8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu

Rodzice zastępczy oraz ich 39-letni znajomy, którzy w piątek usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem, na najbliższe 3 miesiące trafią do aresztu - zadecydował w sobotę Sąd Rejonowy w Zgierzu.
Radiowóz / zdjęcie poglądowe
Radiowóz / zdjęcie poglądowe / policja.pl

Co musisz wiedzieć?

  • Sąd Rejonowy w Zgierzu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla rodziców zastępczych oraz ich 39-letniego znajomego podejrzanych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem. 
  • Według prokuratury dziecko było bite, poniżane i karane m.in. wystawianiem na mróz; miało liczne obrażenia ciała. 
  • Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia

 

8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu

O decyzji sądu, podjętej na wniosek prokuratury, poinformował PAP prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Wyjaśnił, że prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie podejrzanych z uwagi na groźbę matactwa z ich strony oraz na możliwość wymierzenia surowej kary pozbawienia wolności i związaną z tym obawę ucieczki. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim podopiecznym usłyszeli w piątek w Prokuraturze Rejonowej w Zgierzu 31-latka i 40-latek, będący rodziną zastępczą dziecka, a także ich 39-letni znajomy.

- Z zebranego materiału dowodowego wynika, że w tej rodzinie zastępczej dochodziło do różnych form znęcania się psychicznego oraz fizycznego nad chłopcem. Lżono go, używano wobec niego obraźliwych słów, ale także bito go po całym ciele drewnianymi przedmiotami oraz stosowano wobec niego kary, typu - klęczenie nago, trzymanie nad sobą przedmiotów albo wystawianie na mróz. Chłopiec był karany między innymi za to, że nie znalazł skarpetek do pary bądź też zapomniał wyprowadzić psa

- opisał wydarzenia w domu podejrzanych prokurator Jasiak.

Dodał, że matka zastępcza nie przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i złożyła wyjaśnienia, które w ocenie prokuratury są sprzeczne z zebranymi dowodami. Natomiast 39-letni mężczyzna, znajomy rodziców zastępczych nie przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, ale przyznał się do stosowania różnych form określonych przez niego jako „wychowawcze”. Wobec całej trójki prokuratura zdecydowała o skierowaniu do sądu wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując m.in. na obawę matactwa.

 

Prokuratura prowadzi śledztwo

Śledztwo w sprawie znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad ośmioletnim chłopcem nadzorują prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Zgierzu. Sprawa wyszła na jaw, gdy zgierscy policjanci pojawili się w mieszkaniu rodziny zastępczej w środę po doniesieniu przekazanym przez komendę z powiatu myślenickiego. Zastępczy rodzice wraz z dziećmi spędzali tam ferie. Policję zaalarmowała osoba, która sfilmowała komórką 8-latka; dziecko przy kilkunastostopniowym mrozie przebywało na zewnątrz ubrane tylko w piżamę i skarpety.

- Rodzice zastępczy skłamali policjantom, że przybrany syn przebywał u innego członka rodziny, podczas gdy w czasie trwania kontroli wszedł do mieszkania. Miał liczne obrażenia na całym ciele. Sińce były widoczne na głowie, plecach, a przy szczegółowych oględzinach ujawniono je także na klatce piersiowej oraz na pośladkach

- powiedział rzecznik prokuratury.

Dodał, że chłopiec został wysłuchany w „niebieskim pokoju” w obecności sędziego i psychologa.

- Na tej podstawie biegły sporządził kompleksową opinię, w której opisał obrażenia zaistniałe u dziecka. Stwierdził jednoznacznie, że są one związane z przemocą domową w bardzo ciężkiej formie. Wszystkie zeznania, które dzisiaj dziecko złożyło przed sądem, zostały potwierdzone również w obiektywnej opinii biegłego

- dodał prokurator Jasiak.

Podobnej procedurze wysłuchania w „niebieskim pokoju” poddane zostaną także pozostałe dzieci przebywające w tej rodzinie zastępczej. Jeśli z ich opisu wydarzeń będzie wynikać, że i one były pokrzywdzone, prokurator rozważy rozszerzenie zarzutów wobec podejrzanych osób. Policjanci już podczas interwencji dowiedzieli się od dzieci, że obecny w mieszkaniu 39-latek, gdy jest zdenerwowany, bije je i krzyczy na nie. Dlatego początkowo zatrzymali 31-latkę oraz 39-latka, a w toku dalszych czynności także 40-latka.

 

Dzieci trafiły do innych opiekunów

Wszyscy podopieczni, łącznie ośmioro dzieci w wieku od 1 do 10 lat (siedmioro wychowanków rodziny zastępczej i córka zatrzymanego 39-latka) znaleźli się pod pieczą innych opiekunów przy współpracy z sądem rodzinnym oraz z ośrodkami pomocy społecznej.

Informację dotyczącą statusu rodziny zastępczej, w której znęcano się nad dzieckiem, przekazało PAP w piątek Starostwo Powiatowe w Zgierzu. Wynika z niej, że nadzór nad rodziną sprawował Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach na Śląsku.

- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu nie miało zawartej umowy z przedmiotową rodziną, nie sprawowało nad nią nadzoru ani nie było informowane przez OPS w Świętochłowicach o kolejnych dzieciach umieszczanych w tej rodzinie przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach

- podkreślił rzecznik Starostwa Powiatowego w Zgierzu Jacek Czekalski.

Jak dodał, szczególnie istotne jest to, że po przeprowadzce z Łodzi na teren powiatu zgierskiego osoby, które potem sprawowały pieczę nad siedmiorgiem dzieci, ubiegały się w tamtejszym PCPR o uzyskanie statusu rodziny zastępczej zawodowej.

- Z uwagi na szereg uwarunkowań - w tym nieprzestrzeganie wcześniej zawartych ustaleń - wydana została decyzja odmowna. Na ocenę miały wpływ także działania polegające na równoległym ubieganiu się o status rodziny zawodowej w innych, odległych powiatach, co rodziło uzasadnione wątpliwości co do intencji - w tym chęci ograniczenia nadzoru - wyjaśnił rzecznik zgierskiego starostwa.

Według Czekalskiego o wydanej negatywnej opinii oraz przyczynach jej sporządzenia poinformowane zostały właściwe jednostki, w tym Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach.

- Pomimo przekazanych informacji, tamtejsza jednostka przyznała rodzinie status rodziny zastępczej zawodowej oraz umieściła pod jej opieką kolejne dzieci - zaznaczył.


 

POLECANE
Polskie wojska w Iranie? Tusk zabrał głos z ostatniej chwili
Polskie wojska w Iranie? Tusk zabrał głos

Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Mamy inne zadania w ramach NATO. Dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych jak i morskich – powiedział we wtorek, przed posiedzeniem rządu, premier Donald Tusk.

Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy z ostatniej chwili
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy

Straż Graniczna opublikowała najnowsze dane dotyczące sytuacji na granicach Polski. 16 marca 2026 r. Straż Graniczna skontrolowała łącznie ponad 8,5 tys. osób na granicach z Litwą i Niemcami. Poinformowano też o sytuacji na granicy z Białorusią.

Nowa inicjatywa w Europie. Trzy państwa planują współpracę ws. zakupu uzbrojenia pilne
Nowa inicjatywa w Europie. Trzy państwa planują współpracę ws. zakupu uzbrojenia

Wielka Brytania, Holandia i Finlandia analizują stworzenie wspólnego mechanizmu zakupu uzbrojenia. Celem jest przyspieszenie inwestycji obronnych i zwiększenie dostępności sprzętu wojskowego.

Izrael: Nie żyje szef Rady Bezpieczeństwa Iranu z ostatniej chwili
Izrael: Nie żyje szef Rady Bezpieczeństwa Iranu

Izraelski minister obrony Israel Kac poinformował we wtorek, że szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani zginął w nocy w ataku armii Izraela. Dodatkowo potwierdził śmierć Golamrezy Solejmaniego, przywódcy paramilitarnej organizacji irańskiej Basidż.

Koalicja wymyśliła trzy warianty ominięcia prezydenta ws. sędziów do TK z ostatniej chwili
Koalicja wymyśliła trzy warianty ominięcia prezydenta ws. sędziów do TK

Koalicja rządząca analizuje możliwe działania w sytuacji, gdy prezydent nie odbierze ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W grze są trzy warianty, jednak każdy z nich budzi poważne wątpliwości.

Sikorski atakuje prezydenta: Nie ma wiedzy do zajmowania się polityką europejską z ostatniej chwili
Sikorski atakuje prezydenta: "Nie ma wiedzy do zajmowania się polityką europejską"

Wpis Radosława Sikorskiego wywołał kolejną odsłonę sporu o kompetencje w polityce europejskiej. Szef MSZ skrytykował działania prezydenta w związku z jego stanowiskiem przed Radą Europejską.

Jasne stanowisko prezydenta ws. ETS. Dokument trafił do Donalda Tuska z ostatniej chwili
Jasne stanowisko prezydenta ws. ETS. Dokument trafił do Donalda Tuska

Prezydent Karol Nawrocki przedstawił swoje stanowisko w sprawie systemu ETS, wskazując na jego negatywne skutki dla gospodarki i portfeli Polaków. Dokument trafił do Donalda Tuska przed ważnym posiedzeniem Rady Europejskiej.

Kryzys na Kubie. Ambasada wydała komunikat dla turystów Wiadomości
Kryzys na Kubie. Ambasada wydała komunikat dla turystów

Zawieszenie połączeń lotniczych i narastający kryzys energetyczny na Kubie zmuszają do ostrożności. Polska ambasada w Hawanie apeluje do podróżnych o bieżące sprawdzanie informacji przed wyjazdem.

Burza po materiale TVN. Bohaterowie reportażu budzą wątpliwości z ostatniej chwili
Burza po materiale TVN. Bohaterowie reportażu budzą wątpliwości

Ponad 200 skarg wpłynęło do KRRiT po emisji materiału o rynku mieszkań w „Faktach” TVN. Widzowie kwestionują rzetelność przekazu i wskazują na możliwe wprowadzanie odbiorców w błąd.

Iran zaatakował Dohę i Dubaj. Alarmy dla mieszkańców z ostatniej chwili
Iran zaatakował Dohę i Dubaj. Alarmy dla mieszkańców

Seria eksplozji w Dosze i Dubaju była efektem przechwytywania rakiet i dronów przez systemy obrony powietrznej. Władze kilku państw regionu potwierdziły działania przeciwko atakom przypisywanym Iranowi.

REKLAMA

8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu

Rodzice zastępczy oraz ich 39-letni znajomy, którzy w piątek usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem, na najbliższe 3 miesiące trafią do aresztu - zadecydował w sobotę Sąd Rejonowy w Zgierzu.
Radiowóz / zdjęcie poglądowe
Radiowóz / zdjęcie poglądowe / policja.pl

Co musisz wiedzieć?

  • Sąd Rejonowy w Zgierzu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla rodziców zastępczych oraz ich 39-letniego znajomego podejrzanych o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem. 
  • Według prokuratury dziecko było bite, poniżane i karane m.in. wystawianiem na mróz; miało liczne obrażenia ciała. 
  • Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia

 

8-letni chłopiec ofiarą przemocy. Troje podejrzanych trafi do aresztu

O decyzji sądu, podjętej na wniosek prokuratury, poinformował PAP prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Wyjaśnił, że prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie podejrzanych z uwagi na groźbę matactwa z ich strony oraz na możliwość wymierzenia surowej kary pozbawienia wolności i związaną z tym obawę ucieczki. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim podopiecznym usłyszeli w piątek w Prokuraturze Rejonowej w Zgierzu 31-latka i 40-latek, będący rodziną zastępczą dziecka, a także ich 39-letni znajomy.

- Z zebranego materiału dowodowego wynika, że w tej rodzinie zastępczej dochodziło do różnych form znęcania się psychicznego oraz fizycznego nad chłopcem. Lżono go, używano wobec niego obraźliwych słów, ale także bito go po całym ciele drewnianymi przedmiotami oraz stosowano wobec niego kary, typu - klęczenie nago, trzymanie nad sobą przedmiotów albo wystawianie na mróz. Chłopiec był karany między innymi za to, że nie znalazł skarpetek do pary bądź też zapomniał wyprowadzić psa

- opisał wydarzenia w domu podejrzanych prokurator Jasiak.

Dodał, że matka zastępcza nie przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i złożyła wyjaśnienia, które w ocenie prokuratury są sprzeczne z zebranymi dowodami. Natomiast 39-letni mężczyzna, znajomy rodziców zastępczych nie przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, ale przyznał się do stosowania różnych form określonych przez niego jako „wychowawcze”. Wobec całej trójki prokuratura zdecydowała o skierowaniu do sądu wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując m.in. na obawę matactwa.

 

Prokuratura prowadzi śledztwo

Śledztwo w sprawie znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad ośmioletnim chłopcem nadzorują prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Zgierzu. Sprawa wyszła na jaw, gdy zgierscy policjanci pojawili się w mieszkaniu rodziny zastępczej w środę po doniesieniu przekazanym przez komendę z powiatu myślenickiego. Zastępczy rodzice wraz z dziećmi spędzali tam ferie. Policję zaalarmowała osoba, która sfilmowała komórką 8-latka; dziecko przy kilkunastostopniowym mrozie przebywało na zewnątrz ubrane tylko w piżamę i skarpety.

- Rodzice zastępczy skłamali policjantom, że przybrany syn przebywał u innego członka rodziny, podczas gdy w czasie trwania kontroli wszedł do mieszkania. Miał liczne obrażenia na całym ciele. Sińce były widoczne na głowie, plecach, a przy szczegółowych oględzinach ujawniono je także na klatce piersiowej oraz na pośladkach

- powiedział rzecznik prokuratury.

Dodał, że chłopiec został wysłuchany w „niebieskim pokoju” w obecności sędziego i psychologa.

- Na tej podstawie biegły sporządził kompleksową opinię, w której opisał obrażenia zaistniałe u dziecka. Stwierdził jednoznacznie, że są one związane z przemocą domową w bardzo ciężkiej formie. Wszystkie zeznania, które dzisiaj dziecko złożyło przed sądem, zostały potwierdzone również w obiektywnej opinii biegłego

- dodał prokurator Jasiak.

Podobnej procedurze wysłuchania w „niebieskim pokoju” poddane zostaną także pozostałe dzieci przebywające w tej rodzinie zastępczej. Jeśli z ich opisu wydarzeń będzie wynikać, że i one były pokrzywdzone, prokurator rozważy rozszerzenie zarzutów wobec podejrzanych osób. Policjanci już podczas interwencji dowiedzieli się od dzieci, że obecny w mieszkaniu 39-latek, gdy jest zdenerwowany, bije je i krzyczy na nie. Dlatego początkowo zatrzymali 31-latkę oraz 39-latka, a w toku dalszych czynności także 40-latka.

 

Dzieci trafiły do innych opiekunów

Wszyscy podopieczni, łącznie ośmioro dzieci w wieku od 1 do 10 lat (siedmioro wychowanków rodziny zastępczej i córka zatrzymanego 39-latka) znaleźli się pod pieczą innych opiekunów przy współpracy z sądem rodzinnym oraz z ośrodkami pomocy społecznej.

Informację dotyczącą statusu rodziny zastępczej, w której znęcano się nad dzieckiem, przekazało PAP w piątek Starostwo Powiatowe w Zgierzu. Wynika z niej, że nadzór nad rodziną sprawował Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach na Śląsku.

- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu nie miało zawartej umowy z przedmiotową rodziną, nie sprawowało nad nią nadzoru ani nie było informowane przez OPS w Świętochłowicach o kolejnych dzieciach umieszczanych w tej rodzinie przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach

- podkreślił rzecznik Starostwa Powiatowego w Zgierzu Jacek Czekalski.

Jak dodał, szczególnie istotne jest to, że po przeprowadzce z Łodzi na teren powiatu zgierskiego osoby, które potem sprawowały pieczę nad siedmiorgiem dzieci, ubiegały się w tamtejszym PCPR o uzyskanie statusu rodziny zastępczej zawodowej.

- Z uwagi na szereg uwarunkowań - w tym nieprzestrzeganie wcześniej zawartych ustaleń - wydana została decyzja odmowna. Na ocenę miały wpływ także działania polegające na równoległym ubieganiu się o status rodziny zawodowej w innych, odległych powiatach, co rodziło uzasadnione wątpliwości co do intencji - w tym chęci ograniczenia nadzoru - wyjaśnił rzecznik zgierskiego starostwa.

Według Czekalskiego o wydanej negatywnej opinii oraz przyczynach jej sporządzenia poinformowane zostały właściwe jednostki, w tym Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach.

- Pomimo przekazanych informacji, tamtejsza jednostka przyznała rodzinie status rodziny zastępczej zawodowej oraz umieściła pod jej opieką kolejne dzieci - zaznaczył.



 

Polecane