z jednej strony powiem wprost, pani Ursula von der Leyen pomogła paradoksalnie Giorgi Meloni, Sylvio Berlusconiemu i Matteo Salviniemu wygrać te wybory, ponieważ Włosi wściekli się ta ingerencja z zewnątrz . Tak jak paradoksalnie, polityk którego cenię, a który zrobił błąd, mówię o prezydencie Żeleńskim, który poparł opozycję na Węgrzech, pomógł Orbanowi de facto. Nikt nie lubi, ani Włosi, ani my Polacy, ani Węgrzy, ani żaden naród, gdy ktoś z zewnątrz ich ustawia, mówi jak mają żyć, jak mają głosować. Natomiast, tak, uważam, że Komisja Europejska będzie próbowała karać, jak to w tej chwili robi to w kontekście Polski i Węgier, będzie to robić w kontekście także Szwecji, czy Włoch. Natomiast z drugiej strony Giorgia Meloni jest politykiem bardzo pragmatycznym, zresztą włoska polityka to jest takie połączenie emocji z pragmatyzmem, ona będzie pragmatycznym premierem, nie od razu, zmiana premiera nastąpi dopiero w listopadzie w Italii, myślę, że tutaj jednak będzie, żebyśmy nie byli zdziwieni, próba osiągniecia porozumienia z Bruksela, pieniądze z Recovery Fund, z KPO, które wynegocjował też w szybkim tempie rząd lewicowy, jednak powinny być przekazywane do Republiki Włoskiej. Natomiast oczywiście, że będzie takie dążenie do ustawiania do kąta, pod pręgierzem czy Rzymu czy Sztokholmu czy Budapesztu, czy Warszawy czy może też Pragi, gdzie też rządzą nie ci, co powinni, bo rządzi partia ODS, która jest z PiS-em w jednej frakcji w Parlamencie Europejskim, w jednej partii europejskiej, podobnie jak rządzące  partie, które uzyskały najwięcej głosów w Szwecji, czy we Włoszech.

 

Dlatego zadałam to pytanie o tym dogadywaniu się z europejskimi elitami, ponieważ mamy również Silvio Berlusconiego, który jest w jednej partii z Donaldem Tuskiem między innymi, Europejska Partia Ludowa, mamy Matteo Sylviniego. Czy uda się w ogóle centroprawicy posklejać to wszystko, centroprawicy włoskiej, żeby jeden rząd stworzyć, to jest pierwsze pytanie. Po drugie, czy tutaj właśnie Silvio Berlusconi nie będzie tym hamulcowym, jeżeli chodzi o przeciwstawianie się złym decyzjom, niesprawiedliwym decyzjom brukselskich elit, co już zapowiedziała w swoim wystąpieniu Ursula von der Leyen, o którym Pan wspomniał, że to przyczyniło się do zwycięstwa centroprawicy we Włoszech. Przypomnijmy króciutko, pani Ursula von der Leyen powiedziała, że „znajdą się mechanizmy,  odpowiedni mechanizm będzie stosowany jak wobec Polski i Węgier, jeżeli Włosi nie będą stosowali mechanizmów praworządnosci".

 

– Tak, to wypowiedź, która padła w USA. Natomiast, to jest świetne pytanie, powiem w ten sposób: „zapomniał wół, że cielęciem był”. Wczoraj pan przewodniczący Budka skrytykował wynik wyborów we Włoszech, jakby zapominając, że sam jest w jednej informacji Europejskiej Partii Ludowej z Forza Italia, którą kieruje Silvio Berlusconi. Ja pamiętam, jak parę lat temu, ja mam dobrą pamięć, pan Budka pewnie się nie interesuje sprawami międzynarodowymi, jak Manfred Weber, następca Donalda Tuska na funkcji szefa Europejskiej Partii Ludowej, jeździł do Rzymu i popierał, tak popierał, w kampanii wyborczej Berlusconiego, a także będącą z nim wtedy w sojuszu panią Giorgię Meloni i jej formację. Wtedy to nie pachniało faszyzmem, a teraz nagle zapachniało, jak Włochy się przesunęły w prawo dzięki temu sojuszowi trzech partii prawicowych i centroprawicowych - to są jednak podwójne standardy. Natomiast, jestem przekonany, że będą próby jednak takiego ustawiania pod do kąta, pod pręgierzem Budapesztu, ale z drugiej strony polityka włoska jest pragmatyczna i Berlusconi, polityk 85-letni skądinąd przypomnijmy, w tym roku się ożenił po raz kolejny z posłanką z Forza Italia, młodszą o lat 55, to też takie ciekawe rysy włoskiej polityki. On będzie robił wszystko, aby te relacje z Komisją Europejską były takie jak dotychczas, natomiast w moim przekonaniu, to starcie jest nieuchronne, ja jestem przekonany, że tutaj Bruksela będzie się starać wychowywać te państwa, które źle zagłosowały, tak jak ostatnio Szwecja i Włochy. Mamy nową sytuację w Europie, w tej chwili już jest pięć państw, które są rządzone, czy za chwilę będą rządzone przez formacje, które na sztandarze mają wartości konserwatywne, wartości tradycyjne, odwołują się do wartości chrześcijańskich i wyobrażają sobie przyszłość Unii Europejskiej, jako Europy Ojczyzny, Europy Narodów. Mówię tutaj o Polsce, Węgrzech, Czechach, a także teraz tych państwach, które doszły. czyli Szwecji i Włoszech.

 

Czy kryzys gazowy, kryzys energetyczny zagrozi Europie, czy zmieni Europę? To jest jedno pytanie, a drugie już ostatnie pytanie w naszej rozmowie. Czy powrócimy do stosunków z Węgrami po tym, jak Victor Orban chce zniesienia  sankcji i jak mówią jego przeciwnicy, popiera politykę Putina?

 

– Po pierwsze już Europa się zmienia, bo przecież i w trzecim co do wielkości państwie Unii Europejskiej, we Włoszech i w jednym z dwóch największych terytorialnie państw Unii Europejskiej, czyli Szwecji, najbogatszych jednocześnie krajów, doszło do zmiany władzy, wygrała prawica, a wygrała dlatego, że wyborcy, podatnicy uznali, że lewica się kompromituje, że nie jest w stanie właśnie sprostać wyzwaniom związanym z kryzysem energetycznym, z kryzysem ekonomicznym, które są wynikami pandemii i wojny w Europie Wschodniej. Co do Orbana, ja powiem w ten sposób. Jest takie powiedzenie w Brukseli, w której teraz jestem, że Orban, czy Węgrzy mówią głośno to, co Niemcy myślą. Ja zwracam uwagę, że przy całym szacunku dla Węgier, to nie jest wielkie państwo, państwo prawie cztery razy mniejszy od nas. Decydującą rolę w Unii Europejskiej odgrywają Niemcy, a teraz w Niemczech, zresztą podobnie, jak we Francji, nie tylko zresztą tam, rośnie, zwracam uwagę na te badania, które w Polsce są może mało znane, rośnie procent ludzi, którzy chcą po pierwsze, aby sankcji nie zaostrzać wobec Rosji, po drugie chcą, aby sankcje ograniczać i zmniejszać, a po trzecie nie chcą zbroić Ukrainy. Problem jest tak naprawdę nie w polityce Budapesztu, przy całym szacunku dla tego państwa, które bardzo szanuję, za które trzymam kciuki, ale problem jest w polityce Berlina i Francji, bo tam sa największe tendencje prorosyjskie.

 

I tutaj musimy postawić kropkę, ponieważ czas naszej rozmowy minął. Bardzo dziękuję za rozmowę. Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości był Państwa i moim głosem gościem.



 

Polecane