Pikieta pracowników JSW Koks. „Nasza firma tonie”
Co musisz wiedzieć:
- Kilkaset osób wzięło udział w pikiecie przed Koksownią Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej.
- Pracownicy JSW Koks obawiają się o przyszłość spółki i miejsc pracy.
"Pracownicy chcą wiedzieć, w jakim miejscu jest nasza firma"
Pracownicy chcą przede wszystkim wiedzieć, w jakim miejscu jest nasza firma. Nie zgadzamy się na zwolnienia i redukcje
– powiedział podczas akcji protestacyjnej Piotr Górecki, szef Solidarności w JSW Koks.
Chcemy utrzymać miejsca pracy. Tu są rodziny, młodzi pracownicy zatrudnieni na płacy minimalnej. To jest przemysł ciężki. Ci ludzie zasługują na godne warunki
– wskazał przewodniczący.

Spotkanie z zarządem
Akcja protestacyjna rozpoczęła się się od przemarszu pracowników między budynkami dąbrowskiej koksowni. Następnie protestujący wyszli przed bramę główną koksowni, gdzie wcześniej zgromadzili się członkowie Solidarności z innych zakładów i branż, którzy przyjechali wesprzeć protest załogi JSW Koks.
Delegacja Solidarności spotkała się z zarządem spółki. Podczas rozmów doszło do wstępnego zbliżenia stanowisk w sprawie postulatu związkowców dotyczącego utrzymania miesięcznych premii dla pracowników. Wcześniej – jak informowała Solidarność w JSW Koks – pracodawca zapowiedział wstrzymanie wypłaty premii, które od lat były traktowane przez pracowników jako część ich comiesięcznych zarobków. Jak podkreślali związkowcy, pozbawienie pracowników tego składnika wynagrodzenia oznaczałoby w praktyce obniżkę płac o 500 zł brutto.
"Nikt nas nie chce ratować"
Po spotkaniu z przedstawicielami zarządu spółki Piotr Górecki zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że załoga spółki boi się o jej przyszłość i miejsca pracy
Chwalą się naszym produktem, że jesteśmy na światowym poziomie, a nasza firma tonie. Polityka handlowa jest taka, że my nawet nie biorąc wynagrodzenia przez cały rok i tak przyniesiemy minus dla tej firmy. Nikt nas nie chce ratować
– mówił przewodniczący.

Wskazał, że spółka finalizuje dwie potężne inwestycje, czyli najnowocześniejszą w Europie baterię koksowniczą w Dąbrowie Górniczej oraz kogeneracyjny blok energetyczny zasilany gazem koksowniczym w Radlinie. Związkowcy obawiają się, że te aktywa podobnie jak cała spółka JSW Koks niebawem mogą zostać sprzedane. – Być może to jest szykowane pod to, żeby nas sprzedać. Zmieniają prezesów, a my toniemy – zaznaczył szef Solidarności w JSW koks.
JSW Koks jest częścią grupy kapitałowej JSW. Spółka zatrudnia łącznie ok. 2400 pracowników. W jej skład wchodzą trzy koksownie: Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, Radlin i Jadwiga w Zabrzu. W 2024 JSW Koks wyprodukowała 3 mln ton koksu, zużywając do tego ponad 5 mln ton węgla koksowego wydobytego w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Szokujące okoliczności procedowania SAFE w Sejmie. Przemysław Wipler ujawnia




