Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.
Sędzia Dariusz Łubowski
Sędzia Dariusz Łubowski / Screen YT Telewizja Republika

Co musisz wiedzieć:

  • Sprawa dotyczy Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) – sędzia Dariusz Łubowski uchylił ENA wobec Marcin Romanowski, powołując się m.in. na interes wymiaru sprawiedliwości oraz okoliczności międzynarodowe.
  • W treści uzasadnienia wyroku pojawiło się określenie „kryptodyktatura”, co spotkało się z ostrą reakcją części przedstawicieli władzy wykonawczej i prokuratury.
  • Po orzeczeniu zmieniono zakres obowiązków sędziego – został odwołany z funkcji administracyjnych i otrzymał zwiększony przydział spraw karnych. Kierownictwo sądu tłumaczy to sytuacją kadrową, krytycy wskazują na możliwy związek z wydanym orzeczeniem.

 

Sędzia Dariusz Łubowski wydał wyrok ws. Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) ws. Marcina Romanowskiego. Użycie słowa „kryptodyktatura” w uzasadnieniu wyroku prawdopodobnie wystarczyło, by sędzia Dariusz Łubowski stał się celem systemowej nagonki.

W kuluarach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz na korytarzach Sądu Okręgowego w Warszawie coraz głośniej mówi się o nowej, bezwzględnej metodzie zarządzania sędziami, którzy nie poddają się politycznym oczekiwaniom. Przypadek sędziego Dariusza Łubowskiego to jaskrawy dowód na to, jak administracyjne decyzje — oficjalnie motywowane „dobrem służby” — stają się narzędziem odwetu za niezależność orzeczniczą i odwagę w krytyce władzy wykonawczej.

 

Orzeczenie, które wywołało furię

Punktem zwrotnym w karierze sędziego Łubowskiego, wieloletniego orzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie, stało się postanowienie z grudnia 2025 roku. Rozpoznając sprawę Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, sędzia Łubowski podjął decyzję o uchyleniu nakazu.

Uzasadnienie tego rozstrzygnięcia stało się jednym z najostrzejszych sędziowskich aktów oskarżenia pod adresem władzy wykonawczej w nowoczesnej historii Polski. Sędzia, powołując się na art. 607b KPK, wskazał, że utrzymywanie ENA narusza interes wymiaru sprawiedliwości. Podniósł przy tym kluczowe fakty: przyznanie Marcinowi Romanowskiemu azylu na Węgrzech, odmowę wydania „czerwonej noty” przez Interpol, naciski polityczne na struktury demokracji, które sędzia wprost określił mianem „kryptodyktatury”.

To właśnie to ostatnie sformułowanie miało doprowadzić do szału ministra Waldemara Żurka i jego otoczenie. Reakcja podległej mu Prokuratury Krajowej była błyskawiczna: uzasadnienie nazwano „oczywiście bezzasadnym”, a sędziego oskarżono o „polityczny aktywizm”. 12 stycznia 2026 roku sędzia został ostatecznie odsunięty od sprawy Romanowskiego.

 

Degradacja na zlecenie resortu

Prawdziwy pokaz siły nastąpił jednak w sferze administracyjnej, wykraczając poza standardowe procedury procesowe. 10 lutego 2026 roku Beata Najjar — wykonująca obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie mimo osiągnięcia wieku emerytalnego — jakby uczyniła zadość sugestiom ministra Waldemara Żurka.

Sędzia Łubowski został odwołany z funkcji Kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego oraz Koordynatora ds. Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka. Decyzja ta uderzyła w wybitnego specjalistę, który od 2018 roku kierował sekcją ds. międzynarodowego prawa karnego, przez 15 lat był delegowany do resortu sprawiedliwości.

- To niewyobrażalny skandal. Represje, jakie dotknęły sędziego Dariusza Łubowskiego nie mają precedensu w historii polskiego sądownictwa, chyba że w czasach stalinowskich. Zdarzenia dotykają sędziego za to, że zachował się w sposób niezawisły. Sędzia Łubowski cieszy się niepodważalnym autorytetem w bardzo różnych, a nawet skrajnych środowiskach prawniczych, co nadaje jego wersji przedstawionej przed KRS wiarygodność. Jako obrońca m.in. w procesie ks. Michała Olszewskiego obawiam się, że podobne próby „ustawiania” spraw mogą mieć miejsce w innych głośnych procesach. Ta sytuacja budzi uzasadnione podejrzenia o stosowanie „metod wschodnich” i tworzenie „ustawionych” składów orzekających.

– twierdzi mecenas Krzysztof Wąsowski.

Forma represji

Sędzia Łubowski w 2022 roku odmówił wydania Białorusi Sciapana Puciły (założyciela NEXTA), za co był ścigany przez reżim Łukaszenki. W 2025 roku zablokował wydanie Niemcom Wołodymyra Żurawlowa, ukraińskiego nurka podejrzanego o zniszczenie gazociągu Nord Stream.

Krajowa Rada Sądownictwa oraz sam sędzia nie mają złudzeń: te działania to „szykany” i forma represji.

 

Metoda na wyczerpanie

Zaledwie trzy tygodnie po wydaniu niewygodnego dla władzy orzeczenia, sędziemu drastycznie zmieniono zakres obowiązków. Choć sędzia odwołał się od tej decyzji prezes sądu, machina ruszyła. Przydział spraw karnych kategorii K zwiększono mu o 75 procent. W środowisku sędziowskim taki ruch nazywa się „blokadą” — sędzia zostaje zasypany tysiącami stron akt, co de facto izoluje go od istotnych orzeczniczo spraw na całe lata.

Jak te działania tłumaczy kierownictwo sądu? SSO Anna Ptaszek, rzecznik prasowa SO w Warszawie ds. karnych, w oficjalnej odpowiedzi przyznaje, że nie podjęto nawet próby dialogu z sędzią: - Kierownictwo Sądu nie odbyło rozmowy z SSO Dariuszem Łubowskim na temat jego dalszego orzekania w sekcji postępowania międzynarodowego.

Dalej rzecznik argumentuje, że zmiany wynikają wyłącznie z kwestii technicznych:

- Decyzja o zmianie zakresu obowiązków wynika z bardzo trudnej sytuacji kadrowej pionu karnego, zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji. Tylko w ostatnim miesiącu zostały uruchomione procedury związane z przeniesieniem służbowym trzech sędziów do orzekania w innych sądach, odwołano z delegacji do naszego Sądu jednego sędziego.

Według oficjalnego stanowiska sądu, uderzenie w sędziego Łubowskiego to jedynie: „Racjonalizacja zarządzania dostępnymi kadrami, a szczególnie konieczność równomiernego obciążenia pracą wszystkich osób dostępnych, wymagała przydzielenia Sędziemu Dariuszowi Łubowskiemu dodatkowych obowiązków”.

 

Efekt mrożący

Analiza faktów i chronologii nie pozostawia jednak wątpliwości — mamy do czynienia z systemowym mechanizmem zastraszania. Sędzia, który krytykuje władzę, musi liczyć się z „miękkimi represjami”: degradacją finansową, utratą funkcji i administracyjnym „zasypaniem” aktami.

To jasny sygnał dla całego środowiska sędziowskiego: niezależność ma swoją cenę. Spór o praworządność w Polsce przeniósł się z sal rozpraw do gabinetów prezesów sądów, gdzie przy pomocy „podziału czynności” próbuje się likwidować resztki sędziowskiej autonomii.

 

Lista pytań, na które nie uzyskaliśmy odpowiedzi SO w Warszawie

  1. Czy przewodnicząca VIII wydziału karnego odbyła rozmowę z sędzią Łubowskim?
  2. Dlaczego - skoro jest problem kadrowy w sądzie - nie dopuści się do orzekania 10 sędziów skierowanych do tzw. sekcji którzy dotychczas orzekali w wydziałach karnych pierwszoinstanych.
  3. Czy prawdą jest, że kierownictwo poszukuje innego sędziego do wzmocnienia sekcji postępowań międzynarodowych?
  4. Kto ma być tym sędzią i jakie jest doświadczenie tego sędziego w sprawach ze stosunków międzynarodowych
  5. Z czego wynika to, że do zmiany podziału czynności sędziego Lubowskiego doszło 3 tygodnie po orzeczeniu o uchyleniu ENA wobec Marcina Romanowskiego i po jednoznacznym stanowisku Ministra Sprawiedliwości oczekującego odsunięcia go od orzekania, choć przez 2 lata nowe kierownictwo sądu nie widziało takiej potrzeby?

 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Gdyni Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdyni

Duże utrudnienia dla kierowców w Gdynia. Od 20 marca zamknięty zostanie główny ciąg Estakada Kwiatkowskiego – jednej z najważniejszych arterii miasta. Powodem jest pilny remont elementu konstrukcyjnego, którego stan określono jako awaryjny.

Nowe kłopoty Britney Spears. Po nocnym incydencie usunęła konto na Instagramie Wiadomości
Nowe kłopoty Britney Spears. Po nocnym incydencie usunęła konto na Instagramie

Britney Spears została zatrzymana przez policję w Kalifornii. Wokalistka spędziła noc w areszcie i została zwolniona nad ranem. Wkrótce po wyjściu usunęła swój profil na Instagramie.

Czy Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Tuska? Nowy sondaż pokazuje opinię Polaków Wiadomości
Czy Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Tuska? Nowy sondaż pokazuje opinię Polaków

Czy Władysław Kosiniak-Kamysz mógłby zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera? Najnowszy sondaż wp.pl pokazuje, czy Polacy widzą w liderze PSL lepszego kandydata na szefa rządu niż Donald Tusk.

Transseksualista nie będzie miał dostępu do damskiej toalety dzięki definicji płci z lat sześćdziesiątych XX wieku tylko u nas
Transseksualista nie będzie miał dostępu do damskiej toalety dzięki definicji płci z lat sześćdziesiątych XX wieku

.Amerykańska U.S. Equal Employment Opportunity Commission uznała, że instytucje federalne mogą ograniczać dostęp do łazienek według płci biologicznej określonej przy urodzeniu. Decyzja zapadła po skardze pracownika cywilnego Armii USA i opiera się na interpretacji ustawy o prawach obywatelskich z 1964 r. oraz dekretu prezydenta Donald Trump. Orzeczenie odwraca wcześniejsze stanowisko Komisji z czasów administracji Baracka Obamy.

Trump odwołał sekretarz bezpieczeństwa narodowego USA pilne
Trump odwołał sekretarz bezpieczeństwa narodowego USA

Prezydent USA Donald Trump ogłosił zmianę na stanowisku sekretarza bezpieczeństwa krajowego. Kristi Noem zakończy swoją misję z końcem marca, a kierowanie resortem przejmie republikański senator z Oklahomy Markwayne Mullin.

Pokolenie młodych bardziej konserwatywne niż starsi? Zaskakujące wyniki badania w 29 krajach Wiadomości
Pokolenie młodych bardziej konserwatywne niż starsi? Zaskakujące wyniki badania w 29 krajach

Nowe międzynarodowe badanie Ipsos wskazuje, że mężczyźni z tzw. pokolenia Z częściej niż starsze generacje prezentują tradycyjne podejście do ról kobiet i mężczyzn. Ponad połowa z nich uważa również, że działania na rzecz równości płci zaszły już zbyt daleko.

Rheinmetal planuje promować w Polsce niemiecki BWP Lynx w miejsce polskiego sprzętu? pilne
Rheinmetal planuje promować w Polsce niemiecki BWP Lynx w miejsce polskiego sprzętu?

Niemiecki koncern Rheinmetall coraz wyraźniej promuje w Polsce bojowy wóz piechoty Lynx KF41 jako rozwiązanie dla potrzeb polskiej armii. Pojazd został już publicznie przedstawiony jako alternatywna propozycja dla programu ciężkiego BWP Ratel, który dopiero powstaje w ramach PGZ i HSW.

Atak irańskich dronów na Azerbejdżan. Prezydent zapowiada działania odwetowe pilne
Atak irańskich dronów na Azerbejdżan. Prezydent zapowiada działania odwetowe

Po ataku dronów na lotnisko w azerskiej enklawie Nachiczewan prezydent Ilham Alijew ogłosił postawienie armii w stan najwyższej gotowości i polecił przygotowanie działań odwetowych. Baku oskarża o uderzenie Iran, który stanowczo zaprzecza i twierdzi, że za incydentem stoi Izrael.

Czarzasty zgłasza swoją propozycję, na co wydać miliardy z NBP z ostatniej chwili
Czarzasty zgłasza swoją propozycję, na co wydać miliardy z NBP

W środę prezydent Karol Nawrocki przedstawił alternatywną koncepcję finansowania bezpieczeństwa państwa w związku z objętym mechanizmem warunkowości kredytem z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Włodzimierz Czarzasty postanowił przedstawić swój pomysł na zagospodarowanie środków NBP.

Zełenski wysuwa groźby pod adresem Orbana: „Chłopaki z nim porozmawiają w swoim języku” z ostatniej chwili
Zełenski wysuwa groźby pod adresem Orbana: „Chłopaki z nim porozmawiają w swoim języku”

Jak poinformowało radio RMF, Wołodymyr Zełenski w trakcie konferencji prasowej wyraził nadzieję, że unijna pożyczka dla Ukrainy nie będzie dłużej blokowana. Prezydent powiedział, że wstrzymuje ją "jedna osoba w Unii Europejskiej" i zapowiedział, że "przekaże jej adres ukraińskim Siłom Zbrojnym".

REKLAMA

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.
Sędzia Dariusz Łubowski
Sędzia Dariusz Łubowski / Screen YT Telewizja Republika

Co musisz wiedzieć:

  • Sprawa dotyczy Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) – sędzia Dariusz Łubowski uchylił ENA wobec Marcin Romanowski, powołując się m.in. na interes wymiaru sprawiedliwości oraz okoliczności międzynarodowe.
  • W treści uzasadnienia wyroku pojawiło się określenie „kryptodyktatura”, co spotkało się z ostrą reakcją części przedstawicieli władzy wykonawczej i prokuratury.
  • Po orzeczeniu zmieniono zakres obowiązków sędziego – został odwołany z funkcji administracyjnych i otrzymał zwiększony przydział spraw karnych. Kierownictwo sądu tłumaczy to sytuacją kadrową, krytycy wskazują na możliwy związek z wydanym orzeczeniem.

 

Sędzia Dariusz Łubowski wydał wyrok ws. Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) ws. Marcina Romanowskiego. Użycie słowa „kryptodyktatura” w uzasadnieniu wyroku prawdopodobnie wystarczyło, by sędzia Dariusz Łubowski stał się celem systemowej nagonki.

W kuluarach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz na korytarzach Sądu Okręgowego w Warszawie coraz głośniej mówi się o nowej, bezwzględnej metodzie zarządzania sędziami, którzy nie poddają się politycznym oczekiwaniom. Przypadek sędziego Dariusza Łubowskiego to jaskrawy dowód na to, jak administracyjne decyzje — oficjalnie motywowane „dobrem służby” — stają się narzędziem odwetu za niezależność orzeczniczą i odwagę w krytyce władzy wykonawczej.

 

Orzeczenie, które wywołało furię

Punktem zwrotnym w karierze sędziego Łubowskiego, wieloletniego orzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie, stało się postanowienie z grudnia 2025 roku. Rozpoznając sprawę Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, sędzia Łubowski podjął decyzję o uchyleniu nakazu.

Uzasadnienie tego rozstrzygnięcia stało się jednym z najostrzejszych sędziowskich aktów oskarżenia pod adresem władzy wykonawczej w nowoczesnej historii Polski. Sędzia, powołując się na art. 607b KPK, wskazał, że utrzymywanie ENA narusza interes wymiaru sprawiedliwości. Podniósł przy tym kluczowe fakty: przyznanie Marcinowi Romanowskiemu azylu na Węgrzech, odmowę wydania „czerwonej noty” przez Interpol, naciski polityczne na struktury demokracji, które sędzia wprost określił mianem „kryptodyktatury”.

To właśnie to ostatnie sformułowanie miało doprowadzić do szału ministra Waldemara Żurka i jego otoczenie. Reakcja podległej mu Prokuratury Krajowej była błyskawiczna: uzasadnienie nazwano „oczywiście bezzasadnym”, a sędziego oskarżono o „polityczny aktywizm”. 12 stycznia 2026 roku sędzia został ostatecznie odsunięty od sprawy Romanowskiego.

 

Degradacja na zlecenie resortu

Prawdziwy pokaz siły nastąpił jednak w sferze administracyjnej, wykraczając poza standardowe procedury procesowe. 10 lutego 2026 roku Beata Najjar — wykonująca obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie mimo osiągnięcia wieku emerytalnego — jakby uczyniła zadość sugestiom ministra Waldemara Żurka.

Sędzia Łubowski został odwołany z funkcji Kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego oraz Koordynatora ds. Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka. Decyzja ta uderzyła w wybitnego specjalistę, który od 2018 roku kierował sekcją ds. międzynarodowego prawa karnego, przez 15 lat był delegowany do resortu sprawiedliwości.

- To niewyobrażalny skandal. Represje, jakie dotknęły sędziego Dariusza Łubowskiego nie mają precedensu w historii polskiego sądownictwa, chyba że w czasach stalinowskich. Zdarzenia dotykają sędziego za to, że zachował się w sposób niezawisły. Sędzia Łubowski cieszy się niepodważalnym autorytetem w bardzo różnych, a nawet skrajnych środowiskach prawniczych, co nadaje jego wersji przedstawionej przed KRS wiarygodność. Jako obrońca m.in. w procesie ks. Michała Olszewskiego obawiam się, że podobne próby „ustawiania” spraw mogą mieć miejsce w innych głośnych procesach. Ta sytuacja budzi uzasadnione podejrzenia o stosowanie „metod wschodnich” i tworzenie „ustawionych” składów orzekających.

– twierdzi mecenas Krzysztof Wąsowski.

Forma represji

Sędzia Łubowski w 2022 roku odmówił wydania Białorusi Sciapana Puciły (założyciela NEXTA), za co był ścigany przez reżim Łukaszenki. W 2025 roku zablokował wydanie Niemcom Wołodymyra Żurawlowa, ukraińskiego nurka podejrzanego o zniszczenie gazociągu Nord Stream.

Krajowa Rada Sądownictwa oraz sam sędzia nie mają złudzeń: te działania to „szykany” i forma represji.

 

Metoda na wyczerpanie

Zaledwie trzy tygodnie po wydaniu niewygodnego dla władzy orzeczenia, sędziemu drastycznie zmieniono zakres obowiązków. Choć sędzia odwołał się od tej decyzji prezes sądu, machina ruszyła. Przydział spraw karnych kategorii K zwiększono mu o 75 procent. W środowisku sędziowskim taki ruch nazywa się „blokadą” — sędzia zostaje zasypany tysiącami stron akt, co de facto izoluje go od istotnych orzeczniczo spraw na całe lata.

Jak te działania tłumaczy kierownictwo sądu? SSO Anna Ptaszek, rzecznik prasowa SO w Warszawie ds. karnych, w oficjalnej odpowiedzi przyznaje, że nie podjęto nawet próby dialogu z sędzią: - Kierownictwo Sądu nie odbyło rozmowy z SSO Dariuszem Łubowskim na temat jego dalszego orzekania w sekcji postępowania międzynarodowego.

Dalej rzecznik argumentuje, że zmiany wynikają wyłącznie z kwestii technicznych:

- Decyzja o zmianie zakresu obowiązków wynika z bardzo trudnej sytuacji kadrowej pionu karnego, zarówno w pierwszej, jak i drugiej instancji. Tylko w ostatnim miesiącu zostały uruchomione procedury związane z przeniesieniem służbowym trzech sędziów do orzekania w innych sądach, odwołano z delegacji do naszego Sądu jednego sędziego.

Według oficjalnego stanowiska sądu, uderzenie w sędziego Łubowskiego to jedynie: „Racjonalizacja zarządzania dostępnymi kadrami, a szczególnie konieczność równomiernego obciążenia pracą wszystkich osób dostępnych, wymagała przydzielenia Sędziemu Dariuszowi Łubowskiemu dodatkowych obowiązków”.

 

Efekt mrożący

Analiza faktów i chronologii nie pozostawia jednak wątpliwości — mamy do czynienia z systemowym mechanizmem zastraszania. Sędzia, który krytykuje władzę, musi liczyć się z „miękkimi represjami”: degradacją finansową, utratą funkcji i administracyjnym „zasypaniem” aktami.

To jasny sygnał dla całego środowiska sędziowskiego: niezależność ma swoją cenę. Spór o praworządność w Polsce przeniósł się z sal rozpraw do gabinetów prezesów sądów, gdzie przy pomocy „podziału czynności” próbuje się likwidować resztki sędziowskiej autonomii.

 

Lista pytań, na które nie uzyskaliśmy odpowiedzi SO w Warszawie

  1. Czy przewodnicząca VIII wydziału karnego odbyła rozmowę z sędzią Łubowskim?
  2. Dlaczego - skoro jest problem kadrowy w sądzie - nie dopuści się do orzekania 10 sędziów skierowanych do tzw. sekcji którzy dotychczas orzekali w wydziałach karnych pierwszoinstanych.
  3. Czy prawdą jest, że kierownictwo poszukuje innego sędziego do wzmocnienia sekcji postępowań międzynarodowych?
  4. Kto ma być tym sędzią i jakie jest doświadczenie tego sędziego w sprawach ze stosunków międzynarodowych
  5. Z czego wynika to, że do zmiany podziału czynności sędziego Lubowskiego doszło 3 tygodnie po orzeczeniu o uchyleniu ENA wobec Marcina Romanowskiego i po jednoznacznym stanowisku Ministra Sprawiedliwości oczekującego odsunięcia go od orzekania, choć przez 2 lata nowe kierownictwo sądu nie widziało takiej potrzeby?


 

Polecane