Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę

19 stycznia 1945 roku Armia Krajowa została rozwiązana, ale dla tysięcy jej żołnierzy wojna o wolną Polskę wcale się nie skończyła. Zamiast pokoju przyszła nowa okupacja, a zamiast rozkazu – decyzja o dalszej walce. Kiedy naprawdę zakończyła się epopeja AK i dlaczego jej koniec trwał jeszcze lata?
Ppłk. Łukasz Ciepliński, zamordowany przez komunistów szef IV Zarządu WiN
Ppłk. Łukasz Ciepliński, zamordowany przez komunistów szef IV Zarządu WiN / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć:

  • 19 stycznia 1945 r. Armia Krajowa została formalnie rozwiązana, ale nie oznaczało to końca walki o niepodległość – wielu żołnierzy kontynuowało opór wobec władzy komunistycznej.
  • AK odrodziła się pod nowymi strukturami, m.in. jako Delegatura Sił Zbrojnych i Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), zachowując ciągłość dowódczą i ideową.
  • Symbolicznym końcem epopei AK był 1 marca 1951 r., gdy w więzieniu UB zamordowano przywódców IV Zarządu WiN.

 

19 stycznia 1945 r. nie był końcem walki Polaków o wolność. Choć formalnie ostatni komendant główny Armii Krajowej, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, wydał wówczas rozkaz o rozwiązaniu AK, wkrótce odrodziła się ona pod nowymi nazwami: Delegatury Sił Zbrojnych Rządu na Kraj, i ostatecznie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. 

Tak jak 14 lutego 1942 r. nie jest tylko datą powstania Armii Krajowej. To moment przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. A wcześniej istniała jeszcze – od 27 września 1939 r., kiedy wciąż broniła się oblężona Warszawa - Służba Zwycięstwu Polski, co pokazuje ciągłość polskiego oporu.

 

Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość

Kolejni komendanci Zrzeszenia WiN – płk Jan Rzepecki, płk Franciszek Niepokólczycki, ppłk Wincenty Kwieciński i w końcu ppłk Łukasz Ciepliński są następnymi komendantami AK. Wszyscy byli dowódcami Armii Krajowej, którzy po 1945 r. kontynuowali walkę z drugim sowieckim okupantem. Była to ciągłość personalna, strukturalna i – co najważniejsze – ideowa, wyrażająca się niezmiennie w tradycyjnej polskiej triadzie: Bóg, Honor, Ojczyzna. W terenie – finalnie do 1952 r. - działała 5 Wileńska Brygada AK mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

 

Dlaczego Armia Krajowa była największą podziemną armią w Europie

Fenomenem AK jest bez wątpienia liczebność. W skład tej największej podziemnej armii okupowanej Europy wchodziło około 200 organizacji wojskowych. W okresie maksymalnej zdolności bojowej, w lecie 1944 r., skupiała ok. 380 tysięcy żołnierzy. Organizacja miała charakter ogólnonarodowy i ponadpartyjny, swoim członkom stawiała wysokie wymagania.

Warto również podkreślić, że Armia Krajowa nie była wyizolowana, ale umocowana w wielkiej strukturze Polskiego Państwa Podziemnego i podporządkowana legalnemu polskiemu rządowi na wychodźstwie. Mimo, że AK działała w warunkach partyzanckich, faktycznie była armią. Dlatego tylko prześmiewcy uznają dowódców AK – zawodowych oficerów z wysokimi stopniami wojskowymi - za „komendantów polowych”.

Fenomen formacji polegał też na tym, że działała ona na wielu płaszczyznach. Prowadziła akcje zbrojne, dywersyjne, wywiad, kontrwywiad, propagandę. Likwidowała groźnych funkcjonariuszy, jak Franz Kutschera, czy konfidentów Gestapo i szmalcowników. Przecież to żołnierze AK rozpracowali niemiecką tajną broń: V2.
Po 19 stycznia 1945 r. wielu AK-owców nie tylko nie złożyło broni, ale odrzucało jakiekolwiek dogadywanie się z nowym, sowieckim okupantem. I tak 12 sierpnia 1945 r. kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, twórca i dowódca poakowskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego, wydał "List otwarty" do płk Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław", w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i apelował o dalszą walkę przeciwko komunistom.

 

Data, która symbolicznie zamknęła epokę AK

Symbolicznym końcem istnienia nie tylko Zrzeszenia WiN, ale de facto Armii Krajowej był tragiczny 1 marca 1951 r., kiedy w katowni UB przy ul. Rakowieckiej w Warszawie komuniści zamordowali dowódców IV Zarządu WiN.

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", Dlaczego to ważne dzisiaj" i śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dzisiaj

  • Pokazuje, że II wojna światowa dla Polski nie skończyła się w 1945 roku, a wolność nie przyszła wraz z „wyzwoleniem” – to klucz do zrozumienia polskiej pamięci historycznej i sporów o narrację XX wieku.
  • Wyjaśnia genezę pojęcia „żołnierze wyklęci”, które bez kontekstu powojennej kontynuacji AK bywa uproszczone lub instrumentalizowane w debacie publicznej.
  • Uświadamia ciągłość państwa podziemnego i etosu niepodległościowego, który do dziś wpływa na polskie myślenie o suwerenności, bezpieczeństwie i relacjach z Rosją i Niemcami.

 

POLECANE
Tomasz Kammel zaatakowany przez wandala w centrum Warszawy Wiadomości
Tomasz Kammel zaatakowany przez wandala w centrum Warszawy

W piątek wieczorem Tomasz Kammel, dziennikarz i prezenter telewizyjny, natknął się w centrum Warszawy na mężczyznę, który niszczył elewację budynku sprayem. Po tym, gdy zwrócił mu uwagę, prezenter został zwyzywany, a następnie zaatakowany. „Powiedzcie, to jeszcze bunt, czy już zwykłe niszczenie?” - pyta Kammel.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS poinformował o usunięciu roboczych wniosków z PUE w związku z uruchomieniem nowego portalu eZUS dla płatników składek – informuje w komunikacie ZUS.

Odkryto „galaktykę widmo”. Prawie cała składa się z ciemnej materii Wiadomości
Odkryto „galaktykę widmo”. Prawie cała składa się z ciemnej materii

Astronomowie poinformowali o odkryciu niezwykłej galaktyki o nazwie CDG-2. To tzw. „galaktyka widmo”, ponieważ jest prawie niewidoczna - praktycznie nie emituje światła. O odkryciu poinformowała NASA.

Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie z ostatniej chwili
Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie

„Niemcy modernizują Bundeswehrę na najwyższym możliwym poziomie, kupując top-tier technologie z USA, a równolegle budują europejski 'parasol bezpieczeństwa' z własnych i francuskich systemów” - wskazuje gen. bryg. Dariusz Wroński.

Pożar w domy pomocy społecznej. Tragiczne wieści z ostatniej chwili
Pożar w domy pomocy społecznej. Tragiczne wieści

W sobotę w domu pomocy społecznej w Szczawnie w woj. lubuskim wybuchł pożar. Jedna osoba zmarła, a dziewięć zostało poszkodowanych. Przyczyna pożaru nie jest znana.

Imigrant zgwałcił seniorkę. Dostał rok i nie zostanie deportowany z ostatniej chwili
Imigrant zgwałcił seniorkę. Dostał rok i nie zostanie deportowany

Jak poinformował portal Telewizji Republika, 48-letni Syryjczyk, obywatel Szwecji od października 2024, który pracował jako opiekun domowy, dokonał seksualnego molestowania 80-letniej kobiety w jej własnym domu w Vänersborg.

Jak żyje się za Tuska? Jest sondaż z ostatniej chwili
Jak żyje się za Tuska? Jest sondaż

33,2 proc. badanych ocenia swój poziom życia po wyborach parlamentarnych 2023 jako gorszy, a 28,2 proc. jako lepszy – wynika z sondażu UCE Research dla Onetu.

Guardian: CIA i MI6 przejęły plany Putina dotyczące Ukrainy, ale nikt im nie uwierzył z ostatniej chwili
Guardian: CIA i MI6 przejęły plany Putina dotyczące Ukrainy, ale nikt im nie uwierzył

Brytyjski „Guardian” opublikował artykuł, w którym wyjaśnia, jak to się stało, że raporty amerykańskich i brytyjskich służb o planowanej przez Rosję agresji na Ukrainę zostały zlekceważone.

Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego

Mieszkańcy 21 miejscowości w powiecie ostrowskim są pozbawieni wody zdatnej do picia do odwołania. Powodem jest skażenie studni w gminie Raszków różnymi bakteriami.

Karambol na S3. Wielu rannych z ostatniej chwili
Karambol na S3. Wielu rannych

Pięć osób zostało poszkodowanych w zderzeniu pięciu aut osobowych i dwóch ciężarówek na trasie ekspresowej S3 na węźle Głogów Południe. Trasa w miejscu wypadku jest nieprzejezdna.

REKLAMA

Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę

19 stycznia 1945 roku Armia Krajowa została rozwiązana, ale dla tysięcy jej żołnierzy wojna o wolną Polskę wcale się nie skończyła. Zamiast pokoju przyszła nowa okupacja, a zamiast rozkazu – decyzja o dalszej walce. Kiedy naprawdę zakończyła się epopeja AK i dlaczego jej koniec trwał jeszcze lata?
Ppłk. Łukasz Ciepliński, zamordowany przez komunistów szef IV Zarządu WiN
Ppłk. Łukasz Ciepliński, zamordowany przez komunistów szef IV Zarządu WiN / Wikipedia domena publiczna

Co musisz wiedzieć:

  • 19 stycznia 1945 r. Armia Krajowa została formalnie rozwiązana, ale nie oznaczało to końca walki o niepodległość – wielu żołnierzy kontynuowało opór wobec władzy komunistycznej.
  • AK odrodziła się pod nowymi strukturami, m.in. jako Delegatura Sił Zbrojnych i Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), zachowując ciągłość dowódczą i ideową.
  • Symbolicznym końcem epopei AK był 1 marca 1951 r., gdy w więzieniu UB zamordowano przywódców IV Zarządu WiN.

 

19 stycznia 1945 r. nie był końcem walki Polaków o wolność. Choć formalnie ostatni komendant główny Armii Krajowej, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, wydał wówczas rozkaz o rozwiązaniu AK, wkrótce odrodziła się ona pod nowymi nazwami: Delegatury Sił Zbrojnych Rządu na Kraj, i ostatecznie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. 

Tak jak 14 lutego 1942 r. nie jest tylko datą powstania Armii Krajowej. To moment przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. A wcześniej istniała jeszcze – od 27 września 1939 r., kiedy wciąż broniła się oblężona Warszawa - Służba Zwycięstwu Polski, co pokazuje ciągłość polskiego oporu.

 

Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość

Kolejni komendanci Zrzeszenia WiN – płk Jan Rzepecki, płk Franciszek Niepokólczycki, ppłk Wincenty Kwieciński i w końcu ppłk Łukasz Ciepliński są następnymi komendantami AK. Wszyscy byli dowódcami Armii Krajowej, którzy po 1945 r. kontynuowali walkę z drugim sowieckim okupantem. Była to ciągłość personalna, strukturalna i – co najważniejsze – ideowa, wyrażająca się niezmiennie w tradycyjnej polskiej triadzie: Bóg, Honor, Ojczyzna. W terenie – finalnie do 1952 r. - działała 5 Wileńska Brygada AK mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

 

Dlaczego Armia Krajowa była największą podziemną armią w Europie

Fenomenem AK jest bez wątpienia liczebność. W skład tej największej podziemnej armii okupowanej Europy wchodziło około 200 organizacji wojskowych. W okresie maksymalnej zdolności bojowej, w lecie 1944 r., skupiała ok. 380 tysięcy żołnierzy. Organizacja miała charakter ogólnonarodowy i ponadpartyjny, swoim członkom stawiała wysokie wymagania.

Warto również podkreślić, że Armia Krajowa nie była wyizolowana, ale umocowana w wielkiej strukturze Polskiego Państwa Podziemnego i podporządkowana legalnemu polskiemu rządowi na wychodźstwie. Mimo, że AK działała w warunkach partyzanckich, faktycznie była armią. Dlatego tylko prześmiewcy uznają dowódców AK – zawodowych oficerów z wysokimi stopniami wojskowymi - za „komendantów polowych”.

Fenomen formacji polegał też na tym, że działała ona na wielu płaszczyznach. Prowadziła akcje zbrojne, dywersyjne, wywiad, kontrwywiad, propagandę. Likwidowała groźnych funkcjonariuszy, jak Franz Kutschera, czy konfidentów Gestapo i szmalcowników. Przecież to żołnierze AK rozpracowali niemiecką tajną broń: V2.
Po 19 stycznia 1945 r. wielu AK-owców nie tylko nie złożyło broni, ale odrzucało jakiekolwiek dogadywanie się z nowym, sowieckim okupantem. I tak 12 sierpnia 1945 r. kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, twórca i dowódca poakowskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego, wydał "List otwarty" do płk Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław", w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i apelował o dalszą walkę przeciwko komunistom.

 

Data, która symbolicznie zamknęła epokę AK

Symbolicznym końcem istnienia nie tylko Zrzeszenia WiN, ale de facto Armii Krajowej był tragiczny 1 marca 1951 r., kiedy w katowni UB przy ul. Rakowieckiej w Warszawie komuniści zamordowali dowódców IV Zarządu WiN.

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", Dlaczego to ważne dzisiaj" i śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dzisiaj

  • Pokazuje, że II wojna światowa dla Polski nie skończyła się w 1945 roku, a wolność nie przyszła wraz z „wyzwoleniem” – to klucz do zrozumienia polskiej pamięci historycznej i sporów o narrację XX wieku.
  • Wyjaśnia genezę pojęcia „żołnierze wyklęci”, które bez kontekstu powojennej kontynuacji AK bywa uproszczone lub instrumentalizowane w debacie publicznej.
  • Uświadamia ciągłość państwa podziemnego i etosu niepodległościowego, który do dziś wpływa na polskie myślenie o suwerenności, bezpieczeństwie i relacjach z Rosją i Niemcami.


 

Polecane