loading
Proszę czekać...
Czeska gra wokół polskiej praworządności
Opublikowano dnia 09.02.2020 09:04
Serdecznie polecam lekturę zapisu mojego telewizyjnego wywiadu, którego udzieliłem red. Katarzynie Gójskiej. Rozmowa „na żywo” z Brukseli - przez skype'a - emitowana była w Telewizji Republika, w programie „W punkt”.
Przenosimy się do  Brukseli, a w Brukseli jest już europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.Witam bardzo serdecznie, dobry wieczór. Mam nadzieję, że się słyszymy, ja już Pana widzę. 
- Ja Pani nie widzę, moja strata ale słyszę doskonale. Witam Panią Redaktor, witam Państwa. 
Panie Pośle czy opozycja może być zawiedziona dotychczasowym przebiegiem wizyty prezydenta Francji w Polsce? Zdaje się, że oczekiwania wobec jego jakiejś bardziej aktywnej roli, w której pan prezydent Macron podkreślałby problem praworządności w Polsce, te nadzieje nie zostały spełnione. Kilka dni przed ,a w zasadzie w weekend przed wizytą pana prezydenta Macron w Polsce, pani  Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła, że jedyną stroną, która ponosi odpowiedzialność za złe relacje na linii Warszawa- Paryż jest polski rząd. 
- Można by powiedzieć trochę złośliwie „czekaj tatka latka” - prezydent Macrone pokazał, że jest pragmatyczny, że przede wszystkim będzie dbał o francuskie interesy gospodarcze. Doskonale wie, że mówiąc wprost: o te interesy, o francuskie inwestycje ,o wygrywanie przez francuskie filmy przetargów w Polsce, o to wszystko może walczyc bardziej skutecznie w sytuacji dobrych relacji z polskim rządem, a nie w relacjach złych. A więc myślę, że rzeczywiście opozycja może jest zawiedziona, ale to jest tak, gdy się liczy na zagranicę, a nie liczy się na siebie czy na wyborców w kraju. 
No, dobrze ale ja jeszcze zapytam. Czy to jest takim razie strategia polskiego rządu, którą można opisać tak już bardzo obrazowo i bardzo kolokwialnie takim oto przekazem: możemy z Wami robić dobre interesy, obie strony mogą skorzystać ,ale warunek jest jeden: Wy zajmujecie się sobą, my zajmujemy się sobą i tyle. 
- No ,cóż ja już dzisiaj powiedziałem, że jestem przekonany, że premier Mateusz Morawiecki nie poruszy w tych rozmowach z prezydentem Rapubliki Francuskiej sprawy pałowanych przez francuską żandarmerię prawników w Sądzie Apelacyjnym w Paryżu ,ale oczywiście skoro tak będzie , no, to również w drugą stronę... Prezydent Macron dotychczas wielokrotnie mądrzył się, pokazywał, że to on będzie chciał wprowadzać pewne standardy, być takim trendsetterem ,gdy chodzi o kwestię integracji europejskiej, ale nawet w tych sprawach nie może liczyć na Niemcy. Zwracam uwagę też na takie zderzenie Berlina i Paryża w kwestii ONZ po Brexicie, bo od dwóch dni jedynym państwem Unii,które ma stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ jest Francja. Niemcy zgłosiły propozycję ustami szefowej rzadzacej partii CDU, aby to Unia Europejska miała stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a więc w ten sposób zasugerowały, że Francja w tejże Radzie nie powinna zasiadać. To pokazuje konflikty, nie tylko współpracę, która jest pomiędzy Berlinem a Paryżem a także pewne miejsce, rolę dla Polski, która może starać się wygrywać tego typu animozje w ramach Trójkąta Weimarskiego. Tutaj zresztą szereg doradców Macrona podkreśla to, że Francja nie ma sukcesów gdy chodzi np. o sprzedaż sprzętu wojskowego do Polski i wynika to być może właśnie z takiej apodyktycznej postawy wobec Polski prezydenta Francji, czego Polacy nie zaakceptują. 
W takim razie - bo zdaje się, że to zdanie, które Pan na końcu wypowiedział jest tutaj chyba dosyć kluczowe - ja zapytam się w takim razie czy chociażby w Parlamencie Europejskim, w siedzibie głównych instytucji Unii Europejskiej czuć już taką refleksję nad tym, że dalsze awanturowanie się z Polską, wszczynanie jakichś konfliktów czy podgrzewanie w gruncie rzeczy, a mieliśmy z tym do czynienia tydzień, dwa, trzy tygodnie temu, jest niekorzystne dla poszczególnych głównych graczy Unii Europejskiej? 
- Tak to prawda, ma Pani rację. Pierwsza fala takiego pragmatyzmu była zaraz po wyborach w Polsce, kiedy nawet ci ,którzy temu polskiemu rządowi źle życzyli uznali, że skoro uzyskał mandat demokratyczny na kolejne cztery lata to trzeba się z tym pogodzić. 
No, dobrze, ale później była aktywność - ja wejdę w słowo i dopytam - później była aktywność czeskiej komisarz właśnie w sprawie praworządności. 
- Chciałbym to wyjaśnić. Tak naprawdę nie jest tak, że Berlin czy Paryż grają, a inne kraje tańczą. Wyjaśniam, bo to w Polsce nie było w ogóle omawiane, przynajmniej nie widziałem tego w mediach. Mianowicie dlaczego pani komisarz Jourova tak bardzo starała się twardo egzekwować standardy praworządności, chociaż akurat w jej kraju sędziów wybiera się w trójkącie „prezydent-premier-minister sprawiedliwości”, ale to już zostawmy... Dlaczego? Uczyniła to w momencie ,kiedy w Parlamencie Europejskim od kilku tygodni jest bardzo ostra akcja przeciwko Czechom i czeskiemu premierowi Babisowi, który ją delegował na stanowisko komisarza, ona zresztą jest z tej samej partii liberałów. Odbieram jej zainteresowanie ,mówiąc dyplomatycznie,  Polską jako element odciągania uwagi od jej kraju, co oczywiście jest w interesie Republiki Czeskiej - natomiast nie jest w interesie Unii Europejskiej. W moim przekonaniu to odciąganie uwagi od Czech i przekierowanie tej uwagi na Polskę jest elementem gry rządu w Pradze. Jak widać nasze interesy czasem się różnią. 
Bardzo dziękuję. Ryszard Czarnecki,  eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości dla telewizji Republika z Brukseli. Serdecznie dziękuję za rozmowę. 
- Dziękuję. 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

Zbigniew "Zebe" Kula: Dlaczego jest "drogo"
Jednymi ze sztandarowych haseł opozycji, które są podnoszone w obecnej kampanii wyborczej są: wzrost cen i inflacja. Oczywiście jedno z drugim się łączy, gdyż inflacja rzeczywiście wpływa na wzrost cen, ale nie tylko ona. Głównym czynnikiem wzrostu cen jest… wzrost gospodarczy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Zjednoczona Prawica jest w kryzysie?
Jeszcze kilka lat temu Zjednoczona Prawica nie byłaby zagrożona nawet największymi ambicjami liderów tworzących ją ugrupowań.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kidawa-Błońska weszła w buty Komorowskiego
Polecam Państwu lekturę mojego wywiadu, udzielonego tygodnikowi „Do Rzeczy”. Rozmowę przeprowadził Maciej Pieczyński

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.